Reklama
Najnowsze
Niemiecki rząd przyjął przyszły pakiet oszczędnościowy
Brytyjskie władze podatkowe wprowadzają system paszportu umowy podatkowej
KE rozpoczęła konsultacje w sprawie podatku od spadku
Amerykańskie władze podatkowe zamierzają wycofać powództwo przeciwko UBS
TPSA ze stratą
BM BPH: Komentarz rynku futures
IAR: NIK - autostrady - afera
IAR: SD - J.K. Bielecki - Forum w Krynicy
Najpopularniejsze
Od poniedziałku droższe kredyty walutowe
Rynek mieszkaniowy (lipiec 2010)
Fatalne dane makro szkodzą indeksom
Skandynawii grozi bańka na rynku nieurchomości
Nie najlepsze nastroje inwestorów
Znów męczarnia na GPW, WIG20 najniżej od miesiąca
Podatek bankowy w Polsce?
Rynki zastygły.UE ograniczy krótką sprzedaż?
Szukaj
Artykuł
Czas na wybicie górą?
10.03.2010 17:46 środaPo spokojnym pod względem ilości publikacji makroekonomicznych początku tygodnia, w środę inwestorzy analizujący wskaźniki opisujące stan poszczególnych gospodarek mieli ręce pełne roboty.
Po południu na większości czynnych parkietów popyt na akcje brał górę nad podażą. Panujące wśród inwestorów nastroje najlepiej opisuje chyba fakt, że najmocniej zyskiwał na wartości indeks greckiej giełdy, a zaraz za nim w czołówce znajdowały się węgierski BUX i nasz WIG20. Indeksy na zachodnioeuropejskich parkietach ok. godz. 16 czasu warszawskiego tylko symbolicznie przekraczały poziomy z wtorkowego zamknięcia. Ostatecznie WIG20 wzrósł o 0,8 proc.
Jeśli dodamy do tego, że pomimo kiepskich danych z Unii Europejskiej, kurs euro szedł w górę przebijając poziom 1,36 USD, broni się teza, iż "rośnie skłonność do ryzyka". Wśród danych, które dzisiaj rozczarowały inwestorów, można wymienić produkcję przemysłową w Wielkiej Brytanii (-1,5 proc.
m/m), dynamikę PKB Włoch i Węgier (odpowiednio -3 proc. r/r i -4 proc. r/r). Spadek stanów zapasów w amerykańskich hurtowniach może sugerować, że popyt konsumentów jest silniejszy niż oczekiwali przedsiębiorcy. Dla gospodarki to dobra wiadomość, ponieważ uzupełnianie magazynów będzie sprzyjać utrzymaniu wysokiej dynamiki PKB z ostatnich kwartałów.
Na obecnym etapie nietrudno wyobrazić sobie udane pokonanie przez giełdowe indeksy tegorocznych szczytów, pytanie tylko, w jakim stylu. Czy później znajdą się kupujący, czy przy rosnących obrotach inwestorzy zechcą realizować zyski? Zarówno w przypadku polskiego, jak i amerykańskiego rynku, drobni inwestorzy nie kierują w ostatnich tygodniach kapitału do funduszy akcyjnych, co po części tłumaczy wyczekującą postawę największych graczy. Dokładnie rok po osiągnięciu najniższych poziomów bessy na nowojorskiej giełdzie obserwowaliśmy najniższą aktywność inwestorów od początku 2010 roku (mierząc obrotami na NYSE), ale nie należy całkowicie przekreślać szans na udane wybicie, bo już wczoraj obroty skoczyły do najwyższego poziomu od miesiąca.
Jeśli trwający właśnie atak byków ma być czymś więcej, niż pierwszym krokiem do utworzenia formacji podwójnego szczytu, inwestorzy kupujący akcje powinni wykazać się większym zdecydowaniem. Z technicznego punktu widzenia (np. oceniając na podstawie wskaźnika stochastycznego czy RSI), polskie WIG i WIG20, ale również amerykański S&P 500, znajdują się na poziomach oznaczających wykupiony rynek, czyli przemawiających za korekcyjnymi spadkami.
Łukasz Wróbel, Open FinancePo południu na większości czynnych parkietów popyt na akcje brał górę nad podażą. Panujące wśród inwestorów nastroje najlepiej opisuje chyba fakt, że najmocniej zyskiwał na wartości indeks greckiej giełdy, a zaraz za nim w czołówce znajdowały się węgierski BUX i nasz WIG20. Indeksy na zachodnioeuropejskich parkietach ok. godz. 16 czasu warszawskiego tylko symbolicznie przekraczały poziomy z wtorkowego zamknięcia. Ostatecznie WIG20 wzrósł o 0,8 proc.
Jeśli dodamy do tego, że pomimo kiepskich danych z Unii Europejskiej, kurs euro szedł w górę przebijając poziom 1,36 USD, broni się teza, iż "rośnie skłonność do ryzyka". Wśród danych, które dzisiaj rozczarowały inwestorów, można wymienić produkcję przemysłową w Wielkiej Brytanii (-1,5 proc.
Na obecnym etapie nietrudno wyobrazić sobie udane pokonanie przez giełdowe indeksy tegorocznych szczytów, pytanie tylko, w jakim stylu. Czy później znajdą się kupujący, czy przy rosnących obrotach inwestorzy zechcą realizować zyski? Zarówno w przypadku polskiego, jak i amerykańskiego rynku, drobni inwestorzy nie kierują w ostatnich tygodniach kapitału do funduszy akcyjnych, co po części tłumaczy wyczekującą postawę największych graczy. Dokładnie rok po osiągnięciu najniższych poziomów bessy na nowojorskiej giełdzie obserwowaliśmy najniższą aktywność inwestorów od początku 2010 roku (mierząc obrotami na NYSE), ale nie należy całkowicie przekreślać szans na udane wybicie, bo już wczoraj obroty skoczyły do najwyższego poziomu od miesiąca.
Jeśli trwający właśnie atak byków ma być czymś więcej, niż pierwszym krokiem do utworzenia formacji podwójnego szczytu, inwestorzy kupujący akcje powinni wykazać się większym zdecydowaniem. Z technicznego punktu widzenia (np. oceniając na podstawie wskaźnika stochastycznego czy RSI), polskie WIG i WIG20, ale również amerykański S&P 500, znajdują się na poziomach oznaczających wykupiony rynek, czyli przemawiających za korekcyjnymi spadkami.
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
TPSA ze stratą2010-09-09 08:51:39BM BPH: Komentarz rynku futures2010-09-09 08:43:11Warszawa na czele peletonu wzrostów2010-09-08 19:06:40Byki zaszalały na warszawskim parkiecie2010-09-08 19:02:26WIG20 najwyżej od miesiąca, bryluje w Europie2010-09-08 16:50:48 |
Niemiecki rząd przyjął przyszły pakiet oszczędnościowy2010-09-09 08:58:41Brytyjskie władze podatkowe wprowadzają system paszportu umowy podatkowej2010-09-09 08:57:49KE rozpoczęła konsultacje w sprawie podatku od spadku2010-09-09 08:56:38Amerykańskie władze podatkowe zamierzają wycofać powództwo przeciwko UBS2010-09-09 08:55:40TPSA ze stratą2010-09-09 08:51:39 |






