Reklama
Najnowsze
Grecka tragedia wchodzi w ostatnią fazę, mimo to rynki pozostają spokojne
Grecja znów na ostrym dyżurze
KNF grozi palcem bankom pożyczającym bez wkładu własnego
W średnim okresie na rynku stopy procentowej powinien utrzymać się pozytywny sentyment
Warszawska giełda w fazie odreagowania
Dane z amerykańskiego rynku pracy napędziły wzrosty na giełdach
Globalny kapitał płynie na ryzykowne rynki
Greckie być albo nie być
Najpopularniejsze
Tydzień wzrostów - zmiana trendu czy korekta?
Plotki ukradły bykom sesję
Pakt na niedźwiedzią łapę
Włochy - chory człowiek Europy
Kolejny tydzień dla byka
Uwaga! Część banków podnosi marże
Prognozy 2012
Depozytowa hossa trwa
Szukaj
Artykuł
Wracają kredyty walutowe
26.01.2010 11:52 wtorekCztery banki – BZ WBK, Getin Noble Bank, Kredyt Bank i Raiffeisen – zdecydowały się ponownie wprowadzić do oferty kredyty walutowe, wycofane w czasie kryzysu. To kolejny sygnał świadczący o tym, że sytuacja na rynku poprawia się. Następnym powinny być promocje finansowania w walutach – ocenia Home Broker.
BZ WBK od wczoraj znowu udziela kredytów w euro. Bank wycofał się z finansowania w walutach w okresie kryzysu. W 2008 r. oferował finansowanie we frankach, euro i dolarach.
Bank może wymagać większego dochodu
Warunkiem uzyskania kredytu w euro jest osiąganie dochodu na poziomie przynajmniej 2 tys. zł netto. Bank wymaga wkładu własnego na poziomie minimum 30% (dla kredytów w złotych jest to 20%). Marża w standardowej ofercie wynosi 3,5 pkt. proc. Maksymalny okres kredytowania to 30 lat. Według szacunków Home Broker rata kredytu na kwotę 300 tys.
zł z marżą 3,5% wyniesie 1536 zł.
13 stycznia finansowanie zakupu mieszkań w postaci kredytów indeksowanych do euro uruchomił też połączony Getin Noble Bank, w którym scalona została dotychczasowa oferta Dom Banku i Metrobanku. Bank wymaga wkładu własnego na poziomie minimum 20%. Marża zależy m.in. od wysokości tego wkładu i wynosi od 3,45% do 6,95%. Kredyt można zaciągnąć na 30 lat. Przed kryzysem Dom Bank oferował finansowanie we frankach, euro i dolarach, a Metrobank dodatkowo w jenach.
Na razie dla zamożnych
Kredyt Bank powrócił z kolei do udzielania kredytów walutowych na początku grudnia. Do oferty weszło finansowanie w euro i we frankach. Teraz kredyty walutowe są jednak dostępne tylko dla osób lepiej zarabiających. Minimalny dochód netto to 10 tys. zł (lub 100 tys. zł aktywów). Bank wymaga przynajmniej 30-proc. wkładu własnego. W standardowej ofercie, w zależności od oceny ryzyka klienta, marża wynosi 3,5% lub 3,6% dla euro oraz 3,9% lub 4% dla franka.
We wrześniu ub.r. ponownie kredyty w euro wprowadził też Raiffesen Bank (przed kryzysem udzielał finansowania także we frankach i dolarach). Minimalny wkład własny to 25%. Aby dostać kredyt w euro kredytobiorca musi zarabiać przynajmniej 5 tys. zł netto (lub 8 tys. zł w przypadku gospodarstwa domowego). Marża zależy od kwoty kredytu i wskaźnika LTV, wynosi od 3,8% do 4,1%.
Katarzyna Siwek,
współpraca Jerzy Węglarz
BZ WBK od wczoraj znowu udziela kredytów w euro. Bank wycofał się z finansowania w walutach w okresie kryzysu. W 2008 r. oferował finansowanie we frankach, euro i dolarach.
Bank może wymagać większego dochodu
Warunkiem uzyskania kredytu w euro jest osiąganie dochodu na poziomie przynajmniej 2 tys. zł netto. Bank wymaga wkładu własnego na poziomie minimum 30% (dla kredytów w złotych jest to 20%). Marża w standardowej ofercie wynosi 3,5 pkt. proc. Maksymalny okres kredytowania to 30 lat. Według szacunków Home Broker rata kredytu na kwotę 300 tys.
13 stycznia finansowanie zakupu mieszkań w postaci kredytów indeksowanych do euro uruchomił też połączony Getin Noble Bank, w którym scalona została dotychczasowa oferta Dom Banku i Metrobanku. Bank wymaga wkładu własnego na poziomie minimum 20%. Marża zależy m.in. od wysokości tego wkładu i wynosi od 3,45% do 6,95%. Kredyt można zaciągnąć na 30 lat. Przed kryzysem Dom Bank oferował finansowanie we frankach, euro i dolarach, a Metrobank dodatkowo w jenach.
Na razie dla zamożnych
Kredyt Bank powrócił z kolei do udzielania kredytów walutowych na początku grudnia. Do oferty weszło finansowanie w euro i we frankach. Teraz kredyty walutowe są jednak dostępne tylko dla osób lepiej zarabiających. Minimalny dochód netto to 10 tys. zł (lub 100 tys. zł aktywów). Bank wymaga przynajmniej 30-proc. wkładu własnego. W standardowej ofercie, w zależności od oceny ryzyka klienta, marża wynosi 3,5% lub 3,6% dla euro oraz 3,9% lub 4% dla franka.
We wrześniu ub.r. ponownie kredyty w euro wprowadził też Raiffesen Bank (przed kryzysem udzielał finansowania także we frankach i dolarach). Minimalny wkład własny to 25%. Aby dostać kredyt w euro kredytobiorca musi zarabiać przynajmniej 5 tys. zł netto (lub 8 tys. zł w przypadku gospodarstwa domowego). Marża zależy od kwoty kredytu i wskaźnika LTV, wynosi od 3,8% do 4,1%.
Katarzyna Siwek,
współpraca Jerzy Węglarz
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
KNF grozi palcem bankom pożyczającym bez wkładu własnego2012-02-06 16:09:41Umacniający się złoty pomaga kredytobiorcom2012-02-02 14:11:09 |
Grecka tragedia wchodzi w ostatnią fazę, mimo to rynki pozostają spokojne2012-02-06 17:48:42Nieudane wyjście z konsolidacji2012-02-06 17:42:39Grecja – więcej czasu, więcej szans na porozumienie?2012-02-06 17:16:36Czekamy na werdykt Grecji2012-02-06 17:09:56Grecja znów na ostrym dyżurze2012-02-06 16:48:06 |



