Reklama
Najnowsze
IAR: Wlk.Brytania- strajk w BE
IAR: Londyn-British Airways-strajk
IAR: Okęcie - strajk BA - nie ma utrudnień
IAR: Indie-motoryzacja-eksport
IAR: Wilno - rafineria Możejki
Na rynkach nadal dominował optymizm
IAR: Belgia-franki i euro
IAR: Wlk.Brytania-BA-strajk
Najpopularniejsze
Indeks Dostępności Kredytowej spadł o ponad 4 punkty
Ranking kredytów walutowych
Kawalerka dla Kowalczyk i 2-pokojowe dla Małysza
Pierwsza 5 najbogatszych ludzi świata
Mocny dolar zaszkodził wielu funduszom
Sroga zima szkodzi gospodarce
Back on track
Nietypowa sytuacja kredytobiorcy – rozwiązaniem może być pożyczka hipoteczna
Szukaj
Artykuł
Lepiej nie zmieniać kredytu w walucie
24.11.2009 16:16 wtorekZmieniające się kursy walut są zmorą osób posiadających kredyty hipoteczne w obcej walucie. Nie zmienia to jednak faktu, że rata kredytu w euro czy franku nadal jest dużo niższa od tego w złotym.
Umacniający się od połowy lutego br. złoty sprawił, że raty kredytów walutowych cały czas spadają. I choć na takie dynamiczne ruchy jak na początku roku nie mamy już co liczyć, to spodziewamy się, że złoty nadal będzie się umacniał wobec euro i franka. Czy wykorzystać ten czas do przewalutowanie kredytu? W Open Finance przyjrzeliśmy się liczbom.
Rata kredytu zaciągniętego latem 2008 roku (gdy frank był najtańszy) jest teraz w przybliżeniu taka sama jak wówczas, mimo że frank znacznie od tamtego czasu podrożał (z 2 zł do ponad 2,70 zł obecnie). Jest tak dlatego, że znacznie spadły stopy procentowe w Szwajcarii, a za nimi oprocentowanie naszych kredytów. 3-miesięczny LIBOR dla franka od początku roku sukcesywnie spadał z 0,65 proc., aby w drugiej połowie listopada osiągnąć swoje minimum równe 0,25 proc.
Dzięki temu, mimo znacznego wzrostu kursu franka w stosunku do momentu gdy był on najtańszy, rata kredytu w tej walucie nie wzrosła.
Umacniający się od połowy lutego br. złoty sprawił, że raty kredytów walutowych cały czas spadają. I choć na takie dynamiczne ruchy jak na początku roku nie mamy już co liczyć, to spodziewamy się, że złoty nadal będzie się umacniał wobec euro i franka. Czy wykorzystać ten czas do przewalutowanie kredytu? W Open Finance przyjrzeliśmy się liczbom.
Rata kredytu zaciągniętego latem 2008 roku (gdy frank był najtańszy) jest teraz w przybliżeniu taka sama jak wówczas, mimo że frank znacznie od tamtego czasu podrożał (z 2 zł do ponad 2,70 zł obecnie). Jest tak dlatego, że znacznie spadły stopy procentowe w Szwajcarii, a za nimi oprocentowanie naszych kredytów. 3-miesięczny LIBOR dla franka od początku roku sukcesywnie spadał z 0,65 proc., aby w drugiej połowie listopada osiągnąć swoje minimum równe 0,25 proc.
A do tego dochodzi marża banku. W trakcie boomu nieruchomościowo-kredytowego banki walcząc o klienta schodziły to bardzo niskich stawek i w ekstremalnych przypadkach marża wynosiła nawet 0,8 pkt proc., tymczasem przewalutowanie oznacza de facto zaciągnięcie nowego kredytu. Obecnie stawki rynkowe są dużo wyższe – średnia marża dla kredytu złotowego wynosi dziś ok. 2,6. Oprocentowanie zaciągniętego półtora roku temu kredytu we franku to np. 1,6 proc., a zmiana na złotego spowoduje wzrost oprocentowania do 7 proc.
Inna sprawa to koszt przewalutowania. Zdecydowana większość banków nie pobierze za to ani grosza prowizji (o ile przewalutowujemy z waluty obcej na PLN, a właśnie taki przypadek tu omawiamy). Nieliczne wyjątki zażyczą sobie za tę operację 0,5-1,5 proc., co dla 300 tys. zł kredytu może kosztować nawet 4,5 tys. zł.
Umacnianie się złotego powoduje zmniejszenie poziomu zadłużenia – klient, który pożyczył od banku 300 tys. zł przy wysokim kursie franka, musi mu teraz oddać 250 tys. złotych lub mniej. Przewalutowanie sprawi, że wahania kursu nie będą już na tę wartość wpływały. Taka perspektywa jest bardzo kusząca, należy jednak pamiętać, że z jednej strony dalszy spadek kursu waluty to proporcjonalne obniżenie raty kredytowej, a z drugiej wyższe oprocentowanie kredytu w złotym wiąże się ze sporym wzrostem raty kredytu.
Podsumowując: odpowiedź na pytanie, czy to dobry czas na przewalutowanie, nie jest jednoznaczna, wszystko zależy od preferencji kredytobiorcy, ale dla zdecydowanej większości kredytobiorców będzie to operacja nieopłacalna.
Marcin Krasoń, Open Finance
Podsumowując: odpowiedź na pytanie, czy to dobry czas na przewalutowanie, nie jest jednoznaczna, wszystko zależy od preferencji kredytobiorcy, ale dla zdecydowanej większości kredytobiorców będzie to operacja nieopłacalna.
Marcin Krasoń, Open Finance
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
Ranking kredytów gotówkowych (luty 2010)2010-03-19 14:04:58Hipoteki: IV kwartał rozczarował2010-03-16 11:20:39Coraz mniej samochodów na kredyt2010-03-15 12:20:56Kredyty mieszkaniowe: Najszybciej i najwięcej pożyczy Pekao SA2010-03-15 12:12:58 |
Na rynkach nadal dominował optymizm2010-03-20 11:30:27Tydzień pod znakiem konsolidacji notowań EUR/PLN2010-03-20 11:16:32Największe obroty w historii GPW2010-03-19 19:57:58EUR/USD coraz bliżej dołka2010-03-19 19:44:46Grecja i Bank Indii umocniły dolara, złoty traci2010-03-19 19:34:08 |





