Reklama
Najnowsze
DM BOŚ: Polskie "kupuj plotki, sprzedawaj fakty"
Grecja obiecuje, że będzie oszczędzać
EBC nie rusza stopami, ale raty kredytów i tak idą w dół
Podsumowanie tygodnia – rynek Catalyst
Sankcje na NewConnect
ECB nie zmienił stóp, co powie Draghi?
Rachunki za paliwo niższe dzięki złotówce
W 2012 roku może upaść więcej firm
Najpopularniejsze
Tydzień wzrostów - zmiana trendu czy korekta?
Plotki ukradły bykom sesję
Pakt na niedźwiedzią łapę
Włochy - chory człowiek Europy
Kolejny tydzień dla byka
Uwaga! Część banków podnosi marże
Prognozy 2012
Depozytowa hossa trwa
Szukaj
Artykuł
Znów męczarnia na GPW, WIG20 najniżej od miesiąca
20.08.2010 17:06 piątek
WIG20 zakończył spadkiem ostatnią sesję tygodnia, odpokutowując tym samym swój wczorajszy wystrzał na końcowym fixingu. Obroty ponownie były bardzo skromne, a cała sesja po prostu nudna.
W skali tygodnia obroty nie sięgnęły nawet 4 mld PLN (dla WIG20), co zdarzyło się w tym roku po raz trzeci (w pierwszym tygodniu czerwca i lipca). Nie uwzględniając tygodni z okolic świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku, zanotowane obroty w skali tygodniowej były najniższe od lipca 2009 roku, co sporo mówi o aktywności inwestorów w ostatnich dniach. Mimo że indeks spadł poniżej 2450 pkt, który to poziom ograniczał spadki przez siedem wcześniejszych sesji, inwestorzy zachowywali się bardzo spokojnie oczekując na rozpoczęcie notowań za oceanem.
Te było nieudane, już po kilku minutach handlu S&P tracił 0,6 proc. i spadł do najniższego od miesiąca poziomu.
W Europie część indeksów spadała o ponad 1 proc., w tym paryski CAC40 (1,2 proc.) w reakcji na obniżenie prognozy wzrostu gospodarczego do 2 z 2,5 proc. ogłoszonej przez prezydenta kraju.
Spory wpływ na przecenę po obydwu stronach Atlantyku miały notowania na rynkach surowców. Ropa potaniała o 1 proc. schodząc poniżej 74 USD za baryłkę (w NY) po raz pierwszy od sześciu tygodni. Miedź z kolei straciła 1,4 proc. i kosztuje tyle, co w poniedziałek. Również na GPW dało się odczuć wpływ przeceny surowców przemysłowych - KGHM spadł o 2 proc., a Orlen o 1,9 proc. Dodatkowo do spadku WIG20 przyczyniła się spadająca wycena banków, natomiast notowania PZU (wzrost o 1,3 proc.) oddziaływały w przeciwną stronę.
Euro straciło dziś 1 proc. do dolara, co wskazuje na wzrost awersji do ryzyka na światowych rynkach. Kurs euro (1,268 USD) jest najniższy od połowy lipca. Złotemu taki układ nigdy nie służył - dolar podrożał u nas o 1,5 proc. do 3,136 PLN, co daje najwyższe zamknięcie dnia od miesiąca. Euro podrożało o 0,4 proc. (3,975 PLN), zaś frank zyskał 1 proc. i kosztuje 3,023 PLN czyli najwięcej od 23 lipca. Kurs franka przebił się przez średnią z ostatnich 50 dni, a zatrzymania wzrostu notowań można spodziewać się w okolicach 3,06-3,07 PLN.
KOMENTARZ PRZYGOTOWAŁ
Emil Szweda, Open Finance
W skali tygodnia obroty nie sięgnęły nawet 4 mld PLN (dla WIG20), co zdarzyło się w tym roku po raz trzeci (w pierwszym tygodniu czerwca i lipca). Nie uwzględniając tygodni z okolic świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku, zanotowane obroty w skali tygodniowej były najniższe od lipca 2009 roku, co sporo mówi o aktywności inwestorów w ostatnich dniach. Mimo że indeks spadł poniżej 2450 pkt, który to poziom ograniczał spadki przez siedem wcześniejszych sesji, inwestorzy zachowywali się bardzo spokojnie oczekując na rozpoczęcie notowań za oceanem.
Te było nieudane, już po kilku minutach handlu S&P tracił 0,6 proc. i spadł do najniższego od miesiąca poziomu.
Spory wpływ na przecenę po obydwu stronach Atlantyku miały notowania na rynkach surowców. Ropa potaniała o 1 proc. schodząc poniżej 74 USD za baryłkę (w NY) po raz pierwszy od sześciu tygodni. Miedź z kolei straciła 1,4 proc. i kosztuje tyle, co w poniedziałek. Również na GPW dało się odczuć wpływ przeceny surowców przemysłowych - KGHM spadł o 2 proc., a Orlen o 1,9 proc. Dodatkowo do spadku WIG20 przyczyniła się spadająca wycena banków, natomiast notowania PZU (wzrost o 1,3 proc.) oddziaływały w przeciwną stronę.
Euro straciło dziś 1 proc. do dolara, co wskazuje na wzrost awersji do ryzyka na światowych rynkach. Kurs euro (1,268 USD) jest najniższy od połowy lipca. Złotemu taki układ nigdy nie służył - dolar podrożał u nas o 1,5 proc. do 3,136 PLN, co daje najwyższe zamknięcie dnia od miesiąca. Euro podrożało o 0,4 proc. (3,975 PLN), zaś frank zyskał 1 proc. i kosztuje 3,023 PLN czyli najwięcej od 23 lipca. Kurs franka przebił się przez średnią z ostatnich 50 dni, a zatrzymania wzrostu notowań można spodziewać się w okolicach 3,06-3,07 PLN.
KOMENTARZ PRZYGOTOWAŁ
Emil Szweda, Open Finance
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
DM BOŚ: Polskie "kupuj plotki, sprzedawaj fakty"2012-02-09 18:19:18Grecja obiecuje, że będzie oszczędzać2012-02-09 17:46:27Podsumowanie tygodnia – rynek Catalyst2012-02-09 14:48:00Sankcje na NewConnect2012-02-09 14:41:29ECB nie zmienił stóp, co powie Draghi?2012-02-09 14:21:01 |
Grecja obiecuje, że będzie oszczędzać2012-02-09 17:46:27Korekta na złotym2012-02-09 17:02:33Greckie porozumienie umacnia euro2012-02-09 16:45:34Waluty świata - raport popołudniowy2012-02-09 16:30:14EBC nie rusza stopami, ale raty kredytów i tak idą w dół2012-02-09 16:23:01 |




