Reklama
Najnowsze
Tygodniowy Przegląd Rynku Finansowego
Złoty słaby i zmienny
Xelion: Przełomowy tydzień?
DM TMS Brokers: Kolejny tydzień osłabienia złotego
Niepewność i słabe nerwy inwestorów to główny powód znacznego osłabienia złotego
Kryzys Polski nie ominie
DM TMS Brokers: Panika zawładnęła rynkiem
FMCM: Szczyt paniki na rynkach finansowych nastąpił w piątek
Najpopularniejsze
Niepewność i słabe nerwy inwestorów to główny powód znacznego osłabienia złotego
Złoty słaby i zmienny
IDMSA: Na rynkach totalna panika
DM TMS Brokers: Plotka o upadku węgierskiego banku uderzyła w waluty regionu
Od rana tracą wszystkie indeksy i gwałtownie traci też nasza waluta
Kryzys Polski nie ominie
Waluty – Coraz bardziej nerwowo
DM TMS Brokers: Panika zawładnęła rynkiem
Szukaj
Artykuł
FMCM: Raport Weekendowy
15.04.2006 11:25 sobotaPrzedświąteczny tydzień zgodnie z oczekiwaniami nie przyniósł istotnej zmiany tak na polskim jak i zagranicznym rynku walutowym. EURPLN poruszał się w okolicach 3,95 USDPLN 3,25 a Eurodolar krążył przy 1,21. Trend spadkowy złotego z ostatnich tygodni został zatrzymany. Za wcześnie jednak, aby powiedzieć, że gorsze czasy złotego mamy już za sobą.
Pod nieobecność publikacji makroekonomicznych w dalszym ciągu głównym wątkiem obserwowanym przez inwestorów była polityka. I w tym miejscu Polska nie jest osamotniona. W dalszym ciągu trwają wybory na Węgrzech oraz zbliżają się wybory w Czechach. Nie powinna więc dziwić duża symetria ruchów walut tych Państw. Przyjrzyjmy się jednak naszemu lokalnemu podwórku. Samoobrona praktycznie już dogadała się z PiSem i jedyną niewiadomą będzie teraz trzeci koalicjant oraz warunki, na których umowa zostanie podpisana. Z rozstrzygnięciem prawdopodobnie będziemy musieli poczekać aż do okresu poświątecznego, kiedy to do sił powróci lider PSL Waldemar Pawlak. W dalszym ciągu nie wiadomo jak zachowa się LPR, która ostatnimi czasy wyraźnie przeżywa kryzys.To jednak czy koalicja będzie liczyła trzech, czy czterech koalicjantów nie będzie miało wielkiego znaczenia. Liczyć się będą realne efekty pracy. Głównym zagrożeniem jest jak zawsze nadmierny deficyt budżetowy oraz obawy, że chęć wprowadzenia niektórych projektów Samoobrony może go istotnie zwiększyć. Sam fakt, że takie partie jak Samoobrona czy LPR będą w rządzie raczej rynku już nie przestraszy...w tej chwili liczy się fakt że Polska będzie miała rząd większościowy, który przynajmniej teoretycznie będzie efektywnie kierował państwem. Cała nadzieja w Zycie Gilowskiej, pani minister, ostro broniącej kasy państwa, przed rozrzutnymi politykami. Zaproponowane ostatnimi czasy reformy tak podatkowe jak i strukturalne wskazują na determinację do ograniczenia wydatków państwa. Chociaż rynek liczył zdecydowanie na więcej to jednak w obecnej sytuacji politycznej na większe zmiany trudno będzie sobie pozwolić.
Od strony gospodarczej poznaliśmy w tym tygodniu saldo na rachunku obrotów bieżących. Deficyt wyniósł 538 mln euro, znacznie powyżej oczekiwanych 340. Trudno jednak było znaleźć wielu inwestorów chętnych wykorzystać te dane do sprzedaży polskiej waluty. W piątek uzyskaliśmy dane o inflacji. CPI liczony rok do roku wyniósł w marcu 0,4% i był to wynik znacznie lepszy od średniej oczekiwań(0,6%). Taki rezultat zawdzięczaliśmy głownie taniejącej żywności(której udział w koszyku jest znaczny) oraz niskim cenom ubrań. Należy jednak zwrócić uwagę że taki wynik w kolejnych miesiącach może się już nie powtórzyć jeśli obecne ceny ropy utrzymają się w przez dłuższy czas w okolicach 70$ za baryłkę lub wręcz ustanowią nowe maxima. Również, ostatnie wypowiedzi członków Rady Polityki Pieniężnej sugerują, że obecny poziom inflacji nie będzie już w tym roku „wymuszał” kolejnych obniżek stóp procentowych. Naszym jednak zdaniem jeśli tylko sytuacja polityczna się trochę uspokoi i koalicja z Samoobroną jako partią rządzącą nieco się opatrzy to złotówka powracając w drugim półroczu do trendu wzrostowego może sprawić, że Rada będzie jeszcze w stanie poluzować politykę monetarną.
Ze zbliżających się publikacji makroekonomicznych w nadchodzącym tygodniu poznamy produkcję przemysłową oraz inflację cen producentów PPI a także wskaźnik wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstwa. Oczekiwania są wyjątkowo korzystne dla złotówki, czyli wysoka produkcja rzędu 13,4% przy wciąż niskiej inflacji. Pamiętać jednak należy że wysokie oczekiwania często przynoszą odwrotną reakcję rynku ,bo ryzyko rozczarowania jest wprost proporcjonalne do wysokich oczekiwań.
Czekamy również na istotne rozstrzygnięcia na scenie politycznej. Pierwsze ogłoszenia programowe, jak będzie wyglądać polityka nowego rządu oraz kto jakie stanowiska przejmie w rządzie. Szykuje się wyjątkowo aktywny tydzień. Dokładając do tego powrót płynności na rynek, zmienność może okazać się znacznie większa niż w przedświątecznym tygodniu.
Losy złotego jak zawsze zależeć będą również od sytuacji na rynku międzynarodowym, a w głównej mierze od oczekiwań co do dalszych podwyżek stóp procentowch tak w Strefie Euro jak i w Stanach.
Ubiegły tydzień podobnie do sytuacji w Polsce nie przyniósł istotnych rozstrzygnięć. Zarówno na Starym Kontynencie jak i za oceanem publikowane dane makroekonomiczne z reguły pozytywnie zaskakiwały rynek. Wyjątkiem był indeks ZEW opisujący stan niemieckiej koniunktury, który wyniósł zaledwie 62,7, znacznie poniżej spodziewanych 65. Dla równowagi zrewidowano w górę wyniki wzrostu PKB w 4 kwartale 2005 roku do poziomu 1,8% z 1,7%. W Stanach tymczasem praktycznie od początku tygodnia inwestorzy nie mieli powodów do zmartwień. Wciąż ogromny deficyt bilansu handlowego w końcu spadł - w marcu do poziomu 65,5 mld. W lutym obserwowaliśmy wartości rzędu blisko 69 mld USD. Delikatna poprawa obserwowana była również na rynku konsumenckim, gdzie sprzedaż detaliczna wzrosła w marcu o 0,6%, a indeks nastrojów konsumenckich Uniwersytetu Michigan zanotował wzrost do poziomu 89,2.
Naszym zdaniem pomimo dobrych wyników zza oceanu tendencja wzrostowa EURUSD przez najbliższe tygodnie się utrzyma. Również analiza techniczna wskazuje, że póki utrzymuje się wyraźna linia trwającego od końca lutego trendu wzrostowego póty nie ma co gdybać o poziomach niższych niż 1,2060-80.
Oczywiście sytuację mogą zmienić zaplanowane na ten tydzień publikacje, więc jak to zwykle bywa trzeba mieć rękę na pulsie. Z początkiem tygodnia ogłoszony zostanie indeks NY Empire State oraz wartość napływów kapitałów. Przyjęte jest że za pozytywną wartość uznaje się wartości rekompensujące wcześniej wspomniany deficyt handlowy, jednak rynek po cichu liczy na jeszcze niższe wartości w okolicach 62 mld USD. Oczywiście nie można pominąć zaplanowanych na wtorek publikacji z rynku nieruchomości czyli odwiecznej bolączki Rezerwy Federalnej. Poznamy wielkość noworozpoczętych inwestycji budowlanych oraz zezwoleń na budowę. Wyższe wartości zwiększą oczekiwania na kolejne podwyżki stóp w Stanach, co powinno działać na korzyść dolara. Od strony zagadnienia inflacji poznamy również wyniki wzrostu cen konsumentów oraz producentów, czyli kolejny czynnik, który FED będzie musiał uwzględnić w swoich analizach.W Strefie Euro będzie trochę spokojniej ale siła publikacji będzie równie wysoka gdyż poznamy inflację cen konsumentów oraz wyniki produkcji przemysłowej.
Podsumowując: przyszły tydzień może przynieść spore zmiany z punktu widzenia oczekiwań, co do dalszego rozwoju polityki monetarnej tak w Strefie Euro jak i w Stanach. Każdy czynnik wzmagający presję na wzrost cen będzie umacniał lokalną walutę, przy okazji powodując osłabienie złotego. Być może dojdzie do testu w/w linii trendu wzrostowego Eurodolara i jego wynik będzie podstawą zarówno dla spekulacyjnych jak i średnioterminowych otwarć pozycji.
Maciej Podlaski
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
FMCM: Szczyt paniki na rynkach finansowych nastąpił w piątek2008-10-10 16:20:47FMCM: Czy spotkanie G7 wniesie coś nowego?2008-10-10 09:09:54FMCM: Inwestorzy nadal niezdecydowani2008-10-09 16:44:04FMCM: Widoczne niezdecydowanie inwestorów2008-10-09 09:04:41FMCM: Niespodziewana interwencja banków zachwiała rynkami2008-10-08 17:38:31 |



