Reklama
Najnowsze
Kryzys w hipotekach trwa
Kredyt w euro znów korzystny, ale trudno dostępny
Rating Japonii poszedł w dół
Wskaźniki zapowiadają powrót koniunktury na rynki akcji
Trzy kluczowe publikacje
100 mld EUR poprawi nastroje
Twarde stanowisko USA w sprawie Iranu
Giełdy szybko odrabiają straty
Najpopularniejsze
Majówka bez sześciu złotych
To kluczowa niedziela dla Unii Europejskiej
Hiszpański rząd traci główne źródło finansowania
Polityka monetarna EBC: Gra na czas, która wymknęła się spod kontroli?
Trzy sesje - trzy spadki
Giełdowa majówka rozpoczęta
Czas na przesilenie
Nastroje mogą się poprawić
Szukaj
Artykuł
Za oceanem rośnie apetyt na ryzyko
06.01.2012 10:16 piątekKolejna sesja za oceanem kończy się pozytywnie dla byków, chociaż niezbyt pokaźnymi wzrostami. Patrząc jednak na niezbyt udany początek, można mieć nadzieję, że strona popytowa za oceanem ma jednak sporo do powiedzenia. Może to jednak to ona będzie decydowała o obliczu giełdy w 2012 roku?
Słaby początek raczej dziwić nie powinien. Kolejne słabe dane napływające z Europy. Tym razem na horyzoncie pojawiły się rosnące rentowności papierów skarbowych Węgier i Francji. Do tego, na wielu rynkach, doszła paniczna wyprzedaż akcji europejskich banków. Zignorowane zostały dobre dane z Wielkiej Brytanii, gdzie indeks PMI dla usług osiągnął wartość 54 pkt i był dużo lepszy od oczekiwań.
W początkowej fazie sesji zignorowano również dobre dane, które napłynęły z amerykańskiego rynku pracy. W poprzednim tygodniu spadła liczba wniosków o zasiłki dla bezrobotnych o 15 tysięcy i wyniosła 372 tysiące, podczas gdy prognozy mówiły o 377 tysiącach.
Bardzo dobre informacje przekazał inwestorom również raport ADP
. W grudniu liczba miejsc pracy stworzonych w sektorze prywatnym wyniosła 325 tysięcy i była dużo wyższa od oczekiwań, które szacowano na 178 tysięcy.
Słabiej od oczekiwań wypadł grudniowy odczyt indeksu ISM dla usług. Zamiast oczekiwanych 53 pkt, wyniósł 52,6 pkt, co i tak było wartością wyższą niż w poprzednim miesiącu (52 pkt).
Po słabym początku notowań i zejściu do poziomu 1265 pkt w dalszej części dnia S&P500 sukcesywnie odrabiał straty, by na dwie godziny przed końcem osiągnąć swoje maksimum na poziomie 1283 pkt. Od tego momentu strona podażowa ponownie doszła do głosu, co spowodowało lekkie osuwanie się indeksów. Bykom udało się jednak obronić poziom powyżej wczorajszego zamknięcia na 1277 pkt i zakończyć na poziomie 1281 pkt.
Bardzo ciekawie podczas dzisiejszych notowań wyglądało to, co działo się z notowaniami poszczególnych spółek. Bezapelacyjnym królem notowań w indeksie Dow Jones okazał się Bank of America, który zwyżkował o ponad 8%, odrabiając tym samym straty zanotowane w grudniu. Dobrze radziły sobie walory innych spółek finansowych - JP Morgan Chase (2,09%) oraz American Express (1,16%). Natomiast po drugiej stronie znalazły się Chevron (-0,98%) oraz Boeing (-1,08%).
Najlepiej z najważniejszych indeksów zachował się Nasdaq, który zwyżkował 0,81%, S&P również kończył na plusach 0,29%. Kosmetycznie tracił Dow Jones 0,02%.
Jarosław Mizak
Noble Funds TFI S.A.
kk
Słaby początek raczej dziwić nie powinien. Kolejne słabe dane napływające z Europy. Tym razem na horyzoncie pojawiły się rosnące rentowności papierów skarbowych Węgier i Francji. Do tego, na wielu rynkach, doszła paniczna wyprzedaż akcji europejskich banków. Zignorowane zostały dobre dane z Wielkiej Brytanii, gdzie indeks PMI dla usług osiągnął wartość 54 pkt i był dużo lepszy od oczekiwań.
W początkowej fazie sesji zignorowano również dobre dane, które napłynęły z amerykańskiego rynku pracy. W poprzednim tygodniu spadła liczba wniosków o zasiłki dla bezrobotnych o 15 tysięcy i wyniosła 372 tysiące, podczas gdy prognozy mówiły o 377 tysiącach.
Bardzo dobre informacje przekazał inwestorom również raport ADP
Słabiej od oczekiwań wypadł grudniowy odczyt indeksu ISM dla usług. Zamiast oczekiwanych 53 pkt, wyniósł 52,6 pkt, co i tak było wartością wyższą niż w poprzednim miesiącu (52 pkt).
Po słabym początku notowań i zejściu do poziomu 1265 pkt w dalszej części dnia S&P500 sukcesywnie odrabiał straty, by na dwie godziny przed końcem osiągnąć swoje maksimum na poziomie 1283 pkt. Od tego momentu strona podażowa ponownie doszła do głosu, co spowodowało lekkie osuwanie się indeksów. Bykom udało się jednak obronić poziom powyżej wczorajszego zamknięcia na 1277 pkt i zakończyć na poziomie 1281 pkt.
Bardzo ciekawie podczas dzisiejszych notowań wyglądało to, co działo się z notowaniami poszczególnych spółek. Bezapelacyjnym królem notowań w indeksie Dow Jones okazał się Bank of America, który zwyżkował o ponad 8%, odrabiając tym samym straty zanotowane w grudniu. Dobrze radziły sobie walory innych spółek finansowych - JP Morgan Chase (2,09%) oraz American Express (1,16%). Natomiast po drugiej stronie znalazły się Chevron (-0,98%) oraz Boeing (-1,08%).
Najlepiej z najważniejszych indeksów zachował się Nasdaq, który zwyżkował 0,81%, S&P również kończył na plusach 0,29%. Kosmetycznie tracił Dow Jones 0,02%.
Jarosław Mizak
Noble Funds TFI S.A.
kk
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
Rating Japonii poszedł w dół2012-05-22 11:55:35Wskaźniki zapowiadają powrót koniunktury na rynki akcji2012-05-22 11:42:55100 mld EUR poprawi nastroje2012-05-22 10:21:33Giełdy szybko odrabiają straty2012-05-22 09:58:54Rynki odbiły się od dna2012-05-22 09:28:37 |
Ostrożnie z dolarowymi inwestycjami2012-05-22 13:44:37Funt traci po danych o inflacji2012-05-22 13:03:29Euro lekko w dół w reakcji na wyniki hiszpańskiej aukcji2012-05-22 13:01:57OECD wpływa na notowania2012-05-22 12:42:39Kryzys w hipotekach trwa2012-05-22 12:25:10 |




