Reklama
Najnowsze
DM BOŚ: Polskie "kupuj plotki, sprzedawaj fakty"
Grecja obiecuje, że będzie oszczędzać
EBC nie rusza stopami, ale raty kredytów i tak idą w dół
Podsumowanie tygodnia – rynek Catalyst
Sankcje na NewConnect
ECB nie zmienił stóp, co powie Draghi?
Rachunki za paliwo niższe dzięki złotówce
W 2012 roku może upaść więcej firm
Najpopularniejsze
Tydzień wzrostów - zmiana trendu czy korekta?
Plotki ukradły bykom sesję
Pakt na niedźwiedzią łapę
Włochy - chory człowiek Europy
Kolejny tydzień dla byka
Uwaga! Część banków podnosi marże
Prognozy 2012
Depozytowa hossa trwa
Szukaj
Artykuł
Inwestorzy boją się korekty na giełdach
10.03.2010 09:28 środaWe wtorek, przy braku istotnych publikacji makroekonomicznych, nastroje na rynkach finansowych kształtowały przede wszystkim obawy przed realizacją zysków na Wall Street po ostatnich silnych wzrostach. Ruch wyprzedzający próbowały zrobić czołowe europejskie giełdy. Wzrost niepewności przełożył się na umocnienie jena i dolara. Taniała też ropa. Ostatecznie korekty na Wall Street nie było. Indeks S&P500 wzrósł o 0,17 proc., a Nasdaq Composite 0,36 proc.
Wczorajsza zwyżka Wall Street oznacza, że problem korekty wciąż jest aktualny. Nie jest wykluczone, że dziś rynki ponownie będą żyć obawami przed realizacją zysków. Szczególnie, że podobnie jak we wtorek nie ma zaplanowanych istotnych publikacji makroekonomicznych, mogących wpłynąć na nastroje (takim raportem nie są styczniowe dane o zapasach hurtowników w USA). Natomiast opublikowane w nocy dane nt. bilansu handlu zagranicznego Chin, które informowały o silnym wzroście eksportu i importu (roczna dynamika eksportu przyśpieszyła w lutym do 45,7 proc.
z 21 proc. w styczniu, a import wzrósł o 44,7 proc.), zostały zignorowane.
Korekta na rynkach akcji powinna pozytywnie wpłynąć na notowania jen i dolara, tradycyjnie zyskujących w sytuacji gdy rośnie awersja do ryzyka. Będzie natomiast miała negatywny wpływ na notowania złotego i innych walut krajów zaliczanych do rynków wschodzących.
Wzrosty na Wall Street ograniczyły negatywny wpływ wczorajszego umocnienia jena na zachowanie tokijskiej giełdy. Japoński indeks Nikkei przez całą sesję oscylował wokół poziomów z wtorkowego zamknięcia, żeby ostatecznie zakończyć notowania na poziomie 10563,92 pkt., tracąc śladowe 0,04 proc.
Sytuacja techniczna na wykresie japońskiego indeksu pozostaje korzystna dla posiadaczy akcji. Swoistą polisą ubezpieczeniową jest otworzona w ostatni poniedziałek szeroka luka hossy 10368,96-10538,12 pkt. Szczególnie, że jej znaczenie dodatkowo wzmacnia fakt utworzenia w tym samym dniu formacji odwróconej głowy z ramionami (linia szyi 10400 pkt.). Dlatego do czasu zamknięcia wspomnianej luki wzrosty w kierunku styczniowego szczytu (10982,10 pkt.) są bardziej prawdopodobne niż spadek do lutowych minimów (9932,90 pkt.).
We wtorek cena baryłki ropy Brent w pewnym momencie notowań spadła do poziomu 78,68 dol. z 80,36 dol. dzień wcześniej. Poprawa nastrojów na rynkach finansowych w czasie godzin amerykańskich pozwoliła jednak popytowi odrobić straty. I na zamknięciu za bryłkę płacono 79,65 dol. Dzięki temu nie doszło do utworzenia, zapowiadającej zmianę trendu, świecowej formacji gwiazdy wieczornej.
W środę ropa ponownie można znaleźć się pod presją sprzedających. I to z dwóch powodów. Pierwszy, to związane ze wzrostem awersji do ryzyka umocnienie dolara. Drugim są obawy przed wzrostem zapasów w Stanach Zjednoczonych. Dane o zapasach zostaną opublikowane o godzinie 16:30. Oczekuje się wzrostu zapasów ropy o 1,6 mln baryłek, po tym jak przed tygodniem sięgnął on 4 mln. Jednak opublikowane wczoraj przez API analogiczne dane (+6,5 mln baryłek) sugerują, że wzrost ten może być znacznie wyższy.
Marcin R. Kiepas
X-Trade Brokers DM S.A.
Wczorajsza zwyżka Wall Street oznacza, że problem korekty wciąż jest aktualny. Nie jest wykluczone, że dziś rynki ponownie będą żyć obawami przed realizacją zysków. Szczególnie, że podobnie jak we wtorek nie ma zaplanowanych istotnych publikacji makroekonomicznych, mogących wpłynąć na nastroje (takim raportem nie są styczniowe dane o zapasach hurtowników w USA). Natomiast opublikowane w nocy dane nt. bilansu handlu zagranicznego Chin, które informowały o silnym wzroście eksportu i importu (roczna dynamika eksportu przyśpieszyła w lutym do 45,7 proc.
Korekta na rynkach akcji powinna pozytywnie wpłynąć na notowania jen i dolara, tradycyjnie zyskujących w sytuacji gdy rośnie awersja do ryzyka. Będzie natomiast miała negatywny wpływ na notowania złotego i innych walut krajów zaliczanych do rynków wschodzących.
Wzrosty na Wall Street ograniczyły negatywny wpływ wczorajszego umocnienia jena na zachowanie tokijskiej giełdy. Japoński indeks Nikkei przez całą sesję oscylował wokół poziomów z wtorkowego zamknięcia, żeby ostatecznie zakończyć notowania na poziomie 10563,92 pkt., tracąc śladowe 0,04 proc.
Sytuacja techniczna na wykresie japońskiego indeksu pozostaje korzystna dla posiadaczy akcji. Swoistą polisą ubezpieczeniową jest otworzona w ostatni poniedziałek szeroka luka hossy 10368,96-10538,12 pkt. Szczególnie, że jej znaczenie dodatkowo wzmacnia fakt utworzenia w tym samym dniu formacji odwróconej głowy z ramionami (linia szyi 10400 pkt.). Dlatego do czasu zamknięcia wspomnianej luki wzrosty w kierunku styczniowego szczytu (10982,10 pkt.) są bardziej prawdopodobne niż spadek do lutowych minimów (9932,90 pkt.).
We wtorek cena baryłki ropy Brent w pewnym momencie notowań spadła do poziomu 78,68 dol. z 80,36 dol. dzień wcześniej. Poprawa nastrojów na rynkach finansowych w czasie godzin amerykańskich pozwoliła jednak popytowi odrobić straty. I na zamknięciu za bryłkę płacono 79,65 dol. Dzięki temu nie doszło do utworzenia, zapowiadającej zmianę trendu, świecowej formacji gwiazdy wieczornej.
W środę ropa ponownie można znaleźć się pod presją sprzedających. I to z dwóch powodów. Pierwszy, to związane ze wzrostem awersji do ryzyka umocnienie dolara. Drugim są obawy przed wzrostem zapasów w Stanach Zjednoczonych. Dane o zapasach zostaną opublikowane o godzinie 16:30. Oczekuje się wzrostu zapasów ropy o 1,6 mln baryłek, po tym jak przed tygodniem sięgnął on 4 mln. Jednak opublikowane wczoraj przez API analogiczne dane (+6,5 mln baryłek) sugerują, że wzrost ten może być znacznie wyższy.
Marcin R. Kiepas
X-Trade Brokers DM S.A.
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
DM BOŚ: Polskie "kupuj plotki, sprzedawaj fakty"2012-02-09 18:19:18Grecja obiecuje, że będzie oszczędzać2012-02-09 17:46:27Podsumowanie tygodnia – rynek Catalyst2012-02-09 14:48:00Sankcje na NewConnect2012-02-09 14:41:29ECB nie zmienił stóp, co powie Draghi?2012-02-09 14:21:01 |
Grecja obiecuje, że będzie oszczędzać2012-02-09 17:46:27Korekta na złotym2012-02-09 17:02:33Greckie porozumienie umacnia euro2012-02-09 16:45:34Waluty świata - raport popołudniowy2012-02-09 16:30:14EBC nie rusza stopami, ale raty kredytów i tak idą w dół2012-02-09 16:23:01 |



