Komentarze walutowe
Analizy i prognozy rynku walutowego
Euro waluta, EUR
Aspekty prawne forex
Notowania walut
Sygnały forex daytrading
Dział dla Traderów
Wiadomości finasowe i gospodarcze
Tygodnik Inwestora
Surowce
Reklama
Najnowsze
Dalsze spadki euro
Złoto cennym składnikiem rezerw
Sesja pod znakiem odreagowania
Waluty świata: Raport popołudniowy
Rynek złotego: komentarz popołudniowy
Złe dane bez wpływu na EUR/USD
Rynki finansowe w obliczu napływających danych makroekonomicznych
Jen i frank na rekordowych poziomach
Najpopularniejsze
Szukaj
Artykuł
Polska lepiej oceniana przez inwestorów
11.03.2010 10:14 czwartekRYNEK MIĘDZYNARODOWY
Podczas wczorajszej sesji za Oceanem główne indeksy giełdowe zakończyły dzień na plusach, choć wzrosty nie były w niektórych przypadkach zbyt imponujące (DJI +0,03%). Warto jednak podkreślić, że parkiet w Tokio po nieznacznym spadku wczoraj, dzisiaj zanotował prawie 1-procentowy wzrost, który może zapowiadać kontynuację pozytywnych nastrojów także w USA. Bieżący tydzień charakteryzuje się dość ubogim kalendarzem makroekonomicznym, który przetykany jest nielicznymi publikacjami z życia gospodarczego Stanów Zjednoczonych. Na dzisiaj zapowiedziano odczyt styczniowego bilansu handlu zagranicznego USA (spodziewany jest deficyt rzędu 41 miliardów USD) oraz liczby wniosków o zasiłek dla nowych bezrobotnych w ostatnim tygodniu (prognoza zakłada spadek do 460 tysięcy osób). Poza tym poznaliśmy już finalny odczyt PKB Japonii za IV kwartał 2009 roku.
Jak podało Biuro Rządowe w Tokio Produkt Krajowy Brutto wzrósł w ostatnim kwartale ubiegłego roku o 0,9 procent w ujęciu kwartalnym, podczas gdy w III kwartale spadł o 0,1 procent. W skali rok do roku wzrost gospodarczy wyniósł w IV kwartale ubiegłego roku 3,8 procent. Wstępnie spodziewano się wzrostu PKB o 1,1 procent k/k i o 4,6 procent r/r. Widać więc, że dynamika wzrostu gospodarczego w Kraju Kwitnącej Wiśni rośnie, jednak nie tak szybko jak się wcześniej spodziewali analitycy. Kolejne istotne publikacje ujrzą światło dzienne jutro (m.in. sprzedaż detaliczna z USA).
O godzinie 09:10 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,3632 dolara.
Sytuacja techniczna eurodolara: w dalszym ciągu pozostaje bez rozstrzygnięcia. Zawężający się od kilku dni zakres wahań wskazuje, że zbliżamy się do decydujących zmian. W perspektywie jednak najbliższych godzin trudno oczekiwać czegoś nadzwyczajnego – np. dynamicznego i trwałego wyjścia powyżej silnej strefy oporu 1,3700 – 1,3730. Poranny obraz tej pary podpowiada, że bariery graniczne dla dzisiejszej sesji mogą być zlokalizowane już w pobliżu lokalnych miejsc charakterystycznych: oporu 1,3680 i wsparcia 1,3605. Dopiero przełamanie sygnalnej zarysowanej w oparciu o dołki z ostatnich sesji: 1,3535 – 1,3520 dałoby pretekst do rozwinięcia spadków w kierunku głównej bariery – wsparcia: 1,3470 – 1,3440.
RYNEK KRAJOWY
Środowa sesja na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie była równie optymistyczna jak w poniedziałek. Indeks największych dwudziestu spółek wzrósł wczoraj o 0,76 procent, podczas gdy dwa dni wcześniej zanotowany wzrost ukształtował się na poziomie 0,72 procent. Całkowite obroty tym razem sięgnęły na parkiecie w Warszawie 1,3 miliarda złotych i ponad 63 procent notowanych spółek odczuło wzrost cen swoich akcji. Wczorajsza sesja podobnie jak dwie poprzednie nie obfitowała w publikacje makroekonomiczne, a jedyne co mogło przykuć uwagę inwestorów to aukcja zorganizowana przez Ministerstwo Finansów, podczas której sprzedano papiery wartościowe na kwotę 4,55 miliarda złotych. Popyt na dwuletnie obligacje wyniósł 13,9 miliarda złotych i był jednym z wyższych w historii, do czego przyczyniły się głównie malejące oczekiwania na podwyżki stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej oraz poprawiający się sentyment na rynkach finansowych w Europie. Ponadto Sławomir Skrzypek (prezes NBP) stwierdził, że kurs złotego i niższe tempo wzrostu gospodarczego Polski mogą spowodować obniżkę inflacji w końcu horyzontu projekcji. Tym samym widmo podwyżek kosztu pieniądza może powoli się oddalać. Warto też podkreślić, iż dzisiaj stawki CDS dla Polski znacząco spadły (dla pięcioletnich obligacji skarbowych wyniosły w środę 99,75 punktu bazowego, wobec 112,12 punktu na koniec ubiegłego tygodnia), co zwiększa wiarygodność naszego kraju w oczach zagranicznych inwestorów. Na dzisiaj Główny Urząd Statystyczny zapowiedział publikację danych o obrotach handlu zagranicznego za styczeń 2010 roku i będzie to jedyna istotna informacja makro z Polski.
O godzinie 09.17 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 3,8940, a za dolara 2,8555 złotego.
Sytuacja techniczna na rynku złotego: USD/PLN – zatrzymanie aprecjacji polskiej waluty w rejonie figury 2,8200 (lokalne wsparcie) potwierdzone zostało również w trakcie wczorajszej sesji. Cały czas jednak nie widać silniejszego potencjału do wzrostów cen – kurs nie zdołał wyjść powyżej lokalnego oporu 2,8770 (szczyt z 9 marca). Podobnie jak na wczorajszym otwarciu widać jednak sygnały za wspinaczką cen w rejon przynajmniej tego miejsca charakterystycznego. Silniejsze zarysy korekty widoczne są na parze EUR/PLN. Tutaj notowania już w godzinach porannych w sposób dość dynamiczny zbliżyły się do lokalnej bariery: szczytu z 9 marca 3,9000. Potwierdzeniem trwalszego osłabienia polskiej waluty na tym krosie byłoby zamknięcie dzisiejszej sesji powyżej tego miejsca charakterystycznego. Wyznacznikiem dzisiejszej górki może okazać się dla notowań EUR/PLN zakres 3,9070 – 3,9140.
Część makroekonomiczna: Arkadiusz Wiśniewski
Część techniczna: dr Jarosław Klepacki
ECM DM S.A.
Opracowany materiał jest opinią na temat rynku, stanowi wyraz najlepszej wiedzy autorów popartej informacjami z kompetentnych źródeł i nie stanowi „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu Ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. ECM DM S.A. nie ponosi odpowiedzialności za decyzje podejmowane na podstawie przekazanego materiału. Bez zgody ECM DM S.A. nie może być dystrybuowany lub przekazywany dalej.
Podczas wczorajszej sesji za Oceanem główne indeksy giełdowe zakończyły dzień na plusach, choć wzrosty nie były w niektórych przypadkach zbyt imponujące (DJI +0,03%). Warto jednak podkreślić, że parkiet w Tokio po nieznacznym spadku wczoraj, dzisiaj zanotował prawie 1-procentowy wzrost, który może zapowiadać kontynuację pozytywnych nastrojów także w USA. Bieżący tydzień charakteryzuje się dość ubogim kalendarzem makroekonomicznym, który przetykany jest nielicznymi publikacjami z życia gospodarczego Stanów Zjednoczonych. Na dzisiaj zapowiedziano odczyt styczniowego bilansu handlu zagranicznego USA (spodziewany jest deficyt rzędu 41 miliardów USD) oraz liczby wniosków o zasiłek dla nowych bezrobotnych w ostatnim tygodniu (prognoza zakłada spadek do 460 tysięcy osób). Poza tym poznaliśmy już finalny odczyt PKB Japonii za IV kwartał 2009 roku.
O godzinie 09:10 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,3632 dolara.
Sytuacja techniczna eurodolara: w dalszym ciągu pozostaje bez rozstrzygnięcia. Zawężający się od kilku dni zakres wahań wskazuje, że zbliżamy się do decydujących zmian. W perspektywie jednak najbliższych godzin trudno oczekiwać czegoś nadzwyczajnego – np. dynamicznego i trwałego wyjścia powyżej silnej strefy oporu 1,3700 – 1,3730. Poranny obraz tej pary podpowiada, że bariery graniczne dla dzisiejszej sesji mogą być zlokalizowane już w pobliżu lokalnych miejsc charakterystycznych: oporu 1,3680 i wsparcia 1,3605. Dopiero przełamanie sygnalnej zarysowanej w oparciu o dołki z ostatnich sesji: 1,3535 – 1,3520 dałoby pretekst do rozwinięcia spadków w kierunku głównej bariery – wsparcia: 1,3470 – 1,3440.
RYNEK KRAJOWY
Środowa sesja na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie była równie optymistyczna jak w poniedziałek. Indeks największych dwudziestu spółek wzrósł wczoraj o 0,76 procent, podczas gdy dwa dni wcześniej zanotowany wzrost ukształtował się na poziomie 0,72 procent. Całkowite obroty tym razem sięgnęły na parkiecie w Warszawie 1,3 miliarda złotych i ponad 63 procent notowanych spółek odczuło wzrost cen swoich akcji. Wczorajsza sesja podobnie jak dwie poprzednie nie obfitowała w publikacje makroekonomiczne, a jedyne co mogło przykuć uwagę inwestorów to aukcja zorganizowana przez Ministerstwo Finansów, podczas której sprzedano papiery wartościowe na kwotę 4,55 miliarda złotych. Popyt na dwuletnie obligacje wyniósł 13,9 miliarda złotych i był jednym z wyższych w historii, do czego przyczyniły się głównie malejące oczekiwania na podwyżki stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej oraz poprawiający się sentyment na rynkach finansowych w Europie. Ponadto Sławomir Skrzypek (prezes NBP) stwierdził, że kurs złotego i niższe tempo wzrostu gospodarczego Polski mogą spowodować obniżkę inflacji w końcu horyzontu projekcji. Tym samym widmo podwyżek kosztu pieniądza może powoli się oddalać. Warto też podkreślić, iż dzisiaj stawki CDS dla Polski znacząco spadły (dla pięcioletnich obligacji skarbowych wyniosły w środę 99,75 punktu bazowego, wobec 112,12 punktu na koniec ubiegłego tygodnia), co zwiększa wiarygodność naszego kraju w oczach zagranicznych inwestorów. Na dzisiaj Główny Urząd Statystyczny zapowiedział publikację danych o obrotach handlu zagranicznego za styczeń 2010 roku i będzie to jedyna istotna informacja makro z Polski.
O godzinie 09.17 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 3,8940, a za dolara 2,8555 złotego.
Sytuacja techniczna na rynku złotego: USD/PLN – zatrzymanie aprecjacji polskiej waluty w rejonie figury 2,8200 (lokalne wsparcie) potwierdzone zostało również w trakcie wczorajszej sesji. Cały czas jednak nie widać silniejszego potencjału do wzrostów cen – kurs nie zdołał wyjść powyżej lokalnego oporu 2,8770 (szczyt z 9 marca). Podobnie jak na wczorajszym otwarciu widać jednak sygnały za wspinaczką cen w rejon przynajmniej tego miejsca charakterystycznego. Silniejsze zarysy korekty widoczne są na parze EUR/PLN. Tutaj notowania już w godzinach porannych w sposób dość dynamiczny zbliżyły się do lokalnej bariery: szczytu z 9 marca 3,9000. Potwierdzeniem trwalszego osłabienia polskiej waluty na tym krosie byłoby zamknięcie dzisiejszej sesji powyżej tego miejsca charakterystycznego. Wyznacznikiem dzisiejszej górki może okazać się dla notowań EUR/PLN zakres 3,9070 – 3,9140.
Część makroekonomiczna: Arkadiusz Wiśniewski
Część techniczna: dr Jarosław Klepacki
ECM DM S.A.
Opracowany materiał jest opinią na temat rynku, stanowi wyraz najlepszej wiedzy autorów popartej informacjami z kompetentnych źródeł i nie stanowi „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu Ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. ECM DM S.A. nie ponosi odpowiedzialności za decyzje podejmowane na podstawie przekazanego materiału. Bez zgody ECM DM S.A. nie może być dystrybuowany lub przekazywany dalej.
ładne kwiatki
11.03.2010 11:04 czwartek ~ex
Czasami na błędy mówimy kwiatki. Gdyby zebrać te kwiatki to ECM miałby wieniec! Odniosę się do kilku przykładów: 1. "ponad 63 procent notowanych spółek odczuło wzrost cen swoich akcji". Słyszałem, że zwierzęta czują. Niektórzy mówią do roślin. Ale coś wydawałoby się martwego (np. akcje ECM, które wczoraj podrożały o 2 grosze) chyba nie może nic czuć. BTW. Panie doktorze czy rozmawia Pan z roślinami? 2. "silniejszego potencjału". Potencjał może być mniejszy lub większy, ale chyba nie silniejszy. Ponadto nie którzy nie mają potencjału. 3. "krosie" to po polsku czy angielsku? Bo nie wiem czy ma Pan szacunek do czytelnika. A może to jakieś nowe określenie dla zjawiska które Pan doktor odkrył. Czy mogę liczyć na wtajemniczenie? Mam wrażenie, że doktor nie obserwuje rynku i po prostu pisze o byle czym. Dlaczego tak myślę? Zacytuje tekst: "aukcja zorganizowana przez Ministerstwo Finansów, podczas której sprzedano papiery wartościowe na kwotę 4,55 miliarda złotych. Popyt na dwuletnie obligacje wyniósł 13,9 miliarda złotych i był jednym z wyższych w historii, do czego przyczyniły się głównie malejące oczekiwania na podwyżki stóp procentowych" (autorstwa dr Jarosław Klepacki). Po pierwsze na wczorajszej aukcji sprzedano papiery za 5,4 mld zł (była również aukcja uzupełniająca). Po drugie kiedy był większy popyt? Nie było w atykule gdzieś w internecie i nie wiesz? Tym razem ci podpowiem. Na styczniowym przetargu papierów z tej samej serii (OK0712) przekroczył 16 mld zł, a jakie wówczas były oczekiwania na podwyżki stóp? Hmmm. I co obnażyłem doktora?
super doktor
11.03.2010 10:48 czwartek ~ex
No i zostałem zapowiedziany :) ale trudno nic nie napisać, gdy ECM dokonało odkrycia nowego indeksu! Brawo, brawo doktorze! Czym jest mistyczny DJI - pewnie D od Doktor, J od Jarek ale czemu I? Czemu nie K? Wstydzisz się swojego pochodzenia?
Powiem szczerze....
11.03.2010 10:38 czwartek ~jeszcze nie ex
jak go widzę codziennie w biurze to mnie mdli.
Klepacki nie ma jaj żeby napisać w która stronę skieruje sie rynek
11.03.2010 10:35 czwartek ~brat exa
boi się cykor. pewnie dlatego eunuch podlizywał się przełożonym.
do syn syna exa
11.03.2010 10:25 czwartek ~ekspert
On nigdy nie napisze o magicznych wskaźnikach bo on ma tylko magiczną różczkę, która zgina się jak dziób pingwina
do Miss Moneypenny
Czemu doktorku nic nie napisałeś o swoich magicznych wskaźnikach?
tytuł może być
No i znowu wczoraj doktorku przegrałeś 2:0 dla mnie
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
Dalsze spadki euro2010-09-09 08:34:38Sesja pod znakiem odreagowania2010-09-08 17:00:53Waluty świata: Raport popołudniowy2010-09-08 16:41:18Rynek złotego: komentarz popołudniowy2010-09-08 16:38:11Złe dane bez wpływu na EUR/USD2010-09-08 16:32:25 |
Niemiecki rząd przyjął przyszły pakiet oszczędnościowy2010-09-09 08:58:41Brytyjskie władze podatkowe wprowadzają system paszportu umowy podatkowej2010-09-09 08:57:49KE rozpoczęła konsultacje w sprawie podatku od spadku2010-09-09 08:56:38Amerykańskie władze podatkowe zamierzają wycofać powództwo przeciwko UBS2010-09-09 08:55:40TPSA ze stratą2010-09-09 08:51:39 |






