Reklama
Najnowsze
DM BOŚ: Polskie "kupuj plotki, sprzedawaj fakty"
Grecja obiecuje, że będzie oszczędzać
EBC nie rusza stopami, ale raty kredytów i tak idą w dół
Podsumowanie tygodnia – rynek Catalyst
Sankcje na NewConnect
ECB nie zmienił stóp, co powie Draghi?
Rachunki za paliwo niższe dzięki złotówce
W 2012 roku może upaść więcej firm
Najpopularniejsze
Tydzień wzrostów - zmiana trendu czy korekta?
Plotki ukradły bykom sesję
Pakt na niedźwiedzią łapę
Włochy - chory człowiek Europy
Kolejny tydzień dla byka
Uwaga! Część banków podnosi marże
Prognozy 2012
Depozytowa hossa trwa
Szukaj
Artykuł
Opór na S&P 500 dzielnie się broni
10.03.2010 09:30 środaWe wtorek zachowanie rynków amerykańskich było zaskakujące. Można było próbować szukać powodów wzrostu, ale nie będę tych znalezionych podawał – były całkowicie nieprzekonywujące. Kalendarium było puste, a informacji ze spółek też wielu nie było. Owszem Cisco opublikowało swoje rewelacje, które mają „na zawsze zmienić Internet i jego wpływ na konsumentów, biznes i rządy”. Okazało się, że jest to po prostu niezwykle szybki router, który zmniejszy tłok w wielu kluczowych węzłach sieci. We wtorek z tego powodu cena akcji Cisco rosła już jedynie śladowo.
Z braku lepszego powodu komentatorzy wymyślili sobie, że wzrostami indeksów rynek świętuje rocznicę dna osiągniętego w marcu zeszłego roku. Podobno gracze przypomnieli sobie, że od tamtego czasu nie tylko indeksy mocno wzrosły, ale i gospodarka zrobiła spory krok naprzód.
Jak widać nic tak naprawdę nie uzasadniało olbrzymiego optymizmu, którym promieniały rynki akcji. Nic dziwnego, że sesje rozpoczęły się od spadku indeksów, ale byki natychmiast wzięły się do roboty i poprowadziły indeksy na północ. Na dwie godziny przed końcem sesji indeksowi S&P 500 brakowało już tylko 5 punktów do oporu. Wtedy to indeks utworzył podwójny szczyt i zaczął się osuwać. Tak szybko się osuwał, że nawet wylądował na małych minusach. W końcu sesji udało się jednak ocalić mikro-zwyżkę. Opór na 1.150 pkt. dzielnie się broni i dobrze, że nie pękł na tak dziwnej sesji.
GPW rozpoczęła wtorkową sesję od niewielkiego spadku indeksów. Rynek po prostu likwidował wpływ sztucznego, poniedziałkowego zamknięcia i cofał się (WIG20) spod oporu technicznego. Ponieważ indeksy na innych giełdach osuwały się (bardzo powoli) to i u nas WIG20 spadał. Po 1,5 godzinach handlu tracił już jeden procent i na tym poziomie ugrzązł na długo. W końcówce sesji zaczął odrabiać straty i sesja zakończyła się pół procentowym, nic nieznaczącym spadkiem. Rynek po prostu odpoczął i zaczął chłodzić oscylatory i może je jeszcze pewien czas chłodzić.
Piotr Kuczyński
główny analityk
Xelion. Doradcy Finansowi
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
DM BOŚ: Polskie "kupuj plotki, sprzedawaj fakty"2012-02-09 18:19:18Grecja obiecuje, że będzie oszczędzać2012-02-09 17:46:27Podsumowanie tygodnia – rynek Catalyst2012-02-09 14:48:00Sankcje na NewConnect2012-02-09 14:41:29ECB nie zmienił stóp, co powie Draghi?2012-02-09 14:21:01 |
Grecja obiecuje, że będzie oszczędzać2012-02-09 17:46:27Korekta na złotym2012-02-09 17:02:33Greckie porozumienie umacnia euro2012-02-09 16:45:34Waluty świata - raport popołudniowy2012-02-09 16:30:14EBC nie rusza stopami, ale raty kredytów i tak idą w dół2012-02-09 16:23:01 |




