Reklama
Najnowsze
Problemy z oporem 2100 pkt
W Europie poprawa, na Książęcej zastój
Rynki czekają na bodźce do dalszych wzrostów
Kryzys w hipotekach trwa
Kredyt w euro znów korzystny, ale trudno dostępny
Rating Japonii poszedł w dół
Wskaźniki zapowiadają powrót koniunktury na rynki akcji
Trzy kluczowe publikacje
Najpopularniejsze
Majówka bez sześciu złotych
To kluczowa niedziela dla Unii Europejskiej
Hiszpański rząd traci główne źródło finansowania
Polityka monetarna EBC: Gra na czas, która wymknęła się spod kontroli?
Trzy sesje - trzy spadki
Giełdowa majówka rozpoczęta
Czas na przesilenie
Nastroje mogą się poprawić
Szukaj
Artykuł
WIG20 podejdzie wyżej. Grecja znowu w centrum świata
06.02.2012 09:04 poniedziałek
Piątkowa słabość warszawskiego parkietu dziś rano może okazać się jego siłą. Podczas gdy w Europie można wyglądać niewielkich spadków, GPW powinna oprzeć się tej presji.
Piątkowa słabość GPW była aż nadto wyraźna na tle doskonale spisujących się rynków europejskich. Podczas gdy na rynkach zachodnich dane z USA (większa liczba nowych miejsc pracy, silny wzrost indeksu ISM dla sektora usług) skłoniły inwestorów do zwiększonych zakupów akcji, u nas okazały się pretekstem do realizacji zysków. Stąd WIG20 zyskał w piątek 0,1 proc., podczas gdy DAX wzrósł o 1,7 proc., a CAC40 o 1,5 proc.
Jako przyczynę słabości GPW wskazałem w piątkowym komentarzu sytuację techniczną naszego indeksu - ostatni wzrost trwał zbyt długo bez liczącej się korekty, by indeks mógł z marszu przełamać tak ważny poziom jak 2400 pkt, który jest górnym ograniczeniem trendu bocznego, w którym WIG20 tkwi od sierpnia 2011 r
. Skoro nie udało się przełamać tej bariery w piątek przy dobrych danych, to tym bardziej nie uda się to dziś, gdy takiego impulsu zabraknie. Niemniej, choć można spodziewać się spadków w Europie, to GPW powinna być do pewnego stopnia uodporniona na pogorszenie światowych nastrojów, ponieważ piątkowe zachowanie inwestorów daje nam pewną poduszkę bezpieczeństwa.
Tymczasem nastroje inwestorów mogą się pogorszyć ze względu na Grecję, która o ile pewnie zdoła wypracować kompromis z inwestorami zagranicznymi w sprawie drugiej rundy pomocy finansowej i redukcji zadłużenia, o tyle może napotkać na znacznie silniejszy opór wewnętrzny. Dziś w Atenach spotykają się liderzy trzech głównych ugrupowań koalicyjnych, by przedyskutować pakiet reform, tymczasem na wtorek największe związki zawodowe zapowiedziały strajk generalny w całym kraju, zaś przywódcy opozycji drą szaty i straszą pogłębieniem recesji.
Przecena nie powinna być jednak znacząca. Grecja jest tematem głównie medialnym, dla światowej gospodarki nie ma aż tak dużego znaczenia, inwestorów bardziej zastanawia to, czy poprawa danych z USA jest już w cenach akcji (wszak wzrost na giełdach trwa już dwa lata) i jak długo może się ona utrzymać. W Azji inwestorzy są dobrej myśli, Nikkei wzrósł o 1,1 proc. dziś rano, natomiast indeksy giełd w Seulu i Kospi zanotowały kosmetyczne zwyżki, Hang Seng stracił zaś 0,3 proc.
KOMENTARZ PRZYGOTOWAŁ
Roman Przasnyski, Open Finance
es
Piątkowa słabość GPW była aż nadto wyraźna na tle doskonale spisujących się rynków europejskich. Podczas gdy na rynkach zachodnich dane z USA (większa liczba nowych miejsc pracy, silny wzrost indeksu ISM dla sektora usług) skłoniły inwestorów do zwiększonych zakupów akcji, u nas okazały się pretekstem do realizacji zysków. Stąd WIG20 zyskał w piątek 0,1 proc., podczas gdy DAX wzrósł o 1,7 proc., a CAC40 o 1,5 proc.
Jako przyczynę słabości GPW wskazałem w piątkowym komentarzu sytuację techniczną naszego indeksu - ostatni wzrost trwał zbyt długo bez liczącej się korekty, by indeks mógł z marszu przełamać tak ważny poziom jak 2400 pkt, który jest górnym ograniczeniem trendu bocznego, w którym WIG20 tkwi od sierpnia 2011 r
Tymczasem nastroje inwestorów mogą się pogorszyć ze względu na Grecję, która o ile pewnie zdoła wypracować kompromis z inwestorami zagranicznymi w sprawie drugiej rundy pomocy finansowej i redukcji zadłużenia, o tyle może napotkać na znacznie silniejszy opór wewnętrzny. Dziś w Atenach spotykają się liderzy trzech głównych ugrupowań koalicyjnych, by przedyskutować pakiet reform, tymczasem na wtorek największe związki zawodowe zapowiedziały strajk generalny w całym kraju, zaś przywódcy opozycji drą szaty i straszą pogłębieniem recesji.
Przecena nie powinna być jednak znacząca. Grecja jest tematem głównie medialnym, dla światowej gospodarki nie ma aż tak dużego znaczenia, inwestorów bardziej zastanawia to, czy poprawa danych z USA jest już w cenach akcji (wszak wzrost na giełdach trwa już dwa lata) i jak długo może się ona utrzymać. W Azji inwestorzy są dobrej myśli, Nikkei wzrósł o 1,1 proc. dziś rano, natomiast indeksy giełd w Seulu i Kospi zanotowały kosmetyczne zwyżki, Hang Seng stracił zaś 0,3 proc.

KOMENTARZ PRZYGOTOWAŁ
Roman Przasnyski, Open Finance
es
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
Problemy z oporem 2100 pkt2012-05-22 17:53:09W Europie poprawa, na Książęcej zastój2012-05-22 17:47:13Rynki czekają na bodźce do dalszych wzrostów2012-05-22 17:29:37Rating Japonii poszedł w dół2012-05-22 11:55:35Wskaźniki zapowiadają powrót koniunktury na rynki akcji2012-05-22 11:42:55 |
Eurodolar ważniejszy dla złotego niż skok inflacji2012-05-22 18:52:07Problemy z oporem 2100 pkt2012-05-22 17:53:09W Europie poprawa, na Książęcej zastój2012-05-22 17:47:13Rynki czekają na bodźce do dalszych wzrostów2012-05-22 17:29:37Mieszane nastroje przed jutrzejszym nieformalnym szczytem UE2012-05-22 17:23:53 |




