Reklama
Najnowsze
Nastroje jeszcze mogą się poprawić
Odbicie na rynku ropy
Odwilż na rynkach ryzykownych aktywów
Kredytowe ABC, czyli hipoteka krok po kroku
Trzy kluczowe publikacje
Susze mogą obniżyć podaż pszenicy
BM BPH: Popyt liże rany
Lepiej na krótko? – czyli gdzie umieścić środki
Najpopularniejsze
Majówka bez sześciu złotych
To kluczowa niedziela dla Unii Europejskiej
Hiszpański rząd traci główne źródło finansowania
Trzy sesje - trzy spadki
Polityka monetarna EBC: Gra na czas, która wymknęła się spod kontroli?
Giełdowa majówka rozpoczęta
Czas na przesilenie
Nastroje mogą się poprawić
Szukaj
Artykuł
TFI: jednym lepiej wychodzi z akcjami, innym z obligacjami
17.05.2011 10:36 wtorekFundusze oferowane przez poszczególne TFI nie zawsze prezentują równy poziom. Niektóre radzą sobie wyraźnie lepiej zarządzając portfelem akcji, oddając za to zdecydowanie pola w segmencie obligacji. Bywa też i odwrotnie.
Oferta produktowa większości towarzystw funduszy inwestycyjnych (TFI) jest z grubsza podobna. Zasadza się na trzech standardowych filarach, w tym przypadku strategiach inwestycyjnych, do których należą: agresywna (np. fundusze akcji, surowców, małych i średnich spółek), mieszana (np. fundusze zrównoważone, stabilnego wzrostu, aktywnej alokacji) i bezpieczna (fundusze obligacji i rynku pieniężnego).
Rzecz jasna, w tych różnych segmentach rynku poszczególne TFI różnie sobie radzą. Sprawa nie jest jednak na tyle prosta, aby można było stwierdzić, że słaby fundusz akcji firmy X oznacza, że fundusz obligacji tej samej marki w swojej kategorii również będzie miał mizerne wyniki, choć zdarza się i tak
. Niekiedy można wręcz mówić o pewnej specjalizacji, którą można zaobserwować choćby przeglądając historyczne ratingi funduszy, które dział analiz Open Finance przygotowuje już od ponad trzech lat.
Na przykładzie funduszy polskich akcji i funduszy polskich obligacji szczególną polaryzację widać w przypadku dwóch TFI: Legg Mason i PKO. Podczas gdy fundusz PKO Obligacji Długoterminowych od początku istnienia naszego ratingu niemal nie schodzi z podium, notując wysokie stopy zwrotu, to jego dwaj „bracia” – PKO Akcji i PKO Akcji Plus – są w tej rodzinie czarnymi owcami, bijąc się między sobą o miano najgorszego spośród funduszy akcji.
Podobnie, choć na odwrót, wygląda to w przypadku Legg Mason TFI, któremu z kolei widocznie lepiej wychodzi zarządzanie portfelami akcji. Jego fundusz Legg Mason Akcji przez cały czas dostaje wysokie noty, plasując się w czołówce w swojej kategorii. Niestety, nie przekłada się to na wyniki funduszu Legg Mason Obligacji, któremu z kolei bliżej do dolnego końca tabeli z wynikami funduszy papierów dłużnych.
Oferta produktowa większości towarzystw funduszy inwestycyjnych (TFI) jest z grubsza podobna. Zasadza się na trzech standardowych filarach, w tym przypadku strategiach inwestycyjnych, do których należą: agresywna (np. fundusze akcji, surowców, małych i średnich spółek), mieszana (np. fundusze zrównoważone, stabilnego wzrostu, aktywnej alokacji) i bezpieczna (fundusze obligacji i rynku pieniężnego).
Rzecz jasna, w tych różnych segmentach rynku poszczególne TFI różnie sobie radzą. Sprawa nie jest jednak na tyle prosta, aby można było stwierdzić, że słaby fundusz akcji firmy X oznacza, że fundusz obligacji tej samej marki w swojej kategorii również będzie miał mizerne wyniki, choć zdarza się i tak
Na przykładzie funduszy polskich akcji i funduszy polskich obligacji szczególną polaryzację widać w przypadku dwóch TFI: Legg Mason i PKO. Podczas gdy fundusz PKO Obligacji Długoterminowych od początku istnienia naszego ratingu niemal nie schodzi z podium, notując wysokie stopy zwrotu, to jego dwaj „bracia” – PKO Akcji i PKO Akcji Plus – są w tej rodzinie czarnymi owcami, bijąc się między sobą o miano najgorszego spośród funduszy akcji.
Podobnie, choć na odwrót, wygląda to w przypadku Legg Mason TFI, któremu z kolei widocznie lepiej wychodzi zarządzanie portfelami akcji. Jego fundusz Legg Mason Akcji przez cały czas dostaje wysokie noty, plasując się w czołówce w swojej kategorii. Niestety, nie przekłada się to na wyniki funduszu Legg Mason Obligacji, któremu z kolei bliżej do dolnego końca tabeli z wynikami funduszy papierów dłużnych.

Podobnie, choć już może bez tak głębokich różnic jak w dwóch powyższych przypadkach, sytuacja wygląda w Skarbiec TFI, które regularnie wyraźnie lepsze wyniki odnosi na polu inwestycji agresywnych niż bezpiecznych. Z kolei na odwrót jest w przypadku Pioneer Pekao TFI, któremu lepiej wychodzi z obligacjami niż z akcjami.
Nie zawsze jednak jest tak, że te dwie strategie przynoszą tak odmienne rezultaty. Bywa, że TFI osiąga dobre wyniki zarówno w jednym jak i w drugim segmencie rynku. Najlepszym tego przykładem jest Idea TFI, której fundusze Idea Akcji i Idea Obligacji plasują się na podiach naszych zestawień w ramach odpowiednich im strategii inwestycyjnych. Nie tak wysoko, ale również wyraźnie w czołówkach zestawień, są fundusze z rodziny UniKorona, zarządzane przez Union Investment TFI.

Nie brak też oczywiście i takich TFI, którym wyraźnie nie wiedzie się zarówno w segmencie funduszy agresywnych, jak i bezpiecznych. Tu wskazać można dwa przykłady: TFI PZU i Investors Fundusze Otwarte TFI (dawniej DWS Polska TFI). W tym drugim przypadku niedawno doszło do zmian właścicielskich, co być może przełoży się na lepsze wyniki funduszy.
Produkty oferowane przez poszczególne TFI nie zawsze prezentują równy poziom. Przodownicy na jednym polu niekiedy dużo odstają w innym segmencie rynku. Czasem może się okazać, że bardziej opłacalnym rozwiązaniem mogłoby być zrezygnowanie z korzyści jakie niesie inwestowanie w jedną rodzinę funduszy w ramach tzw. parasola podatkowego i powierzenie pieniędzy różnym firmom.
Bernard Waszczyk, Open Finance
es
jak inwestować w fundusze
18.12.2011 17:57 niedziela ~łukaszS
W przypadku jednorazowej wpłaty do funduszu inwestycyjnego większej kwoty pieniędzy powinniśmy dokonać tego we właściwym czasie, zwłaszcza jeżeli zamierzamy inwestować w fundusz akcji. Najlepiej w momencie (lub jeszcze lepiej tuż przed nim), kiedy na giełdzie rozpoczynają się wzrosty – wtedy możemy liczyć na duży wzrost wartości jednostki uczestnictwa wybranego funduszu agresywnego. Im później, biorąc jako punkt odniesienia początek hossy na giełdzie, rozpoczniemy inwestycję w fundusze akcji, tym mniej zarobimy zanim rozpoczną się kolejne trwałe spadki wartości akcji. Jednak i tak osiągniemy zysk, jeśli wycofamy się z funduszu akcji w odpowiednim momencie i przeczekamy bessę na giełdzie inwestując np. w fundusze bezpieczne. Inwestowanie w fundusze inwestycyjne powinno opierać się na przyjętej przez nas prostej regule – przy jakim poziomie strat wychodzę z funduszu? 10%? 20%? Jest to indywidualna decyzja każdego z inwestorów. Za: http://www.tfi.net.pl
fundusze
27.06.2011 19:35 poniedziałek ~Olek
szczerze to nie moge zlego slowa powiedziec na fundusze oferowane przez noblefunds, profejonalna obsluga oraz specjalisci pracujacy na Twoj zysk
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
|
|




