Komentarze walutowe
Analizy i prognozy rynku walutowego
Euro waluta, EUR
Aspekty prawne forex
Notowania walut
Sygnały forex daytrading
Dział dla Traderów
Wiadomości finasowe i gospodarcze
Tygodnik Inwestora
Surowce
Reklama
Najnowsze
Szansa na korektę
Trudna recepta na europejskie problemy
EURUSD - powiew optymizmu
Szczyt UE i indeksy PMI najważniejsze w tym tygodniu
Pod dyktando Facebooka
Powraca pomysł euroobligacji
Czy korekta na EURUSD rozszerzy się?
Irlandczycy powiedzą "tak" Francuzom?
Najpopularniejsze
Szczyt UE i indeksy PMI najważniejsze w tym tygodniu
Czy korekta na EURUSD rozszerzy się?
EUR/USD ponad 1,2800
Waluty świata: Raport poranny
EURUSD - powiew optymizmu
Powraca pomysł euroobligacji
Trudna recepta na europejskie problemy
Złoty stabilny, rynek czeka na dane dot. produkcji przemysłowej
Szukaj
Artykuł
Nastroje ciut lepsze, ale to wciąż za mało
26.02.2010 10:07 piątekOdrobienie części poniesionych podczas sesji przez amerykańskie indeksy po publikacji słabych danych o cotygodniowym bezrobociu (wzrost do 496 tys.), przełożyło się na nieznaczne osłabienie dolara podczas sesji azjatyckiej (kurs EUR/USD wzrósł w okolice 1,46), a także niewielkie umocnienie się złotego (do 3,98 zł za euro).
Początek handlu z udziałem Europejczyków przynosi jednak powrót do mocniejszego dolara – o godz. 9:17 EUR/USD spada do 1,3560. Trudno się temu dziwić, skoro w agencyjnych newsach przewijają się newsy o nieformalnych wynikach inspekcji przedstawicieli Komisji Europejskiej w Atenach (obniżenie deficytu o 4 pkt. proc. w tym roku może być trudne), a Wall Street Journal spekuluje o tym, iż największe fundusze hedge zwiększają swoje pozycje przeciwko wspólnej walucie. Nie wykluczają nawet, iż intensyfikacja problemów wokół Grecji i innych krajów mogłaby sprowadzić notowania EUR/USD w okolice parytetu (!)
. Wczoraj też poznaliśmy raport, który pokazuje spadek zainteresowania europejskimi obligacjami.
Dzisiaj kluczowe będą dane o PKB w Wielkiej Brytanii (godz. 10:30) i USA (14:30), a także indeks Chicago PMI (15:45) i nastroje konsumenckie (godz. 15:55), oraz sprzedaż domów na rynku wtórnym (16:00). Dane o PKB w USA raczej nie zostaną zrewidowane do góry, co zresztą pokazuje prognoza (5,7 proc.), a oczekiwania, co do odczytów Chicago PMI i nastrojów konsumenckich są słabsze. To wszystko może doprowadzić do kolejnej fali umocnienia dolara w ślad za obawami o stan amerykańskiej gospodarki. Z kolei spadki euro będzie napędzać sytuacja wokół Grecji.
W takiej sytuacji złoty może powrócić w okolice 4 zł za euro. Wprawdzie dzisiaj poznaliśmy szczegóły lutowej projekcji inflacyjnej, a prezes Skrzypek przyznał w radiu, iż RPP będzie poważnie brać pod uwagę podwyżki stóp procentowych, to jednak trudno doszukać się tu jakiegoś impulsu dla złotego (zacieśnienie polityki monetarnej w pewnym momencie będzie oczywistością).
EUR/PLN: Notowania odbiły się w godzinach porannych od poziomu 3,9650, który wyznacza dolne ograniczenie konsolidacji 3,9650-4,0000, o której wspominałem wczoraj. Kolejne godziny mają szanse przynieść ruch w stronę 4,0060-4,0100. Wskaźniki na dziennym wykresie pokazują wyhamowywanie trendu spadkowego EUR/PLN, sugerując wejście w średnioterminową konsolidację, bądź osłabienie w okolice 4,10 w najbliższych tygodniach.
USD/PLN: Wsparcie dla dolara to rejon 2,92-2,9250, a opór 2,96-2,98. Trend boczny jest coraz wyraźniejszy. Najbliższe godziny nie powinny przynieść w tej materii żadnych zmian. Z kolei to co stanie się w średniej perspektywie, będzie wynikiem zachowania się EUR/USD (tutaj kluczowy poziom to 1,3440).
EUR/USD: Na dziennym wykresie widać próbę budowy podwójnego dna z okolic 1,3440-50, co teoretycznie wspierają sygnały, jakie płyną ze wskaźników. Jednak dopóki na trwale nie pokonamy strefy 1,3600-1,3650, to założenia zwyżek, nie są na miejscu. Układ wskaźników na wykresie 4H nie daje jednak sygnałów na silne spadki. Do południa możemy mieć więc dryfowanie rynku w przedziale 1,3550-1,3600. Złamanie dolnego poziomu, potwierdzone przez zejście poniżej 1,3530, będzie sygnałem do wyraźniejszego ruchu.
GBP/USD: Trend spadkowy jest dość silny, co pokazała wczorajsza sesja. Tym samym strategia sprzedaży na odbiciach przynosi wciąż dobre efekty. Średnioterminowym celem jest test okolic 1,50. Silny opór to 1,5300-1,5345, a wsparcia to 1,5187-1,5200.
Sporządził: Marek Rogalski – analityk DM BOŚ (BOSSA FX)
Powyższy materiał nie stanowi rekomendacji w rozumieniu rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczących instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców ( Dz.U. nr 206 z 2005 roku, poz. 1715). Nie jest również tekstem promocyjnym Domu Maklerskiego BOŚ S.A.
Początek handlu z udziałem Europejczyków przynosi jednak powrót do mocniejszego dolara – o godz. 9:17 EUR/USD spada do 1,3560. Trudno się temu dziwić, skoro w agencyjnych newsach przewijają się newsy o nieformalnych wynikach inspekcji przedstawicieli Komisji Europejskiej w Atenach (obniżenie deficytu o 4 pkt. proc. w tym roku może być trudne), a Wall Street Journal spekuluje o tym, iż największe fundusze hedge zwiększają swoje pozycje przeciwko wspólnej walucie. Nie wykluczają nawet, iż intensyfikacja problemów wokół Grecji i innych krajów mogłaby sprowadzić notowania EUR/USD w okolice parytetu (!)
Dzisiaj kluczowe będą dane o PKB w Wielkiej Brytanii (godz. 10:30) i USA (14:30), a także indeks Chicago PMI (15:45) i nastroje konsumenckie (godz. 15:55), oraz sprzedaż domów na rynku wtórnym (16:00). Dane o PKB w USA raczej nie zostaną zrewidowane do góry, co zresztą pokazuje prognoza (5,7 proc.), a oczekiwania, co do odczytów Chicago PMI i nastrojów konsumenckich są słabsze. To wszystko może doprowadzić do kolejnej fali umocnienia dolara w ślad za obawami o stan amerykańskiej gospodarki. Z kolei spadki euro będzie napędzać sytuacja wokół Grecji.
W takiej sytuacji złoty może powrócić w okolice 4 zł za euro. Wprawdzie dzisiaj poznaliśmy szczegóły lutowej projekcji inflacyjnej, a prezes Skrzypek przyznał w radiu, iż RPP będzie poważnie brać pod uwagę podwyżki stóp procentowych, to jednak trudno doszukać się tu jakiegoś impulsu dla złotego (zacieśnienie polityki monetarnej w pewnym momencie będzie oczywistością).
EUR/PLN: Notowania odbiły się w godzinach porannych od poziomu 3,9650, który wyznacza dolne ograniczenie konsolidacji 3,9650-4,0000, o której wspominałem wczoraj. Kolejne godziny mają szanse przynieść ruch w stronę 4,0060-4,0100. Wskaźniki na dziennym wykresie pokazują wyhamowywanie trendu spadkowego EUR/PLN, sugerując wejście w średnioterminową konsolidację, bądź osłabienie w okolice 4,10 w najbliższych tygodniach.
USD/PLN: Wsparcie dla dolara to rejon 2,92-2,9250, a opór 2,96-2,98. Trend boczny jest coraz wyraźniejszy. Najbliższe godziny nie powinny przynieść w tej materii żadnych zmian. Z kolei to co stanie się w średniej perspektywie, będzie wynikiem zachowania się EUR/USD (tutaj kluczowy poziom to 1,3440).
EUR/USD: Na dziennym wykresie widać próbę budowy podwójnego dna z okolic 1,3440-50, co teoretycznie wspierają sygnały, jakie płyną ze wskaźników. Jednak dopóki na trwale nie pokonamy strefy 1,3600-1,3650, to założenia zwyżek, nie są na miejscu. Układ wskaźników na wykresie 4H nie daje jednak sygnałów na silne spadki. Do południa możemy mieć więc dryfowanie rynku w przedziale 1,3550-1,3600. Złamanie dolnego poziomu, potwierdzone przez zejście poniżej 1,3530, będzie sygnałem do wyraźniejszego ruchu.
GBP/USD: Trend spadkowy jest dość silny, co pokazała wczorajsza sesja. Tym samym strategia sprzedaży na odbiciach przynosi wciąż dobre efekty. Średnioterminowym celem jest test okolic 1,50. Silny opór to 1,5300-1,5345, a wsparcia to 1,5187-1,5200.
Sporządził: Marek Rogalski – analityk DM BOŚ (BOSSA FX)
Powyższy materiał nie stanowi rekomendacji w rozumieniu rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczących instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców ( Dz.U. nr 206 z 2005 roku, poz. 1715). Nie jest również tekstem promocyjnym Domu Maklerskiego BOŚ S.A.
o przepraszam !
26.02.2010 11:09 piątek ~kolo
Tak głupich tytułów jak u Klepackiego nie wymyśla nikt. Tak że z całym szacuniem Panie Marku Pan też.
Tytuł tak głupi jak Klepackiego
26.02.2010 11:03 piątek ~synek
panie Marku zaczyna Pan obniżać średnią.
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
Szansa na korektę2012-05-21 12:45:08Trudna recepta na europejskie problemy2012-05-21 12:24:01EURUSD - powiew optymizmu2012-05-21 12:22:53Szczyt UE i indeksy PMI najważniejsze w tym tygodniu2012-05-21 11:26:37Pod dyktando Facebooka2012-05-21 11:16:38 |
Odwilż na rynkach ryzykownych aktywów2012-05-21 12:59:09Szansa na korektę2012-05-21 12:45:08Trudna recepta na europejskie problemy2012-05-21 12:24:01EURUSD - powiew optymizmu2012-05-21 12:22:53Kredytowe ABC, czyli hipoteka krok po kroku2012-05-21 12:09:37 |




