Grupa:
Inwestycje.pl Waluty.com Kantory.pl Investing.pl Fundusze24.pl TwojeFinanse.pl Forum-Prawne.pl FinansoSfera.pl
oferty biznesowe   giełda samochodowa   oferty pracy   english version

Czasy na świecie:

Nowy Jork (USA) 07:02:50 -6h
Tokio (Japonia) 21:02:50 +8h
Sydney (Australia) 22:02:50 +9h
Londyn (Anglia) 12:02:50 -1h
kursy walut | Waluty.com.pl

Artykuł

Menu artykułu

Treść artykułu

52

Stopa dyskontowa do góry i co dalej?

19.02.2010 10:33 piątek
RYNEK MIĘDZYNARODOWY

Zważywszy na wczorajsze zachowanie rynku akcji za Oceanem, można by powiedzieć, że nic specjalnego się nie działo. Amerykańskie indeksy wzrosły średnio o 0,5% - 1,0%, kontynuując nieśmiałą zwyżkę z dwóch poprzedzających ją dni. Mocnym zaskoczeniem dla rynków było to co się wydarzyło kilka minut po zakończeniu sesji, mianowicie decyzja FED-u o podwyżce stopy dyskontowej. Członkowie Banku Rezerwy Federalnej w trybie nieformalnym podnieśli stopę dyskontową o 25 punktów bazowych do poziomu 0,75 procent. W uzasadnieniu podał, że posunięcie to ma na celu przesunięcie akcentu kredytowania się banków komercyjnych w FED na rzecz interbanku, jednocześnie zapewniając, że jest to element tylko i wyłącznie normalizacji rynku, a nie wskazówka odnośnie zmiany kierunku polityki pieniężnej. Ponadto zdaniem jednego z członków FED rynek przeszacowuje prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych
. Wiemy jednak doskonale, że FED nie ma skłonności do mówienia całej prawdy na temat rzeczywistego stanu amerykańskiej gospodarki. Dlatego też tym razem słysząc, że podwyżka stopy dyskontowej absolutnie nie jest pierwszą zapowiedzią zaostrzania polityki pieniężnej, należałoby traktować to z „przymrużeniem oka”.

O godzinie 08:35 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,3483 dolara.

Sytuacja techniczna eurodolara: niespodziewana decyzja o podniesieniu stopy dyskontowej w USA stała się bezpośrednią przyczyną kolejnej fali aprecjacji dolara. O ile w dłuższej perspektywie taka zmiana kosztu pieniądza może znacząco utrudnić powrót kursu do zdecydowanie wyższych cen, o tyle w perspektywie dzisiejszej sesji trudno raczej liczyć na dalsze znaczące spadki – poniżej 1,3400. Najbliższa linia wsparcia technicznego wyznaczona jest poprzez zasięg nocnego dołka: 1,3444. Opór i jednocześnie sygnalna rozwinięcia ewentualnej korekty zlokalizowana jest  na wysokości 1,3510 – 1,3515. (Pozostawanie notowań w przestrzeni pomiędzy tymi barierami do godzin południowych nie będzie sprzyjało szybkiej zwyżce cen.)

   
RYNEK KRAJOWY
Wczorajsza sesja na warszawskiej giełdzie absolutnie nie była dobrym miejscem do zarabiania na kupnie akcji. Indeks WIG20 zanurkował o kolejne 1,4%, przy obrotach podliczonych na 1,335 miliarda złotych. Rodzimym akcjom nie pomogła wczoraj lepsza produkcja przemysłowa za styczeń (8,2% r/r, wobec prognoz na poziomie dwa punkty procentowe niżej), która z optymizmem pozwala patrzeć w przyszłość. Widoczną dyskorelację obserwujemy na zachowaniu się dwóch głównych par złotowych. Tutaj bowiem bardzo stabilnie zachowuje się rynek EUR/PLN (poniżej 4,0000), podczas gdy para USD/PLN na skutek silnych spadków na EUR/USD powróciła wczoraj w rejony 2,9800. Wsparciem dla polskiej waluty są nadal niskie kwotowania CDS-ów, które są dobrym barometrem obrazującym nastoje inwestorów.
O godzinie 08.51 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 4,0015, a za dolara 2,9680 złotego.

Sytuacja techniczna na rynku złotego: dwukrotne zatrzymanie próby odreagowania ostatniej fali aprecjacji złotego na wysokości 4,0130 stanowić może pierwszy sygnał ku utrzymaniu zakresu wahań charakterystycznego dla kilku ostatnich dni. Sygnałem powrotu w okolice dołków będzie złamanie najbliższego wsparcia w pobliżu figury 3,9900 (wczorajsza sygnalna). Na rynku pary USD/PLN wskutek aprecjacji dolara względem euro przełamany został atakowany wczoraj rejon oporu 2,9450 – 2,9550. Wzrost zakończył się na wysokości figury 2,9800, gdzie przebiega kolejna strefa bariery technicznej (wykres H1 oraz H4). W perspektywie najbliższych godzin to miejsce stanowić może wyznacznik górki.
   

Część makroekonomiczna: Łukasz Leszczyński
Część techniczna: dr Jarosław Klepacki      


 ECM DM S.A.

 Opracowany materiał jest opinią na temat rynku, stanowi wyraz najlepszej wiedzy autorów popartej informacjami z kompetentnych źródeł  i nie stanowi „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu Ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. ECM DM S.A. nie ponosi odpowiedzialności za decyzje podejmowane na podstawie przekazanego materiału. Bez  zgody ECM DM S.A. nie może być dystrybuowany lub przekazywany dalej.









ratunku lekarza
19.02.2010 12:10 piątek ~lyndsey vonn
ratunku lekarza !!!!
takie sobie
19.02.2010 11:24 piątek ~janek z forexu
Pan Leszczyński zdecydowanie lepszy w częsci makro. Natomiast Pan Klepacki jak zawsze do niczego.
dalej brednie
19.02.2010 11:22 piątek ~kuzyn exa
Panie Klepacki bądź Pan mężczyzną i zrezygnuj z tej pracy. Naprawdę szkoda Pańskiego czasu na pisanie takich wypocin. Tak więc jeszcze raz apeluję zrezygnuj Pan i weź swój los we własne ręce. Bądź Pan kowalem swego losu
Jak to co dalej ?
19.02.2010 10:42 piątek ~syn syna exa
to ty nie wiesz? po prostu CHGW !!!
No i co doktorku, łyso Ci?
19.02.2010 10:40 piątek ~Miss Moneypenny
a nie mówiłam że pewnie zejdą poniżej 1,3500 jeśli ty obstawiałeś miejsce charakterystyczne tam?
Inne artykuły z tego działu: Inne artykuły:

Szansa na korektę

2012-05-21 12:45:08

Trudna recepta na europejskie problemy

2012-05-21 12:24:01

EURUSD - powiew optymizmu

2012-05-21 12:22:53

Szczyt UE i indeksy PMI najważniejsze w tym tygodniu

2012-05-21 11:26:37

Pod dyktando Facebooka

2012-05-21 11:16:38