Komentarze walutowe
Analizy i prognozy rynku walutowego
Euro waluta, EUR
Aspekty prawne forex
Notowania walut
Sygnały forex daytrading
Dział dla Traderów
Wiadomości finasowe i gospodarcze
Tygodnik Inwestora
Surowce
Reklama
Najnowsze
DM BOŚ: Rynek potrzebuje nowych impulsów?
Korekta na złotym
Greckie porozumienie umacnia euro
Waluty świata - raport popołudniowy
Optymiści otrzymali prowzrostowe argumenty
Rynek złotego: komentarz popołudniowy
GBPUSD – pojedynek przy oporze 1,59
Korekcyjne osłabienie złotego
Najpopularniejsze
Rynek złotego: komentarz popołudniowy
Korekcyjne osłabienie złotego
EUR/PLN i EUR/USD na nowych szczytach
Brak kompleksowego porozumienia
EURPLN – wolno nadchodząca korekta
Rząd ugina się przed reformami
Grecja dopięta, czekamy na Draghiego i Eurogrupę
Grecja i ECB wyznaczą kierunek notowań
Szukaj
Artykuł
Rentowności obligacji mocno w dół
16.03.2010 11:08 wtorekRYNEK MIĘDZYNARODOWY
Wczorajsze notowania na rynku akcji za Oceanem raczej nie należały to tych bardziej aktywnych. Główne tamtejsze indeksy zamknęły się na kosmetycznych plusach, tym niemniej samo miejsce ich zatrzymania nie jest już bez znaczenia. Chodzi tu głównie o indeks szerokiego rynku S&P500, który wyrównał szczyty półtorarocznej hossy i dlatego też zachowanie się indeksu w tym obszarze wyznaczy kierunek na najbliższe tygodnie. Posiadaczom akcji nie pomagały wczoraj informacje płynące od agencji ratingowej Moody’s, która grozi największym gospodarkom (przed wszystkim Niemcom i USA) obniżeniem najwyższych ratingów kredytowych. Prawdopodobieństwo materializacji tego negatywnego scenariusza zyskałoby na sile, kiedy to okazałoby się, że proces wychodzenia globalnej gospodarki z kryzysu przyjmie kształt litery „W”. Poniedziałek też nie był dobrym dniem dla amerykańskiego sektora bankowego, tutaj bowiem bardzo ambitnie Demokraci forsują swoje koncepcje regulacji tamtejszych banków, którego to zresztą słusznie obwinia się za kryzys z 2008 roku.
Zaostrzenie przepisów prawa bankowego ma na celu górnolotnie rzecz ujmując „przywrócić odpowiedzialność i wiarygodność naszemu systemowi finansowemu, by dać pewność Amerykanom, że istnieje system, który ich chroni i dba o ich dobro." Dzisiaj natomiast oczy inwestorów skierowane będą na amerykański Bank Rezerwy Federalnej, który o godz. 19:15 polskiego czasu podejmie decyzję w sprawie stóp procentowych.
Sytuacja techniczna eurodolara: Poranek w Azji charakteryzował się nieznacznym osłabieniem dolara, który w dalszym ciągu porusza się pod wpływem dobrze już znanych czynników: działaniami Unii Europejskiej w stosunku do Grecji, repatriacją JPY i pytaniem, czy potrwa ona do końca miesiąca, polityka walutowa Chin i dlaczego kraj ten zaczął prowadzić tak agresywną politykę w stosunku do USA. Powyższe pytania pozostają raczej retorycznymi, ponieważ nie ma na nie jednoznacznej odpowiedzi, a dodatkowo w najbliższym czasie dwa banki centralne USA i Japonii poinformują o swoich decyzjach odnośnie polityki monetarnej. W parze z jenem dolar spadł do minimum ¥90,03, co było powodem przełamania ważnego wsparcia w okolicach ¥90,25 (realizacja zleceń stoploss). Bidy amerykańskich inwestorów w okolicach ¥90,25 nie uratowały kursu USD/JPY, co sprowokowało dalsze spadki do poziomu ¥90,00. Niemniej jednak kurs USD/JPY w dalszym ciągu skierowany jest na północ, a katalizatorem wzrostów będzie Bank Japonii. Tymczasem kurs EUR/USD spędził poranek w wąskim przedziale $1,3700-$1,3670. Dzisiejszy układ sił na parze rozkłada się następująco: 47% kupno, 53% sprzedaż. Preferowany na dzisiaj trend – spadkowy. Dzienna zmienność nie powinna być większa niż 150 punktów. Największej aktywności można się spodziewać w godzinach 8:00-15:00.
RYNEK KRAJOWY
Wczorajsza sesja na Książęcej to niewielkie (rozmiarami) odreagowanie po ostatnich wzrostach, które sprowadziło indeks WIG20 o blisko 1% na południe. I jakkolwiek sama przecena nie jest specjalnie niepokojąca, tym niemniej obroty jakie temu towarzyszyły – 1,6 miliarda złotych – ten spokój lekko zakłócają. Stabilnie, z lekką presją na spadki, cały czas jest na rynku złotego, gdzie para EUR/PLN o dzisiejszym poranku oscyluje wokół 3,8900, podczas gdy USD/PLN w rejonie 3,8400. Polską walutę wspierają imponujące zresztą jak na ostatnie tygodnie kwotowania stawek CDS, które to w największym skrócie rzecz ujmując ilustrują malejący poziom awersji do rodzimej gospodarki. W ten pozytywny obraz wpisuje się polski rynek długu, gdzie rentowności wzdłuż całej krzywej dochodowości zauważalnie spadają. Dla przykładu 2-latki były wczoraj handlowane na poziomie 4,81%, wobec 5,70% dla papierów z 10-letnim terminem zapadalności.
Sytuacja techniczna złotego: Dzisiejsza sesja będzie miała decydujący wpływ na kwotowania EUR/PLN. Aktualnie para testuje kluczowy opór na poziomie 3,8950, który został wyznaczony przez wskaźnik IT Filter. Przebicie tego poziomu w górę będzie negatywnym sygnałem dla złotego i sprowokuje osłabienie polskiej waluty w kierunku prognozowanej na ten tydzień górki 3,9250. Wzrosty powyżej poziomu 3,9000 są bardzo realne, biorąc pod uwagę fakt, że decyzja Banku Australii o pozostawieniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie nieco rozczarowała inwestorów i może zmniejszyć ich zainteresowanie ryzykownymi aktywami w tym złotym. Niemniej jednak warto pamiętać, że złoty pozostaje w długoterminowym kanale spadkowym w stosunku do euro, a każdy wzrost powyżej poziomu 3,9050 może się spotykać z podażą wspólnej waluty. Kluczowym wsparciem w dalszym ciągu pozostaje poziom 3,8650. Para USD/PLN wróciła powyżej kluczowego wsparcia w okolicach 2,8400, które jest wyznaczone przez 200-sesyjną średnią kroczącą (wykres dzienny). Od siedmiu sesji kurs oscyluje wokół tego poziomu, pozostając w konsolidacji, czyli naśladuje brak wyraźnego kierunku na parze EUR/USD. Zamknięcie dzisiejszej sesji powyżej średniej da sygnał na kontynuację ruchu w górę, który w tym tygodniu będzie powstrzymywała 89-sesyjna średnia krocząca na poziomie 2,8715. Dzienny MACD zaczął rysować pozytywną dywergencję, co dodatkowo potwierdza ryzyko osłabienia złotego na najbliższych sesjach.
Część makroekonomiczna: Łukasz Leszczyński
Część techniczna: Aleksander Napołow
ECM DM S.A.
Opracowany materiał jest opinią na temat rynku, stanowi wyraz najlepszej wiedzy autorów popartej informacjami z kompetentnych źródeł i nie stanowi „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu Ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. ECM DM S.A. nie ponosi odpowiedzialności za decyzje podejmowane na podstawie przekazanego materiału. Bez zgody ECM DM S.A. nie może być dystrybuowany lub przekazywany dalej.
Wczorajsze notowania na rynku akcji za Oceanem raczej nie należały to tych bardziej aktywnych. Główne tamtejsze indeksy zamknęły się na kosmetycznych plusach, tym niemniej samo miejsce ich zatrzymania nie jest już bez znaczenia. Chodzi tu głównie o indeks szerokiego rynku S&P500, który wyrównał szczyty półtorarocznej hossy i dlatego też zachowanie się indeksu w tym obszarze wyznaczy kierunek na najbliższe tygodnie. Posiadaczom akcji nie pomagały wczoraj informacje płynące od agencji ratingowej Moody’s, która grozi największym gospodarkom (przed wszystkim Niemcom i USA) obniżeniem najwyższych ratingów kredytowych. Prawdopodobieństwo materializacji tego negatywnego scenariusza zyskałoby na sile, kiedy to okazałoby się, że proces wychodzenia globalnej gospodarki z kryzysu przyjmie kształt litery „W”. Poniedziałek też nie był dobrym dniem dla amerykańskiego sektora bankowego, tutaj bowiem bardzo ambitnie Demokraci forsują swoje koncepcje regulacji tamtejszych banków, którego to zresztą słusznie obwinia się za kryzys z 2008 roku.
Sytuacja techniczna eurodolara: Poranek w Azji charakteryzował się nieznacznym osłabieniem dolara, który w dalszym ciągu porusza się pod wpływem dobrze już znanych czynników: działaniami Unii Europejskiej w stosunku do Grecji, repatriacją JPY i pytaniem, czy potrwa ona do końca miesiąca, polityka walutowa Chin i dlaczego kraj ten zaczął prowadzić tak agresywną politykę w stosunku do USA. Powyższe pytania pozostają raczej retorycznymi, ponieważ nie ma na nie jednoznacznej odpowiedzi, a dodatkowo w najbliższym czasie dwa banki centralne USA i Japonii poinformują o swoich decyzjach odnośnie polityki monetarnej. W parze z jenem dolar spadł do minimum ¥90,03, co było powodem przełamania ważnego wsparcia w okolicach ¥90,25 (realizacja zleceń stoploss). Bidy amerykańskich inwestorów w okolicach ¥90,25 nie uratowały kursu USD/JPY, co sprowokowało dalsze spadki do poziomu ¥90,00. Niemniej jednak kurs USD/JPY w dalszym ciągu skierowany jest na północ, a katalizatorem wzrostów będzie Bank Japonii. Tymczasem kurs EUR/USD spędził poranek w wąskim przedziale $1,3700-$1,3670. Dzisiejszy układ sił na parze rozkłada się następująco: 47% kupno, 53% sprzedaż. Preferowany na dzisiaj trend – spadkowy. Dzienna zmienność nie powinna być większa niż 150 punktów. Największej aktywności można się spodziewać w godzinach 8:00-15:00.
RYNEK KRAJOWY
Wczorajsza sesja na Książęcej to niewielkie (rozmiarami) odreagowanie po ostatnich wzrostach, które sprowadziło indeks WIG20 o blisko 1% na południe. I jakkolwiek sama przecena nie jest specjalnie niepokojąca, tym niemniej obroty jakie temu towarzyszyły – 1,6 miliarda złotych – ten spokój lekko zakłócają. Stabilnie, z lekką presją na spadki, cały czas jest na rynku złotego, gdzie para EUR/PLN o dzisiejszym poranku oscyluje wokół 3,8900, podczas gdy USD/PLN w rejonie 3,8400. Polską walutę wspierają imponujące zresztą jak na ostatnie tygodnie kwotowania stawek CDS, które to w największym skrócie rzecz ujmując ilustrują malejący poziom awersji do rodzimej gospodarki. W ten pozytywny obraz wpisuje się polski rynek długu, gdzie rentowności wzdłuż całej krzywej dochodowości zauważalnie spadają. Dla przykładu 2-latki były wczoraj handlowane na poziomie 4,81%, wobec 5,70% dla papierów z 10-letnim terminem zapadalności.
Sytuacja techniczna złotego: Dzisiejsza sesja będzie miała decydujący wpływ na kwotowania EUR/PLN. Aktualnie para testuje kluczowy opór na poziomie 3,8950, który został wyznaczony przez wskaźnik IT Filter. Przebicie tego poziomu w górę będzie negatywnym sygnałem dla złotego i sprowokuje osłabienie polskiej waluty w kierunku prognozowanej na ten tydzień górki 3,9250. Wzrosty powyżej poziomu 3,9000 są bardzo realne, biorąc pod uwagę fakt, że decyzja Banku Australii o pozostawieniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie nieco rozczarowała inwestorów i może zmniejszyć ich zainteresowanie ryzykownymi aktywami w tym złotym. Niemniej jednak warto pamiętać, że złoty pozostaje w długoterminowym kanale spadkowym w stosunku do euro, a każdy wzrost powyżej poziomu 3,9050 może się spotykać z podażą wspólnej waluty. Kluczowym wsparciem w dalszym ciągu pozostaje poziom 3,8650. Para USD/PLN wróciła powyżej kluczowego wsparcia w okolicach 2,8400, które jest wyznaczone przez 200-sesyjną średnią kroczącą (wykres dzienny). Od siedmiu sesji kurs oscyluje wokół tego poziomu, pozostając w konsolidacji, czyli naśladuje brak wyraźnego kierunku na parze EUR/USD. Zamknięcie dzisiejszej sesji powyżej średniej da sygnał na kontynuację ruchu w górę, który w tym tygodniu będzie powstrzymywała 89-sesyjna średnia krocząca na poziomie 2,8715. Dzienny MACD zaczął rysować pozytywną dywergencję, co dodatkowo potwierdza ryzyko osłabienia złotego na najbliższych sesjach.
Część makroekonomiczna: Łukasz Leszczyński
Część techniczna: Aleksander Napołow
ECM DM S.A.
Opracowany materiał jest opinią na temat rynku, stanowi wyraz najlepszej wiedzy autorów popartej informacjami z kompetentnych źródeł i nie stanowi „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu Ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. ECM DM S.A. nie ponosi odpowiedzialności za decyzje podejmowane na podstawie przekazanego materiału. Bez zgody ECM DM S.A. nie może być dystrybuowany lub przekazywany dalej.
ulecz mnie doktorze
16.03.2010 15:15 wtorek ~pacjent
Panie doktorze, byłem na Pana stronie http://www.doktorklepacki.pl/ i znalazłem Pana numer. Czemu Pan nie odbiera telefonu? Dzownię do Pana w sprawie leczenia włosów. Mam postępowe łysienie adrogeniczne wywołane dihydrotestosteronem. Proszę mi przypisać lek.
do syn syna exa
16.03.2010 12:28 wtorek ~kuzyn exa
Tak i co jeszcze. Klepacki to pewnie Leonsio a kto Isaura ?
To nie powieść o rynku tylko nowela,
16.03.2010 11:59 wtorek ~syn syna exa
prawie jak telenowela (bo w TV też pieprzy głupoty). Przy nim "Niewolnica Isaura" to inteligentny, długometrażowy film z wartką akcją o niewolnictwie.
wara od niego
16.03.2010 11:48 wtorek ~syn klepackiego
Coście konusy się uczepili tego Klepackiego. Przecież on napisał książkę - podobno powieść o rynku walutowym a wy co nic tylko krytyka a i występuje w TV. To wielki człowiek, geniusz niemal, znawca fraktali i mistrz suspensu.
do exa
16.03.2010 11:44 wtorek ~syn ciotki exa
Panowie Leszczyński i Napołow to zupełnie inna klasa. Uważam że porównywanie ich z Klepackim to dla nich dyshonor. Apeluję do Zarządu - odsuńcie Klepackiego póki nie jest za późno !!!
widać że doktora nie ma
A kuda Klepackij
brawo Leszczyński
Inni autorzy a treść tak samo beznadziejna jak za Klepackiego
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
DM BOŚ: Rynek potrzebuje nowych impulsów?2012-02-09 18:04:40Korekta na złotym2012-02-09 17:02:33Greckie porozumienie umacnia euro2012-02-09 16:45:34Waluty świata - raport popołudniowy2012-02-09 16:30:14Optymiści otrzymali prowzrostowe argumenty2012-02-09 16:20:27 |
Grecja obiecuje, że będzie oszczędzać2012-02-09 17:46:27Korekta na złotym2012-02-09 17:02:33Greckie porozumienie umacnia euro2012-02-09 16:45:34Waluty świata - raport popołudniowy2012-02-09 16:30:14EBC nie rusza stopami, ale raty kredytów i tak idą w dół2012-02-09 16:23:01 |




