Komentarze walutowe
Analizy i prognozy rynku walutowego
Euro waluta, EUR
Aspekty prawne forex
Notowania walut
Sygnały forex daytrading
Dział dla Traderów
Wiadomości finasowe i gospodarcze
Tygodnik Inwestora
Surowce
Reklama
Najnowsze
DM BOŚ: Rynek potrzebuje nowych impulsów?
Korekta na złotym
Greckie porozumienie umacnia euro
Waluty świata - raport popołudniowy
Optymiści otrzymali prowzrostowe argumenty
Rynek złotego: komentarz popołudniowy
GBPUSD – pojedynek przy oporze 1,59
Korekcyjne osłabienie złotego
Najpopularniejsze
Rynek złotego: komentarz popołudniowy
Korekta na złotym
DM BOŚ: Rynek potrzebuje nowych impulsów?
Waluty świata - raport popołudniowy
Greckie porozumienie umacnia euro
Optymiści otrzymali prowzrostowe argumenty
GBPUSD – pojedynek przy oporze 1,59
Szukaj
Artykuł
Dane z Polski i Stanów Zjednoczonych zaskakiwały pozytywnie
03.09.2010 16:59 piątekNerwowy początek tygodnia
Początek tygodnia wbrew oczekiwaniom większości analityków zaczęliśmy od bolesnej korekty piątkowych ruchów, które były reakcją na dane na temat PKB w USA. Główna para walutowa spadła do lokalnego minimum na poziomie 1,2650, które jednocześnie okazało się ważnym wsparciem. Kurs po kilkugodzinnej konsolidacji wokół tego rejonu zaczął się piąć do góry. Widać było wyraźne zmęczenie inwestorów kolejnymi słabymi danymi napływającymi praktycznie z całego świata.
Dobre dane z USA
Na rynku można było dostrzec chęć odreagowania ostatnich spadków. Impulsem do poprawienia nastrojów była seria danych z USA, które napłynęły we wtorek. Okazało się bowiem, że ceny domów w czerwcu wzrosły mocniej od prognoz analityków, co zostało odczytane jako próba odbicia od dna rynku nieruchomości.
Chwilę później poznaliśmy dane na temat indeksu PMI z regionu Chicago. Dane te również zostały odczytane pozytywnie. Na Koniec sesji radość inwestorów okazała się jeszcze większa, ponieważ widać poprawę zaufania konsumentów, co potwierdza rosnący indeks Conference Board. Reakcja pary EUR/USD była niejednoznaczna. Po chwilowym wzroście na koniec sesji kurs wrócił do poziomów zamknięcia z dnia poprzedniego.
Środa ustawiła nastroje tygodnia
Tak jak wtorek pomimo dobrych danych nie wpłynął istotnie na nastroje, tak środa przyniosła bardzo gwałtowną poprawę sentymentu na giełdach. Rosły praktycznie wszystkie rynki giełdowe w całej Europie i USA, w ślad za tym podążały waluty krajów wschodzących, które imponowały siłą wobec dolara i euro. Bardzo dobrą sesję zanotował złoty, który umocnił się wobec dolara o 1,5% natomiast względem Euro umocnił się o 0,6%. To wszystko za sprawą wstępnych danych z rynku pracy w USA(raport ADP), który pomimo neutralnego odczytu, wyraźnie ukoił nerwy inwestorów. Na dokładkę ku zaskoczeniu rynku wyraźnie wzrósł indeks ISM dla przemysłu w USA, co dodało pewności inwestorom, że granie na wzrosty nie okazało się działaniem na wyrost. W konsekwencji kurs głównej pary walutowej dotarł do poziomu 1,2850, przy którym zatrzymał się aż do piątku.
Końcówka tygodnia pod znakiem piątkowych danych
Po wyraźnych wzrostach inwestorzy zrobili sobie odpoczynek. Wahania na rynku były bardzo niewielkie pomimo napływających istotnych danych. Wszystkie rynki oczekiwały danych na temat stopy bezrobocia w USA oraz zatrudnienia w sektorze pozarolniczym. Te okazały się być wyjątkowo dobre, ponieważ zmiana zatrudnienia w sektorze pozarolniczym wyniosła -51 tys. wobec prognoz na poziomie -100 tys. Rynki przyjęły je bardzo pozytywnie dzięki czemu kurs EUR/USD wzrósł do poziomu 1,2880.
Bardzo dobre dane z Polski
Kończący się tydzień przyniósł nam bardzo pozytywne doniesienia z Polski. Już w poniedziałek rano na rynek napłynęła informacja o silnym wzroście PKB w II kwartale, który w skali r/r wyniósł 3,8%. Początkowo fakt ten miał ograniczony wpływ na zachowanie polskiej waluty, jednak kolejne dobre dane napływające z USA oraz świetny odczyt wskaźnika PMI dla przemysłu w Polsce wzmocnił złotego, który już pod koniec tygodnia wręcz imponował siłą. W piątek o godzinie 16.00 kurs EUR/PLN wynosił 3,94, natomiast USD/PLN wynosił 30620. Warto również wspomnieć, że wg przewidywań Ministerstwa Finansów deficyt budżetowy w przyszłym roku wyniesie 40,2 mld złotych. To mniej niż prognozowano wcześniej, ale jednocześnie trudniej będzie te plany zrealizować.
Dariusz Pilich,
Błażej Kędzierski
FMC Management
www.fmcm.pl
Początek tygodnia wbrew oczekiwaniom większości analityków zaczęliśmy od bolesnej korekty piątkowych ruchów, które były reakcją na dane na temat PKB w USA. Główna para walutowa spadła do lokalnego minimum na poziomie 1,2650, które jednocześnie okazało się ważnym wsparciem. Kurs po kilkugodzinnej konsolidacji wokół tego rejonu zaczął się piąć do góry. Widać było wyraźne zmęczenie inwestorów kolejnymi słabymi danymi napływającymi praktycznie z całego świata.
Dobre dane z USA
Na rynku można było dostrzec chęć odreagowania ostatnich spadków. Impulsem do poprawienia nastrojów była seria danych z USA, które napłynęły we wtorek. Okazało się bowiem, że ceny domów w czerwcu wzrosły mocniej od prognoz analityków, co zostało odczytane jako próba odbicia od dna rynku nieruchomości.
Środa ustawiła nastroje tygodnia
Tak jak wtorek pomimo dobrych danych nie wpłynął istotnie na nastroje, tak środa przyniosła bardzo gwałtowną poprawę sentymentu na giełdach. Rosły praktycznie wszystkie rynki giełdowe w całej Europie i USA, w ślad za tym podążały waluty krajów wschodzących, które imponowały siłą wobec dolara i euro. Bardzo dobrą sesję zanotował złoty, który umocnił się wobec dolara o 1,5% natomiast względem Euro umocnił się o 0,6%. To wszystko za sprawą wstępnych danych z rynku pracy w USA(raport ADP), który pomimo neutralnego odczytu, wyraźnie ukoił nerwy inwestorów. Na dokładkę ku zaskoczeniu rynku wyraźnie wzrósł indeks ISM dla przemysłu w USA, co dodało pewności inwestorom, że granie na wzrosty nie okazało się działaniem na wyrost. W konsekwencji kurs głównej pary walutowej dotarł do poziomu 1,2850, przy którym zatrzymał się aż do piątku.
Końcówka tygodnia pod znakiem piątkowych danych
Po wyraźnych wzrostach inwestorzy zrobili sobie odpoczynek. Wahania na rynku były bardzo niewielkie pomimo napływających istotnych danych. Wszystkie rynki oczekiwały danych na temat stopy bezrobocia w USA oraz zatrudnienia w sektorze pozarolniczym. Te okazały się być wyjątkowo dobre, ponieważ zmiana zatrudnienia w sektorze pozarolniczym wyniosła -51 tys. wobec prognoz na poziomie -100 tys. Rynki przyjęły je bardzo pozytywnie dzięki czemu kurs EUR/USD wzrósł do poziomu 1,2880.
Bardzo dobre dane z Polski
Kończący się tydzień przyniósł nam bardzo pozytywne doniesienia z Polski. Już w poniedziałek rano na rynek napłynęła informacja o silnym wzroście PKB w II kwartale, który w skali r/r wyniósł 3,8%. Początkowo fakt ten miał ograniczony wpływ na zachowanie polskiej waluty, jednak kolejne dobre dane napływające z USA oraz świetny odczyt wskaźnika PMI dla przemysłu w Polsce wzmocnił złotego, który już pod koniec tygodnia wręcz imponował siłą. W piątek o godzinie 16.00 kurs EUR/PLN wynosił 3,94, natomiast USD/PLN wynosił 30620. Warto również wspomnieć, że wg przewidywań Ministerstwa Finansów deficyt budżetowy w przyszłym roku wyniesie 40,2 mld złotych. To mniej niż prognozowano wcześniej, ale jednocześnie trudniej będzie te plany zrealizować.
Dariusz Pilich,
Błażej Kędzierski
FMC Management
www.fmcm.pl
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
Rynek złotego: komentarz tygodniowy2012-02-06 12:57:43Raport tygodniowy z rynku walut2012-02-06 09:56:10Wróciły poziomy sprzed "tąpnięcia"2012-02-03 16:17:00 |
Grecja obiecuje, że będzie oszczędzać2012-02-09 17:46:27Korekta na złotym2012-02-09 17:02:33Greckie porozumienie umacnia euro2012-02-09 16:45:34Waluty świata - raport popołudniowy2012-02-09 16:30:14EBC nie rusza stopami, ale raty kredytów i tak idą w dół2012-02-09 16:23:01 |




