Komentarze walutowe
Analizy i prognozy rynku walutowego
Euro waluta, EUR
Aspekty prawne forex
Notowania walut
Sygnały forex daytrading
Dział dla Traderów
Wiadomości finasowe i gospodarcze
Tygodnik Inwestora
Surowce
Reklama
Najnowsze
DM BOŚ: Rynek potrzebuje nowych impulsów?
Korekta na złotym
Greckie porozumienie umacnia euro
Waluty świata - raport popołudniowy
Optymiści otrzymali prowzrostowe argumenty
Rynek złotego: komentarz popołudniowy
GBPUSD – pojedynek przy oporze 1,59
Korekcyjne osłabienie złotego
Najpopularniejsze
Rynek złotego: komentarz popołudniowy
Korekta na złotym
Korekcyjne osłabienie złotego
DM BOŚ: Rynek potrzebuje nowych impulsów?
Grecja dopięta, czekamy na Draghiego i Eurogrupę
Waluty świata - raport popołudniowy
Greckie porozumienie umacnia euro
Optymiści otrzymali prowzrostowe argumenty
Szukaj
Artykuł
Tani pieniądz przyczyną optymizmu inwestorów
17.03.2010 10:21 środaRYNEK MIĘDZYNARODOWY
Inwestorzy odtwarzając sobie przebieg wczorajszej sesji za Oceanem mają powody do zadowolenia. Tamtejsze indeksy co prawda nie cechowały się zbyt imponującymi wzrostami – te bowiem nie przekraczały 1%, tym niemniej główny benchmark szerokiego rynku wygenerował wczoraj nowy szczyt półtorarocznej fali hossy (1.159,5 punktu). Tym razem „paliwem” do wzrostów była decyzja FED w sprawie stóp procentowych, a konkretnie wydany komunikat po posiedzeniu. Sprawą oczywistą był fakt utrzymania kosztu pieniądza na dotychczasowym poziomie (0,0-0,25% dla stopy referencyjnej), jednak to co inwestorów interesowało znacznie bardziej, to perspektywa dla przyszłej ścieżki stóp procentowych. Ta ostatnia, powtarzana przez FED jak mantra od dokładnie 12 miesięcy mówi, że z uwagi na niemrawe ożywienie makroekonomiczne w połączeniu z brakiem zagrożenia ze strony inflacji uzasadnia utrzymanie historycznie niskich stóp procentowych przez dłuższy okres czasu.
Tani pieniądz jest dobrą wiadomością dla rynku akcji i pretekstem do pozbywania się amerykańskiego dolara, który to wczoraj silnie tracił na wartości. Parze eurodolar udało się na chwilę „wyjść” powyżej 1,3800 (obecnie lekko poniżej), a złamanie w sposób trwalszy tego poziomu będzie w średniej perspektywie „byczym” argumentem do kupowania euro.
O godzinie 09:10 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,3789 dolara.
Sytuacja techniczna eurodolara: wczorajszy powrót notowań powyżej figury 1,3700 rozpoczął kolejny etap korekty aprecjacji waluty amerykańskiej względem euro. Testowaną dzisiaj w godzinach porannych figurę 1,3800 wyznaczającą obecnie zakres nowego lotnego szczytu określić można mianem jednej z ostatnich ważniejszych barier technicznych. Analizując zarówno poranny obraz tej pary (wykresy H4 oraz H1) jak również zasięgi dotychczasowych (w ramach korekty) fal wzrostowych (średnio miały one wartość około 150 punktów) oczekiwać można przynajmniej próby zatrzymania dalszej wspinaczki cen. Linię wsparcia i jednocześnie granicę przewagi euro nad dolarem wyrysować można na wysokości 1,3650 – 1,3640.
RYNEK KRAJOWY
Podobnie jak na zachodnich parkietach, tak i na rodzimym rynku akcji ostatnie sesje pozostają pod pełną kontrolą frakcji byków. Mierząc ich siłę poprzez pryzmat notowań WIG20, wygląda to „całkiem nieźle”, bowiem posiadacze blue chipów wzbogacili się wczoraj o kolejne 2,2%. Obroty jakie temu towarzyszyły również są zadawalające, na szerokim rynku podliczono na 1,5 miliarda złotych, co stanowi wartość średnią z ostatnich tygodni. Tym samym zgodnie z wcześniejszymi sugestiami, szczyty kilkunastomiesięcznej hossy stoją dla indeksu WIG20 otworem, a obecnie do osiągnięcia tego celu brakuje niespełna 40 punktów. Dzisiaj uwaga inwestorów będzie skoncentrowana na odczycie produkcji przemysłowej z Polski, która ujrzy światło dzienne o godzinie 14.00. Oczekuje się, że w lutym był to wzrost o 8,9% r/r, przy 8,5% r/r wzroście miesiąc wcześniej.
O godzinie 09.17 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 3,8670, a za dolara 2,8039 złotego.
Sytuacja techniczna na rynku złotego: USD/PLN – poranny test figury 2,8000 potwierdza utrzymanie się kursu tej pary w widocznym od kilku dni kanale spadkowym – w kierunku na mocniejszego złotego. Dolne ograniczenie tego kanału – możliwy wyznacznik lokalnych dołków wykreślić można na 2,8000 – 2,7900. Opór to mniej więcej zakres wczorajszych górek: 2,8500. Na rynku pary EUR/PLN po wczorajszej nieudanej próbie osłabienia złotego, ceny osunęły się w obszar figury 3,8600, który stanowi obecnie silne wsparcie. Do czasu dzisiejszych publikacji makro, obszar ten okazać się może korzystny do odnawiania długich pozycji. Dwie najbliższe bariery to 3,8880 i 3,9100.
Część makroekonomiczna: Łukasz Leszczyński
Część techniczna: dr Jarosław Klepacki
ECM DM S.A.
Opracowany materiał jest opinią na temat rynku, stanowi wyraz najlepszej wiedzy autorów popartej informacjami z kompetentnych źródeł i nie stanowi „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu Ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. ECM DM S.A. nie ponosi odpowiedzialności za decyzje podejmowane na podstawie przekazanego materiału. Bez zgody ECM DM S.A. nie może być dystrybuowany lub przekazywany dalej.
Inwestorzy odtwarzając sobie przebieg wczorajszej sesji za Oceanem mają powody do zadowolenia. Tamtejsze indeksy co prawda nie cechowały się zbyt imponującymi wzrostami – te bowiem nie przekraczały 1%, tym niemniej główny benchmark szerokiego rynku wygenerował wczoraj nowy szczyt półtorarocznej fali hossy (1.159,5 punktu). Tym razem „paliwem” do wzrostów była decyzja FED w sprawie stóp procentowych, a konkretnie wydany komunikat po posiedzeniu. Sprawą oczywistą był fakt utrzymania kosztu pieniądza na dotychczasowym poziomie (0,0-0,25% dla stopy referencyjnej), jednak to co inwestorów interesowało znacznie bardziej, to perspektywa dla przyszłej ścieżki stóp procentowych. Ta ostatnia, powtarzana przez FED jak mantra od dokładnie 12 miesięcy mówi, że z uwagi na niemrawe ożywienie makroekonomiczne w połączeniu z brakiem zagrożenia ze strony inflacji uzasadnia utrzymanie historycznie niskich stóp procentowych przez dłuższy okres czasu.
O godzinie 09:10 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,3789 dolara.
Sytuacja techniczna eurodolara: wczorajszy powrót notowań powyżej figury 1,3700 rozpoczął kolejny etap korekty aprecjacji waluty amerykańskiej względem euro. Testowaną dzisiaj w godzinach porannych figurę 1,3800 wyznaczającą obecnie zakres nowego lotnego szczytu określić można mianem jednej z ostatnich ważniejszych barier technicznych. Analizując zarówno poranny obraz tej pary (wykresy H4 oraz H1) jak również zasięgi dotychczasowych (w ramach korekty) fal wzrostowych (średnio miały one wartość około 150 punktów) oczekiwać można przynajmniej próby zatrzymania dalszej wspinaczki cen. Linię wsparcia i jednocześnie granicę przewagi euro nad dolarem wyrysować można na wysokości 1,3650 – 1,3640.
RYNEK KRAJOWY
Podobnie jak na zachodnich parkietach, tak i na rodzimym rynku akcji ostatnie sesje pozostają pod pełną kontrolą frakcji byków. Mierząc ich siłę poprzez pryzmat notowań WIG20, wygląda to „całkiem nieźle”, bowiem posiadacze blue chipów wzbogacili się wczoraj o kolejne 2,2%. Obroty jakie temu towarzyszyły również są zadawalające, na szerokim rynku podliczono na 1,5 miliarda złotych, co stanowi wartość średnią z ostatnich tygodni. Tym samym zgodnie z wcześniejszymi sugestiami, szczyty kilkunastomiesięcznej hossy stoją dla indeksu WIG20 otworem, a obecnie do osiągnięcia tego celu brakuje niespełna 40 punktów. Dzisiaj uwaga inwestorów będzie skoncentrowana na odczycie produkcji przemysłowej z Polski, która ujrzy światło dzienne o godzinie 14.00. Oczekuje się, że w lutym był to wzrost o 8,9% r/r, przy 8,5% r/r wzroście miesiąc wcześniej.
O godzinie 09.17 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 3,8670, a za dolara 2,8039 złotego.
Sytuacja techniczna na rynku złotego: USD/PLN – poranny test figury 2,8000 potwierdza utrzymanie się kursu tej pary w widocznym od kilku dni kanale spadkowym – w kierunku na mocniejszego złotego. Dolne ograniczenie tego kanału – możliwy wyznacznik lokalnych dołków wykreślić można na 2,8000 – 2,7900. Opór to mniej więcej zakres wczorajszych górek: 2,8500. Na rynku pary EUR/PLN po wczorajszej nieudanej próbie osłabienia złotego, ceny osunęły się w obszar figury 3,8600, który stanowi obecnie silne wsparcie. Do czasu dzisiejszych publikacji makro, obszar ten okazać się może korzystny do odnawiania długich pozycji. Dwie najbliższe bariery to 3,8880 i 3,9100.
Część makroekonomiczna: Łukasz Leszczyński
Część techniczna: dr Jarosław Klepacki
ECM DM S.A.
Opracowany materiał jest opinią na temat rynku, stanowi wyraz najlepszej wiedzy autorów popartej informacjami z kompetentnych źródeł i nie stanowi „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu Ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. ECM DM S.A. nie ponosi odpowiedzialności za decyzje podejmowane na podstawie przekazanego materiału. Bez zgody ECM DM S.A. nie może być dystrybuowany lub przekazywany dalej.
akcja jak z filmu
17.03.2010 11:41 środa ~ex
Tak sobie teraz przypomniałem jeszcze jedną sytuację z tego filmu. A było to tak "Rysio – ucieleśnienie okazji udanych zakupów. Lepiej taniej kupić niż drożej, lepiej teraz niż nigdy, nie ma rzeczy, których byśmy nie potrzebowali, tylko potrzeby, których jeszcze nie odkryliśmy. Wciskam wszystko i każdemu, zero skrupułów, zero litości – to ja." Myślę, że ktoś tutaj udaje Rysia, który chce wcisnąć coś komuś i nie ma żadnej listości.
ukarać go!
17.03.2010 11:19 środa ~ex
Panie dyrektorze Leszczyński proszę ukarać swojego podwładnego dr Klepackiego. Widać, że nie czyta on Pana komentarzy. Trudno sobie bowiem wyobrazić, że indeksy na GPW będą rosły (Pan Leszczyński mówi: "szczyty kilkunastomiesięcznej hossy stoją dla indeksu WIG20 otworem"), a złoty będzie tracił na wartości (Pan Klepacki rekomenduje odnawianie "długich pozycji"). Dowodzi to tego, że doktor nie słucha co mówi dyrektor. Myślę, że dr powinien sam zaproponować jaką karę należy mu wymierzyć... albo zrobią to internauci.
Panie doktorze Klepacki, a moze przeprowadza Pan kolonoskopie?
17.03.2010 11:05 środa ~podwładny
coś czuję że dobrze by było gdyby Pan przebadał mi odbyt.
Ty Leszczyński a to "paliwo" to:
17.03.2010 11:00 środa ~syn syna exa
1. olej napędowy 2. benzyna (jaka 95,98,100) 3. ethanol 4. a może to hybryda Co to jest "główny benchmark szerokiego rynku"? Równie dobrze benchamrkiem szerokiego rynku może być indeks Russell 2000, lub każdy inny dowolny jaki ktoś uzna za stosowny. Coś mi się zdaje że chcesz błysnąć koleś (tak jak Klepacki) jakimiś wysublimowanymi stwierdzeniami, żeby czytelnik pomyślał jaki to jesteś inteligentny i mądry.
wizyta
17.03.2010 10:59 środa ~pacjent
Panie doktorze Klepacki czy dzisiaj Pan przyjmuje na Bukowińskiej czy na Małachowskiego?
Doktorku co to jest ten "lotny szczyt" ?
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
DM BOŚ: Rynek potrzebuje nowych impulsów?2012-02-09 18:04:40Korekta na złotym2012-02-09 17:02:33Greckie porozumienie umacnia euro2012-02-09 16:45:34Waluty świata - raport popołudniowy2012-02-09 16:30:14Optymiści otrzymali prowzrostowe argumenty2012-02-09 16:20:27 |
Grecja obiecuje, że będzie oszczędzać2012-02-09 17:46:27Korekta na złotym2012-02-09 17:02:33Greckie porozumienie umacnia euro2012-02-09 16:45:34Waluty świata - raport popołudniowy2012-02-09 16:30:14EBC nie rusza stopami, ale raty kredytów i tak idą w dół2012-02-09 16:23:01 |




