Komentarze walutowe
Analizy i prognozy rynku walutowego
Euro waluta, EUR
Aspekty prawne forex
Notowania walut
Sygnały forex daytrading
Dział dla Traderów
Wiadomości finasowe i gospodarcze
Tygodnik Inwestora
Surowce
Reklama
Najnowsze
DM BOŚ: Rynek potrzebuje nowych impulsów?
Korekta na złotym
Greckie porozumienie umacnia euro
Waluty świata - raport popołudniowy
Optymiści otrzymali prowzrostowe argumenty
Rynek złotego: komentarz popołudniowy
GBPUSD – pojedynek przy oporze 1,59
Korekcyjne osłabienie złotego
Najpopularniejsze
Rynek złotego: komentarz popołudniowy
Korekcyjne osłabienie złotego
EUR/PLN i EUR/USD na nowych szczytach
Brak kompleksowego porozumienia
Korekta na złotym
EURPLN – wolno nadchodząca korekta
Grecja dopięta, czekamy na Draghiego i Eurogrupę
Grecja i ECB wyznaczą kierunek notowań
Szukaj
Artykuł
Poranny komentarz walutowy
18.03.2010 09:20 czwartek
Rynek zagraniczny
Dziś najistotniejsze dla ryku informacje poznamy dopiero popołudniu, tuż po rozpoczęciu notowań za Oceanem. Wtedy to opublikowana zostanie inflacja konsumencka w USA w lutym. Jeżeli odczyt będzie bliski prognozom, rynek otrzyma potwierdzenie niskiej presji inflacyjnej, będącą uzupełnieniem wczorajszego odczytu inflacji PPI, który wskazał nawet na spadek w relacji miesięcznej cen producentów w lutym o 0,6 proc. Z podobnym zatem odczytem możemy mieć do czynienia dziś. Wzrost cen dóbr i usług konsumenckich według analityków w lutym wyniósł w USA 0,1 proc. a z wyłączeniem cen o największej zmienności (inflacja bazowa) ceny te mają w relacji rocznej mają wzrosnąć o 1,4 proc. Warto obserwować przede wszystkim zachowanie tej drugiej danej. Nieformalnym bowiem celem inflacyjnym dla Rezerwy Federalnej, dotyczącym właśnie inflacji bazowej, jest poziom 2 proc.
Dopóki zatem wskaźnik ten będzie zachowywał się stabilnie poniżej tego poziomu, możemy mówić o braku presji inflacyjnej w USA i ponownie wyczekiwać na wielokrotnie powtarzane już „extended period” w komentarzach Bena Bernanke. Jednak jutrzejszy kalendarz makroekonomiczny obfituje jeszcze w inne figury, którym rynek z pewnością będzie się bacznie przyglądać. Mowa przede wszystkim o o cotygodniowej liczbie nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Po dwóch niepokojących odczytach na koniec lutego, w marcu póki co liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych wykazuje tendencję spadkową. I choć prognozy ponownie wskazują na liczbę niższą, to jednak historia każe podejść do tego typu prognoz z dużym sceptycyzmem. Rynek przyzwyczaić się powinien już, że publikacja ta jest dla rynku w większości przypadków wielką niewiadomą, co implikuje bardzo dużą zmienność rynku tuż po odczycie. Biorąc pod uwagę fakt, że dwie powyżej opisane figury publikowane będą o jednej godzinie, oraz fakt że w tym samym czasie publikowane będzie jeszcze saldo na rachunku bieżącym USA, można stwierdzić, że godzina 13:30 będzie jedną z dwóch decydujących o dzisiejszych notowaniach na rynku walutowym. Drugą taką godziną będzie 15:00, kiedy to poznamy marcową wartość indeksu Fed z Filadelfii oraz indeks wskaźników wyprzedzających Conference Board w lutym. Od sierpnia 2009 roku wspomniany indeks koniunktury Fed w rejonie Filadelfii wprawdzie przyjmuje wartości dodatnie, lecz o jakiejkolwiek stabilnej tendencji wspomnieć nie można. Prognozy jednak wskazują na niezmienioną wartość w marcu względem lutego, kiedy to indeks oszacowano na 17,6 pkt. Jednak dziś przed południem będziemy mieli jeszcze do czynienia z dwoma odczytami ze Strefy Euro – bilans płatniczy oraz bilans handlu zagranicznego w pierwszym miesiącu roku. Obie dane powinny wskazać na pozytywny wpływ osłabienia się euro od grudnia 2009 na kształt handlu zagranicznego Strefy Euro, z czego rynek jednak powinien zdawać już sobie sprawę. Pozytywne tendencje bowiem w handlu zagranicznym, również dzięki słabej wspólnej walucie, inwestorzy mogli już obserwować w odczytach z niemieckiego gospodarki.
Kluczowymi zatem dzisiaj będą dwie dane zza Oceanu: publikowana o 13:30 liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych oraz indeks Filadelfia Fed, którego wartość podana będzie o godzinie 15:00. W tych też godzinach na rynku walutowym możemy oczekiwać wzmożonej aktywności inwestorów i presji na umocnienie dolara w przypadku dobrych odczytów obu tych figur.
Wczoraj wieczorem mieliśmy jeszcze z wypowiedzią przedstawiciela niemieckiego rządu, który swą wypowiedzią potwierdził utrzymujący się wczoraj trend umocnienia dolara. Powiedział on bowiem, że jeśli Grecja potrzebuje pomocy, to powinna zwrócić się do Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Powiedział on, że tylko MFW posiada instrumenty, mogące pomóc Grecji obniżyć koszt obsługi długu. Dodał również, że jakakolwiek próba pomocy bez Międzynarodowego Funduszu Walutowego będzie „odważnym eksperymentem”. Wypowiedź ta zupełnie nie wpisuje się w retorykę prowadzoną w ostatnim czasie chociażby przez Jean-Claude Trichet’a, Jean-Claude Juncker’a czy Nicolas’a Sarkozy. I to właśnie ta rozbieżność zdań na temat pomocy dla Grecji wewnątrz Wspólnoty ponownie zrodziła niepewność, czy w ogóle i w jakim kształcie pomoc dla Grecji wreszcie nadejdzie. Ponowne zamieszanie zatem zbudziło wczoraj wieczorem ponownie niesprzyjający dla wspólnej waluty klimat, a inwestorzy ponownie wyczekiwać będą na kolejne wypowiedzi i zapewnienia w sprawie Grecji, która już piąty miesiąc jest przedmiotem dyskusji wśród polityków już nie tylko na Starym Kontynencie.
Rynek polski
Nic już na rodzimym rynku walutowym nie pozostało po kilkudniowej korekcie w trendzie umocnienia złotego. Wprawdzie możliwość jej wystąpienia w najbliższym czasie nie jest przekreślona, to jednak fakt ponownego zejścia kursu EURPLN do minimów, oddaliła w czasie taką wizję. Wczoraj ponownie obserwowaliśmy po raz kolejny fakt umacniania się złotego mimo aprecjacji dolara wobec wspólnej waluty. Potwierdza to fakt częściowego „oderwania” się kursu EURPLN od zachowania eurodolara, będącego wyrazem siły rodzimej waluty. W rodzimym kalendarzu makroekonomicznym widnieje dziś tylko raport z lutowego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej, który jednak nie powinien wnieść nic nowego na rynek. Ten bowiem przyglądać się będzie kolejnym informacjom dotyczącym Grecji oraz publikacjom opisanym w poprzednim punkcie.
Dziś najistotniejsze dla ryku informacje poznamy dopiero popołudniu, tuż po rozpoczęciu notowań za Oceanem. Wtedy to opublikowana zostanie inflacja konsumencka w USA w lutym. Jeżeli odczyt będzie bliski prognozom, rynek otrzyma potwierdzenie niskiej presji inflacyjnej, będącą uzupełnieniem wczorajszego odczytu inflacji PPI, który wskazał nawet na spadek w relacji miesięcznej cen producentów w lutym o 0,6 proc. Z podobnym zatem odczytem możemy mieć do czynienia dziś. Wzrost cen dóbr i usług konsumenckich według analityków w lutym wyniósł w USA 0,1 proc. a z wyłączeniem cen o największej zmienności (inflacja bazowa) ceny te mają w relacji rocznej mają wzrosnąć o 1,4 proc. Warto obserwować przede wszystkim zachowanie tej drugiej danej. Nieformalnym bowiem celem inflacyjnym dla Rezerwy Federalnej, dotyczącym właśnie inflacji bazowej, jest poziom 2 proc.
Kluczowymi zatem dzisiaj będą dwie dane zza Oceanu: publikowana o 13:30 liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych oraz indeks Filadelfia Fed, którego wartość podana będzie o godzinie 15:00. W tych też godzinach na rynku walutowym możemy oczekiwać wzmożonej aktywności inwestorów i presji na umocnienie dolara w przypadku dobrych odczytów obu tych figur.
Wczoraj wieczorem mieliśmy jeszcze z wypowiedzią przedstawiciela niemieckiego rządu, który swą wypowiedzią potwierdził utrzymujący się wczoraj trend umocnienia dolara. Powiedział on bowiem, że jeśli Grecja potrzebuje pomocy, to powinna zwrócić się do Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Powiedział on, że tylko MFW posiada instrumenty, mogące pomóc Grecji obniżyć koszt obsługi długu. Dodał również, że jakakolwiek próba pomocy bez Międzynarodowego Funduszu Walutowego będzie „odważnym eksperymentem”. Wypowiedź ta zupełnie nie wpisuje się w retorykę prowadzoną w ostatnim czasie chociażby przez Jean-Claude Trichet’a, Jean-Claude Juncker’a czy Nicolas’a Sarkozy. I to właśnie ta rozbieżność zdań na temat pomocy dla Grecji wewnątrz Wspólnoty ponownie zrodziła niepewność, czy w ogóle i w jakim kształcie pomoc dla Grecji wreszcie nadejdzie. Ponowne zamieszanie zatem zbudziło wczoraj wieczorem ponownie niesprzyjający dla wspólnej waluty klimat, a inwestorzy ponownie wyczekiwać będą na kolejne wypowiedzi i zapewnienia w sprawie Grecji, która już piąty miesiąc jest przedmiotem dyskusji wśród polityków już nie tylko na Starym Kontynencie.
Rynek polski
Nic już na rodzimym rynku walutowym nie pozostało po kilkudniowej korekcie w trendzie umocnienia złotego. Wprawdzie możliwość jej wystąpienia w najbliższym czasie nie jest przekreślona, to jednak fakt ponownego zejścia kursu EURPLN do minimów, oddaliła w czasie taką wizję. Wczoraj ponownie obserwowaliśmy po raz kolejny fakt umacniania się złotego mimo aprecjacji dolara wobec wspólnej waluty. Potwierdza to fakt częściowego „oderwania” się kursu EURPLN od zachowania eurodolara, będącego wyrazem siły rodzimej waluty. W rodzimym kalendarzu makroekonomicznym widnieje dziś tylko raport z lutowego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej, który jednak nie powinien wnieść nic nowego na rynek. Ten bowiem przyglądać się będzie kolejnym informacjom dotyczącym Grecji oraz publikacjom opisanym w poprzednim punkcie.
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
DM BOŚ: Rynek potrzebuje nowych impulsów?2012-02-09 18:04:40Korekta na złotym2012-02-09 17:02:33Greckie porozumienie umacnia euro2012-02-09 16:45:34Waluty świata - raport popołudniowy2012-02-09 16:30:14Optymiści otrzymali prowzrostowe argumenty2012-02-09 16:20:27 |
Grecja obiecuje, że będzie oszczędzać2012-02-09 17:46:27Korekta na złotym2012-02-09 17:02:33Greckie porozumienie umacnia euro2012-02-09 16:45:34Waluty świata - raport popołudniowy2012-02-09 16:30:14EBC nie rusza stopami, ale raty kredytów i tak idą w dół2012-02-09 16:23:01 |





