Reklama
Najnowsze
DM BOŚ: Polskie „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”
Grecja obiecuje, że będzie oszczędzać
EBC nie rusza stopami, ale raty kredytów i tak idą w dół
Podsumowanie tygodnia – rynek Catalyst
Sankcje na NewConnect
ECB nie zmienił stóp, co powie Draghi?
Rachunki za paliwo niższe dzięki złotówce
W 2012 roku może upaść więcej firm
Najpopularniejsze
Tydzień wzrostów - zmiana trendu czy korekta?
Plotki ukradły bykom sesję
Pakt na niedźwiedzią łapę
Włochy - chory człowiek Europy
Kolejny tydzień dla byka
Uwaga! Część banków podnosi marże
Prognozy 2012
Depozytowa hossa trwa
Szukaj
Artykuł
Prawdziwa godzina cudów
19.03.2010 18:18 piątekDzień w którym wygasają kontrakty terminowe ma swoje prawa, które dzisiaj obserwowaliśmy bardzo wyraźnie. Ostatnia godzina notowań była niezwykle zmienna i stała się prawdziwą godziną cudów.
Dzisiejsze kalendarium było puste, więc inwestorzy byli puszczeni „samopas”. Teoretycznie powinno być więc dość nudno, ale rzeczywistość była bardzo odmienna. Dzień trzech wiedźm ma opinię bardzo zmiennego i nieprzewidywalnego, ale trzeba powiedzieć, że badania historycznych zmian nie do końca potwierdzają ową „mityczną” wolatylność. Często w ciągu dnia nie dochodzi do żadnych dynamicznych ruchów i potem w komentarzach ukazują się opinie, że „trzy wiedźmy” nie straszyły. Dzisiaj było jednak inaczej.
Początkowo warszawski parkiet zachowywał się tak jak Europa Zachodnia – otwarcie na plusie i lekka zwyżka w pierwszych minutach notowań. Potem jednak podaż zepchnęła indeks na stronę czerwoną i tam doszło do konsolidacji, podczas gdy indeksy europejskie wciąż notowały wzrosty.
Sama końcówka była jeszcze dziwniejsza, gdyż pogorszenie nastrojów na świecie w ogóle nie przemawiało do naszych byków, które ciągnęły notowania na północ. Gdy już wydawało się, że będziemy testowali szczyty trendu nadeszła silna korekta sprowadzająca WIG20 w obszary lekko ujemne. Istna karuzela – trzy wiedźmy pokazały na co je stać.
Wracając jednak do zagranicznego sentymentu. Pogorszył się on za sprawą spekulacji co do możliwości podwyżki stopy dyskontowej przez Fed oraz nieoczekiwanej decyzji Banku Centralnego Indii odnoście podniesienia głównej stopy z 3,25 proc. do 3,5 proc. Materializują się więc obawy z początku tygodnia, które potem rozwiał komitet FOMC. Nie można jednak zbyt pochopnie analizować dzisiejszych zmian ze względu na zmienność wywołaną wygasaniem kontraktów. Faktem pozostaje jednak techniczne wykupienie rynków i w konsekwencji ich wysoką podatność na korektę.
Na rynku walutowym dolar święci triumfy kolejny dzień umacniając się względem euro. To może oznaczać koniec płaskiej korekty na eurodolarze i powrót do spadków tej pary, co byłoby spójne z ewentualną korektą na rynkach akcyjnych. Złoty tracił, co dziwić nie mogło.
Komentarz przygotował
Łukasz Bugaj
Analityk
Xelion. Doradcy Finansowi
Dzisiejsze kalendarium było puste, więc inwestorzy byli puszczeni „samopas”. Teoretycznie powinno być więc dość nudno, ale rzeczywistość była bardzo odmienna. Dzień trzech wiedźm ma opinię bardzo zmiennego i nieprzewidywalnego, ale trzeba powiedzieć, że badania historycznych zmian nie do końca potwierdzają ową „mityczną” wolatylność. Często w ciągu dnia nie dochodzi do żadnych dynamicznych ruchów i potem w komentarzach ukazują się opinie, że „trzy wiedźmy” nie straszyły. Dzisiaj było jednak inaczej.
Początkowo warszawski parkiet zachowywał się tak jak Europa Zachodnia – otwarcie na plusie i lekka zwyżka w pierwszych minutach notowań. Potem jednak podaż zepchnęła indeks na stronę czerwoną i tam doszło do konsolidacji, podczas gdy indeksy europejskie wciąż notowały wzrosty.
Wracając jednak do zagranicznego sentymentu. Pogorszył się on za sprawą spekulacji co do możliwości podwyżki stopy dyskontowej przez Fed oraz nieoczekiwanej decyzji Banku Centralnego Indii odnoście podniesienia głównej stopy z 3,25 proc. do 3,5 proc. Materializują się więc obawy z początku tygodnia, które potem rozwiał komitet FOMC. Nie można jednak zbyt pochopnie analizować dzisiejszych zmian ze względu na zmienność wywołaną wygasaniem kontraktów. Faktem pozostaje jednak techniczne wykupienie rynków i w konsekwencji ich wysoką podatność na korektę.
Na rynku walutowym dolar święci triumfy kolejny dzień umacniając się względem euro. To może oznaczać koniec płaskiej korekty na eurodolarze i powrót do spadków tej pary, co byłoby spójne z ewentualną korektą na rynkach akcyjnych. Złoty tracił, co dziwić nie mogło.
Komentarz przygotował
Łukasz Bugaj
Analityk
Xelion. Doradcy Finansowi
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
DM BOŚ: Polskie „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”2012-02-09 18:19:18Grecja obiecuje, że będzie oszczędzać2012-02-09 17:46:27Podsumowanie tygodnia – rynek Catalyst2012-02-09 14:48:00Sankcje na NewConnect2012-02-09 14:41:29ECB nie zmienił stóp, co powie Draghi?2012-02-09 14:21:01 |
Grecja obiecuje, że będzie oszczędzać2012-02-09 17:46:27Korekta na złotym2012-02-09 17:02:33Greckie porozumienie umacnia euro2012-02-09 16:45:34Waluty świata - raport popołudniowy2012-02-09 16:30:14EBC nie rusza stopami, ale raty kredytów i tak idą w dół2012-02-09 16:23:01 |



