Reklama
Najnowsze
DM BOŚ: Polskie "kupuj plotki, sprzedawaj fakty"
Grecja obiecuje, że będzie oszczędzać
EBC nie rusza stopami, ale raty kredytów i tak idą w dół
Podsumowanie tygodnia – rynek Catalyst
Sankcje na NewConnect
ECB nie zmienił stóp, co powie Draghi?
Rachunki za paliwo niższe dzięki złotówce
W 2012 roku może upaść więcej firm
Najpopularniejsze
Tydzień wzrostów - zmiana trendu czy korekta?
Plotki ukradły bykom sesję
Pakt na niedźwiedzią łapę
Włochy - chory człowiek Europy
Kolejny tydzień dla byka
Uwaga! Część banków podnosi marże
Prognozy 2012
Depozytowa hossa trwa
Szukaj
Artykuł
Siłą bezwładności idziemy na północ
12.03.2010 20:53 piątekPomimo technicznego wykupienia rynku byki wciąż skupują akcje, czym pchają indeksy na północ. Dzisiaj sprzyjały im publikowane dane makroekonomiczne, ale nie tylko.
Po znacznej korekcie z przełomu stycznia i lutego rynki dynamicznie odbijają i nie chcą się korygować by złapać oddech. Przypomina to nieco silną zwyżkę po korekcie z połowy zeszłego roku, co może oznaczać, iż mamy do czynienia z ostatnią falą wzrostową przed większą korektą.
Dzisiaj byki miały silne zaplecze informacyjne do wzrostów. Najpierw spekulowano, że Bank Centralny Japonii może na najbliższym posiedzeniu zwiększyć pulę funduszu pożyczkowego przeznaczonego dla banków. Potem wiedeńska gazeta pisała o możliwości przyznania Grecji środków pomocowych na sumę 55 mld euro. Co ciekawe tak niechętni do udzielenia finansowego wsparcia Niemcy mają podobno przeznaczyć 20 mld euro dla Hellady.
Potem nadszedł czas na konkretne dane.
Produkcja przemysłowa w strefie euro przyspieszyła w styczniu do swojego 20-letniego maksimum, osiągając miesięczną dynamikę na poziomie aż 1,7 proc. Również amerykańska sprzedaż detaliczna zaskoczyła pozytywnie swoim wzrostem, zamiast powszechnie oczekiwanym spadkiem. Szczególnie mocna była sprzedaż bez samochodów notująca zwyżkę o 0,8 proc. m/m. Publikowane pod koniec dnia dane o nastrojach konsumentów nieco rozczarowały, co zbiegło się z osłabieniem indeksu WIG20, który ostatecznie wzrósł o pół procenta. Zdecydowanie silniejsze, po raz kolejny, były małe spółki.
Na rynku walutowym na początku obserwowaliśmy całkiem silne umocnienie euro, jednak główna para pozostała w ramach szerokiej konsolidacji kreślonej od połowy lutego. Złoty umacniał się nie zważając na niezbyt pomyślne informacje o wysokości deficytu budżetowego po dwóch pierwszych miesiącach roku. Według szacunków resortu finansów pierwszy kwartał ma się zakończyć deficytem sięgającym blisko 25,5 mld zł, co odpowiada mniej więcej połowie rocznego planu. Lepsze były informacje o styczniowym bilansie płatniczym, które wykazały znaczący napływ inwestycji zagranicznych, a w szczególności portfelowych do naszego kraju.
Komentarz przygotował
Łukasz Bugaj
Analityk
Po znacznej korekcie z przełomu stycznia i lutego rynki dynamicznie odbijają i nie chcą się korygować by złapać oddech. Przypomina to nieco silną zwyżkę po korekcie z połowy zeszłego roku, co może oznaczać, iż mamy do czynienia z ostatnią falą wzrostową przed większą korektą.
Dzisiaj byki miały silne zaplecze informacyjne do wzrostów. Najpierw spekulowano, że Bank Centralny Japonii może na najbliższym posiedzeniu zwiększyć pulę funduszu pożyczkowego przeznaczonego dla banków. Potem wiedeńska gazeta pisała o możliwości przyznania Grecji środków pomocowych na sumę 55 mld euro. Co ciekawe tak niechętni do udzielenia finansowego wsparcia Niemcy mają podobno przeznaczyć 20 mld euro dla Hellady.
Potem nadszedł czas na konkretne dane.
Na rynku walutowym na początku obserwowaliśmy całkiem silne umocnienie euro, jednak główna para pozostała w ramach szerokiej konsolidacji kreślonej od połowy lutego. Złoty umacniał się nie zważając na niezbyt pomyślne informacje o wysokości deficytu budżetowego po dwóch pierwszych miesiącach roku. Według szacunków resortu finansów pierwszy kwartał ma się zakończyć deficytem sięgającym blisko 25,5 mld zł, co odpowiada mniej więcej połowie rocznego planu. Lepsze były informacje o styczniowym bilansie płatniczym, które wykazały znaczący napływ inwestycji zagranicznych, a w szczególności portfelowych do naszego kraju.
Komentarz przygotował
Łukasz Bugaj
Analityk
Xelion. Doradcy Finansowi
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
DM BOŚ: Polskie "kupuj plotki, sprzedawaj fakty"2012-02-09 18:19:18Grecja obiecuje, że będzie oszczędzać2012-02-09 17:46:27Podsumowanie tygodnia – rynek Catalyst2012-02-09 14:48:00Sankcje na NewConnect2012-02-09 14:41:29ECB nie zmienił stóp, co powie Draghi?2012-02-09 14:21:01 |
Grecja obiecuje, że będzie oszczędzać2012-02-09 17:46:27Korekta na złotym2012-02-09 17:02:33Greckie porozumienie umacnia euro2012-02-09 16:45:34Waluty świata - raport popołudniowy2012-02-09 16:30:14EBC nie rusza stopami, ale raty kredytów i tak idą w dół2012-02-09 16:23:01 |



