Reklama
Najnowsze
DM BOŚ: Polskie "kupuj plotki, sprzedawaj fakty"
Grecja obiecuje, że będzie oszczędzać
EBC nie rusza stopami, ale raty kredytów i tak idą w dół
Podsumowanie tygodnia – rynek Catalyst
Sankcje na NewConnect
ECB nie zmienił stóp, co powie Draghi?
Rachunki za paliwo niższe dzięki złotówce
W 2012 roku może upaść więcej firm
Najpopularniejsze
Tydzień wzrostów - zmiana trendu czy korekta?
Plotki ukradły bykom sesję
Pakt na niedźwiedzią łapę
Włochy - chory człowiek Europy
Kolejny tydzień dla byka
Uwaga! Część banków podnosi marże
Prognozy 2012
Depozytowa hossa trwa
Szukaj
Artykuł
IAR: Żywność -Ceny-Wpływ powodzi
05.09.2010 04:40 niedziela
Żywność -Ceny-Wpływ powodzi
Bezpośrednie straty w uprawach spowodowane przez powódź wyniosły od dwóch do trzech procent i nie wpłynęły w znaczący sposób na wzrost cen żywności w skali kraju. To opinia Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.
Zdaniem szefa Instytutu profesora Andrzeja Kowalskiego większe znaczenie miały niekorzystne warunki pogodowe w okresie wegetacji roślin i sytuacja makroekonomiczna na świecie. Profesor podkreśla, że w prognozach różnych ośrodków badawczych mówi się o spodziewanym prawie dziesięcioprocentowym wzroście cen żywności na świecie.
Zarazem jednak w odniesieniu do sytuacji jaka zaistniała w Polsce można mówić o dużych lokalnych stratach, spowodowanych przez powódź w regionach znanych z produkcji owoców i warzyw , o czym przypomina pracownik Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej Jan Świetlik. Całkowitemu zniszczeniu uległo od 4 do 5 tysięcy hektarów sadów. Największe straty zanotowano w gminie Wilków i Łaziska na Lubelszczyźnie, a także w powiecie sandomierskim w województwie świętokrzyskim. W jeszcze większym stopniu powódź zniszczyła w tych regionach uprawy warzyw.
Jan Świetlik również uważa, że na całym obszarze Polski największy wpływ na zmniejszenie plonów i zbiorów miały wiosenne i letnie warunki pogodowe, niezależnie od bezpośrednich skutków powodzi.
Najpierw bowiem była zimna i wilgotna wiosna. Wynikły stąd opóźnienia w wegetacji roślin , których przyroda, mimo póżniejszych wysokich temperatur nie zdołała nadrobić. Na naszych lekkich ziemiach trzydziestostopniowe upały powodowały zahamowanie wzrostu roślin. Zabrakło deszczowni, aby ruszyć im na ratunek.
Jak ocenia Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej w wyniku złych warunków pogodowych najbardziej ucierpiały jabłonie , grusze i śliwy. Dlatego ceny tych owoców są wyższe od ubiegłorocznych o 20 do 30%. Szczególnie dotyczy to jabłek. Jeśli jednak wrzesień będzie ciepły, czyli sprzyjający uprawom sadowniczym, to ceny jabłek spadną i będą wyższe od ubiegłorocznych o 10 do 15%.
Informacyjna Agencja Radiowa /IAR/ Dariusz Kwiatkowski/to/
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
Rachunki za paliwo niższe dzięki złotówce2012-02-09 14:17:27W 2012 roku może upaść więcej firm2012-02-09 12:00:07Oczekiwanie na raport amerykańskiego Departamentu Rolnictwa2012-02-09 11:06:33Benzyna w górę, diesel w dół2012-02-08 13:51:18WIBOR już nie rośnie, stopy (na razie) też nie2012-02-08 13:27:21 |
|



