Reklama
Najnowsze
EBC nie rusza stopami, ale raty kredytów i tak idą w dół
Podsumowanie tygodnia – rynek Catalyst
Sankcje na NewConnect
ECB nie zmienił stóp, co powie Draghi?
Rachunki za paliwo niższe dzięki złotówce
W 2012 roku może upaść więcej firm
Subindeks banków testuje ważny opór
Oczekiwanie na raport amerykańskiego Departamentu Rolnictwa
Najpopularniejsze
Tydzień wzrostów - zmiana trendu czy korekta?
Plotki ukradły bykom sesję
Pakt na niedźwiedzią łapę
Włochy - chory człowiek Europy
Kolejny tydzień dla byka
Uwaga! Część banków podnosi marże
Prognozy 2012
Depozytowa hossa trwa
Szukaj
Artykuł
Największa bańka w historii?
18.03.2010 10:04 czwartekCIĘŻKIE CHMURY ZBIERAJĄ SIĘ NAD CHINAMI
Rośnie grono ostrzegających przed załamaniem się chińskiej gospodarki. Tym razem przestrzegał przez tym James Rickards, znany z funduszu LTCM. W jego opinii mamy do czynienia z największą bańką w historii, a bilans banku centralnego przypomina fundusz hedgingowy. Równocześnie Bank Światowy zwrócił uwagę na zasadność podwyżek stóp procentowych w Państwie Środka w celu przeciwdziałania tworzeniu się spekulacyjnej bańki na rynku nieruchomości. Zachęcał też do umocnienia juana, co przyczyniałoby się do ograniczania oczekiwań inflacyjnych.
Pojedyncze czarne przepowiednie nie są w stanie zepsuć dobrej atmosfery na rynkach finansowych. Dobrze jednak oddają obawy inwestorów i kreślą czytelną diagnozę dla chińskiej gospodarki. Stąpamy w jej przypadku po bardzo cienkiej linii. Takie nastawienie do Państwa Środka tłumaczy dlaczego tamtejszy rynek akcji od wielu miesięcy pozostaje w defensywie i nie uczestniczy w globalnych zwyżkach.
W pesymistycznym tonie wypowiadał się noblista Joseph Stiglitz.
Przestrzega przed wzrostem kosztów kredytów hipotecznych i pogorszeniem kryzysu na rynku nieruchomości w wyniku zakończenia przez Fed programu skupu papierów wartościowych powiązanych z kredytami hipotecznymi. Jako główne zagrożenie dla globalnej gospodarki wskazywał zbyt szybkie wycofanie się banków centralnych z pomocy za sprawą rekordowo niskich stóp procentowych.
Rynki akcji nic jednak sobie nie robią z takich prognoz. Zakładają utrzymanie korzystnych zjawisk tam, gdzie już są, oraz pojawienie się ich, w sferach wciąż jeszcze niedomagających (rynek pracy, konsumpcja, nieruchomości)
ZWRÓĆ UWAGĘ:
Lutowa produkcja przemysłowa w Polsce po uwzględnieniu czynników sezonowych zwiększyła się w skali roku w mniejszym stopniu niż miesiąc wcześniej, ale jeszcze za wcześnie jest, by mówić o wyhamowywaniu tempa poprawy sytuacji
W gospodarkach USA i strefy euro nie ziszczają się obawy przed nadmiernym wzrostem cen (dziś poznamy lutową inflację w Ameryce)
Rynki nieruchomości
Ponad 100 mln zł zarobił w minionym roku J.W. Construction. Osiągnął wynik lepszy niż w 2008 r. Udało się to mimo spadku przychodów i zysku brutto ze sprzedaży. Udało się to skompensować zmniejszeniem kosztów sprzedaży i ogólnego zarządu. Lepszy wynik na pozostałej działalności operacyjnej został natomiast w dużej części „zjedzony” przez gorsze saldo działalności finansowej. W ciągu minionego roku spółka istotnie oddłużyła się. Wartość długoterminowych kredytów i pożyczek obniżyła się o blisko 55 mln zł, do 113,4 mln zł.
W opinii szefa największej prywatnej brytyjskiej firmy budowlanej Miller Group przez najbliższe 10 lat nie ma szans na powrót aktywności na rynku nieruchomości do rekordowych poziomów z 2007 r. Takie stwierdzenie dobrze obrazuje zarówno skalę wcześniejszego boomu, jak późniejszego załamania.
W Ameryce w minionym tygodniu spadła liczba wniosków o kredyty hipoteczne (o 1,9%). W przypadku wniosków na zakupów domów regres sięgnął 2,3%, wniosków o refinansowanie—1,7%. Trudno więc oczekiwać lepszych wyników sprzedaży domów niż w początkach tego roku.
Katarzyna Siwek
Home Broker
kg
Rośnie grono ostrzegających przed załamaniem się chińskiej gospodarki. Tym razem przestrzegał przez tym James Rickards, znany z funduszu LTCM. W jego opinii mamy do czynienia z największą bańką w historii, a bilans banku centralnego przypomina fundusz hedgingowy. Równocześnie Bank Światowy zwrócił uwagę na zasadność podwyżek stóp procentowych w Państwie Środka w celu przeciwdziałania tworzeniu się spekulacyjnej bańki na rynku nieruchomości. Zachęcał też do umocnienia juana, co przyczyniałoby się do ograniczania oczekiwań inflacyjnych.
Pojedyncze czarne przepowiednie nie są w stanie zepsuć dobrej atmosfery na rynkach finansowych. Dobrze jednak oddają obawy inwestorów i kreślą czytelną diagnozę dla chińskiej gospodarki. Stąpamy w jej przypadku po bardzo cienkiej linii. Takie nastawienie do Państwa Środka tłumaczy dlaczego tamtejszy rynek akcji od wielu miesięcy pozostaje w defensywie i nie uczestniczy w globalnych zwyżkach.
W pesymistycznym tonie wypowiadał się noblista Joseph Stiglitz.
Rynki akcji nic jednak sobie nie robią z takich prognoz. Zakładają utrzymanie korzystnych zjawisk tam, gdzie już są, oraz pojawienie się ich, w sferach wciąż jeszcze niedomagających (rynek pracy, konsumpcja, nieruchomości)
ZWRÓĆ UWAGĘ:
Lutowa produkcja przemysłowa w Polsce po uwzględnieniu czynników sezonowych zwiększyła się w skali roku w mniejszym stopniu niż miesiąc wcześniej, ale jeszcze za wcześnie jest, by mówić o wyhamowywaniu tempa poprawy sytuacji
W gospodarkach USA i strefy euro nie ziszczają się obawy przed nadmiernym wzrostem cen (dziś poznamy lutową inflację w Ameryce)
Rynki nieruchomości
Ponad 100 mln zł zarobił w minionym roku J.W. Construction. Osiągnął wynik lepszy niż w 2008 r. Udało się to mimo spadku przychodów i zysku brutto ze sprzedaży. Udało się to skompensować zmniejszeniem kosztów sprzedaży i ogólnego zarządu. Lepszy wynik na pozostałej działalności operacyjnej został natomiast w dużej części „zjedzony” przez gorsze saldo działalności finansowej. W ciągu minionego roku spółka istotnie oddłużyła się. Wartość długoterminowych kredytów i pożyczek obniżyła się o blisko 55 mln zł, do 113,4 mln zł.
W opinii szefa największej prywatnej brytyjskiej firmy budowlanej Miller Group przez najbliższe 10 lat nie ma szans na powrót aktywności na rynku nieruchomości do rekordowych poziomów z 2007 r. Takie stwierdzenie dobrze obrazuje zarówno skalę wcześniejszego boomu, jak późniejszego załamania.
W Ameryce w minionym tygodniu spadła liczba wniosków o kredyty hipoteczne (o 1,9%). W przypadku wniosków na zakupów domów regres sięgnął 2,3%, wniosków o refinansowanie—1,7%. Trudno więc oczekiwać lepszych wyników sprzedaży domów niż w początkach tego roku.
Katarzyna Siwek
Home Broker
kg
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
EBC nie rusza stopami, ale raty kredytów i tak idą w dół2012-02-09 16:23:01Kredyty konsumpcyjne w USA rosną najszybciej od 2001 roku2012-02-08 12:27:52Chwilowy chaos na rynku lokat bankowych2012-02-07 12:14:26Hedging naturalny czy szyty na miarę?2012-02-07 12:01:04Tańsze kredyty na ciepłe domy2012-02-03 15:00:12 |
Waluty świata - raport popołudniowy2012-02-09 16:30:14EBC nie rusza stopami, ale raty kredytów i tak idą w dół2012-02-09 16:23:01Optymiści otrzymali prowzrostowe argumenty2012-02-09 16:20:27Podsumowanie tygodnia – rynek Catalyst2012-02-09 14:48:00Sankcje na NewConnect2012-02-09 14:41:29 |



