Reklama
Najnowsze
DM BOŚ: Polskie "kupuj plotki, sprzedawaj fakty"
Grecja obiecuje, że będzie oszczędzać
EBC nie rusza stopami, ale raty kredytów i tak idą w dół
Podsumowanie tygodnia – rynek Catalyst
Sankcje na NewConnect
ECB nie zmienił stóp, co powie Draghi?
Rachunki za paliwo niższe dzięki złotówce
W 2012 roku może upaść więcej firm
Najpopularniejsze
Tydzień wzrostów - zmiana trendu czy korekta?
Plotki ukradły bykom sesję
Pakt na niedźwiedzią łapę
Włochy - chory człowiek Europy
Kolejny tydzień dla byka
Uwaga! Część banków podnosi marże
Prognozy 2012
Depozytowa hossa trwa
Szukaj
Artykuł
IAR: Żywność-wzrost cen-przyczyny
05.09.2010 10:30 niedziela
Żywność-wzrost cen-przyczyny
W niektórych rejonach kraju chleb zdrożał o kilkadziesiąt procent, a piekarze zapowiadają, że będzie jeszcze droższy.
Starszy Cechu Piekarzy w Warszawie Bogdan Mamaj twierdzi, że jest to spowodowane brakiem ziarna i mąki na rynku, które jest przetrzymywane przez rolników czekających na dalszy wzrost cen. W efekcie tego brakuje też mąki, a jej ceny są dwukrotnie wyższe w porównaniu z tymi z czerwca i lipca.
Zbiory zbóż mogą być w tym roku niższe o 10 procent. Już brakuje dobrej pszenicy do wypieku chleba. Jej ceny w stosunku do ubiegłorocznych wzrosły od pięćdziesięciu do stu procent. Dlatego młynarze i piekarze apelują do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi o uruchomienie rezerw zbóż. Minister Marek Sawicki uważa, że sytuacja nie dojrzała do takiego rozwiązania. Szef resortu rolnictwa przypomina piekarzom, że nie obniżali cen chleba przed trzema laty, gdy ceny pszenicy spadły z 900 do 400 złotych za tonę. Wtedy tłumaczyli to tym, że ziarno to zaledwie 8 do 10 procent wartości pieczywa.
Zdaniem szefa Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej Andrzeja Kowalskiego wzrost cen żywności jest większy niż jeszcze niedawno przewidywano i do końca roku wyniesie 5 procent przewyższając poziom inflacji.
Według GUS zbiory warzyw gruntowych wyniosą w tym roku 4 miliony 300 tysięcy ton, podczas gdy w 2009 były o 500 tysięcy ton większe. Z kolei owoców mamy zebrać 3 miliony 100 tysięcy ton czyli o 400 tysięcy ton mniej niż w ubiegłym roku.
Jan Świetlik z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej uważa, że zbiory nie zmniejszyły się na tyle, aby uzasadniało to kilkudziesięcioprocentowe podwyżki cen detalicznych. Jego zdaniem pośrednicy wykorzystują sytuację przekonując klientów, że wyższe ceny są następstwem strat spowodowanych przez powodzie i inne anomalia pogodowe.
Eksperci podkreślają, że następstwem niższych zbiorów owoców i warzyw będzie mniejsza podaż surowców dla przetwórstwa rolno - spożywczego, co spowoduje wzrost cen przetworów.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR) Dariusz Kwiatkowski / kusiak
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
Rachunki za paliwo niższe dzięki złotówce2012-02-09 14:17:27W 2012 roku może upaść więcej firm2012-02-09 12:00:07Oczekiwanie na raport amerykańskiego Departamentu Rolnictwa2012-02-09 11:06:33Benzyna w górę, diesel w dół2012-02-08 13:51:18WIBOR już nie rośnie, stopy (na razie) też nie2012-02-08 13:27:21 |
|




