Komentarze walutowe
Analizy i prognozy rynku walutowego
Euro waluta, EUR
Aspekty prawne forex
Notowania walut
Sygnały forex daytrading
Dział dla Traderów
Wiadomości finasowe i gospodarcze
Tygodnik Inwestora
Surowce
Reklama
Najnowsze
DM BOŚ: Rynek potrzebuje nowych impulsów?
Korekta na złotym
Greckie porozumienie umacnia euro
Waluty świata - raport popołudniowy
Optymiści otrzymali prowzrostowe argumenty
Rynek złotego: komentarz popołudniowy
GBPUSD – pojedynek przy oporze 1,59
Korekcyjne osłabienie złotego
Najpopularniejsze
Rynek złotego: komentarz popołudniowy
Korekcyjne osłabienie złotego
EUR/PLN i EUR/USD na nowych szczytach
Brak kompleksowego porozumienia
EURPLN – wolno nadchodząca korekta
Korekta na złotym
Grecja dopięta, czekamy na Draghiego i Eurogrupę
Grecja i ECB wyznaczą kierunek notowań
Szukaj
Artykuł
Fed nie musi się spieszyć
16.03.2010 09:04 wtorekPoniedziałkowe dane z amerykańskiej gospodarki nie zrobiły większego wrażenia na inwestorach. W związku z tym zmienność na rynkach była umiarkowana. To powinno się jednak wkrótce zmienić, gdyż inwestorzy czekają na posiedzenia Fed i Banku Japonii.
Większość wskaźników makroekonomicznych wskazuje na kontynuację ożywienia w amerykańskiej gospodarce. W ten obraz wpisują się wczorajsze dane z sektora przemysłu. Produkcja w ujęciu miesięcznym wzrosła co prawda w sposób nieznaczny (0,1% m/m), jednak był to już ósmy kolejny wzrost, w wyniku czego roczna dynamika produkcji sięgnęła 1,7%. Wskaźnik aktywności w rejonie Nowego Jorku (pierwszy wskaźnik dla marca) odnotował co prawda spadek w relacji do lutego (z 24,9 do 22,9 pkt.), jednak wzrost w minionym miesiącu był zaskakująco duży i rynek liczył nawet na większe cofnięcie.
To jednak nie kondycja sektora przemysłu, a stan rynku pracy jest obecnie kluczowy dla amerykańskiego banku centralnego.
Ten zaś nadal pozostaje słaby. Zatrudnienie spadało w USA zarówno w styczniu, jak i w lutym. Niepokojąca tendencja widoczna jest również w danych tygodniowych pokazujących rosnącą liczbę nowych bezrobotnych. Co prawda rynek winę za te słabsze dane przypisał wyjątkowo ostrej zimie, ale należy odnotować, iż nie przeszkodziła ona w wyraźnym ożywieniu na kanadyjskim rynku pracy. Z pewnością zatem nie ma przełomu potrzebnego do wyraźnej zmiany stanowiska Fed.
Posiedzenie nie wzbudzałoby większych emocji gdyby nie niedawna niespodziewana decyzja o podniesieniu stopy dyskontowej. Co prawda, Ben Bernanke tłumaczył kilkukrotnie, iż chodziło jedynie o dostosowanie „spreadu” wobec stopy podstawowej, a nie o krok w kierunku zacieśnienia, jednak faktycznie mógł być to balon próbny, testujący reakcję rynku. Idąc dalej, Fed mógłby usunąć frazę zapewniającą o utrzymaniu niskich stóp przez dłuższy okres lub wprowadzić stopę depozytową mającą ograniczyć nadpłynność sektora finansowego. Jednak takie posunięcia w chwili obecnej wywołałyby eskalację oczekiwań na kolejne ruchy (a także wyprzedaż na rynkach akcji i silne umocnienie dolara), a tego dotychczas Ben Bernanke bał się jak ognia. Scenariusz bazowy zakłada brak jakichkolwiek istotnych zmian tak długo, jak rynek pracy nie da wyraźnych sygnałów ożywienia. Widać to w notowaniach stawek FRA, które od dwóch miesięcy w zasadzie dryfują w miejscu. Takim sygnałem byłyby przynajmniej 2-3 miesiące wzrostów zatrudnienia rzędu 100 lub więcej tysięcy. Jeśli zmiany komunikatu Fed rzeczywiście będą kosmetyczne, być może w końcu pojawi się szansa na większą korektę wzrostową na EURUSD. Wpływ na rynki akcji powinien być w tej sytuacji neutralny. Ewentualnych zmian w komunikacie można oczekiwać w pierwszym paragrafie, gdzie Fed ocenia sytuację gospodarczą. Drugi, jednozdaniowy paragraf, oceniający, iż presja inflacyjna pozostanie niska, powinien pozostać niezmieniony.
Ruch wzrostowy z końca minionego tygodnia na parze EURUSD został zatrzymany na poziomie 1,3790 – lokalnym maksimum z 17 lutego. W dniu wczorajszym przeważali już sprzedający i to pomimo popołudniowej poprawy nastrojów na rynkach akcji. Sytuacja na parze nie jest jednak rozstrzygnięta. Trwająca od początku lutego konsolidacja w coraz większym stopniu przypomina formację spodka. Jest ona co prawda zasadniczo formacją odwrócenia trendu (zwłaszcza spadkowego), jednak mogłaby zapowiadać również większą korektę (mogącą iść w parze z bierną postawą Fed i wycofywaniem się funduszy z krótkich pozycji w euro „pod Grecję”). Kluczowy nadal pozostaje poziom 1,3850. Jeśli rynek będzie pozostawał w pobliżu tego poziomu przed publikacją komunikatu (godzina 19.15), jest szansa na atak spowodowany typową zmiennością wokół tego wydarzenia (zakładając, iż komunikat pozostanie niezmieniony). Gdyby rynkowi udało się pokonać 1,3850, realizacja stop lossów powyżej tego poziomu powinna zagwarantować przynajmniej przejściowy ruch wzrostowy.
Posiedzenie Fed to najważniejsze, ale nie jedyne wydarzenie w dniu dzisiejszym. Wcześniej mamy dane z Niemiec (11.00, indeks nastrojów ZEW, konsensus 43,7 pkt.) oraz dane z amerykańskiego rynku budownictwa mieszkaniowego (13.30, konsensus 570 tys. na nowe budowy i 610 tys. na pozwolenia).
Warto pamiętać również o posiedzeniu Banku Japonii, które zakończy się decyzją w trakcie następnej sesji azjatyckiej (prawdopodobnie ok. 4.00 naszego czasu). W tym przypadku mamy do czynienia z konkretnymi oczekiwaniami – na rynku od dwóch tygodni krążą spekulacje, iż BoJ wprowadzi dodatkowe działania płynnościowe aby przeciwdziałać deflacji. Nie ma jednak pełnej zgodności co do konkretnych rozwiązań. Decyzja korespondować będzie z dość ciekawą sytuacją na parze USDJPY, gdzie po ostatnich wzrostach jesteśmy blisko linii trendu spadkowego (obecnie ok. 91,50). Należy jednak mieć na uwadze, iż notowania pary mogą wcześniej ulec istotnej zmianie w reakcji na komunikat Fed (19.15).
Przemysław Kwiecień
Główny Ekonomista
X-Trade Brokers Dom Maklerski S.A.
www.xtb.pl
Większość wskaźników makroekonomicznych wskazuje na kontynuację ożywienia w amerykańskiej gospodarce. W ten obraz wpisują się wczorajsze dane z sektora przemysłu. Produkcja w ujęciu miesięcznym wzrosła co prawda w sposób nieznaczny (0,1% m/m), jednak był to już ósmy kolejny wzrost, w wyniku czego roczna dynamika produkcji sięgnęła 1,7%. Wskaźnik aktywności w rejonie Nowego Jorku (pierwszy wskaźnik dla marca) odnotował co prawda spadek w relacji do lutego (z 24,9 do 22,9 pkt.), jednak wzrost w minionym miesiącu był zaskakująco duży i rynek liczył nawet na większe cofnięcie.
To jednak nie kondycja sektora przemysłu, a stan rynku pracy jest obecnie kluczowy dla amerykańskiego banku centralnego.
Posiedzenie nie wzbudzałoby większych emocji gdyby nie niedawna niespodziewana decyzja o podniesieniu stopy dyskontowej. Co prawda, Ben Bernanke tłumaczył kilkukrotnie, iż chodziło jedynie o dostosowanie „spreadu” wobec stopy podstawowej, a nie o krok w kierunku zacieśnienia, jednak faktycznie mógł być to balon próbny, testujący reakcję rynku. Idąc dalej, Fed mógłby usunąć frazę zapewniającą o utrzymaniu niskich stóp przez dłuższy okres lub wprowadzić stopę depozytową mającą ograniczyć nadpłynność sektora finansowego. Jednak takie posunięcia w chwili obecnej wywołałyby eskalację oczekiwań na kolejne ruchy (a także wyprzedaż na rynkach akcji i silne umocnienie dolara), a tego dotychczas Ben Bernanke bał się jak ognia. Scenariusz bazowy zakłada brak jakichkolwiek istotnych zmian tak długo, jak rynek pracy nie da wyraźnych sygnałów ożywienia. Widać to w notowaniach stawek FRA, które od dwóch miesięcy w zasadzie dryfują w miejscu. Takim sygnałem byłyby przynajmniej 2-3 miesiące wzrostów zatrudnienia rzędu 100 lub więcej tysięcy. Jeśli zmiany komunikatu Fed rzeczywiście będą kosmetyczne, być może w końcu pojawi się szansa na większą korektę wzrostową na EURUSD. Wpływ na rynki akcji powinien być w tej sytuacji neutralny. Ewentualnych zmian w komunikacie można oczekiwać w pierwszym paragrafie, gdzie Fed ocenia sytuację gospodarczą. Drugi, jednozdaniowy paragraf, oceniający, iż presja inflacyjna pozostanie niska, powinien pozostać niezmieniony.
Ruch wzrostowy z końca minionego tygodnia na parze EURUSD został zatrzymany na poziomie 1,3790 – lokalnym maksimum z 17 lutego. W dniu wczorajszym przeważali już sprzedający i to pomimo popołudniowej poprawy nastrojów na rynkach akcji. Sytuacja na parze nie jest jednak rozstrzygnięta. Trwająca od początku lutego konsolidacja w coraz większym stopniu przypomina formację spodka. Jest ona co prawda zasadniczo formacją odwrócenia trendu (zwłaszcza spadkowego), jednak mogłaby zapowiadać również większą korektę (mogącą iść w parze z bierną postawą Fed i wycofywaniem się funduszy z krótkich pozycji w euro „pod Grecję”). Kluczowy nadal pozostaje poziom 1,3850. Jeśli rynek będzie pozostawał w pobliżu tego poziomu przed publikacją komunikatu (godzina 19.15), jest szansa na atak spowodowany typową zmiennością wokół tego wydarzenia (zakładając, iż komunikat pozostanie niezmieniony). Gdyby rynkowi udało się pokonać 1,3850, realizacja stop lossów powyżej tego poziomu powinna zagwarantować przynajmniej przejściowy ruch wzrostowy.
Posiedzenie Fed to najważniejsze, ale nie jedyne wydarzenie w dniu dzisiejszym. Wcześniej mamy dane z Niemiec (11.00, indeks nastrojów ZEW, konsensus 43,7 pkt.) oraz dane z amerykańskiego rynku budownictwa mieszkaniowego (13.30, konsensus 570 tys. na nowe budowy i 610 tys. na pozwolenia).
Warto pamiętać również o posiedzeniu Banku Japonii, które zakończy się decyzją w trakcie następnej sesji azjatyckiej (prawdopodobnie ok. 4.00 naszego czasu). W tym przypadku mamy do czynienia z konkretnymi oczekiwaniami – na rynku od dwóch tygodni krążą spekulacje, iż BoJ wprowadzi dodatkowe działania płynnościowe aby przeciwdziałać deflacji. Nie ma jednak pełnej zgodności co do konkretnych rozwiązań. Decyzja korespondować będzie z dość ciekawą sytuacją na parze USDJPY, gdzie po ostatnich wzrostach jesteśmy blisko linii trendu spadkowego (obecnie ok. 91,50). Należy jednak mieć na uwadze, iż notowania pary mogą wcześniej ulec istotnej zmianie w reakcji na komunikat Fed (19.15).
Przemysław Kwiecień
Główny Ekonomista
X-Trade Brokers Dom Maklerski S.A.
www.xtb.pl
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
DM BOŚ: Rynek potrzebuje nowych impulsów?2012-02-09 18:04:40Korekta na złotym2012-02-09 17:02:33Greckie porozumienie umacnia euro2012-02-09 16:45:34Waluty świata - raport popołudniowy2012-02-09 16:30:14Optymiści otrzymali prowzrostowe argumenty2012-02-09 16:20:27 |
Grecja obiecuje, że będzie oszczędzać2012-02-09 17:46:27Korekta na złotym2012-02-09 17:02:33Greckie porozumienie umacnia euro2012-02-09 16:45:34Waluty świata - raport popołudniowy2012-02-09 16:30:14EBC nie rusza stopami, ale raty kredytów i tak idą w dół2012-02-09 16:23:01 |



