Reklama
Najnowsze
Tygodniowy Przegląd Rynku Finansowego- waluty, giełda, surowce
Waluty: Tydzień konsolidacji na eurodolarze
Waluty: W przyszłym tygodniu ponownie giełdy będą decydować o sytuacji na forexie
Waluty: Spokojny koniec tygodnia
Komentarz przed posiedzeniem RPP
Raport popołudniowy - waluty świata
Komentarz popołudniowy do rynku Złotego
Waluty: Podsumowanie tygodnia
Najpopularniejsze
Komentarz popołudniowy do rynku Złotego
Waluty: W przyszłym tygodniu ponownie giełdy będą decydować o sytuacji na forexie
Raport popołudniowy - waluty świata
Waluty: Spokojny koniec tygodnia
Tygodniowy Przegląd Rynku Finansowego- waluty, giełda, surowce
Funt zyskuje w relacji do dolara
Dziś indeksy PMI dla Europy
Waluty: Tydzień konsolidacji na eurodolarze
Szukaj
Artykuł
Podsumowanie tygodnia: Blisko coraz bliżej
08.04.2006 11:38 sobotaJuż tylko niespełna 26 punktów brakuje indeksowi WIG 20 do pokonania psychologicznej bariery 3 000 punktów. Chociaż w minionym tygodniu nie udało się indeksowi tego osiągnąć pomimo zbliżenia się na odległość 12 punktów to na rynku panują bardzo optymistyczne nastroje. Nie może być inaczej kiedy na każdej sesji łącznie z 1 sesją spadkową wartość obrotów była powyżej 1 mld złotych. Na dodatek w piątek zbliżyły się do 1,8 mld złotych. Ponadto rynek pokazuje siłę i zupełnie ignoruje doniesienia ze świata krajowej polityki. Nie może być inaczej skoro na rynek dociera coraz więcej optymistycznych informacji. Jedne spółki kuszą poprawą prognoz dotyczących wyników na 2006 a inne zapowiadają bardzo wysokie dywidendy. Jeśli do tego dodamy hossę na światowym rynku surowców oraz uspokojenie wokół sektora bankowego to rynkowi nie pozostaje nic innego jak akceptować coraz nowe rekordy.
Poniedziałkowa sesja to zakończenie hossy na walorach Elektrimu. Sąd oddał spółce kontrolę nad 48-procentowym pakietem w Polskiej Telefonii Cyfrowej (PTC). Choć kwestia własności operatora sieci komórkowych Era i Heyah wciąż nie jest do końca klarowna i jest elementem sporu między Elektrimem, Deutsche Telekom i Vivendi, inwestorzy polskiej firmy już liczą korzyści z możliwej sprzedaży udziałów w PTC. Po wzroście o 19,1 procent i osiągnięciu 17,65 pln (na zamknięciu, chociaż w ciągu dnia cena oscylowała wokół 20 pln) następne sesje nie były już tak udane. Trzeba pamiętać, że Elektrim czeka wiele trudnych chwil. Akcje pracownicze ZE PAK ( Pątnów, Adamów, Konin) Elektrim chciałby obejmować nie drożej jak po 140 pln ale w wyników procesów od odszkodowanie wycena tych akcji od 30.06.2002 wynosi ponad 240 pln, więc tak pięknie i różowo z tym walorem nie będzie. Skończyła się hossa na Elektrimie to do łask inwestorów wróciły spółki surowcowe. Rosnące ceny miedzi i ropy wywindowały ceny akcji KGHM i PKN Orlen. Jeśli chodzi o miedziowego giganta to okazało się, że spółka będzie musiała skorygować w górę swoje prognozy na 2006 rok ze względu na rekordowe ceny miedzi. Ostatnia prognoza spółki (miejmy nadzieję, że to był typowy wypadek przy pracy) mówiła o średniorocznej cenie miedzi w przedziale 4,2-4,7 tyś. usd za tonę. Wystarczy popatrzeć na cenę surowca z piątku kiedy to miedź ustanowiła swój kolejny rekord wszech czasów. Jeszcze wczesnym popołudniem spadła ona nieco poniżej zanotowanego wcześniej maksimum ale niesłabnący napływ na rynek środków z funduszy inwestycyjnych spowodował, że cena tony tego metalu wciąż przekraczała 5810 dolarów. Silny popyt zgłaszany przez gospodarkę chińską, historycznie niskie zapasy metalu
oraz obawy dotyczące ewentualnych zaburzeń w jego dostawach spowodowały 30-procentowy wzrost ceny miedzi od początku tego roku. Jak na to popatrzeć to rekomendacje ,że akcje KGHM powinny kosztować w okolicach 105 pln można tak samo uznać za nieoszacowane jako opowieści z sierpnia ubiegłego roku o przeszacowaniu tych walorów. W tamtym momencie jedna akcja miedziowego giganta kosztowała około 35 pln i wielu specjalistów nie wierzyło, że w krótkim czasie walor pokona 40 pln. Jeśli cofnąć się bliżej to w styczniu była taka sesja kiedy KGHM spadał o ponad 10 % po opublikowaniu przez spółkę prognoz na 2006 rok. Ciekawe ile miedziowe akcje wzrosną kiedy spółka skoryguje w górę swoje prognozy. Bo jeśli ktoś ma wątpliwości , że miedz w tym kwartale będzie kosztowała 6 000 usd za tonę to może mocno być zdziwionym. Jeszcze nie tak dawno mało kto wierzyć, że cena złota dojdzie do 600 usd za uncję. Natomiast jeśli jeszcze mało przyjemnych informacji to warto zwrócić uwagę na informację jaką w czwartek opublikował PGNiG na temat dywidendy za 2006 rok. Zarzad Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa dopuszcza możliwość, że całość zysku netto za 2005 rok zostanie przeznaczona na dywidendę poinformował PAP wiceprezes PGNiG Boguslaw Marzec. Zdaniem Zarządu spółka jest w stanie wypłacić 100 proc. dywidendy z zysku za 2005 rok. W 2005 roku zysk netto PGNiG wzrósł do 973 mln zl z 747 mln zl rok wcześniej. A teraz trochę obliczeń. W czwartek PGNIG kosztowało 3,45 pln. Spółka wyemitowała 5,9 mld akcji co daje 0,16 pln dywidendy na akcje a Div Yield wynosił 4,78%. Przy rocznej inflacji na poziomie 1 % uważam to za
ciekawy wskaźnik. DTL dla PGNIG wynosi 1,83 co oznacza, ze jeśli sprzedaż wzrośnie o 10 % to zysk netto wzrośnie o 18,3 %. Od 1 kwietnia wzrosły ceny gazu. Dla dużych odbiorców przemysłowych podwyżka wyniosła od 7 do 9 proc., dla odbiorców indywidualnych ceny gazu wzrosły do 15 proc. Nowe taryfy Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa zostały zatwierdzone przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki. Użytkownicy kuchenek gazowych zapłacą za gaz więcej o ok. 3-4 zl brutto miesięcznie. Osoby zużywające gaz do ogrzewania domów zapłacą miesięcznie więcej średnio o ok. 17 zl brutto, w zależności od miejsca zamieszkania. Główną przyczyną podwyżki jest wzrost cen gazu z importu. W porównaniu do IV kwartału 2004 r. ceny gazu z importu wzrosły
w IV kwartale 2005 r. o ok. 48 proc. To już druga podwyżka w tym roku (pierwsza miała miejsce w styczniu). Nowe taryfy będę obowiązywały jak podała spółka przez dziewięć miesięcy, czyli do końca 2006 r. Nie trzeba dokładnie wyjaśniać co może w najbliższym czasie wydarzyć się z kursem akcji PGNiG. Inne gwiazdy minionego tygodnia na warszawskim parkiecie to Bioton, którego ceny akcji po raz pierwszy w historii
zawitały powyżej 20 złotych za akcję. Akcje producenta insuliny, przysłużyły się zapowiedzi emisji z prawem poboru i nowych inwestycji. Chętnych nie brakowało też na akcje Lotosu.
Na rynku walutowym kurs złotego oraz ceny obligacji nie zmieniły się znacznie w poniedziałek. Sygnały z Ministerstwa Finansów, że stopa inflacji powinna spaść zostały zneutralizowane przez zniżki cen obligacji europejskich. Rentowności polskiego długu pozostały niezmienione, jednak na rynku pojawiły się opinie, że różnica pomiędzy rentownością obligacji europejskich i polskich zmniejsza się dzięki przewidywanemu przez Ministerstwo Finansów spadkowi inflacji do 0,5 procent. Kurs złotego wzrósł nieznacznie po południu, aby szybko ponownie spaść co było sygnałem związanym z obawami inwestorów co do piątkowego głosowania nad rozwiązaniem parlamentu. Jednak kiedy w czwartek okazało się ,że do rozwiązania parlamentu tym razem nie dojdzie to złoty reagował pozytywnie. Dodatkowo złoty i ceny obligacji wzrosły za sprawą łagodniejszych w tonie wypowiedzi prezesa Europejskiego Banku Centralnego (ECB) i pojednawczych deklaracji lidera Platformy Obywatelskiej (PO), które rozbudziły nadzieję inwestorów na stabilizację na scenie politycznej. W czwartek złoty wzrósł o 0,3 procent wobec euro i stracił 0,2 procent w relacji do dolara, a rentowności obligacji spadły o 1-8 punktów bazowych. Wypowiedź szefa ECB osłabiła wspólną walutę, a ceny obligacji skarbowych strefy euro oraz USA ograniczyły wcześniejsze spadki. Rozbudzone nadzieje na podwyżki stóp za Oceanem starali się ostudzić członkowie amerykańskiego Fedu. Perspektywa zaostrzenia polityki pieniężnej w największych gospodarkach świata była w ostatnich tygodniach głównym powodem osłabienia się walut rynków wschodzących, w tym złotego. Polska waluta pozytywnie zareagowała również na wypowiedź lidera Platformy Obywatelskiej (PO) Donalda Tuska, który zaproponował Prawu i Sprawiedliwości (PiS) współpracę nad ustawami w Sejmie.
Zgodnie z oczekiwaniami, Sejm odrzucił wniosek o samorozwiązanie, który mógł spowodować wcześniejsze wybory parlamentarne. Analitycy zwrócili uwagę, że mimo umocnienia w drugiej połowie dnia handlu złotemu nie udało się sforsować oporu na 3,95 za euro, co mogłoby stanowić sygnał odwrócenia ostatniego trendu spadkowego polskiej waluty.
Jeszcze rano złoty spadł do nowego najniższego od czterech i pół miesiąca poziomu 3,9960 złotego za euro, a od początku tygodnia stracił ponad 1 procent. Dlatego w najbliższych dniach rynek czeka prawdopodobnie faza konsolidacji w oczekiwaniu na rozwój wypadków na scenie politycznej i rynkach bazowych. W całym tygodniu polska waluta straciła w sumie 1 procent wobec euro. Jednak próby sforsowania ważnego psychologicznego poziomu 4 złotych nie powiodły się, dlatego nie można wykluczyć, że przyszły tydzień może przynieść odreagowanie ostatniej przeceny. Złoty na koniec tygodnia zyskał 0,1 procent wobec euro i stracił 0,3 procent w relacji do dolara. Rentowność obligacji ze środka i długiego końca krzywej wzrosła o 6-8 punktów bazowych. Warto zwrócić uwagę, że lider PiS Jarosław Kaczyński powiedział w piątek , że jego partia chce szukać koalicjantów poza PO. W czwartek Platforma złożyła PiS ofertę współpracy nad kluczowymi ustawami, co rynek odebrał jako sygnał ocieplenia stosunków między największymi partiami w Sejmie.
Z drugiej strony rentowność 10-letnich niemieckich obligacji wzrosła do nowego najwyższego od listopada 2004 roku poziomu powyżej 3,9 procent, idąc w ślad za przeceną na rynku amerykańskim, gdzie lepsze niż oczekiwano dane z rynku pracy w marcu wzmocniły oczekiwania na dalsze podwyżki stóp procentowych. Rosnąca dochodowość instrumentów finansowych największych gospodarek świata zmniejsza atrakcyjność inwestycji na rynkach wschodzących, do których zalicza się również Polska.
Najważniejszą wiadomością dla światowych rynków w tym tygodniu była piątkowa informacja z amerykańskiego rynku pracy. Dolar umocnił się w piątek dzięki zgodnym z
oczekiwaniami danym o nowych miejscach w pracy w USA, które utwierdziły rynki w przekonaniu, że w najbliższym czasie Fed podniesie stopy procentowe, co będzie działać na korzyść amerykańskiej waluty. Na koniec tygodnia Departament Pracy podał, że w marcu w USA przybyło poza rolnictwem 211 000 miejsc pracy wobec 225.000 po korekcie w lutym, co było w miarę zgodne z prognozami rynku. Stopa bezrobocia spadła do 4,7 procent z 4,8 procent miesiąc wcześniej, podczas gdy na rynku spodziewano się, że nie ulegnie zmianie. Te informacje z rynku pracy nie zmieniły nastawienia co do planów amerykańskiego banku centralnego. Na rynku nadal obowiązuje przekonanie co do podwyżki stóp na majowym posiedzeniu do 5,0 procent. Jest to uważane jest za krótkoterminowy szczyt cyklu polityki pieniężnej. W tych warunkach w piątek euro wyceniano na 1,2117 dolara, wobec 1,2224 na czwartkowym zamknięciu. Dolara wyceniano na 118,13 jena, wobec 117,76 dzień wcześniej.
Piątkowe notowania w eurolandzie charakteryzowały się dużą zmiennością. Poranne zwyżki się wytraciły tempo i następnie pojawiły się zniżki spowodowane obawami inwestorów, że stopy procentowe w USA nadal będą rosły. Na wartości traciły głównie akcje spółek wydobywczych i motoryzacyjnych. Akcje spółek wydobywczych zniżkowały podczas dzisiejszej sesji. Kurs Xstrata spadł o 4,7 procent, kurs Rio Tinto o 2,8 procent, a BHP Billiton o 2,1 procent. Pomimo wysokiej sprzedaży akcje motoryzacyjnej spółki BMW zniżkowały o 2,7 procent, a koncernu DaimlerChrysler o 2,2 procent na skutek zeszłotygodniowego obniżenia rekomendacji przez bank Credit Suisse. W ciągu piątkowej sesji europejski indeks FTSEurofirst 300 spadł o 0,44 procent, a indeks Euro Stoxx 50 zniżkował o niecały procent.
Na rynku amerykańskim piątek przebiegał pod znakiem przeceny akcji. Do otwierania pozycji nie zachęcała też korekta notowań na rynku paliwowym, gdzie po ostatnich zwyżkach cena baryłki ropy zaczęła lekko spadać i na zamknięciu baryłka ropy kosztowała 67,39 usd. Było to o 55 centów niżej od czwartkowego zamknięcia. Na wartości traciło też złoto, za co winna jest realizacja zysków na tym metalu szlachetnym po osiągnięciu dzień wcześniej poziomu 600 USD i w piątek cena spadła do 592,7 usd czyli o 1,2 %. Drożały 30 letnie obligacje zwyżkując do 5,04 % a 10-latki zwyżkowały do 4,96 %. Zwiększenie presji inflacyjnej w wyniku podanych danych z rynku pracy nie posłużyło indeksom i DJIA zamknął piątek prawie 0,9 % spadkiem czyli o 96,46 pkt. Na zamknięciu wartość indeksu wynosiła 11 120,04 pkt. Nie lepiej działo się z technologicznym indeksem Nasdaq, który na koniec tygodnia zanotował spadek o 22,14 pkt do 2 339,02 pkt.
Andrzej Filipek
aii.pl
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
|
|



