Reklama
Najnowsze
Kryzys w hipotekach trwa
Kredyt w euro znów korzystny, ale trudno dostępny
Rating Japonii poszedł w dół
Wskaźniki zapowiadają powrót koniunktury na rynki akcji
Trzy kluczowe publikacje
100 mld EUR poprawi nastroje
Twarde stanowisko USA w sprawie Iranu
Giełdy szybko odrabiają straty
Najpopularniejsze
Majówka bez sześciu złotych
To kluczowa niedziela dla Unii Europejskiej
Hiszpański rząd traci główne źródło finansowania
Polityka monetarna EBC: Gra na czas, która wymknęła się spod kontroli?
Trzy sesje - trzy spadki
Giełdowa majówka rozpoczęta
Czas na przesilenie
Nastroje mogą się poprawić
Szukaj
Artykuł
Depozytowa hossa trwa
13.01.2012 17:49 piątek
Oszczędzanie w bankach wciąż jest modne – wynika ze wstępnej informacji o podaży pieniądza NBP za grudzień. Gospodarstwom domowym przybyło na kontach 13,5 mld zł, a przedsiębiorcom ponad 9 mld zł. Kredyty pozostają w cieniu oszczędności.
Dla banków grudzień to zawsze miesiąc sporych depozytowych żniw, nie inaczej było w minionym roku. Wartość depozytów ludności zyskała ponad 13,5 mld zł i ostatecznie na koniec zeszłego roku wyniosła 478 mld zł. Roczna dynamika przyrostu oszczędności gospodarstw domowych sięgnęła 13,5 proc. Dla porównania, rok wcześniej wyniosła niecałe 10 proc., a w 2009 roku niewiele więcej, bo 15,3 proc.

Niewyczerpany wydaje się również potencjał firm. Miniony rok pod względem dynamiki depozytów okazał się najwyższy od czterech lat
. Procentowy roczny przyrost oszczędności zdeponowanych w bankach przez przedsiębiorców wyniósł 12,1 proc. wobec 9,9 proc. w 2010 roku i 10,4 proc. w roku 2009. Obecnie na rachunkach bankowych przedsiębiorcy mają ulokowane 203,2 mld zł. Jednak gdy jedne firmy oszczędzają i odkładają w czasie decyzje o inwestycjach, inne biorą kredyty i rozwijają biznes.

Po uwzględnieniu różnic kursowych między listopadem a grudniem można szacować, że zadłużenie przedsiębiorstw zwiększyło się w ostatnim miesiącu 2011 roku o około 2,3 mld zł (podczas gdy nominalnie o niecałe 700 mln zł). Może nie jest to szczególnie imponująca kwota, ale składa się na obraz całkiem udanego kredytowo roku dla firm.
Gdy spojrzy się na roczną dynamikę (nie uwzględniającą zmian kursowych) 2011 roku był wyjątkowo dobry. Pula zadłużenia firm wzrosła o prawie jedną piątą z 219 mld zł do ponad 261 mld zł. Dla porównania w dwóch wcześniejszych latach wielkość zadłużenia topniała. Wartość oddawanych rat firmowych kredytów przewyższała pożyczki uzyskiwane przez przedsiębiorców. W 2010 roku było to 0,2 proc. na minusie, a w 2009 roku prawie 4 proc. pod kreską.

Wyjątkowo skromnie zakończył się rok w kredytach dla gospodarstw domowych. Nominalnie ich wartość obniżyła się o blisko 4 mld zł. Po uwzględnieniu spadku kursu franka szwajcarskiego i euro (odpowiednio minus 2,1 i 2,9 proc.) wstępnie można szacować wzrost zadłużenia jedynie o 600-800 mln zł. To wyjątkowo niewiele. W listopadzie było to ok. 3 mld zł, a wcześniej ok. 2 mld zł miesięcznie.
Halina Kochalska, Open Finance
az
Dla banków grudzień to zawsze miesiąc sporych depozytowych żniw, nie inaczej było w minionym roku. Wartość depozytów ludności zyskała ponad 13,5 mld zł i ostatecznie na koniec zeszłego roku wyniosła 478 mld zł. Roczna dynamika przyrostu oszczędności gospodarstw domowych sięgnęła 13,5 proc. Dla porównania, rok wcześniej wyniosła niecałe 10 proc., a w 2009 roku niewiele więcej, bo 15,3 proc.

Niewyczerpany wydaje się również potencjał firm. Miniony rok pod względem dynamiki depozytów okazał się najwyższy od czterech lat

Po uwzględnieniu różnic kursowych między listopadem a grudniem można szacować, że zadłużenie przedsiębiorstw zwiększyło się w ostatnim miesiącu 2011 roku o około 2,3 mld zł (podczas gdy nominalnie o niecałe 700 mln zł). Może nie jest to szczególnie imponująca kwota, ale składa się na obraz całkiem udanego kredytowo roku dla firm.
Gdy spojrzy się na roczną dynamikę (nie uwzględniającą zmian kursowych) 2011 roku był wyjątkowo dobry. Pula zadłużenia firm wzrosła o prawie jedną piątą z 219 mld zł do ponad 261 mld zł. Dla porównania w dwóch wcześniejszych latach wielkość zadłużenia topniała. Wartość oddawanych rat firmowych kredytów przewyższała pożyczki uzyskiwane przez przedsiębiorców. W 2010 roku było to 0,2 proc. na minusie, a w 2009 roku prawie 4 proc. pod kreską.

Wyjątkowo skromnie zakończył się rok w kredytach dla gospodarstw domowych. Nominalnie ich wartość obniżyła się o blisko 4 mld zł. Po uwzględnieniu spadku kursu franka szwajcarskiego i euro (odpowiednio minus 2,1 i 2,9 proc.) wstępnie można szacować wzrost zadłużenia jedynie o 600-800 mln zł. To wyjątkowo niewiele. W listopadzie było to ok. 3 mld zł, a wcześniej ok. 2 mld zł miesięcznie.
Halina Kochalska, Open Finance
az
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
Kredytowe ABC, czyli hipoteka krok po kroku2012-05-21 12:09:37Wyższe stopy procentowe biją po kieszeni2012-05-17 12:56:34Fundusze hedgingowe w kwietniu 2012 roku2012-05-15 14:51:01 |
Ostrożnie z dolarowymi inwestycjami2012-05-22 13:44:37Funt traci po danych o inflacji2012-05-22 13:03:29Euro lekko w dół w reakcji na wyniki hiszpańskiej aukcji2012-05-22 13:01:57OECD wpływa na notowania2012-05-22 12:42:39Kryzys w hipotekach trwa2012-05-22 12:25:10 |



