Reklama
Najnowsze
DM BOŚ: Polskie "kupuj plotki, sprzedawaj fakty"
Grecja obiecuje, że będzie oszczędzać
EBC nie rusza stopami, ale raty kredytów i tak idą w dół
Podsumowanie tygodnia – rynek Catalyst
Sankcje na NewConnect
ECB nie zmienił stóp, co powie Draghi?
Rachunki za paliwo niższe dzięki złotówce
W 2012 roku może upaść więcej firm
Najpopularniejsze
Tydzień wzrostów - zmiana trendu czy korekta?
Plotki ukradły bykom sesję
Pakt na niedźwiedzią łapę
Włochy - chory człowiek Europy
Kolejny tydzień dla byka
Uwaga! Część banków podnosi marże
Prognozy 2012
Depozytowa hossa trwa
Szukaj
Artykuł
IAR: Budżet-Krzysztoszek-komentarz
03.09.2010 22:08 piątek
Budżet-Krzysztoszek-komentarz
Rząd przyjął z poprawkami projekt przyszłorocznego budżetu. Dokument zakłada, że deficyt nie przekroczy 40,2 miliarda złotych. Wzrost PKB ma wynieść 3,5 procent a inflacja 2,3 procent.
Zdaniem doktor Małgorzaty Krzysztoszek z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan planowane tempo wzrostu gospodarczego na przyszły rok jest bardzo oszczędne. Ekonomista uważa, że jest szansa, iż wzrost gospodarczy będzie wyższy niż to prognozuje rząd, choć nie będzie to z pewnością 6 czy 7 procent, jak w szczycie koniunktury w 2006 roku.
Rząd zakłada też, że bezrobocie w grudniu przyszłego roku wyniesie 9,9 procent. Zdaniem doktor Krzysztoszek trudno będzie osiągnąć spadek stopy bezrobocia do poziomu poniżej 10 procent, gdyż na polskim rynku pracy nie ma aż tylu posad dla bezrobotnych. Ekspert "Lewiatana" zaznacza, że bezrobocie może spaść, jeśli wzrośnie koniunktura na Zachodzie, a część bezrobotnych Polaków wyjedzie do pracy za granicę.
Małgorzata Krzysztoszek zwraca też uwagę, iż ryzykowne jest prognozowanie uzyskania 15 miliardów złotych z prywatyzacji. Według ekonomistki wymagało to będzie doskonale przygotowanych projektów i sprzyjającej atmosfery na rynkach finansowych.
Zastrzeżenia doktor Krzysztoszek budzi też planowane 1,7 miliarda złotych wpływu z zysku NBP. Zasadą powinno być, że wpływy z zysku banku centralnego przeznaczamy na spłatę zadłużenia, a nie traktujemy jako wpływy do budżetu z możliwością wykorzystania na pokrycie bieżących wydatków - uważa ekonomistka.
Informacyjna Agencja Radiowa Elżbieta Łukowska/kl/tk
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
Rachunki za paliwo niższe dzięki złotówce2012-02-09 14:17:27W 2012 roku może upaść więcej firm2012-02-09 12:00:07Oczekiwanie na raport amerykańskiego Departamentu Rolnictwa2012-02-09 11:06:33Benzyna w górę, diesel w dół2012-02-08 13:51:18WIBOR już nie rośnie, stopy (na razie) też nie2012-02-08 13:27:21 |
|



