Reklama
Najnowsze
DM BOŚ: Polskie "kupuj plotki, sprzedawaj fakty"
Grecja obiecuje, że będzie oszczędzać
EBC nie rusza stopami, ale raty kredytów i tak idą w dół
Podsumowanie tygodnia – rynek Catalyst
Sankcje na NewConnect
ECB nie zmienił stóp, co powie Draghi?
Rachunki za paliwo niższe dzięki złotówce
W 2012 roku może upaść więcej firm
Najpopularniejsze
Tydzień wzrostów - zmiana trendu czy korekta?
Plotki ukradły bykom sesję
Pakt na niedźwiedzią łapę
Włochy - chory człowiek Europy
Kolejny tydzień dla byka
Uwaga! Część banków podnosi marże
Prognozy 2012
Depozytowa hossa trwa
Szukaj
Artykuł
WIG20 najwyżej od miesiąca, bryluje w Europie
08.09.2010 16:50 środaPopyt na dzisiejszej aukcji obligacji skarbowych oferowanych przez Ministerstwo Finansów był najwyższy od 2008 roku, co uspokoiło inwestorów na świecie i przyciągnęło ich uwagę do GPW.
Aukcja obligacji pięcioletnich odbyła się dzień po tym, jak wczoraj rentowności obligacji skarbowych krajów PIIGS wyraźnie wzrosły, a koszty ubezpieczenia (CDS-ów) przed niewypłacalnością Irlandii wzrosły do najwyższego poziomu w historii. Dlatego wiadomość o sukcesie emisji polskich obligacji rozniosła się po świecie, agencja Bloomberg pisze o niej w komentarzu na głównej stronie internetowej.
Na aukcji oferowano papiery o wartości 3 mld PLN, a inwestorzy złożyli ofertę na 7,5 mld PLN. Uzyskana rentowność wyniosła 5,21 wobec 5,43 proc. przed miesiącem (przy mniejszym popycie). Taka popularność polskich obligacji (ma swoje uzasadnienie w ograniczeniu potrzeb pożyczkowych Polski na przyszły rok do 60 mld PLN z ok.
80 mld PLN w tym roku), zwróciła uwagę światowych inwestorów na nasz rynek.
Skorzystał na tym rynek akcji. WIG20 rósł wyraźnie od południa (kiedy wiadomość o wynikach aukcji była już opublikowana) i zakończył dzień 2,1-proc. zwyżką. To najsilniejszy dzienny wzrost od 2 sierpnia, ale też piąta wzrostowa sesja na ostatnich sześć dni notowań. Dzięki tej serii indeks znalazł się na najwyższym poziomie od miesiąca i pewnie zmierza w kierunku oporu w okolicach 2550 pkt. Obroty wyraźnie wzrosły w porównaniu do wczorajszej - spadkowej - sesji. Inwestorzy kupowali akcje dużych spółek - akcje PZU i Pekao podrożały o 3,1 proc., TP SA o 2,7 proc., PKO BP o 2,3 proc. - tu koncentrowały się też obroty, zatem łatwo wskazać inwestorów zagranicznych jako zaangażowanych na naszym rynku. Pozostałe parkiety europejskie także doświadczyły wzrostów, choć nie tak silnych jak GPW (BUX zyskiwał 1 proc. w okolicach 16.00, londyński FTSE rósł o 0,2 proc., o mniej niż 1 proc. rosły DAX, CAC40 i madrycki IBEX). W ostatnich dwóch relatywna siła GPW względem innych parkietów europejskich była więc doskonale widoczna. Nie jest to, co prawda, żadna gwarancja utrzymania zwyżek, ale sytuacja techniczna (wybicie powyżej 2500 pkt, a więc ponad poziom oporu z połowy sierpnia, schłodzone wcześniejszą korektą wskaźniki wykupienia rynku) stwarza szansę na przebicie 2550 pkt jeszcze w tym tygodniu i test tegorocznego szczytu (2620 pkt) w niedługim czasie. Oczywiście o ile koniunktura na światowych rynkach akcji na to pozwoli.
Euro zyskało dziś 0,6 proc. do dolara, po tym jak wczoraj straciło 1,5 proc. Złoty nie zyskał na tym zbyt wiele. Rano nawet tracił, po południu te straty udało się odrobić i w efekcie kursy nie zmieniły się istotnie w porównaniu do wtorku.
Ropa podrożała dziś o 1 proc., a miedź o 0,7 proc., natomiast złoto nie zmieniło ceny i wciąż utrzymuje się w pobliżu rekordu wszech czasów. W ciągu dnia zabrakło ledwie trzech dolarów (za uncję) do jego wyrównania.
Wall Street zaczęła dzień od zwyżki, a inwestorzy czekają na szczegóły nowego planu stymulacyjnego dla gospodarki i beżową księgę Fed - ta zostanie opublikowana o 21.00 naszego czasu i zapewne zadecyduje o nastrojach w Europie jutro rano.
KOMENTARZ PRZYGOTOWAŁ
Emil Szweda, Open Finance
Aukcja obligacji pięcioletnich odbyła się dzień po tym, jak wczoraj rentowności obligacji skarbowych krajów PIIGS wyraźnie wzrosły, a koszty ubezpieczenia (CDS-ów) przed niewypłacalnością Irlandii wzrosły do najwyższego poziomu w historii. Dlatego wiadomość o sukcesie emisji polskich obligacji rozniosła się po świecie, agencja Bloomberg pisze o niej w komentarzu na głównej stronie internetowej.
Na aukcji oferowano papiery o wartości 3 mld PLN, a inwestorzy złożyli ofertę na 7,5 mld PLN. Uzyskana rentowność wyniosła 5,21 wobec 5,43 proc. przed miesiącem (przy mniejszym popycie). Taka popularność polskich obligacji (ma swoje uzasadnienie w ograniczeniu potrzeb pożyczkowych Polski na przyszły rok do 60 mld PLN z ok.
Skorzystał na tym rynek akcji. WIG20 rósł wyraźnie od południa (kiedy wiadomość o wynikach aukcji była już opublikowana) i zakończył dzień 2,1-proc. zwyżką. To najsilniejszy dzienny wzrost od 2 sierpnia, ale też piąta wzrostowa sesja na ostatnich sześć dni notowań. Dzięki tej serii indeks znalazł się na najwyższym poziomie od miesiąca i pewnie zmierza w kierunku oporu w okolicach 2550 pkt. Obroty wyraźnie wzrosły w porównaniu do wczorajszej - spadkowej - sesji. Inwestorzy kupowali akcje dużych spółek - akcje PZU i Pekao podrożały o 3,1 proc., TP SA o 2,7 proc., PKO BP o 2,3 proc. - tu koncentrowały się też obroty, zatem łatwo wskazać inwestorów zagranicznych jako zaangażowanych na naszym rynku. Pozostałe parkiety europejskie także doświadczyły wzrostów, choć nie tak silnych jak GPW (BUX zyskiwał 1 proc. w okolicach 16.00, londyński FTSE rósł o 0,2 proc., o mniej niż 1 proc. rosły DAX, CAC40 i madrycki IBEX). W ostatnich dwóch relatywna siła GPW względem innych parkietów europejskich była więc doskonale widoczna. Nie jest to, co prawda, żadna gwarancja utrzymania zwyżek, ale sytuacja techniczna (wybicie powyżej 2500 pkt, a więc ponad poziom oporu z połowy sierpnia, schłodzone wcześniejszą korektą wskaźniki wykupienia rynku) stwarza szansę na przebicie 2550 pkt jeszcze w tym tygodniu i test tegorocznego szczytu (2620 pkt) w niedługim czasie. Oczywiście o ile koniunktura na światowych rynkach akcji na to pozwoli.
Euro zyskało dziś 0,6 proc. do dolara, po tym jak wczoraj straciło 1,5 proc. Złoty nie zyskał na tym zbyt wiele. Rano nawet tracił, po południu te straty udało się odrobić i w efekcie kursy nie zmieniły się istotnie w porównaniu do wtorku.
Ropa podrożała dziś o 1 proc., a miedź o 0,7 proc., natomiast złoto nie zmieniło ceny i wciąż utrzymuje się w pobliżu rekordu wszech czasów. W ciągu dnia zabrakło ledwie trzech dolarów (za uncję) do jego wyrównania.
Wall Street zaczęła dzień od zwyżki, a inwestorzy czekają na szczegóły nowego planu stymulacyjnego dla gospodarki i beżową księgę Fed - ta zostanie opublikowana o 21.00 naszego czasu i zapewne zadecyduje o nastrojach w Europie jutro rano.
KOMENTARZ PRZYGOTOWAŁ
Emil Szweda, Open Finance
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
DM BOŚ: Polskie "kupuj plotki, sprzedawaj fakty"2012-02-09 18:19:18Grecja obiecuje, że będzie oszczędzać2012-02-09 17:46:27Podsumowanie tygodnia – rynek Catalyst2012-02-09 14:48:00Sankcje na NewConnect2012-02-09 14:41:29ECB nie zmienił stóp, co powie Draghi?2012-02-09 14:21:01 |
Grecja obiecuje, że będzie oszczędzać2012-02-09 17:46:27Korekta na złotym2012-02-09 17:02:33Greckie porozumienie umacnia euro2012-02-09 16:45:34Waluty świata - raport popołudniowy2012-02-09 16:30:14EBC nie rusza stopami, ale raty kredytów i tak idą w dół2012-02-09 16:23:01 |



