Reklama
Najnowsze
DM BOŚ: Polskie „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”
Grecja obiecuje, że będzie oszczędzać
EBC nie rusza stopami, ale raty kredytów i tak idą w dół
Podsumowanie tygodnia – rynek Catalyst
Sankcje na NewConnect
ECB nie zmienił stóp, co powie Draghi?
Rachunki za paliwo niższe dzięki złotówce
W 2012 roku może upaść więcej firm
Najpopularniejsze
Tydzień wzrostów - zmiana trendu czy korekta?
Plotki ukradły bykom sesję
Pakt na niedźwiedzią łapę
Włochy - chory człowiek Europy
Kolejny tydzień dla byka
Uwaga! Część banków podnosi marże
Prognozy 2012
Depozytowa hossa trwa
Szukaj
Artykuł
Za gotówkę czy na kredyt
12.03.2010 11:47 piątekOsoby kupujące mieszkania nadal najczęściej posiłkują się kredytem – tak wynika z obserwacji deweloperów. Według Włodarzewskiej SA dużym zainteresowaniem cieszy się też program „Rodzina na swoim”. Poszukiwacze okazji sięgają natomiast po gotówkę.
Podczas boomu na rynku nieruchomości banki prześcigały się w ofertach kredytowych na zakup własnego „m”, tych w złotych i walutowych. Dość powszechną formą było pożyczanie klientom środków na 100% wartości mieszkania, niektóre podmioty poszły nawet dalej – oferując kredyty w wysokości 130% wartości nieruchomości. W czasie zawirowań na rynku banki bardzo zaostrzyły jednak politykę udzielania kredytów – wymagając m.in. wniesienia wkładu własnego i licznych zabezpieczeń. Teraz powoli znów dostępne są kredyty na całość nieruchomości, choć są droższe niż kilka lat temu.
Jak najczęściej przeciętny Kowalski finansuje obecnie zakup mieszkania?
W segmencie popularnym nadal przeważają transakcje finansowane ze środków uzyskanych z kredytu.
- Ponad 90% naszych klientów korzysta z tej formy zakupu. Większość zaciągnęła na ten cel kredyt na całą wartość nieruchomości. Przy naszych nowych inwestycjach np. „Osiedle Sportowa” w Brwinowie zmiana polityki banków wymusiła jednak od kupujących wniesienie wkładu własnego. – mówi Marta Drogosz, Włodarzewska SA. – Dużym zainteresowaniem cieszy się także „Rodzina na swoim”. W ramach tego programu można kupić mieszkanie m.in. na osiedlu „Przy Wspólnej” w Sulejówku. – dodaje.
Jak wynika z danych NBP stan zadłużenia osób prywatnych z tytułu kredytów i pożyczek mieszkaniowych w styczniu 2007 r. wynosił ok. 81,3 mld zł, a w styczniu 2010 r. było to już 216,1 mld zł. Według BGK w 2009 r. co piąty kredyt złotowy został zaciągnięty w ramach programu „Rodzina na swoim”. Tylko w ubiegłym roku udzielono więc prawie 31 tys. kredytów preferencyjnych na łączną kwotę ok. 5,4 mld zł.
Nie wszyscy jednak posiłkują się środkami z banków. Zdarzają się także osoby, które kupują mieszkania za gotówkę. Są to najczęściej tzw. poszukiwacze okazji, którzy korzystają z czasowych promocji (np. wyprzedaży ostatnich lokali). Kupując nieruchomość, kierują się przede wszystkim względami inwestycyjnymi, szukają dobrej lokaty posiadanego kapitału.
Czy powracające do portfolio banków kredyty na 100% wartości nieruchomości znów staną się hitem i zachęcą do większej liczby transakcji na rynku nieruchomości? Czas pokaże.
Podczas boomu na rynku nieruchomości banki prześcigały się w ofertach kredytowych na zakup własnego „m”, tych w złotych i walutowych. Dość powszechną formą było pożyczanie klientom środków na 100% wartości mieszkania, niektóre podmioty poszły nawet dalej – oferując kredyty w wysokości 130% wartości nieruchomości. W czasie zawirowań na rynku banki bardzo zaostrzyły jednak politykę udzielania kredytów – wymagając m.in. wniesienia wkładu własnego i licznych zabezpieczeń. Teraz powoli znów dostępne są kredyty na całość nieruchomości, choć są droższe niż kilka lat temu.
Jak najczęściej przeciętny Kowalski finansuje obecnie zakup mieszkania?
W segmencie popularnym nadal przeważają transakcje finansowane ze środków uzyskanych z kredytu.
- Ponad 90% naszych klientów korzysta z tej formy zakupu. Większość zaciągnęła na ten cel kredyt na całą wartość nieruchomości. Przy naszych nowych inwestycjach np. „Osiedle Sportowa” w Brwinowie zmiana polityki banków wymusiła jednak od kupujących wniesienie wkładu własnego. – mówi Marta Drogosz, Włodarzewska SA. – Dużym zainteresowaniem cieszy się także „Rodzina na swoim”. W ramach tego programu można kupić mieszkanie m.in. na osiedlu „Przy Wspólnej” w Sulejówku. – dodaje.
Jak wynika z danych NBP stan zadłużenia osób prywatnych z tytułu kredytów i pożyczek mieszkaniowych w styczniu 2007 r. wynosił ok. 81,3 mld zł, a w styczniu 2010 r. było to już 216,1 mld zł. Według BGK w 2009 r. co piąty kredyt złotowy został zaciągnięty w ramach programu „Rodzina na swoim”. Tylko w ubiegłym roku udzielono więc prawie 31 tys. kredytów preferencyjnych na łączną kwotę ok. 5,4 mld zł.
Nie wszyscy jednak posiłkują się środkami z banków. Zdarzają się także osoby, które kupują mieszkania za gotówkę. Są to najczęściej tzw. poszukiwacze okazji, którzy korzystają z czasowych promocji (np. wyprzedaży ostatnich lokali). Kupując nieruchomość, kierują się przede wszystkim względami inwestycyjnymi, szukają dobrej lokaty posiadanego kapitału.
Czy powracające do portfolio banków kredyty na 100% wartości nieruchomości znów staną się hitem i zachęcą do większej liczby transakcji na rynku nieruchomości? Czas pokaże.
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
KNF grozi palcem bankom pożyczającym bez wkładu własnego2012-02-06 16:09:41 |
Grecja obiecuje, że będzie oszczędzać2012-02-09 17:46:27Korekta na złotym2012-02-09 17:02:33Greckie porozumienie umacnia euro2012-02-09 16:45:34Waluty świata - raport popołudniowy2012-02-09 16:30:14EBC nie rusza stopami, ale raty kredytów i tak idą w dół2012-02-09 16:23:01 |




