Komentarze walutowe
Analizy i prognozy rynku walutowego
Euro waluta, EUR
Aspekty prawne forex
Notowania walut
Sygnały forex daytrading
Dział dla Traderów
Wiadomości finasowe i gospodarcze
Tygodnik Inwestora
Surowce
Reklama
Najnowsze
Eurodolar ważniejszy dla złotego niż skok inflacji
Mieszane nastroje przed jutrzejszym nieformalnym szczytem UE
Surowce zawsze na czasie
Lekki niepokój
Rynki koncentrują się na jutrzejszych danych Banku Japonii o stopach procentowych
Rynek złotego: komentarz popołudniowy
Waluty świata: Raport popołudniowy
Popyt na złoto wysoki dzięki inwestycjom
Najpopularniejsze
Rynek złotego: komentarz popołudniowy
Dzisiaj w centrum uwagi była Grecja i Facebook
Korekta na świecie wymusza umocnienie złotego
Euro nie skorzystało z giełdowych wzrostów
Szansa na korektę
Czy korekta na EURUSD rozszerzy się?
EURUSD - powiew optymizmu
Rynek złotego: komentarz popołudniowy
Szukaj
Artykuł
Korekta na złotym
09.02.2012 17:02 czwartek
Byki nie rezygnują, choć łatwo nie jest
Początek dzisiejszej sesji na eurodolarze przebiegał dość sennie. Po nocnym podejściu kurs skonsolidował się pod poziomem 1,33 i tam pozostawał przez większość poranka. Jednak bark impulsów mogących ułatwić bykom przełamanie tego poziomu spowodował, że w miarę upływu czasu notowania zaczęły się osuwać w stronę wsparcia na 1,3225.
Czynnikiem, który sprzyjał podażowej części rynku były obawy związane z wynikiem negocjacji Greków, którzy prowadzili dziś rozmowy na dwóch frontach. Z jednej strony z Unią Europejską i MFW, z drugiej zaś z prywatnymi wierzycielami. W tym pierwszym przypadku rozmowy komplikowała kwestia szukania zastępstwa dla obniżenia emerytur. To w połączeniu z oczekiwaniami na popołudniową decyzję EBC oraz konferencję Mario Draghiego sprawiło, że na rynku przeważały negatywne nastroje. Przebudzenie byków nastąpiło dopiero po południu wraz z doniesieniami o uzyskaniu przez Greków porozumienia z Unią i MFW
. Chwilowy optymizm wyniósł notowania eurodolara na wyższe poziomy, których niestety nie udało się zbyt długo utrzymać. Inwestorzy bowiem, z większymi reakcjami woleli zaczekać na wystąpienie szefa EBC. Pominęli oni zatem zgodną z oczekiwaniami decyzję o utrzymaniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie i dobre dane z USA.
Wstrzymywanie się do czasu konferencji zaowocowało sporymi wahaniami notowań podczas jej trwania. Z ust Mario Draghiego popłynęło kilka surowych uwag, zwłaszcza odnośnie sytuacji gospodarczej w Strefie Euro. Pojawiły się jednak także stwierdzenia poprawiające nastroje. Postanowiono złagodzić wymogi dotyczące zabezpieczeń operacji refinansujących i kontynuować wsparcie dla sektora finansowego, wykorzystują niestandardowe środki. W ocenie banku miały one bowiem pozytywny wpływ na rynki. Zwłaszcza operacje LTRO, które według prezesa uratowały Eurostrefę przed krachem. To wszystko pozwoliło bykom pod koniec sesji europejskiej jeszcze raz spróbować przejść przez poziom 1,33, jednak bez wsparcia kupujących euro zza oceanu może się to okazać zbyt trudne.
Złoty traci na wartości
Pierwsza część dzisiejszych notowań na krajowym rynku walutowym przebiegała pod znakiem dynamicznego osłabienia złotego. Na fali utrzymujących się obaw o Grecję oraz w wyniku zniżkowania notowań głównej pary rodzima waluta była dziś chętniej sprzedawana niż kupowana. Czynnikiem, który również sprzyjał deprecjacji był fakt, że ostanie mocne spadki par złotawych odbywały się bez większej korekty. Utrzymywanie się tego stanu z każdym dniem podnosiło nie tylko ryzyko, ale również skalę realizacji wypracowanych zysków.
Z tego też wynikał dzisiejszy poranny dynamizm w deprecjacji złotego. Na szczęście wzrosty zostały wyhamowane przez poziomy oporu 3,1750 na USD/PLN i 4,2075 na EUR/PLN. To w połączeniu z powrotem umocnienia euro względem dolara i dobrych wieści z Brukseli sprawiło, że polski pieniądz zredukował nieco wielkość osłabienia. Nie trwało to jednak długo i pod koniec sesji londyńskiej notowania par złotowych znów szły do góry.
Michał Mąkosa
FMC Management
mp
Początek dzisiejszej sesji na eurodolarze przebiegał dość sennie. Po nocnym podejściu kurs skonsolidował się pod poziomem 1,33 i tam pozostawał przez większość poranka. Jednak bark impulsów mogących ułatwić bykom przełamanie tego poziomu spowodował, że w miarę upływu czasu notowania zaczęły się osuwać w stronę wsparcia na 1,3225.
Czynnikiem, który sprzyjał podażowej części rynku były obawy związane z wynikiem negocjacji Greków, którzy prowadzili dziś rozmowy na dwóch frontach. Z jednej strony z Unią Europejską i MFW, z drugiej zaś z prywatnymi wierzycielami. W tym pierwszym przypadku rozmowy komplikowała kwestia szukania zastępstwa dla obniżenia emerytur. To w połączeniu z oczekiwaniami na popołudniową decyzję EBC oraz konferencję Mario Draghiego sprawiło, że na rynku przeważały negatywne nastroje. Przebudzenie byków nastąpiło dopiero po południu wraz z doniesieniami o uzyskaniu przez Greków porozumienia z Unią i MFW
Wstrzymywanie się do czasu konferencji zaowocowało sporymi wahaniami notowań podczas jej trwania. Z ust Mario Draghiego popłynęło kilka surowych uwag, zwłaszcza odnośnie sytuacji gospodarczej w Strefie Euro. Pojawiły się jednak także stwierdzenia poprawiające nastroje. Postanowiono złagodzić wymogi dotyczące zabezpieczeń operacji refinansujących i kontynuować wsparcie dla sektora finansowego, wykorzystują niestandardowe środki. W ocenie banku miały one bowiem pozytywny wpływ na rynki. Zwłaszcza operacje LTRO, które według prezesa uratowały Eurostrefę przed krachem. To wszystko pozwoliło bykom pod koniec sesji europejskiej jeszcze raz spróbować przejść przez poziom 1,33, jednak bez wsparcia kupujących euro zza oceanu może się to okazać zbyt trudne.
Złoty traci na wartości
Pierwsza część dzisiejszych notowań na krajowym rynku walutowym przebiegała pod znakiem dynamicznego osłabienia złotego. Na fali utrzymujących się obaw o Grecję oraz w wyniku zniżkowania notowań głównej pary rodzima waluta była dziś chętniej sprzedawana niż kupowana. Czynnikiem, który również sprzyjał deprecjacji był fakt, że ostanie mocne spadki par złotawych odbywały się bez większej korekty. Utrzymywanie się tego stanu z każdym dniem podnosiło nie tylko ryzyko, ale również skalę realizacji wypracowanych zysków.
Z tego też wynikał dzisiejszy poranny dynamizm w deprecjacji złotego. Na szczęście wzrosty zostały wyhamowane przez poziomy oporu 3,1750 na USD/PLN i 4,2075 na EUR/PLN. To w połączeniu z powrotem umocnienia euro względem dolara i dobrych wieści z Brukseli sprawiło, że polski pieniądz zredukował nieco wielkość osłabienia. Nie trwało to jednak długo i pod koniec sesji londyńskiej notowania par złotowych znów szły do góry.
Michał Mąkosa
FMC Management
mp
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
Eurodolar ważniejszy dla złotego niż skok inflacji2012-05-22 18:52:07Mieszane nastroje przed jutrzejszym nieformalnym szczytem UE2012-05-22 17:23:53Lekki niepokój2012-05-22 16:17:21Rynek złotego: komentarz popołudniowy2012-05-22 15:43:19Waluty świata: Raport popołudniowy2012-05-22 15:40:57 |
Eurodolar ważniejszy dla złotego niż skok inflacji2012-05-22 18:52:07Problemy z oporem 2100 pkt2012-05-22 17:53:09W Europie poprawa, na Książęcej zastój2012-05-22 17:47:13Rynki czekają na bodźce do dalszych wzrostów2012-05-22 17:29:37Mieszane nastroje przed jutrzejszym nieformalnym szczytem UE2012-05-22 17:23:53 |




