Komentarze walutowe
Analizy i prognozy rynku walutowego
Euro waluta, EUR
Aspekty prawne forex
Notowania walut
Sygnały forex daytrading
Dział dla Traderów
Wiadomości finasowe i gospodarcze
Tygodnik Inwestora
Surowce
Reklama
Najnowsze
Ostrożnie z dolarowymi inwestycjami
Funt traci po danych o inflacji
Euro lekko w dół w reakcji na wyniki hiszpańskiej aukcji
OECD wpływa na notowania
CHFPLN - niepewna sytuacja
Korekta trwa
Bankowe spekulacje nie psują nastrojów (na razie)
Złoty znów w kręgu zainteresowania inwestorów
Najpopularniejsze
Korekta trwa
Kilka powodów do optymizmu, choć nie brakuje także negatywów
Złoty znów w kręgu zainteresowania inwestorów
W poszukiwaniu światła w tunelu
Waluty świata: Raport poranny
Euro i złoty przed szansą na umocnienie
Bankowe spekulacje nie psują nastrojów (na razie)
CHFPLN - niepewna sytuacja
Szukaj
Artykuł
Waluty świata - raport tygodniowy
30.01.2012 08:32 poniedziałek
EUR/USD
Drugi tydzień osłabienia dolara amerykańskiego, któremu towarzyszyło mniejsze lub większe umocnienie walut europejskich, to główne czynniki wpływające na krótkoterminowe trendy kluczowych par. Pod koniec tygodnia część indeksów reprezentujących siłę głównych walut dotarło do ważnych wsparć lub oporów, a to oznacza, iż z punktu widzenia analizy technicznej znaleźliśmy się w oknie czasowym, w którym to co najmniej ruchy korekcyjne oglądanych na przestrzeni ostatnich kilku czy kilkunastu sesji trendów powinny się pojawić.
Z punktu widzenia psychologii rynku korekty mogą się rozpocząć po poniedziałkowym szczycie przywódców Unii Europejskiej lub po zawarciu porozumienia na linii Grecja - prywatni inwestorzy, które to oczekiwane jest w ciągu najbliższych dni. Wydaje się, iż właśnie pod te wydarzenia mogła się w ostatnim czasie odbywać „gra” na rynku walutowym i częściowo na rynkach kapitałowych.
Jeśli chodzi o rynek eurodolara, to miniony tydzień upłynął pod znakiem utrzymywania presji popytowej, a kurs tej pary mozolnie pokonywał kolejne opory w międzyczasie wykształcając dość spore, lokalne korekty
. Jak widać jednak na pierwszym z powyższych wykresów kurs EUR/USD wszedł w miniony piątek w strefę ważnych oporów rozciągających się między 1,3150 a 1,3310 i tym samym szanse na kontrę strony podażowej zaczęły się robić duże. Na taki scenariusz wskazuje również układ modelowych, krótkoterminowych cykli, który to prezentowałem w raportach dziennych. Układ średnioterminowych cykli (zmodyfikowałem je nieco na pierwszym wykresie), ale również średnioterminowe strategie mechaniczna wskazują na trend wzrostowy, wobec czego wydaje się, iż oczekiwana większa korekta będzie tylko chwilową przerwą w większym ruchu w górę.
Jeśli miałbym wskazywać na ważne wsparcia, do których modelowo powinien dotrzeć ruch korekcyjny, to znajdują się one w strefie 1,300-1,2890, której genezę pokazałem na drugim z powyższych wykresów. Kluczowe wsparcia usytuowane są natomiast w trefie 1,2730-1,2670 i są one bardzo ważne dla inwestorów długoterminowych zakładających kontynuację umocnienia euro względem dolara w dłuższym horyzoncie czasowym. Jeśli jednak sygnały korekcyjne zawiodą, kolejnym celem dla kursu eurodolara powinny być okolice 1,3470, gdzie biegnie wewnętrzna linia średnioterminowego kanału spadkowego (patrz drugi z powyższych wykresów). Jeżeli nie zajdą jakieś nieprzewidywane zmiany w otoczeniu rynku, to ww. opór może być punktem realizacji zysków przez inwestorów średnioterminowych.
USD/CHF
Po lokalnym odbiciu z początku minionego tygodnia kolejne dni upływały pod znakiem kontynuacji osłabiania dolara względem franka, a kurs tej pary wyraźnie zmierzał w kierunku ważnej strefy wsparć kończącej się w okolicach 0,910. Jak widać na powyższych wykresach strefa ta została osiągnięta w końcówce minionego tygodnia, wobec czego obecnie jakieś większe odbicie na tej parze wydaje się być dość mocno prawdopodobne. Jeśli wciągu najbliższych sesji odbicie na USD/CHF rzeczywiście się pojawi, to pierwszych oporów szukałbym na 0,9315, a kolejnych w strefie 0,94-0,9430.
Dopóki wsparcie na 0,910 będzie utrzymane z prognozowaniem zdecydowanie głębszego spadku na USD/CHF byłbym ostrożny. W przeciwnym przypadku jednak, wszystko to co buduje się od 10 października 2011 można będzie zaklasyfikować wstępnie jako tzw. korektę płaską rozszerzoną (patrz drugi z powyższych wykresów). W takim przypadku zejście do okolic 0,85-0,86 w perspektywie najbliższych tygodni mogłoby być jak najbardziej możliwe. Na obecnym etapie etapie szanse na taki ruch należy ocenić na 50 %.
GBP/USD
Duży wzrost oglądaliśmy w minionym tygodniu na rynku GBP/USD, a jego techniczną przyczyną jest oddziaływanie wzrostowej fazy średnioterminowego cyklu, który swe dno ustanowił 13 stycznia br. Okres tego cyklu, a właściwie cykliczne dna zostały pokazane na pierwszym z powyższych wykresów w postaci pionowych linii. Zazwyczaj fazy wzrostowe tego cyklu nawet w czasie trendu spadkowego generowały spore wzrosty, a tym samym wydaje się, iż w obecnym przypadku skala umocnienia funta względem dolara w perspektywie kilkunastu sesji będzie większa.
Moim zdaniem jest wysoce prawdopodobne, iż od minimów z października 2010 buduje się na wykresie popularnego „kabla” tzw. korekta płaska, a obecnie bylibyśmy w jej podfali „C”. Podfala „C” takiej korekty powinna być impulsem czyli piątką i modelowo w naszym przypadku mogłaby dotrzeć do strefy 1,5990-1,62, której to genezę pokazałem na drugim z powyższych wykresów. Wymieniona wyżej strefa wydaje się być celem dla tej pary w perspektywie kilkunastu sesji. Patrząc na ten rynek w krótkim terminie widzimy, że kurs GBP/USD zbliża się do pierwszych istotnych oporów rozciągających się między 1,5775 a 1,5840.
Test tej strefy powinien moim zdaniem wywołać korektę i taki też scenariusz wydaje się być wariantem preferowanym na pierwszą część przyszłego tygodnia. Jeśli spadek rozpocznie się z piątkowych poziomów cenowych, to rynek może się cofnąć do okolic 1,545, gdzie znajdują się prezentowane na drugim z powyższych wykresów wsparcia. Jeśli jednak najpierw zobaczymy głębokie wejście w strefę oporów 1,5990-1,62, to późniejsza korekta nie powinna moim zdaniem pokonać 1,56.
USD/JPY
Bardzo dużą zmienność oglądaliśmy w minionym tygodniu na rynku USD/JPY, której to techniczną przyczyną była nieudana próba wybicia górą z długoterminowej formacji klina kończącego (patrz pierwszy z powyższych wykresów). Konsekwencją rozczarowania strony popytowej jest silna realizacja zysków czy też cięcie strat z długich pozycji, czego skutkiem jest silny spadek kursu USD/JPY z drugiej części minionego tygodnia. Skala i dynamika tego spadku sugerują, iż obraz tej pary a przez to jej perspektywy w horyzoncie kilkunastu dni uległy zmianie.
Moim zdaniem w ciągu najbliższych sesji kurs USD/JPY powinien wykształcić wyraźne wzrostowe odbicie, które będzie między innymi skutkiem wypełnienia lokalnego impulsu w dół oraz testu ważnych wsparć rozciągających się między 76,60 a 76,45. Po takim odbiciu, które może potrwać kilka dni oczekiwałbym jeszcze jednej fali spadkowej, która powinna dotrzeć do okolic 75,60-75,50. Tak wygląda wariant przeze mnie preferowany. Jeśli jednak na rynek dotrą w najbliższej przyszłości jakieś pozytywne informacje, to nie można wykluczyć, iż korekta wzrostowa będzie mała i kurs USD/JPY dość szybko dotrze do strefy 75,60-75,50 i dopiero wówczas nastąpi większe odbicie. W normalnych warunkach rynkowych czyli bez dominującego wpływu informacji wariantem realizowanym powinien być moim zdaniem pierwszy z ww. scenariuszy.
...więcej informacji w załączniku
Tomasz Marek
EFIX Dom Maklerski S.A.
mp
Drugi tydzień osłabienia dolara amerykańskiego, któremu towarzyszyło mniejsze lub większe umocnienie walut europejskich, to główne czynniki wpływające na krótkoterminowe trendy kluczowych par. Pod koniec tygodnia część indeksów reprezentujących siłę głównych walut dotarło do ważnych wsparć lub oporów, a to oznacza, iż z punktu widzenia analizy technicznej znaleźliśmy się w oknie czasowym, w którym to co najmniej ruchy korekcyjne oglądanych na przestrzeni ostatnich kilku czy kilkunastu sesji trendów powinny się pojawić.
Z punktu widzenia psychologii rynku korekty mogą się rozpocząć po poniedziałkowym szczycie przywódców Unii Europejskiej lub po zawarciu porozumienia na linii Grecja - prywatni inwestorzy, które to oczekiwane jest w ciągu najbliższych dni. Wydaje się, iż właśnie pod te wydarzenia mogła się w ostatnim czasie odbywać „gra” na rynku walutowym i częściowo na rynkach kapitałowych.
Jeśli chodzi o rynek eurodolara, to miniony tydzień upłynął pod znakiem utrzymywania presji popytowej, a kurs tej pary mozolnie pokonywał kolejne opory w międzyczasie wykształcając dość spore, lokalne korekty
Jeśli miałbym wskazywać na ważne wsparcia, do których modelowo powinien dotrzeć ruch korekcyjny, to znajdują się one w strefie 1,300-1,2890, której genezę pokazałem na drugim z powyższych wykresów. Kluczowe wsparcia usytuowane są natomiast w trefie 1,2730-1,2670 i są one bardzo ważne dla inwestorów długoterminowych zakładających kontynuację umocnienia euro względem dolara w dłuższym horyzoncie czasowym. Jeśli jednak sygnały korekcyjne zawiodą, kolejnym celem dla kursu eurodolara powinny być okolice 1,3470, gdzie biegnie wewnętrzna linia średnioterminowego kanału spadkowego (patrz drugi z powyższych wykresów). Jeżeli nie zajdą jakieś nieprzewidywane zmiany w otoczeniu rynku, to ww. opór może być punktem realizacji zysków przez inwestorów średnioterminowych.
USD/CHF
Po lokalnym odbiciu z początku minionego tygodnia kolejne dni upływały pod znakiem kontynuacji osłabiania dolara względem franka, a kurs tej pary wyraźnie zmierzał w kierunku ważnej strefy wsparć kończącej się w okolicach 0,910. Jak widać na powyższych wykresach strefa ta została osiągnięta w końcówce minionego tygodnia, wobec czego obecnie jakieś większe odbicie na tej parze wydaje się być dość mocno prawdopodobne. Jeśli wciągu najbliższych sesji odbicie na USD/CHF rzeczywiście się pojawi, to pierwszych oporów szukałbym na 0,9315, a kolejnych w strefie 0,94-0,9430.
Dopóki wsparcie na 0,910 będzie utrzymane z prognozowaniem zdecydowanie głębszego spadku na USD/CHF byłbym ostrożny. W przeciwnym przypadku jednak, wszystko to co buduje się od 10 października 2011 można będzie zaklasyfikować wstępnie jako tzw. korektę płaską rozszerzoną (patrz drugi z powyższych wykresów). W takim przypadku zejście do okolic 0,85-0,86 w perspektywie najbliższych tygodni mogłoby być jak najbardziej możliwe. Na obecnym etapie etapie szanse na taki ruch należy ocenić na 50 %.
GBP/USD
Duży wzrost oglądaliśmy w minionym tygodniu na rynku GBP/USD, a jego techniczną przyczyną jest oddziaływanie wzrostowej fazy średnioterminowego cyklu, który swe dno ustanowił 13 stycznia br. Okres tego cyklu, a właściwie cykliczne dna zostały pokazane na pierwszym z powyższych wykresów w postaci pionowych linii. Zazwyczaj fazy wzrostowe tego cyklu nawet w czasie trendu spadkowego generowały spore wzrosty, a tym samym wydaje się, iż w obecnym przypadku skala umocnienia funta względem dolara w perspektywie kilkunastu sesji będzie większa.
Moim zdaniem jest wysoce prawdopodobne, iż od minimów z października 2010 buduje się na wykresie popularnego „kabla” tzw. korekta płaska, a obecnie bylibyśmy w jej podfali „C”. Podfala „C” takiej korekty powinna być impulsem czyli piątką i modelowo w naszym przypadku mogłaby dotrzeć do strefy 1,5990-1,62, której to genezę pokazałem na drugim z powyższych wykresów. Wymieniona wyżej strefa wydaje się być celem dla tej pary w perspektywie kilkunastu sesji. Patrząc na ten rynek w krótkim terminie widzimy, że kurs GBP/USD zbliża się do pierwszych istotnych oporów rozciągających się między 1,5775 a 1,5840.
Test tej strefy powinien moim zdaniem wywołać korektę i taki też scenariusz wydaje się być wariantem preferowanym na pierwszą część przyszłego tygodnia. Jeśli spadek rozpocznie się z piątkowych poziomów cenowych, to rynek może się cofnąć do okolic 1,545, gdzie znajdują się prezentowane na drugim z powyższych wykresów wsparcia. Jeśli jednak najpierw zobaczymy głębokie wejście w strefę oporów 1,5990-1,62, to późniejsza korekta nie powinna moim zdaniem pokonać 1,56.
USD/JPY
Bardzo dużą zmienność oglądaliśmy w minionym tygodniu na rynku USD/JPY, której to techniczną przyczyną była nieudana próba wybicia górą z długoterminowej formacji klina kończącego (patrz pierwszy z powyższych wykresów). Konsekwencją rozczarowania strony popytowej jest silna realizacja zysków czy też cięcie strat z długich pozycji, czego skutkiem jest silny spadek kursu USD/JPY z drugiej części minionego tygodnia. Skala i dynamika tego spadku sugerują, iż obraz tej pary a przez to jej perspektywy w horyzoncie kilkunastu dni uległy zmianie.
Moim zdaniem w ciągu najbliższych sesji kurs USD/JPY powinien wykształcić wyraźne wzrostowe odbicie, które będzie między innymi skutkiem wypełnienia lokalnego impulsu w dół oraz testu ważnych wsparć rozciągających się między 76,60 a 76,45. Po takim odbiciu, które może potrwać kilka dni oczekiwałbym jeszcze jednej fali spadkowej, która powinna dotrzeć do okolic 75,60-75,50. Tak wygląda wariant przeze mnie preferowany. Jeśli jednak na rynek dotrą w najbliższej przyszłości jakieś pozytywne informacje, to nie można wykluczyć, iż korekta wzrostowa będzie mała i kurs USD/JPY dość szybko dotrze do strefy 75,60-75,50 i dopiero wówczas nastąpi większe odbicie. W normalnych warunkach rynkowych czyli bez dominującego wpływu informacji wariantem realizowanym powinien być moim zdaniem pierwszy z ww. scenariuszy.
...więcej informacji w załączniku
Tomasz Marek
EFIX Dom Maklerski S.A.
mp
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
Irlandczycy powiedzą "tak" Francuzom?2012-05-21 11:06:45Waluty świata: Raport tygodniowy2012-05-21 11:06:42Rynki czekają na G8 i… greckie sondaże2012-05-18 18:03:33Grecja znów rządziła rynkami2012-05-18 16:33:11 |
Ostrożnie z dolarowymi inwestycjami2012-05-22 13:44:37Funt traci po danych o inflacji2012-05-22 13:03:29Euro lekko w dół w reakcji na wyniki hiszpańskiej aukcji2012-05-22 13:01:57OECD wpływa na notowania2012-05-22 12:42:39Kryzys w hipotekach trwa2012-05-22 12:25:10 |




