Reklama
Najnowsze
W 2012 roku może upaść więcej firm
Subindeks banków testuje ważny opór
Oczekiwanie na raport amerykańskiego Departamentu Rolnictwa
BM BPH: Niezdecydowanie dominuje
Indeksy ugrzęzły. Bliski koniec greckiej farsy
Zatrzymanie pod oporami w oczekiwaniu na nowe impulsy
Czekanie na greckiego Godota
BM BPH: Korekta kursu coraz bardziej możliwa
Najpopularniejsze
Tydzień wzrostów - zmiana trendu czy korekta?
Plotki ukradły bykom sesję
Pakt na niedźwiedzią łapę
Włochy - chory człowiek Europy
Kolejny tydzień dla byka
Uwaga! Część banków podnosi marże
Prognozy 2012
Depozytowa hossa trwa
Szukaj
Artykuł
Czy kredyt w euro będzie tańszy od kredytu z dopłatą?
21.01.2010 16:34 czwartekWraz z rosnącym prawdopodobieństwem spadku kursu euro rośnie atrakcyjność kredytów w tej walucie. Przy istotnym umocnieniu się złotego kredyt w europejskiej walucie może być o 41 tys. zł tańszy od programu „Rodzina na swoim.” Jeśli jednak optymistyczne prognozy dotyczące kursów się nie sprawdzą, to sytuacja może być dokładnie odwrotna.
Największą popularnością wśród kredytów hipotecznych cieszą się obecnie kredyty w złotych. Ich zaletą jest stosunkowo duża dostępność (nawet w przypadku finansowania 100% wartości nieruchomości) oraz brak ryzyka walutowego. Niestety mają one również wadę w postaci wysokich rat. W przypadku kredytu na kwotę 200 tys. zł zaciągniętego na 30 rat rata wynosi ok. 1300 zł. Z tego powodu część kredytobiorców szuka tańszego rozwiązania, którym może być kredyt we frankach, kredyt w euro lub kredyt z dopłatą do odsetek. W praktyce często okazuje się jednak, że do wyboru pozostają tylko te dwa ostatnie.
Kredyty we frankach są bowiem udzielane przez nieliczne banki, które często wymagają bardzo wysokiej zdolności kredytowej. Poza tym ich marże kredytowe są najwyższe, co powoduje, że w przyszłości ich oprocentowanie może wzrosnąć relatywnie silniej.
Niska rata w okresie dopłat i brak ryzyka walutowego - zalety „Rodziny na swoim”
Osoby ,które chcą płacić niskie raty mają więc do wyboru kredyt w euro lub preferencyjny kredyt w programie „Rodzina na swoim”. Nie jest jednak łatwo zdecydować, który z nich jest lepszy, gdyż każdy z nich ma pewne zalety i pewne wady. Zacznijmy od podstawowych różnic. Kredyt z dopłatą do odsetek jest udzielany tylko w złotych, a co za tym idzie kredytobiorca nie ponosi ryzyka walutowego. Wysokość rat będzie więc zmieniała się stosunkowo nieznacznie (z wyjątkiem okresu zakończenia dopłat), gdyż będzie zależała jedynie od poziomu stóp procentowych. Za tego rodzaju kredytem przemawia również niższa wysokość początkowych rat. W przypadku kredytu na kwotę 200 tys. zł zaciągniętego na okres 30 lat pierwsza rata wyniesie ok. 946 zł, czyli o 354 zł mniej niż w przypadku zwykłego kredytu w złotych.
Nie każde mieszkanie można kupić za preferencyjny kredyt
Problem polega jednak na tym, że nie każdą nieruchomość można kupić za taki kredyt. Można go bowiem zaciągnąć jedynie na mieszkanie, którego powierzchnia nie przekracza 75 m2, lub dom nie większym niż 140 m2. Poza tym cena nieruchomości musi mieścić się w limicie ustalonym dla danego miasta lub województwa. Preferencyjnego kredytu nie zaciągnie również singiel, a jedynie małżeństwo lub osoba samotnie wychowująca dziecko.
Niska rata, korzyści z umocnienia złotego oraz brak limitów za kredytem w euro
W przypadku kredytu w euro niewątpliwą zaletą jest niska wysokość. Dla opisanego wyżej kredytu pierwsza z rat wyniesie ok. 998 zł. Jest on co prawda wyższa niż kredytu z dopłatą, ale należy pamiętać, że dopłaty skończą się po 8 latach. Wtedy rata preferencyjnego kredytu gwałtownie wzrośnie. Poza tym kredyt w euro można zaciągnąć na dowolną nieruchomość. Nie obowiązują tu bowiem regulacje stosowane w programie „Rodzina na swoim”. Za kredytem w euro przemawiają również przewidywania w zakresie spadku kursu euro, co spowodowałoby spadek wartości zadłużenia w przeliczeniu na złote, a więc i obniżenie się wysokości raty. Z drugiej jednak strony nie ma pewności co do przyszłej wartości kursu, a więc równie dobrze może on wzrosnąć, co spowodowałoby przeciwny skutek.

W pierwszym roku koszty kredytów będą zbliżone
Po przeanalizowani podstawowych zalet i wad dokonamy wyliczenia, które pokaże który z nich będzie tańszy. Obliczmy więc ile będzie wynosiła suma rat w zależności od dokonanego wyboru. Czas spłaty podzieliliśmy na trzy części: najbliższy rok, od 2 do 8 roku spłaty i pozostałe 22 lata. W pierwszym roku stopy procentowe zarówno w Polsce jak i w Unii Europejskiej najprawdopodobniej nie ulegną zmianie. Na tej podstawie można wyliczyć, że suma pierwszych 12 rat kredytu z dopłatą wyniesie ok. 11,3 tys. zł, a kredytu w euro 11,5 tys. zł. Mimo dopłat różnica jest więc niewielka ze względu na bardzo niskie oprocentowanie kredytu w euro.
.gif)
Między 2. do 7. rokiem spłaty tańszy będzie kredyt z dopłatą
W kolejnych 7 latach sytuacja zacznie ulegnie jednak zmianie. Stopy procentowe najprawdopodobniej zaczną rosnąć. EURIBOR będzie dążył do osiągnięcia swojej długoterminowej średniej wartości (3,2%), a więc jego przeciętna wartość w ciągu tych 7 lat wyniesie ok. 1,9%. WIBOR również początkowo zacznie rosnąć, ale później będzie musiał spaść, gdyż stopy procentowe w Polsce będą dążyły od zrównania się z tymi w Unii. Przeciętna wartość WIBOR w tym okresie wyniesie więc ok. 4,2%.
W przypadku kredytu z dopłatą suma rat wyniesie w tym okresie wyniesie ok. 81 tys. zł. Wyliczenie dla kredytu w euro będzie zależało od wartości kursu euro. W wariancie średnim (kurs 3,8 zł) suma rat spłaconych przez te 7 lat wyniesie 93,5 tys. zł. Wzrost stóp procentowych w Unii niekorzystnie przełoży się więc na wysokość raty kredytu w euro. Nawet w przypadku znacznego spadku kursu euro (wariant kursu 3,2 zł) suma rat kredytu z dopłatą będzie w tym okresie niższa.
.gif)
Decydujący będzie kurs wejścia do strefy euro
Po upływie 8 lat sytuacja po raz kolejny ulegnie zmianie. Skończy się bowiem okres dopłat do preferencyjnego kredytu, a więc nastąpi nagły wzrost jego rat. Zgodnie z przyjętymi założeniami wtedy również zostanie wprowadzone w naszym kraju euro. W rezultacie pozostałe zadłużenie kredytu z dopłatą zostanie przeliczone na euro. To właśnie poziom tego kursu tak naprawdę rozstrzygnie o tym który kredyt okaże się tańszy.
.gif)
Jeśli zgodnie z obecnymi prognozami nastąpi istotne umownie się złotego i kurs wejścia do strefy euro wyniesie 3,2 zł, to tańszy okaże się kredyt w euro. Suma rat spłaconych w całym okresie kredytowania w przypadku kredytu z dopłata będzie o 41 000 zł wyższa. W przypadku, gdy złoty umocni się nieznacznie, to koszty kredytów będą do siebie zbliżone. W przypadku kursu 3,8 zł za euro kredyt w euro będzie o 7 tys. zł droższy. Istnieje jednak również pewne ryzyko, że wbrew obecnym przewidywaniom kurs euro wzroście. Gdyby wyniósł on 4,2 zł, to suma rat kredytu z dopłata byłaby o 39,6 tys. zł niższa.
.gif)
Jarosław Sadowski
analityk firmy Expander – Niezależny Doradca Finansowy
jn
Największą popularnością wśród kredytów hipotecznych cieszą się obecnie kredyty w złotych. Ich zaletą jest stosunkowo duża dostępność (nawet w przypadku finansowania 100% wartości nieruchomości) oraz brak ryzyka walutowego. Niestety mają one również wadę w postaci wysokich rat. W przypadku kredytu na kwotę 200 tys. zł zaciągniętego na 30 rat rata wynosi ok. 1300 zł. Z tego powodu część kredytobiorców szuka tańszego rozwiązania, którym może być kredyt we frankach, kredyt w euro lub kredyt z dopłatą do odsetek. W praktyce często okazuje się jednak, że do wyboru pozostają tylko te dwa ostatnie.
Niska rata w okresie dopłat i brak ryzyka walutowego - zalety „Rodziny na swoim”
Osoby ,które chcą płacić niskie raty mają więc do wyboru kredyt w euro lub preferencyjny kredyt w programie „Rodzina na swoim”. Nie jest jednak łatwo zdecydować, który z nich jest lepszy, gdyż każdy z nich ma pewne zalety i pewne wady. Zacznijmy od podstawowych różnic. Kredyt z dopłatą do odsetek jest udzielany tylko w złotych, a co za tym idzie kredytobiorca nie ponosi ryzyka walutowego. Wysokość rat będzie więc zmieniała się stosunkowo nieznacznie (z wyjątkiem okresu zakończenia dopłat), gdyż będzie zależała jedynie od poziomu stóp procentowych. Za tego rodzaju kredytem przemawia również niższa wysokość początkowych rat. W przypadku kredytu na kwotę 200 tys. zł zaciągniętego na okres 30 lat pierwsza rata wyniesie ok. 946 zł, czyli o 354 zł mniej niż w przypadku zwykłego kredytu w złotych.
Nie każde mieszkanie można kupić za preferencyjny kredyt
Problem polega jednak na tym, że nie każdą nieruchomość można kupić za taki kredyt. Można go bowiem zaciągnąć jedynie na mieszkanie, którego powierzchnia nie przekracza 75 m2, lub dom nie większym niż 140 m2. Poza tym cena nieruchomości musi mieścić się w limicie ustalonym dla danego miasta lub województwa. Preferencyjnego kredytu nie zaciągnie również singiel, a jedynie małżeństwo lub osoba samotnie wychowująca dziecko.
Niska rata, korzyści z umocnienia złotego oraz brak limitów za kredytem w euro
W przypadku kredytu w euro niewątpliwą zaletą jest niska wysokość. Dla opisanego wyżej kredytu pierwsza z rat wyniesie ok. 998 zł. Jest on co prawda wyższa niż kredytu z dopłatą, ale należy pamiętać, że dopłaty skończą się po 8 latach. Wtedy rata preferencyjnego kredytu gwałtownie wzrośnie. Poza tym kredyt w euro można zaciągnąć na dowolną nieruchomość. Nie obowiązują tu bowiem regulacje stosowane w programie „Rodzina na swoim”. Za kredytem w euro przemawiają również przewidywania w zakresie spadku kursu euro, co spowodowałoby spadek wartości zadłużenia w przeliczeniu na złote, a więc i obniżenie się wysokości raty. Z drugiej jednak strony nie ma pewności co do przyszłej wartości kursu, a więc równie dobrze może on wzrosnąć, co spowodowałoby przeciwny skutek.

W pierwszym roku koszty kredytów będą zbliżone
Po przeanalizowani podstawowych zalet i wad dokonamy wyliczenia, które pokaże który z nich będzie tańszy. Obliczmy więc ile będzie wynosiła suma rat w zależności od dokonanego wyboru. Czas spłaty podzieliliśmy na trzy części: najbliższy rok, od 2 do 8 roku spłaty i pozostałe 22 lata. W pierwszym roku stopy procentowe zarówno w Polsce jak i w Unii Europejskiej najprawdopodobniej nie ulegną zmianie. Na tej podstawie można wyliczyć, że suma pierwszych 12 rat kredytu z dopłatą wyniesie ok. 11,3 tys. zł, a kredytu w euro 11,5 tys. zł. Mimo dopłat różnica jest więc niewielka ze względu na bardzo niskie oprocentowanie kredytu w euro.
.gif)
Między 2. do 7. rokiem spłaty tańszy będzie kredyt z dopłatą
W kolejnych 7 latach sytuacja zacznie ulegnie jednak zmianie. Stopy procentowe najprawdopodobniej zaczną rosnąć. EURIBOR będzie dążył do osiągnięcia swojej długoterminowej średniej wartości (3,2%), a więc jego przeciętna wartość w ciągu tych 7 lat wyniesie ok. 1,9%. WIBOR również początkowo zacznie rosnąć, ale później będzie musiał spaść, gdyż stopy procentowe w Polsce będą dążyły od zrównania się z tymi w Unii. Przeciętna wartość WIBOR w tym okresie wyniesie więc ok. 4,2%.
W przypadku kredytu z dopłatą suma rat wyniesie w tym okresie wyniesie ok. 81 tys. zł. Wyliczenie dla kredytu w euro będzie zależało od wartości kursu euro. W wariancie średnim (kurs 3,8 zł) suma rat spłaconych przez te 7 lat wyniesie 93,5 tys. zł. Wzrost stóp procentowych w Unii niekorzystnie przełoży się więc na wysokość raty kredytu w euro. Nawet w przypadku znacznego spadku kursu euro (wariant kursu 3,2 zł) suma rat kredytu z dopłatą będzie w tym okresie niższa.
.gif)
Decydujący będzie kurs wejścia do strefy euro
Po upływie 8 lat sytuacja po raz kolejny ulegnie zmianie. Skończy się bowiem okres dopłat do preferencyjnego kredytu, a więc nastąpi nagły wzrost jego rat. Zgodnie z przyjętymi założeniami wtedy również zostanie wprowadzone w naszym kraju euro. W rezultacie pozostałe zadłużenie kredytu z dopłatą zostanie przeliczone na euro. To właśnie poziom tego kursu tak naprawdę rozstrzygnie o tym który kredyt okaże się tańszy.
.gif)
Jeśli zgodnie z obecnymi prognozami nastąpi istotne umownie się złotego i kurs wejścia do strefy euro wyniesie 3,2 zł, to tańszy okaże się kredyt w euro. Suma rat spłaconych w całym okresie kredytowania w przypadku kredytu z dopłata będzie o 41 000 zł wyższa. W przypadku, gdy złoty umocni się nieznacznie, to koszty kredytów będą do siebie zbliżone. W przypadku kursu 3,8 zł za euro kredyt w euro będzie o 7 tys. zł droższy. Istnieje jednak również pewne ryzyko, że wbrew obecnym przewidywaniom kurs euro wzroście. Gdyby wyniósł on 4,2 zł, to suma rat kredytu z dopłata byłaby o 39,6 tys. zł niższa.
.gif)
Jarosław Sadowski
analityk firmy Expander – Niezależny Doradca Finansowy
jn
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
Kredyty konsumpcyjne w USA rosną najszybciej od 2001 roku2012-02-08 12:27:52Chwilowy chaos na rynku lokat bankowych2012-02-07 12:14:26Hedging naturalny czy szyty na miarę?2012-02-07 12:01:04Tańsze kredyty na ciepłe domy2012-02-03 15:00:12 |
W 2012 roku może upaść więcej firm2012-02-09 12:00:07Subindeks banków testuje ważny opór2012-02-09 11:56:45Oczekiwanie na raport amerykańskiego Departamentu Rolnictwa2012-02-09 11:06:33Brak kompleksowego porozumienia2012-02-09 11:02:25EUR/PLN i EUR/USD na nowych szczytach2012-02-09 10:45:37 |




