Komentarze walutowe
Analizy i prognozy rynku walutowego
Euro waluta, EUR
Aspekty prawne forex
Notowania walut
Sygnały forex daytrading
Dział dla Traderów
Wiadomości finasowe i gospodarcze
Tygodnik Inwestora
Surowce
Reklama
Najnowsze
DM BOŚ: Rynek potrzebuje nowych impulsów?
Korekta na złotym
Greckie porozumienie umacnia euro
Waluty świata - raport popołudniowy
Optymiści otrzymali prowzrostowe argumenty
Rynek złotego: komentarz popołudniowy
GBPUSD – pojedynek przy oporze 1,59
Korekcyjne osłabienie złotego
Najpopularniejsze
Rynek złotego: komentarz popołudniowy
Korekta na złotym
Korekcyjne osłabienie złotego
DM BOŚ: Rynek potrzebuje nowych impulsów?
Grecja dopięta, czekamy na Draghiego i Eurogrupę
Inwestorzy czekają na decyzję ponownego wsparcia dla Grecji
Waluty świata - raport popołudniowy
Greckie porozumienie umacnia euro
Szukaj
Artykuł
Euro idzie w górę, frank blisko rekordów
04.09.2010 09:01 sobotaNa światowym rynku walutowym sytuacja w minionym tygodniu przebiegała przy zastosowaniu niemal identycznego scenariusza, jak w poprzednim. Poniedziałek i pierwsza część wtorku przyniosła osłabienie wspólnej waluty, zakończone w okolicach 1,26 dolara. Ten ruch można było traktować jako korektę poprzedniego wzrostu, który doprowadził kurs euro do 1,275 dolara w poprzedni piątek, 27 sierpnia.
Od wtorkowego popołudnia wspólna waluta była znów w bardzo dynamicznym trendzie wzrostowym. Już w środę jej kurs dotarł z łatwością do 1,285 dolara. Koniec tygodnia przyniósł uspokojenie się nastrojów i wahania w przedziale 1,278-1,285 dolara. Wszystko wskazuje na to, że mamy więc do czynienia z nieco dłuższą korektą po sierpniowym zdecydowanym osłabieniu się wspólnej waluty. W jego wyniku kurs euro spadł z 1,333 do 1,26 dolara, czyli o 5,5%. Od sierpniowego dołka zyskał prawie 2% i ma szanse dotrzeć w okolice 1,29 dolara.
Niechęć do ryzyka i obawy związane ze stanem globalnej gospodarki nie ustępują, jednak okoliczności te już nie premiują dolara tak mocno, jak jeszcze do niedawna.
W dalszym ciągu za to sprzyjają jenowi i frankowi. Co prawda kurs jena rekordy siły notował w poprzednim tygodniu, ale po dynamicznej korekcie wciąż trzyma się mocno. Po dynamicznej korekcie w poprzedni piątek, 27 sierpnia i miniony poniedziałek, która doprowadziła kurs dolara do 85,89 jena, przez większą część tygodnia „samuraj” ponownie zyskiwał na wartości. Wahania były już jednak znacznie mniejsze, niż poprzednio. Od wtorku dolara można było wymieniać na 84,15-84,4 jena. Na razie ogłoszony w poniedziałek nowy program udzielania japońskim bankom nisko oprocentowanych pożyczek, mający na celu ożywienie gospodarki i przeciwdziałanie umacnianiu się jena, nie wywołał większej reakcji na rynku.
Frank wziął przykład z jena i z małym opóźnieniem osiągnął rekord siły, kontynuując trwającą od przełomu maja i czerwca silną tendencję do umacniania się. Cała ta fala wzrostu spowodowała spadek kursu dolara wobec „szwajcara” o 14%. W minioną środę obie waluty wymieniano w proporcji niemal jeden do jednego. Koniec tygodnia przyniósł niewielkie osłabienie franka. Być może tendencja do jego umacniania się zostanie w najbliższym czasie przynajmniej powstrzymana. Pod warunkiem, że sytuacja na rynkach finansowych nie ulegnie pogorszeniu. We wtorek frank był najsilniejszy w historii wobec euro. Kurs wspólnej waluty dotarł do 1,284 franka. Pod koniec tygodnia za euro trzeba było płacić 1,3 franka.
Halina Kochalska
Analityk Gold Finance
Roman Przasnyski
Główny Analityk Gold Finance
Powyższy tekst jest wyrazem osobistych opinii i poglądów autorów i nie powinien być traktowany jako rekomendacja do podejmowania jakichkolwiek decyzji związanych z opisywaną tematyką. Jakiekolwiek decyzje podjęte na podstawie powyższego tekstu podejmowane są na własną odpowiedzialność
Od wtorkowego popołudnia wspólna waluta była znów w bardzo dynamicznym trendzie wzrostowym. Już w środę jej kurs dotarł z łatwością do 1,285 dolara. Koniec tygodnia przyniósł uspokojenie się nastrojów i wahania w przedziale 1,278-1,285 dolara. Wszystko wskazuje na to, że mamy więc do czynienia z nieco dłuższą korektą po sierpniowym zdecydowanym osłabieniu się wspólnej waluty. W jego wyniku kurs euro spadł z 1,333 do 1,26 dolara, czyli o 5,5%. Od sierpniowego dołka zyskał prawie 2% i ma szanse dotrzeć w okolice 1,29 dolara.
W dalszym ciągu za to sprzyjają jenowi i frankowi. Co prawda kurs jena rekordy siły notował w poprzednim tygodniu, ale po dynamicznej korekcie wciąż trzyma się mocno. Po dynamicznej korekcie w poprzedni piątek, 27 sierpnia i miniony poniedziałek, która doprowadziła kurs dolara do 85,89 jena, przez większą część tygodnia „samuraj” ponownie zyskiwał na wartości. Wahania były już jednak znacznie mniejsze, niż poprzednio. Od wtorku dolara można było wymieniać na 84,15-84,4 jena. Na razie ogłoszony w poniedziałek nowy program udzielania japońskim bankom nisko oprocentowanych pożyczek, mający na celu ożywienie gospodarki i przeciwdziałanie umacnianiu się jena, nie wywołał większej reakcji na rynku.
Frank wziął przykład z jena i z małym opóźnieniem osiągnął rekord siły, kontynuując trwającą od przełomu maja i czerwca silną tendencję do umacniania się. Cała ta fala wzrostu spowodowała spadek kursu dolara wobec „szwajcara” o 14%. W minioną środę obie waluty wymieniano w proporcji niemal jeden do jednego. Koniec tygodnia przyniósł niewielkie osłabienie franka. Być może tendencja do jego umacniania się zostanie w najbliższym czasie przynajmniej powstrzymana. Pod warunkiem, że sytuacja na rynkach finansowych nie ulegnie pogorszeniu. We wtorek frank był najsilniejszy w historii wobec euro. Kurs wspólnej waluty dotarł do 1,284 franka. Pod koniec tygodnia za euro trzeba było płacić 1,3 franka.
Halina Kochalska
Analityk Gold Finance
Roman Przasnyski
Główny Analityk Gold Finance
Powyższy tekst jest wyrazem osobistych opinii i poglądów autorów i nie powinien być traktowany jako rekomendacja do podejmowania jakichkolwiek decyzji związanych z opisywaną tematyką. Jakiekolwiek decyzje podjęte na podstawie powyższego tekstu podejmowane są na własną odpowiedzialność
nieźle
05.09.2010 23:20 niedziela ~kava
jedno jest pewne - przy takim franku kredyty w tej walucie już przerastają swoje bycie do kitu... jednak o złotówce co złego to złego ale ja się cieszę że jednak w nią poszedłaem... ech nieco drożej w pln za dostępność w getin ale qurde przynajmniej nie urośnie mi kolosalnie
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
Rynek złotego: komentarz tygodniowy2012-02-06 12:57:43Raport tygodniowy z rynku walut2012-02-06 09:56:10Wróciły poziomy sprzed "tąpnięcia"2012-02-03 16:17:00 |
Grecja obiecuje, że będzie oszczędzać2012-02-09 17:46:27Korekta na złotym2012-02-09 17:02:33Greckie porozumienie umacnia euro2012-02-09 16:45:34Waluty świata - raport popołudniowy2012-02-09 16:30:14EBC nie rusza stopami, ale raty kredytów i tak idą w dół2012-02-09 16:23:01 |




