Komentarze walutowe
Analizy i prognozy rynku walutowego
Euro waluta, EUR
Aspekty prawne forex
Notowania walut
Sygnały forex daytrading
Dział dla Traderów
Wiadomości finasowe i gospodarcze
Tygodnik Inwestora
Surowce
Reklama
Najnowsze
Jastrzębi wydźwięk komunikatu po posiedzeniu RPP
RPP gra na umocnienie złotego
Pozostaje nam tylko czekać na… Grecję
Dywagacje wokół franka
Rada nie zmienia stóp, uwaga skupiona na komentarzu
Grecy znów przesuwają termin spotkania, Niemcom znów coś się nie podoba, a Włosi..
Złoty nie zareagował na decyzję o pozostawieniu stóp proc. na dotychczasowym poziomie
Waluty świata: Raport popołudniowy
Najpopularniejsze
Grecja na dobrej drodze do osiągnięcia porozumienia, ale…
Euro może dalej zyskiwać
Siła plotek zwyciężyła z trendem
Złoty czeka na decyzję RPP
Waluty świata: Raport poranny
Euro najsilniejsze w tym roku
Rynek złotego: komentarz popołudniowy
W oczekiwaniu na komunikat RPP
Szukaj
Artykuł
Waluty: Trend zaczyna się odwracać?
08.02.2010 11:13 poniedziałekW piątek eurodolar zdołał wybronić kluczowy poziom 1,3650, chociaż nie obyło się bez emocji. W pewnym momencie kurs zanurkował w okolice 1,3585 i w zasadzie, gdyby nie pozytywne zakończenie handlu na Wall Street, to mogłoby być krucho. W każdym razie weekend dobrze zrobił tym inwestorom, którzy poddali się swoistej „euro-histerii”.
Podczas spotkania ministrów finansów i szefów banków centralnych państw grupy G7 w kanadyjskim Iqaluit, stwierdzono, iż sytuacja w Grecji jest uważnie monitorowana i wyrażono przy tym nadzieję, iż kraj ten samodzielnie poradzi sobie z trudnymi reformami. Optymizmu Jean-Claude Tricheta nie podzielili jednak wszyscy (szef MFW wyraził opinię, iż fundusz jest gotów udzielić finansowej pomocy temu krajowi, co zostało „odrzucone” przez szefa Eurogrupy, Jean-Claude Junckera). Niemniej dzisiaj rano spready pomiędzy 10-letnimi greckimi obligacjami, a ich niemieckimi odpowiednikami nieznacznie się zwęziły, a kurs EUR/USD wzrósł powyżej 1,37.
To jednak głównie wynik ocieplenia sytuacji na giełdach – tak jak można się było tego spodziewać, przedstawiciele G7, ab uspokoić rynki, zapewnili o kontynuacji planów stabilizacyjnych do momentu, kiedy nie pojawią się wyraźne sygnały dłuższego ożywienia w gospodarkach.
Na fali poprawy nastrojów na rynkach światowych zyskał także złoty, który w piątek późnym popołudniem osłabił się nawet w okolice 4,12 zł za euro. W poniedziałek rano był to już jednak tylko poziom 4,0770 zł, co pokazuje, iż strefa wsparcia w rejonie 4,10-4,11 zł spełniła swoją rolę. Dość ciekawe sygnały wysłał w poniedziałek rano polski rząd – pytanie, czy resort finansów uczynił ukłon w stronę ludowców, czy też minister Rostowski dostrzegł, iż zbyt mocne euro nie jest w interesie Polski. W każdym razie pytany o to, czy cieszy go, że londyńskie banki grają na umocnienie polskiej waluty, odpowiedział „nie widzę powodu, aby złoty dalej się umacniał”. Przeciwny nadmiernej aprecjacji złotówki był także wicepremier Waldemar Pawlak, zwracając uwagę na możliwy w tej sytuacji spadek konkurencyjności polskich produktów. Wydaje się jednak, iż inwestorzy słusznie odebrali te wypowiedzi, jako typowo polityczne. Lepiej skoncentrować się na fakcie aktualizacji programu konwergencji, który zostanie dzisiaj przesłany do Brukseli.
EUR/PLN: Po silnej zwyżce z czwartku i piątku nadszedł czas na uspokojenie nastrojów. Zejście poniżej 4,10 daje szanse na test okolic 4,05-4,06. A w kolejnych dniach nawet 4,0350. Dzienne wskaźniki są jednak w trendach wzrostowych, co sugeruje, iż na koniec tygodnia możemy ponownie znaleźć się w okolicach 4,10-4,12. W ujęciu 4-godzinowym widać jednak przewagę spadków EUR/PLN, a więc szansę na realizację scenariusza z celem na 4,0350.
USD/PLN: Kurs wrócił poniżej 3 zł. Nie można wykluczyć, iż dojdzie do próby testowania 2,95 w ciągu najbliższych dni, a nawet naruszenia tego poziomu. Sytuacja na dziennych wskaźnikach wygląda gorzej, niż w przypadku EUR/PLN, co może oznaczać, iż piątkowe maksima na 3,03 pozostaną nimi na dłużej, a średnioterminowym celem będzie spadek poniżej 2,90 (jeżeli EUR/USD zacznie realizować scenariusz wzrostu do 1,42).
EUR/USD: Poziom 1,3600-1,3650 sprawdził się jako wsparcie. Teraz kluczowe będzie sforsowanie oporu na 1,3725-42, co mogłoby otworzyć drogę do zwyżki w kierunku 1,3850. Dzienne wskaźniki są mocno wyprzedane, co daje możliwość pojawienia się większej korekty wzrostowej. Także wskaźniki na wykresie H4 przemawiają za takim scenariuszem.
GBP/USD: Naruszenie wsparcia na 1,5705 w piątek rano było jednak negatywnym sygnałem. Trend spadkowy przyspieszył, w efekcie czego dzisiaj rano spadliśmy w okolice 1,5533, które są dokładnym szczytem z 25 listopada 2008 r. Dzienne wskaźniki pokazują spore wyprzedanie, ale i też siłę trendu zniżkowego. Na ujęciu H4 widać jednak pewną próbę budowy korekty wzrostowej. Kluczowe będzie pokonanie poziomu 1,5650 i dalej 1,5705.
Sporządził: Marek Rogalski – analityk DM BOŚ S.A.
Podczas spotkania ministrów finansów i szefów banków centralnych państw grupy G7 w kanadyjskim Iqaluit, stwierdzono, iż sytuacja w Grecji jest uważnie monitorowana i wyrażono przy tym nadzieję, iż kraj ten samodzielnie poradzi sobie z trudnymi reformami. Optymizmu Jean-Claude Tricheta nie podzielili jednak wszyscy (szef MFW wyraził opinię, iż fundusz jest gotów udzielić finansowej pomocy temu krajowi, co zostało „odrzucone” przez szefa Eurogrupy, Jean-Claude Junckera). Niemniej dzisiaj rano spready pomiędzy 10-letnimi greckimi obligacjami, a ich niemieckimi odpowiednikami nieznacznie się zwęziły, a kurs EUR/USD wzrósł powyżej 1,37.
Na fali poprawy nastrojów na rynkach światowych zyskał także złoty, który w piątek późnym popołudniem osłabił się nawet w okolice 4,12 zł za euro. W poniedziałek rano był to już jednak tylko poziom 4,0770 zł, co pokazuje, iż strefa wsparcia w rejonie 4,10-4,11 zł spełniła swoją rolę. Dość ciekawe sygnały wysłał w poniedziałek rano polski rząd – pytanie, czy resort finansów uczynił ukłon w stronę ludowców, czy też minister Rostowski dostrzegł, iż zbyt mocne euro nie jest w interesie Polski. W każdym razie pytany o to, czy cieszy go, że londyńskie banki grają na umocnienie polskiej waluty, odpowiedział „nie widzę powodu, aby złoty dalej się umacniał”. Przeciwny nadmiernej aprecjacji złotówki był także wicepremier Waldemar Pawlak, zwracając uwagę na możliwy w tej sytuacji spadek konkurencyjności polskich produktów. Wydaje się jednak, iż inwestorzy słusznie odebrali te wypowiedzi, jako typowo polityczne. Lepiej skoncentrować się na fakcie aktualizacji programu konwergencji, który zostanie dzisiaj przesłany do Brukseli.
EUR/PLN: Po silnej zwyżce z czwartku i piątku nadszedł czas na uspokojenie nastrojów. Zejście poniżej 4,10 daje szanse na test okolic 4,05-4,06. A w kolejnych dniach nawet 4,0350. Dzienne wskaźniki są jednak w trendach wzrostowych, co sugeruje, iż na koniec tygodnia możemy ponownie znaleźć się w okolicach 4,10-4,12. W ujęciu 4-godzinowym widać jednak przewagę spadków EUR/PLN, a więc szansę na realizację scenariusza z celem na 4,0350.
USD/PLN: Kurs wrócił poniżej 3 zł. Nie można wykluczyć, iż dojdzie do próby testowania 2,95 w ciągu najbliższych dni, a nawet naruszenia tego poziomu. Sytuacja na dziennych wskaźnikach wygląda gorzej, niż w przypadku EUR/PLN, co może oznaczać, iż piątkowe maksima na 3,03 pozostaną nimi na dłużej, a średnioterminowym celem będzie spadek poniżej 2,90 (jeżeli EUR/USD zacznie realizować scenariusz wzrostu do 1,42).
EUR/USD: Poziom 1,3600-1,3650 sprawdził się jako wsparcie. Teraz kluczowe będzie sforsowanie oporu na 1,3725-42, co mogłoby otworzyć drogę do zwyżki w kierunku 1,3850. Dzienne wskaźniki są mocno wyprzedane, co daje możliwość pojawienia się większej korekty wzrostowej. Także wskaźniki na wykresie H4 przemawiają za takim scenariuszem.
GBP/USD: Naruszenie wsparcia na 1,5705 w piątek rano było jednak negatywnym sygnałem. Trend spadkowy przyspieszył, w efekcie czego dzisiaj rano spadliśmy w okolice 1,5533, które są dokładnym szczytem z 25 listopada 2008 r. Dzienne wskaźniki pokazują spore wyprzedanie, ale i też siłę trendu zniżkowego. Na ujęciu H4 widać jednak pewną próbę budowy korekty wzrostowej. Kluczowe będzie pokonanie poziomu 1,5650 i dalej 1,5705.
Sporządził: Marek Rogalski – analityk DM BOŚ S.A.
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
Jastrzębi wydźwięk komunikatu po posiedzeniu RPP2012-02-08 17:22:03RPP gra na umocnienie złotego2012-02-08 17:13:50Pozostaje nam tylko czekać na… Grecję2012-02-08 17:02:51Dywagacje wokół franka2012-02-08 16:27:25Rada nie zmienia stóp, uwaga skupiona na komentarzu2012-02-08 16:24:10 |
|




