Komentarze walutowe
Analizy i prognozy rynku walutowego
Euro waluta, EUR
Aspekty prawne forex
Notowania walut
Sygnały forex daytrading
Dział dla Traderów
Wiadomości finasowe i gospodarcze
Tygodnik Inwestora
Surowce
Reklama
Najnowsze
DM BOŚ: Rynek potrzebuje nowych impulsów?
Korekta na złotym
Greckie porozumienie umacnia euro
Waluty świata - raport popołudniowy
Optymiści otrzymali prowzrostowe argumenty
Rynek złotego: komentarz popołudniowy
GBPUSD – pojedynek przy oporze 1,59
Korekcyjne osłabienie złotego
Najpopularniejsze
Rynek złotego: komentarz popołudniowy
Korekcyjne osłabienie złotego
EUR/PLN i EUR/USD na nowych szczytach
Brak kompleksowego porozumienia
EURPLN – wolno nadchodząca korekta
Korekta na złotym
Rząd ugina się przed reformami
Grecja dopięta, czekamy na Draghiego i Eurogrupę
Szukaj
Artykuł
Męczący politycy
15.03.2010 10:52 poniedziałekTak można w skrócie skomentować, to co dzieje się od jakiegoś czasu w temacie Grecji. Wszyscy wiedzą, że trzeba coś zrobić, tyle, że każdy woli, aby zrobił to ktoś za niego. W efekcie w politycznym żargonie sprowadza się to do tego, iż większość krajów przypomina Grekom, iż są sami odpowiedzialni za swoje problemy i powinni wziąć na siebie ciężar ich udźwignięcia. Trudno się z tym nie zgodzić. Tyle, że Grecja to problem całej strefy euro, a nawet Unii Europejskiej i nie da się od tego uciec.
Dodatkowo inwestorzy, a konkretnie spekulanci dobrze znają listę krajów, które mogą mieć podobne problemy jak Grecja (z angielska tzw. PIIGS) i każda negatywna informacja na ich temat, może doprowadzić do kolejnej fali silnej przeceny euro, a nawet destabilizacji całej strefy. Na razie jednak wszystko się kończy na prasowych domysłach – kilka tygodni był to „Der Spiegel”, a w miniony weekend „The Guardian” – które spotykają się z późniejszym dementi polityków.
Wydaje się jednak, iż Grecja zrobiła w temacie dodatkowych cięć wydatków budżetowych już sporo, więc to, że inwestorzy spodziewają się, iż prędzej, czy później pakiet pożyczek i gwarancji dla tego kraju zostanie uruchomiony. Szkoda jednak, iż odbywa się to w atmosferze niezrozumienia specyfiki rynków finansowych (domysły i spekulacje, co zrobią politycy, dają pewne pole do nadużyć).
Dzisiaj rano kurs EUR/USD idzie nieznacznie w dół. Może to być reakcja na kolejne dementi polityków na rewelacje wspomnianego „The Guardian” w kwestii pakietu pomocowego dla Grecji. Ale i też ostrzeżeń agencji Moody’s, która przyznała, iż w obecnej chwili nie rozważa zmian ratingów dla krajów z „potrójnym A”, a więc także Hiszpanii, ale widzi rosnące zagrożenia. Kluczowym czynnikiem wzmacniającym dolara są jednak oczekiwania na jutrzejszy, wieczorny komunikat FED. Po serii lepszych danych o wydatkach konsumenckich i sprzedaży detalicznej, pojawiają się spekulacje, czy Rezerwa Federalna nie będzie bardziej zdecydowana w odchodzeniu od ultra-liberalnej polityki. Trzeba mieć jednak na uwadze to, iż słaba sytuacja na rynku pracy, daje bankowi centralnemu pewien komfort czasowy, stąd też może się okazać, iż jutro wieczorem nie poznamy żadnych „jednoznacznych rozwiązań”.
EUR/PLN: Złoty jest nieco słabszy przez mocniejszego dolara i pewne obawy związane z wtorkowym posiedzeniem FED (zaostrzenie kursu polityki mogłoby sprowokować do pewnej realizacji zysków z emerging markets). O godz. 10:18 euro drożeje do 3,8970. Wydaje się, że są spore szanse na testowanie ubiegłotygodniowych 3,91, na co wskazywałyby ujęcia wskaźnikowe (dzienne i 4-godzinowe). Pewne szanse realizacji ma też scenariusz zwyżki do 3,93-3,95, ale raczej po ewentualnej niekorzystnej decyzji FED, która wyraźnie umocniłaby dolara na świecie.
USD/PLN: Ryzyko zejścia poniżej 2,80 się oddaliło i wróciliśmy powyżej 2,84. Silnym wsparciem na powrót staje się strefa 2,83. A mocny opór to 2,88, gdyby złoty miał dalej tracić przy zejściu EUR/USD w dół. W krótkiej perspektywie widać opory w rejonie 2,86. Ujęcie intra-day nie wyklucza kontynuacji zwyżki.
EUR/USD: Piątkowy atak na 1,38 nie był udany i obecna korekta wydaje się być akceptowalna, o ile nie dojdzie do naruszenia 1,3650-1,3680. Wtedy możemy na powrót celować w rejon 1,3450. Dlatego tak kluczowe może okazać się jutrzejsze posiedzenie FED. Wpływ na notowania mogą mieć też dzisiejsze dane o produkcji przemysłowej w USA z godz. 14:15 (zmiana czasu). Ujęcie intraday daje delikatną przewagę stronie podażowej.
GBP/USD: Notowania dość mocno zawróciły z oporów na 1,52. W efekcie nie można wykluczyć, iż w najbliższych dniach zobaczymy na powrót 1,50, zwłaszcza, że w środę rano poznamy zapiski z ostatniego posiedzenia Banku Anglii. Opór to teraz rejon 1,51, a ujęcie intraday sprzyja stronie podażowej.'
Sporządził: Marek Rogalski – analityk DM BOŚ (BOSSA FX)
Powyższy materiał nie stanowi rekomendacji w rozumieniu rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczących instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców ( Dz.U. nr 206 z 2005 roku, poz. 1715). Nie jest również tekstem promocyjnym Domu Maklerskiego BOŚ S.A.
Dodatkowo inwestorzy, a konkretnie spekulanci dobrze znają listę krajów, które mogą mieć podobne problemy jak Grecja (z angielska tzw. PIIGS) i każda negatywna informacja na ich temat, może doprowadzić do kolejnej fali silnej przeceny euro, a nawet destabilizacji całej strefy. Na razie jednak wszystko się kończy na prasowych domysłach – kilka tygodni był to „Der Spiegel”, a w miniony weekend „The Guardian” – które spotykają się z późniejszym dementi polityków.
Dzisiaj rano kurs EUR/USD idzie nieznacznie w dół. Może to być reakcja na kolejne dementi polityków na rewelacje wspomnianego „The Guardian” w kwestii pakietu pomocowego dla Grecji. Ale i też ostrzeżeń agencji Moody’s, która przyznała, iż w obecnej chwili nie rozważa zmian ratingów dla krajów z „potrójnym A”, a więc także Hiszpanii, ale widzi rosnące zagrożenia. Kluczowym czynnikiem wzmacniającym dolara są jednak oczekiwania na jutrzejszy, wieczorny komunikat FED. Po serii lepszych danych o wydatkach konsumenckich i sprzedaży detalicznej, pojawiają się spekulacje, czy Rezerwa Federalna nie będzie bardziej zdecydowana w odchodzeniu od ultra-liberalnej polityki. Trzeba mieć jednak na uwadze to, iż słaba sytuacja na rynku pracy, daje bankowi centralnemu pewien komfort czasowy, stąd też może się okazać, iż jutro wieczorem nie poznamy żadnych „jednoznacznych rozwiązań”.
EUR/PLN: Złoty jest nieco słabszy przez mocniejszego dolara i pewne obawy związane z wtorkowym posiedzeniem FED (zaostrzenie kursu polityki mogłoby sprowokować do pewnej realizacji zysków z emerging markets). O godz. 10:18 euro drożeje do 3,8970. Wydaje się, że są spore szanse na testowanie ubiegłotygodniowych 3,91, na co wskazywałyby ujęcia wskaźnikowe (dzienne i 4-godzinowe). Pewne szanse realizacji ma też scenariusz zwyżki do 3,93-3,95, ale raczej po ewentualnej niekorzystnej decyzji FED, która wyraźnie umocniłaby dolara na świecie.
USD/PLN: Ryzyko zejścia poniżej 2,80 się oddaliło i wróciliśmy powyżej 2,84. Silnym wsparciem na powrót staje się strefa 2,83. A mocny opór to 2,88, gdyby złoty miał dalej tracić przy zejściu EUR/USD w dół. W krótkiej perspektywie widać opory w rejonie 2,86. Ujęcie intra-day nie wyklucza kontynuacji zwyżki.
EUR/USD: Piątkowy atak na 1,38 nie był udany i obecna korekta wydaje się być akceptowalna, o ile nie dojdzie do naruszenia 1,3650-1,3680. Wtedy możemy na powrót celować w rejon 1,3450. Dlatego tak kluczowe może okazać się jutrzejsze posiedzenie FED. Wpływ na notowania mogą mieć też dzisiejsze dane o produkcji przemysłowej w USA z godz. 14:15 (zmiana czasu). Ujęcie intraday daje delikatną przewagę stronie podażowej.
GBP/USD: Notowania dość mocno zawróciły z oporów na 1,52. W efekcie nie można wykluczyć, iż w najbliższych dniach zobaczymy na powrót 1,50, zwłaszcza, że w środę rano poznamy zapiski z ostatniego posiedzenia Banku Anglii. Opór to teraz rejon 1,51, a ujęcie intraday sprzyja stronie podażowej.'
Sporządził: Marek Rogalski – analityk DM BOŚ (BOSSA FX)
Powyższy materiał nie stanowi rekomendacji w rozumieniu rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczących instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców ( Dz.U. nr 206 z 2005 roku, poz. 1715). Nie jest również tekstem promocyjnym Domu Maklerskiego BOŚ S.A.
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
DM BOŚ: Rynek potrzebuje nowych impulsów?2012-02-09 18:04:40Korekta na złotym2012-02-09 17:02:33Greckie porozumienie umacnia euro2012-02-09 16:45:34Waluty świata - raport popołudniowy2012-02-09 16:30:14Optymiści otrzymali prowzrostowe argumenty2012-02-09 16:20:27 |
Grecja obiecuje, że będzie oszczędzać2012-02-09 17:46:27Korekta na złotym2012-02-09 17:02:33Greckie porozumienie umacnia euro2012-02-09 16:45:34Waluty świata - raport popołudniowy2012-02-09 16:30:14EBC nie rusza stopami, ale raty kredytów i tak idą w dół2012-02-09 16:23:01 |



