Reklama
Najnowsze
Kryzys w hipotekach trwa
Kredyt w euro znów korzystny, ale trudno dostępny
Rating Japonii poszedł w dół
Wskaźniki zapowiadają powrót koniunktury na rynki akcji
Trzy kluczowe publikacje
100 mld EUR poprawi nastroje
Twarde stanowisko USA w sprawie Iranu
Giełdy szybko odrabiają straty
Najpopularniejsze
Majówka bez sześciu złotych
To kluczowa niedziela dla Unii Europejskiej
Hiszpański rząd traci główne źródło finansowania
Polityka monetarna EBC: Gra na czas, która wymknęła się spod kontroli?
Trzy sesje - trzy spadki
Giełdowa majówka rozpoczęta
Czas na przesilenie
Nastroje mogą się poprawić
Szukaj
Artykuł
Fundusze funduszy rosną w siłę
28.11.2011 13:16 poniedziałek
Zarządzający z Polski w niczym nie ustępują menedżerom funduszy operujących na lokalnym rynku. Czy biuro jest na Marszałkowskiej czy na Arbacie – wyniki funduszy są zbliżone.
Fundusze akcji zagranicznych umożliwiają inwestowanie w różnych, czasem bardzo egzotycznych zakątkach naszego globu. Jednak te znajdujące się w ofercie krajowych towarzystw funduszy inwestycyjnych w znacznej liczbie nie dokonują inwestycji bezpośrednio na konkretnych rynkach.
Wg ostatnich dostępnych danych, największy, bo ponad 45-proc. udział w ich portfelach mają bowiem jednostki uczestnictwa innych funduszy, których siedziba znajduje się poza granicami Polski. W ten sposób zainwestowały przeszło 3,1 mld zł (z tego ok. jednej dziesiątej w ETF-y). Z kolei bezpośrednio w akcjach zagranicznych przedsiębiorstw ulokowały blisko 28 proc., czyli ok. 1,9 mld zł aktywów.
Nie zawsze tak to jednak wyglądało. Przewagę jednostki zagranicznych funduszy zaczęły zdobywać dopiero przed dwoma laty, wcześniej – choć zdarzało się nawet, że aktywa funduszy były wyższe niż obecnie – to bezpośrednie inwestycje w akcje stanowiły większość.
Udział akcji i jednostek uczestnictwa zagranicznych spółek i funduszy w ogólnej wartości aktywów zarządzanych przez fundusze akcji zagranicznych oferowane przez krajowe TFI
Źródło: Analizy Online.
Najchętniej z formy „funduszu funduszy” korzystają te firmy, które należą do międzynarodowych grup kapitałowych
. Liderem pod tym względem jest Pioneer Pekao TFI, którego fundusze akcji zagranicznych – zgodnie z ostatnimi opublikowanymi sprawozdaniami finansowymi, prezentującymi dane na koniec czerwca br. – ulokowały w jednostkach uczestnictwa zagranicznych funduszy prawie 1,9 mld zł. Z tej kwoty tylko niecałe 10 mln zł ulokowano w funduszach, które w nazwie nie mają słowa „Pioneer”.
Głównym powodem wprowadzania do oferty funduszy inwestujących za granicą przez krajowe instytucje jest przede wszystkim chęć wzbogacenia przez nie oferty i pozyskania nowych klientów. Wysokie aspiracje we wprowadzaniu nowych produktów często nie idą jednak w parze z możliwościami, aby w pełni samodzielnie inwestować w odległych rejonach świata. Zdecydowanie łatwiej (i niejednokrotnie na pewno również taniej) jest w takiej sytuacji zdanie się na know-how zagranicznego partnera, dysponującego rozległą siecią placówek i wieloletnim doświadczeniem.
W pewnym sensie potwierdza to analiza struktury portfeli funduszy akcji zagranicznych w poszczególnych kategoriach. Fundusze europejskich rynków wschodzących, koncentrujące się na bliskim nam regionie, których jest obecnie 16, w przeważającej większości inwestują w akcje bezpośrednio. Wyjątkiem jest tu tylko Pioneer Akcji Europy Wschodniej, który w całości posiłkuje się funduszami z grupy kapitałowej.
Poza nim jeszcze tylko trzy fundusze w niewielkim stopniu lokowały w jednostki funduszy zagranicznych. Jednak w przypadku funduszy akcji azjatyckich (bez Japonii) sytuacja przedstawia się zgoła inaczej. Grupa jest co prawda mniejsza, bo liczy tylko cztery fundusze, ale istotne jest to, że żaden z nich nie posiada nawet pojedynczej akcji którejkolwiek ze spółek notowanych na którymkolwiek azjatyckim parkiecie. Wszystkie są funduszami funduszy.
Pod względem kosztów fundusze funduszy wcale nie różnią się od zwykłych funduszy. Specjalnej różnicy nie widać też w wynikach, co widać na przykładzie funduszy akcji rosyjskich. Fundusze Arki i Quercusa zarządzane są „z kraju”, zaś ING i Investors to fundusze funduszy.
Bernard Waszczyk, Open Finance
mp
Fundusze akcji zagranicznych umożliwiają inwestowanie w różnych, czasem bardzo egzotycznych zakątkach naszego globu. Jednak te znajdujące się w ofercie krajowych towarzystw funduszy inwestycyjnych w znacznej liczbie nie dokonują inwestycji bezpośrednio na konkretnych rynkach.
Wg ostatnich dostępnych danych, największy, bo ponad 45-proc. udział w ich portfelach mają bowiem jednostki uczestnictwa innych funduszy, których siedziba znajduje się poza granicami Polski. W ten sposób zainwestowały przeszło 3,1 mld zł (z tego ok. jednej dziesiątej w ETF-y). Z kolei bezpośrednio w akcjach zagranicznych przedsiębiorstw ulokowały blisko 28 proc., czyli ok. 1,9 mld zł aktywów.
Nie zawsze tak to jednak wyglądało. Przewagę jednostki zagranicznych funduszy zaczęły zdobywać dopiero przed dwoma laty, wcześniej – choć zdarzało się nawet, że aktywa funduszy były wyższe niż obecnie – to bezpośrednie inwestycje w akcje stanowiły większość.
Udział akcji i jednostek uczestnictwa zagranicznych spółek i funduszy w ogólnej wartości aktywów zarządzanych przez fundusze akcji zagranicznych oferowane przez krajowe TFI

Źródło: Analizy Online.
Najchętniej z formy „funduszu funduszy” korzystają te firmy, które należą do międzynarodowych grup kapitałowych
Głównym powodem wprowadzania do oferty funduszy inwestujących za granicą przez krajowe instytucje jest przede wszystkim chęć wzbogacenia przez nie oferty i pozyskania nowych klientów. Wysokie aspiracje we wprowadzaniu nowych produktów często nie idą jednak w parze z możliwościami, aby w pełni samodzielnie inwestować w odległych rejonach świata. Zdecydowanie łatwiej (i niejednokrotnie na pewno również taniej) jest w takiej sytuacji zdanie się na know-how zagranicznego partnera, dysponującego rozległą siecią placówek i wieloletnim doświadczeniem.
W pewnym sensie potwierdza to analiza struktury portfeli funduszy akcji zagranicznych w poszczególnych kategoriach. Fundusze europejskich rynków wschodzących, koncentrujące się na bliskim nam regionie, których jest obecnie 16, w przeważającej większości inwestują w akcje bezpośrednio. Wyjątkiem jest tu tylko Pioneer Akcji Europy Wschodniej, który w całości posiłkuje się funduszami z grupy kapitałowej.
Poza nim jeszcze tylko trzy fundusze w niewielkim stopniu lokowały w jednostki funduszy zagranicznych. Jednak w przypadku funduszy akcji azjatyckich (bez Japonii) sytuacja przedstawia się zgoła inaczej. Grupa jest co prawda mniejsza, bo liczy tylko cztery fundusze, ale istotne jest to, że żaden z nich nie posiada nawet pojedynczej akcji którejkolwiek ze spółek notowanych na którymkolwiek azjatyckim parkiecie. Wszystkie są funduszami funduszy.
Pod względem kosztów fundusze funduszy wcale nie różnią się od zwykłych funduszy. Specjalnej różnicy nie widać też w wynikach, co widać na przykładzie funduszy akcji rosyjskich. Fundusze Arki i Quercusa zarządzane są „z kraju”, zaś ING i Investors to fundusze funduszy.

Bernard Waszczyk, Open Finance
mp
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
OECD wpływa na notowania2012-05-22 12:42:39Kryzys w hipotekach trwa2012-05-22 12:25:10Kredyt w euro znów korzystny, ale trudno dostępny2012-05-22 12:09:16Rating Japonii poszedł w dół2012-05-22 11:55:35CHFPLN - niepewna sytuacja2012-05-22 11:43:27 |




