Komentarze walutowe
Analizy i prognozy rynku walutowego
Euro waluta, EUR
Aspekty prawne forex
Notowania walut
Sygnały forex daytrading
Dział dla Traderów
Wiadomości finasowe i gospodarcze
Tygodnik Inwestora
Surowce
Reklama
Najnowsze
Funt traci po publikacji PMI-usługi
Eurodolar czeka na dane z USA
Waluty świata: Raport poranny
Wyczekiwanie i stabilizacja na rynku EUR/USD
Waluty: Sygnały Forex daytrading
Bez większych zmian na EUR/USD
Dane słabe, pytanie jak bardzo?
FOREX: Czy dzisiejsze dane coś zmienią?
Najpopularniejsze
Dane słabe, pytanie jak bardzo?
Bez większych zmian na EUR/USD
FOREX: Czy dzisiejsze dane coś zmienią?
Waluty: Sygnały Forex daytrading
Waluty świata: Raport poranny
Eurodolar czeka na dane z USA
Wyczekiwanie i stabilizacja na rynku EUR/USD
Funt traci po publikacji PMI-usługi
Szukaj
Artykuł
Mniejszy spadek zapasów nakręca wzrost amerykańskiego PKB
01.03.2010 09:35 poniedziałekPo czwartkowym, bardzo byczym, zachowaniu amerykańskich giełd byki w USA potrzebowały tylko niezłych danych, żeby poprowadzić indeksy na północ. Okazało się, że i tym razem raporty makro nie bardzo im pomagały.
Weryfikacja już wcześniej opublikowanych danych o PKB w 4 kwartale podniosła wzrost z 5,7 na 5,9 proc. Oczekiwano rewizji w dół do 5,6 procent, więc teoretycznie to był plus. Trzeba jednak wziąć pod uwagę to, że jeśli odejmie się wpływ wolniejszego spadku zapasów to okaże się, ze gospodarka rosła w tempie 1,9 proc., a nie 2,2 procent, o którym mówiono przed miesiącem. Inaczej mówiąc to odbudowywanie zapasów (dodało 3,88 pkt. proc. do wzrostu), a nie realny popyt doprowadził do takiego wzrostu PKB. W całym 2009 roku PKB spadł o 2,4 procent, co było największym spadkiem od 1946 roku. To wcale nie były bardzo dobre dane, ale można je było uznać za neutralne.
Zdecydowanie nie można było tego powiedzieć o sprzedaży domów na rynku wtórnym. Spadła w styczniu o 7,2 procent – oczekiwano niewielkiego wzrostu. Spadła też w stosunku do poprzedniego miesiąca mediana cenowa (3,4 proc.). W celu wyjaśnienia tej fatalnej sytuacji (przypominam, że sprzedaż nowych domów spadła jeszcze mocniej) mówiono nie tylko o ostrej zimie. Twierdzono, że przedłużenie programu dopłat do kupna domów do 30 kwietnia zmniejsza sprzedaż, bo „kupujący się nie śpieszą”. Dosyć to kuriozalne wyjaśnienie.
Również indeks nastroju Uniwersytetu Michigan został zweryfikowany w dół, ale to już nie było wydarzeniem. Jedynie publikacja indeksu Chicago PMI mogła naprawdę ucieszyć. Indeks wzrósł po raz piąty z rzędu (z 61,5 do 62,6 pkt.) – oczekiwano małego spadku. Dane regionalne ostatnio nie wpływały w sposób istotny na indeksy, ale w ostatnim dniu miesiąca byki ten raport wykorzystać musiały.
Rynkowi akcji szkodzić mógł raport kwartalny AIG (znowu duża strata), ale pomagał rynek surowcowy i ”window dressing” na koniec miesiąca. Poza tym gracze mogli przecież udawać, że przynajmniej część danych jest dobra. Nic więc dziwnego, że indeksy tylko na początku sesji miały ochotę spadać. Szybko wróciły nad kreskę, a potem byki atakowały kilka razy bez specjalnych sukcesów. Mały wzrost nie był tym, co potrzebne było bykom, ale nadal uważam, że rynek chce rosnąć. Zakładam, że obowiązuje teraz taka teoria: dane były słabe z powodu zimy, zima się skończy i zaczną się gwałtownie poprawiać (tak rzeczywiście powinno być), a skoro tak, to jest pod co grać. Wniosek? Powinniśmy w marcu zobaczyć atak na szczyt. Potrzebne są tylko nieco lepsze informacje. Nie muszą być wcale znakomite.
GPW również, jak i inne giełdy, rozpoczęła dzień od wzrostu indeksów. Indeksowi WIG20 bardzo pomagała reakcja graczy na publikowany rano raport kwartalny KGHM - zysk był wyraźnie większy od oczekiwań, dzięki czemu cena akcji szybko rosła. WIG20 po nieco ponad dwóch godzinach handlu rósł już o ponad 1,5 procent. Potem nastąpiło rytualne już chyba osłabienie (lunch), a przed pobudką w USA indeksy znowu ruszyły na północ.
Publikacja lepszego od prognoz (pozornie) wzrostu PKB w USA doprowadziła do szybkich zmian nastrojów. Wpierw na chwilę tylko podniosła indeksy, bo gracze zauważyli, że inwestorzy w Europie źle odebrali ten raport. WIG20 nieco się osunął, ale bardzo szybko zmiana nastroju na innych giełdach pomogła naszym bykom. Dobił niedźwiedzi fixing. Doszło na nim do kolejnego cudu – WIG20 zyskał wtedy 1,5 pkt. proc. kończąc dzień zwyżką o trzy procent, dzięki czemu cały tydzień też zakończył się niewielką zwyżką. Bardzo podobnie zachował się w piątek rynek węgierski (http://stooq.pl/q/?s=bux), co może sygnalizować, że naszymi rynkami zaopiekował się jakiś kapitał zagraniczny. To dobrze by im rokowało.
Piotr Kuczyński
główny analityk
Xelion. Doradcy Finansowi
kg
Weryfikacja już wcześniej opublikowanych danych o PKB w 4 kwartale podniosła wzrost z 5,7 na 5,9 proc. Oczekiwano rewizji w dół do 5,6 procent, więc teoretycznie to był plus. Trzeba jednak wziąć pod uwagę to, że jeśli odejmie się wpływ wolniejszego spadku zapasów to okaże się, ze gospodarka rosła w tempie 1,9 proc., a nie 2,2 procent, o którym mówiono przed miesiącem. Inaczej mówiąc to odbudowywanie zapasów (dodało 3,88 pkt. proc. do wzrostu), a nie realny popyt doprowadził do takiego wzrostu PKB. W całym 2009 roku PKB spadł o 2,4 procent, co było największym spadkiem od 1946 roku. To wcale nie były bardzo dobre dane, ale można je było uznać za neutralne.
Zdecydowanie nie można było tego powiedzieć o sprzedaży domów na rynku wtórnym. Spadła w styczniu o 7,2 procent – oczekiwano niewielkiego wzrostu. Spadła też w stosunku do poprzedniego miesiąca mediana cenowa (3,4 proc.). W celu wyjaśnienia tej fatalnej sytuacji (przypominam, że sprzedaż nowych domów spadła jeszcze mocniej) mówiono nie tylko o ostrej zimie. Twierdzono, że przedłużenie programu dopłat do kupna domów do 30 kwietnia zmniejsza sprzedaż, bo „kupujący się nie śpieszą”. Dosyć to kuriozalne wyjaśnienie.
Również indeks nastroju Uniwersytetu Michigan został zweryfikowany w dół, ale to już nie było wydarzeniem. Jedynie publikacja indeksu Chicago PMI mogła naprawdę ucieszyć. Indeks wzrósł po raz piąty z rzędu (z 61,5 do 62,6 pkt.) – oczekiwano małego spadku. Dane regionalne ostatnio nie wpływały w sposób istotny na indeksy, ale w ostatnim dniu miesiąca byki ten raport wykorzystać musiały.
Rynkowi akcji szkodzić mógł raport kwartalny AIG (znowu duża strata), ale pomagał rynek surowcowy i ”window dressing” na koniec miesiąca. Poza tym gracze mogli przecież udawać, że przynajmniej część danych jest dobra. Nic więc dziwnego, że indeksy tylko na początku sesji miały ochotę spadać. Szybko wróciły nad kreskę, a potem byki atakowały kilka razy bez specjalnych sukcesów. Mały wzrost nie był tym, co potrzebne było bykom, ale nadal uważam, że rynek chce rosnąć. Zakładam, że obowiązuje teraz taka teoria: dane były słabe z powodu zimy, zima się skończy i zaczną się gwałtownie poprawiać (tak rzeczywiście powinno być), a skoro tak, to jest pod co grać. Wniosek? Powinniśmy w marcu zobaczyć atak na szczyt. Potrzebne są tylko nieco lepsze informacje. Nie muszą być wcale znakomite.
GPW również, jak i inne giełdy, rozpoczęła dzień od wzrostu indeksów. Indeksowi WIG20 bardzo pomagała reakcja graczy na publikowany rano raport kwartalny KGHM - zysk był wyraźnie większy od oczekiwań, dzięki czemu cena akcji szybko rosła. WIG20 po nieco ponad dwóch godzinach handlu rósł już o ponad 1,5 procent. Potem nastąpiło rytualne już chyba osłabienie (lunch), a przed pobudką w USA indeksy znowu ruszyły na północ.
Publikacja lepszego od prognoz (pozornie) wzrostu PKB w USA doprowadziła do szybkich zmian nastrojów. Wpierw na chwilę tylko podniosła indeksy, bo gracze zauważyli, że inwestorzy w Europie źle odebrali ten raport. WIG20 nieco się osunął, ale bardzo szybko zmiana nastroju na innych giełdach pomogła naszym bykom. Dobił niedźwiedzi fixing. Doszło na nim do kolejnego cudu – WIG20 zyskał wtedy 1,5 pkt. proc. kończąc dzień zwyżką o trzy procent, dzięki czemu cały tydzień też zakończył się niewielką zwyżką. Bardzo podobnie zachował się w piątek rynek węgierski (http://stooq.pl/q/?s=bux), co może sygnalizować, że naszymi rynkami zaopiekował się jakiś kapitał zagraniczny. To dobrze by im rokowało.
Piotr Kuczyński
główny analityk
Xelion. Doradcy Finansowi
kg
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
Funt traci po publikacji PMI-usługi2010-09-03 10:53:38Eurodolar czeka na dane z USA2010-09-03 10:34:29Waluty świata: Raport poranny2010-09-03 10:21:18Wyczekiwanie i stabilizacja na rynku EUR/USD2010-09-03 09:52:39Bez większych zmian na EUR/USD2010-09-03 08:54:15 |
Rekordowo niskie stopy w USA nie zachęcają do kupna domów2010-09-03 11:34:42Funt traci po publikacji PMI-usługi2010-09-03 10:53:38Eurodolar czeka na dane z USA2010-09-03 10:34:29Gdzie po szybką hipotekę?2010-09-03 10:11:55Gracze widzą tylko dobre informacje2010-09-03 10:06:16 |






