Reklama
Najnowsze
Tygodniowy Przegląd Rynku Finansowego
Złoty słaby i zmienny
Xelion: Przełomowy tydzień?
DM TMS Brokers: Kolejny tydzień osłabienia złotego
Niepewność i słabe nerwy inwestorów to główny powód znacznego osłabienia złotego
Kryzys Polski nie ominie
DM TMS Brokers: Panika zawładnęła rynkiem
FMCM: Szczyt paniki na rynkach finansowych nastąpił w piątek
Najpopularniejsze
Szukaj
Artykuł
FMCM: Raport Weekendowy
07.04.2006 19:09 piątekDecyzja Europejskiego Banku Centralnego o pozostawieniu stóp procentowych w Strefie Euro na niezmienionym poziomie oraz w dalszym ciągu niepewna sytuacja polityczna były w mijającym tygodniu głównymi czynnikami decydującymi o losach polskiej waluty.
Zacznijmy od opisu naszego lokalnego podwórka. EURPLN pogłębił straty z zeszłego tygodnia osiągając poziomy nawet podchodzące pod 4 zł. Próba ataku na psychologiczny poziom zakończyła się jednak niepowodzeniem. Co jednak nie udało się za pierwszym razem może stać się faktem przy drugim podejściu, a w krótkim terminie ryzyko wzrostu kursu wciąż jest możliwe? Cały czas jednak dłuższa perspektywa powinna być korzystna i na znaczne osłabienie nie ma, co liczyć.
Polska gospodarka w dalszym ciągu jest mocna i można oczekiwać jej dalszego dynamicznego wzrostu. W tym tygodniu nie poznaliśmy wielu istotnych danych makroekonomicznych, to jednak kilka czynników skłania nas do wniosków, że inwestorzy zagraniczni w dalszym ciągu nie opuścili naszego kraju. Po pierwsza środowa emisja dwuletnich obligacji skarbowych cieszyła się wysokim zainteresowaniem. Podaż jak na obecną sytuacją również była wysoka, gdyż Ministerstwo zdecydowało się sprzedać papiery o wartości aż 3,6 mld. Popyt trzykrotnie przewyższył podaż, a poziom rentowności ukształtował się w okolicach rynkowych.
Warto również zwrócić uwagę na polską giełdę, gdzie indeks największych polskich spółek zanotował historyczne poziomy, a piątkowa sesja charakteryzowała się wyjątkowo wysokim obrotem.
Ryzyko w dalszym ciągu widzimy po stronie polityki. We czwartek odbyło się głosowanie nad samorozwiązaniem Sejmu. Zgodnie z oczekiwaniami wniosku nie przegłosowano. Debata polityczna oraz głosowanie miało na celu prezentację różnych partii politycznych przed szeroką publicznością w celu zdobycia dodatkowych głosów poparcia. PiS zyskał również dobre uzasadnienie wejścia do koalicji z Samoobroną, bez której nie jest w stanie stworzyć stabilnej większości.
Można się zastanawiać, które rozwiązanie byłoby lepsze dla naszej waluty, jednak z jakimikolwiek wnioskami należy się wstrzymać do ewentualnych efektów pracy koalicji. Trzeba również pamiętać, że negatywny rozwój wydarzeń w znacznym stopniu jest już wliczony w notowania walutowe i należy mieć nadzieję, że w przypadku ewentualnej koalicji niektóre kontrowersyjne pomysły Samoobrony nie będą wdrażane w życie.
Również dużą niewiadomą jest jak zachowa się minister finansów Zyta Gilowska, na temat, której media wielokrotnie spekulowały, że nie odnajdzie się w takiej koalicji. Jej odejście mogłoby spowodować zagrożenie dla rynku, gdyż przez wielu inwestorów uważana jest jako ostatnia gwarancja stabilności finansowej Polski.
Tak, więc wszystkie te znaki zapytania wskazują, że na znaczne umocnienie złotówki nie można liczyć w nadchodzącym tygodniu. Jednak dobra sytuacja gospodarcza oraz w dalszym ciągu spore zaangażowanie zagranicy (cokolwiek trochę stłumione ostatnio) wskazują, że lepsze czasy dla importerów powinny jeszcze nadejść a eksporterzy powinny powoli przymierzyć się do zabezpieczania swoich pozycji walutowych.
Dużo zależeć będzie również od zaplanowanych na przyszły tydzień publikacji makroekonomicznych w tym od inflacji cen konsumentów CPI oraz wskaźnika wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw. Wyższe wyniki sugerować będą, że ostatnie obawy Rady Polityki Pieniężnej o to, że inflacja może powrócić do celu inflacyjnego są uzasadnione i ewentualne dalsze obniżki będą musiały zostać odłożone na późniejszy okres. Obecnie rynek stóp terminowych praktycznie przestał liczyć na obniżki a nawetwycenia większe prawdopodobieństwo podwyżki w zbliżającym się okresie. Tak więc wyższa inflacja na pewno złotówce nie pomoże.
O losach złotówki tak jak pisałem na samym początku zadecydowała również sytuacja na rynku międzynarodowym, gdzie głównym wydarzeniem była decyzja Europejskiego Banku Centralnego o pozostawieniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie 2,5%. Decyzja ta była szeroko oczekiwana i sama w sobie nie spowodowała większych ruchów. Zaskoczeniem okazał się jednak komentarz szefa EBC, Tricheta, który okazał się zdecydowanie mniej jastrzębi niż liczył na to rynek. Wypowiedź ta ostudził inwestorów, którzy liczyli, że kolejna podwyżka nastąpi już w maju a do końca roku poziom stopy referencyjnych wzrośnie do poziomu 3,25%. Obecnie rynek oczekuje najbliższej podwyżki w czerwcu a do końca roku osiągniemy poziom 3%. Jednak jak Trichet zwrócił uwagę, dalsze losy polityki monetarnej EBC zależeć będą od bieżących danych oraz cen energii . Zaraz po komunikacie europejska waluta zaczęła znacznie tracić na wartości i w krótkim czasie EURUSD spadł z poziomów 1,23 do poziomów 1,22.
Oczekujemy jednak, że znaczna wyprzedaż europejskiej waluty nie będzie kontynuowana a oczekiwania, co do podwyżek tylko zostały przesunięte nieznacznie w czasie. Do takich wniosków skłaniają nas również dobre dane makroekonomiczne w Strefie Euro oraz perspektywy dalszego wzrostu. Każdy z opublikowanych w tym tygodniu wskaźników działał na korzyść euro, przewyższając oczekiwania rynkowe. Wskaźnik koniunktury PMI w sektorze przemysłowym wzrósł do najwyższego od 5 lat poziomu 56,1 (oczekiwano 55, a każda wartość powyżej 50 oznacza poprawę sytuacji). Spadło również bezrobocie do poziomu 8,2% (oczekiwano 8,3%). Sprzedaż detaliczna wzrosła w lutym o 0,5% (oczekiwano 0%).
Oczywiście na losy EURUSD duże znaczenie miały też informacje ze Stanów. Tutaj wielkiego zaskoczenia nie było.
Rynek w głównej mierze oczekiwał publikacji z rynku pracy, na co zwrócił uwagę szef Rezerwy Federalnej Ben Bernanke podczas swojej ostatniej wypowiedzi, gdzie zasugerował, ze spadek bezrobocia wywoła większą presję płacową a co za tym idzie większe oczekiwania inflacyjne. Piątkowe dane jednak powodów do obaw nie dostarczyły. Zatrudnienie wyniosło 211 000, oczekiwano 198 000, jednak dla równowagi zrewidowano w dół dane z poprzedniego miesiąca z 243 000 do 225 000. Dolar jednak zyskał na wartości.
W zbliżającym się tygodniu na rynku EURUSD można oczekiwać zdecydowanie mniejszej zmienności. Zbliżają się święta a w piątek już rynki amerykańskie będą zamknięte. Nie oznacza to jednak, że nic się może dziać. Z publikowanych danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na bilans handlu zagranicznego, sprzedaż detaliczną oraz produkcję przemysłową.
Spodziewamy się, że w nadchodzącym okresie europejska waluta będzie w dalszym ciągu mocna, co może za sobą pociągnąć dalszy wzrost kurs EURUSD w górę i przełożyć się równocześnie na spadek kwotowań USDPLN.
Tomasz Porada
FMCM
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
FMCM: Szczyt paniki na rynkach finansowych nastąpił w piątek2008-10-10 16:20:47FMCM: Czy spotkanie G7 wniesie coś nowego?2008-10-10 09:09:54FMCM: Inwestorzy nadal niezdecydowani2008-10-09 16:44:04FMCM: Widoczne niezdecydowanie inwestorów2008-10-09 09:04:41FMCM: Niespodziewana interwencja banków zachwiała rynkami2008-10-08 17:38:31 |



