Grupa:
Inwestycje.pl Waluty.com Kantory.pl Investing.pl Fundusze24.pl TwojeFinanse.pl Forum-Prawne.pl FinansoSfera.pl
oferty biznesowe   giełda samochodowa   oferty pracy   english version

Czasy na świecie:

Nowy Jork (USA) 00:38:33 -6h
Tokio (Japonia) 14:38:33 +8h
Sydney (Australia) 15:38:33 +9h
Londyn (Anglia) 05:38:33 -1h
kursy walut | Waluty.com.pl

Artykuł

Menu artykułu

Treść artykułu

67

Rynek złotego: komentarz tygodniowy

06.02.2012 12:57 poniedziałek
Pozytywne nastroje na rynkach znalazły odzwierciedlenie w notowaniach złotego. Nasza waluta kontynuuje dynamiczne umocnienie. Obawy budzi brak jednoznacznych rozwiązań problemów w Grecji.

Dane makroekonomiczne dotyczące złotego z minionego tygodnia

Kolejny unijny szczyt za nami, a przełomu jak nie było, tak nie ma. Wiadomo, że do paktu stabilizacyjnego przystąpi 25 państw (Czechy dały sobie czas na wewnętrzne konsultacje, Wielka Brytania odrzuciła uzgodnienia na samym początku), ale inwestorzy liczyli na więcej konkretów. Początek poprzedniego tygodnia to również bardzo niepokojący wzrost rentowności 10-letnich obligacji Portugalii do poziomów przekraczających 17%. Na rynku pojawiły się obawy, że Lizbona skazana jest na ateński scenariusz. W miarę upływu czasu wspomniane rentowności powróciły do odczytów poniżej 13% na koniec tygodnia.

Złotemu z pewnością pomogły działania Banku Gospodarstwa Krajowego, który wymieniał środki unijne na rynku.

Doskonale zaprezentowały się dane z amerykańskiego rynku pracy
. Non-farm payrolls (zmiana zatrudnienia w sektorze pozarolniczym) znacznie przekroczyły oczekiwania analityków, a stopa bezrobocia spadła do poziomu najniższego od lutego 2009 roku (8,3%). Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że o ile w ostatnich miesiącach większość danych ze Stanów Zjednoczonych znacznie przekraczała prognozy, to w poprzednim tygodniu – oprócz danych z rynku pracy – pozostałe odczyty makro prezentowały się znacznie gorzej, aniżeli oczekiwania analityków. Mowa tu o takich odczytach jak: indeks nieruchomości S&P/Case-Shiller, Chicago PMI, indeks zaufania konsumentów Conference Board, indeks ISM dla przemysłu, czy zamówienia w przemyśle amerykańskim. Dane ostrzegają, że za Oceanem sytuacja wcale nie musi się kształtować tak jednoznacznie znakomicie, jak przedstawiają to tamtejsze media.

Solą w oku inwestorów pozostaje Grecja. Od początku poprzedniego tygodnia media informowały, że od porozumienia z prywatnymi inwestorami odnośnie umorzenia ateńskiego długu dzielą nas raptem godziny. Do tej pory rozstrzygnięcia nie ma, a szef Eurogrupy Jean-Claude Juncker postraszył Greków, że bez kompromisu i przyjęcia uzgodnionych wcześniej z Troiką reform Grecję czeka bankructwo.

INDEKS_PLN

Na giełdowej hossie, którą oglądamy od początku roku syntetyczny indeks złotego skorzystał w sposób znakomity. Omawiany instrument zniósł już 38% ubiegłorocznej fali spadkowej. Tym samym znaleźliśmy się w ważnym technicznie punkcie (73,56 pkt), a jednocześnie szanse obu stron rynkowych oceniam 50 na 50. Z jednej strony dobre dane z USA oraz eurodolar, na którym technika preferuje dość wyraźnie wariant prowzrostowy, powinny przełożyć się na umocnienie złotego. Z drugiej strony – rynek naszej waluty jest już skrajnie wykupiony, a opory, do których dotarliśmy są bardzo istotne z punktu AT. Złotemu może nie sprzyjać również sytuacja okołorynkowa, a dokładniej sytuacja w Grecji, gdzie coraz trudniej o kompromis.

Jeśli z początkiem tygodnia opór na 73,56 pkt zostanie sforsowany, to szanse na kontynuację aprecjacji naszej waluty wyraźnie wzrosną. Celem w takim wariancie będzie 74,48 pkt (patrz wykres powyżej). Z kolei w przypadku, kiedy podaży uda się obronić wspomniane 38% zniesienie ubiegłorocznej sekwencji spadkowej, oczekiwać należy korekty styczniowych wzrostów, która w podstawowym wariancie zakłada zejście kursu indeksu PLN w okolice 73 pkt.

EURPLN

Do bardzo ważnej strefy wsparć, rozciągającej się pomiędzy 4,2065 a 4,1180, dotarł w poprzednim tygodniu kurs EURPLN. Pierwszy z wymienionych poziomów został już przez podaż sforsowany, ale dopóki nie nastąpi przebicie drugiego z nich (61% zniesienie ubiegłorocznej sekwencji wzrostowej), to szanse na wzrostowe odbicie na tym rynku oceniam jako duże. Za takim scenariuszem przemawia również poziom wskaźników impetu na danych dziennych, które notują wartości, z których w przeszłości zazwyczaj następowało przynajmniej krótkoterminowe odwrócenie trendu.

Tym samym poziomem obrony do gry na długo pozostaje dolne ograniczenie wspomnianej strefy wsparć (4,1180), a celem dla popytu w ciągu najbliższych kilku – kilkunastu sesji powinny być opory znajdujące się na 4,30.

USDPLN

Ważne wsparcia zostały naruszone na wykresie USDPLN. W tym wypadku również mamy do czynienia z sygnałami zmiany trendu (przynajmniej krótkoterminowej) płynącymi z odczytów wskaźników impetu. Rynek jest skrajnie wyprzedany, a kształtująca się od styczniowego szczytu impulsowa sekwencja spadkowa wydaje się powoli wypełniać.

Ważne wsparcia w tej chwili stanowią okolice 3,1317, ale zmiany trendu, a przynajmniej wyhamowania aktualnego tempa spadku spodziewałbym się już przy obecnym kursie. Celem dla popytu na najbliższych sesjach powinna być próba ponownego podniesienia kursu do 3,3050, gdzie wypadają pierwsze ważne zniesienia ubiegłomiesięcznej sekwencji spadkowej (patrz wykres powyżej).

Zanegowaniem nakreślonego wariantu będzie spadek kursu poniżej 3,13, co w konsekwencji otworzyłoby drogę do dalszej przeceny pary dolar/złoty – nawet do wsparć znajdujących się w okolicach 3,00.

CHFPLN

Wyraźna obniżka kursu dotyczyła w poprzednim tygodniu również kursu CHFPLN. Szczególnie interesująca posiadaczy kredytów denominowanych w szwajcarskiej walucie para, znalazła się na bardzo istotnych wsparciach (3,4450). Podejścia podaży do tego poziomu w ostatnim półroczu zakończyły się niepowodzeniem, co dodatkowo potęguje ważność nakreślonego wsparcia.

Tym samym w ciągu najbliższych kilku sesji oczekuję wzrostów na tej parze. W ostrożnym wariancie należy założyć 10-groszową zwyżkę (w okolice 3,55), natomiast w przypadku większej korekty, kurs ponownie może znaleźć się powyżej 3,60. Geneza wszystkich wskazanych poziomów została przedstawiona na wykresie powyżej.

GBPPLN

Z wyraźną zmianą tendencji mamy do czynienia na wykresie pary GBPPLN. Brytyjski funt ulega dynamicznej przecenie względem złotego od początku stycznia bieżącego roku. W błyskawicznym tempie podaż doprowadziła do zniesienia 38% ubiegłorocznych wzrostów, a kurs ponownie znalazł się w okolicach 5 złotych za funta. Jeśli ta psychologiczna bariera zostanie pokonana, to czeka nas pogłębienie się spadków na tej parze (z celem w okolicach 4,80).

Niemniej jednak ogół narzędzi analizy technicznej (a w szczególności wskaźniki impetu) dają szansę stronie popytowej na wyprowadzenie pokaźnej, skutecznej kontry. Z obecnych poziomów mogłaby ona sięgnąć okolic 5,18 (wariant ostrożny) lub 5,30 (wariant skrajny).

Dane makroekonomiczne dotyczące złotego w nadchodzącym tygodniu.

W najbliższym tygodniu – a właściwie już na jego początku – głównym „rozgrywającym” na rynku będzie Grecja, a dokładnie kwestia porozumienia wewnętrznego w sprawie wprowadzania cięć budżetowych (już wcześniej uzgodnionych z Troiką).

Okresowy kalendarz makro na ten tydzień wygląda skromnie. Obok ważnych danych z Niemiec (zamówienia w przemyśle, produkcja przemysłowa), poznamy również odczyt produkcji przemysłowej w Wielkiej Brytanii.

Warto również zwrócić uwagę na decyzje banków centralnych odnośnie stóp procentowych w Polsce, Wielkiej Brytanii oraz Eurolandzie.

...Więcej informacji w załączniku

Dawid Jacek
EFIX Dom Maklerski S.A.

az

Plik w formacie PDF zobacz wykresy do komentarza [ 309.5Kb ] Plik do pobrania








Inne artykuły z tego działu: Inne artykuły: