Reklama
Najnowsze
IAR: Wlk.Brytania- strajk w BE
IAR: Londyn-British Airways-strajk
IAR: Okęcie - strajk BA - nie ma utrudnień
IAR: Indie-motoryzacja-eksport
IAR: Wilno - rafineria Możejki
Na rynkach nadal dominował optymizm
IAR: Belgia-franki i euro
IAR: Wlk.Brytania-BA-strajk
Najpopularniejsze
Indeks Dostępności Kredytowej spadł o ponad 4 punkty
Ranking kredytów walutowych
Kawalerka dla Kowalczyk i 2-pokojowe dla Małysza
Pierwsza 5 najbogatszych ludzi świata
Mocny dolar zaszkodził wielu funduszom
Sroga zima szkodzi gospodarce
Back on track
NBP: prognozy dla polskiego PKB
Szukaj
Artykuł
W październiku do funduszy akcji trzeba było mieć nosa
04.11.2009 09:44 środaPaździernik nie był okresem łatwych zysków. Choć większość grup funduszy przyniosło zyski, to w żadnym przypadku nie przekroczyły 1%. Najlepiej zaprezentowały się fundusze akcji polskich, które dały zarobić 0,9%. Na drugim biegunie znalazły się podmioty lokujące w małe i średnie spółki, które zakończyły miesiąc z 1,9-proc. stratą
Taka sytuacja to pochodna sytuacji na warszawskiej giełdzie, na której w październiku obserwowaliśmy znaczną polaryzację notowań. O ile największe firmy na fali korzystnych nastrojów na świecie i dzięki środkom płynącym do funduszy lokujących na rynkach wschodzących zyskiwały(WIG20 poszedł w górę o 3,8%), to małe i średnie spółki były w niełasce inwestorów. mWIG40 stracił 1%, a sWIG80 poszedł w dół o 2,5%. Taka sytuacja to pochodna wygórowanych wycen w segmencie mniejszych firm. Inwestorzy nie decydują się windować cen ich akcji dopóki nie przekonają się, że ich kondycja finansowa rzeczywiście się poprawia.
Wszystkie „misie” na minusie
W grupie funduszy akcji małych i średnich spółek żaden podmiot nie zakończył października na plusie. Najlepszy stracił 0,1%, najsłabszy – 3,6%. Co ciekawe, autsajderem okazał się fundusz, który w ostatnich miesiącach radził sobie znakomicie. Aviva Investors Małych Spółek przez ostatnie 6 miesięcy zyskał 42,8%. W gronie uniwersalnych funduszy akcji mimo pozytywnego wyniku całej grupy aż 1/3 podmiotów zakończyła miesiąc pod kreską. O ile trójka najlepszych funduszy zarobiła średnio 4,5%, to trzy najsłabsze przyniosły przeciętnie 2,3% straty.
Odwrotne proporcje między ilością funduszy przynoszących zyski i straty mieliśmy w grupie akcji zagranicznych. Tu 2/3 podmiotów było na minusie. Trójka najlepszych poszła w górę średnio o 4,3%, a trzy najgorsze straciły średnio 4,9%. Widać tu było rozdźwięk nie tylko między funduszami inwestującymi na rynkach rozwiniętych i wschodzących. Duże różnice w stopach zwrotu występowały nawet w funduszach dedykowanych emerging markets – skupiające się na europejskich rynkach rozwijających się przynosiły zyski, słabo wypadały te, które koncentrowały się na azjatyckich, czy latynoamerykańskich rynkach wschodzących.
Październik był korzystnym miesiącem dla funduszy papierów dłużnych krajowych, które przeciętnie licząc zaprezentowały się lepiej niż bardziej ryzykowne fundusze stabilnego wzrostu i mieszane. Koniunkturze na rynku naszych obligacji sprzyjały globalne przepływy kapitału, gdzie duże środki trafiały do funduszy papierów skarbowych z rynków wschodzących.
Możliwe trwalsze przesilenie
Ostatnie dni października i pierwsze tego miesiąca przynoszą jednak odwrócenie pozytywnych tendencji na rynkach finansowych. Giełdy przestały reagować na dobre wiadomości, związane głównie z wynikami amerykańskich spółek w III kwartale. To zazwyczaj oznacza wstęp do trwalszego przesilenia. Inwestorzy zaczęli obawiać się, że ze względu na słabość popytu konsumpcyjnego ożywienie gospodarcze nie będzie tak silne, jak w okresach, kiedy gospodarki wychodziły z recesji w poprzednich cyklach koniunkturalnych. Przy wygórowanych wycenach spółek umacnianie się takiego przekonania jest bardzo niebezpieczne. Tym bardziej, że od wiosny tego roku na giełdach nie doszło do silniejszej korekty (na naszym parkiecie największe fale spadkowe miały po ok. 8,6%), a dobrą kondycję rynków giełdowych we wcześniejszych tygodniach zawdzięczaliśmy potężnym napływom kapitału do globalnych funduszy akcji, głównie lokujących na emerging markets. Odwrócenie się kierunku przepływów najczęściej prowadzi do gwałtownych ruchów w dół cen.

Krzysztof Stępień,
Główny Ekonomista
Expander – Niezależny Doradca Finansowy
Taka sytuacja to pochodna sytuacji na warszawskiej giełdzie, na której w październiku obserwowaliśmy znaczną polaryzację notowań. O ile największe firmy na fali korzystnych nastrojów na świecie i dzięki środkom płynącym do funduszy lokujących na rynkach wschodzących zyskiwały(WIG20 poszedł w górę o 3,8%), to małe i średnie spółki były w niełasce inwestorów. mWIG40 stracił 1%, a sWIG80 poszedł w dół o 2,5%. Taka sytuacja to pochodna wygórowanych wycen w segmencie mniejszych firm. Inwestorzy nie decydują się windować cen ich akcji dopóki nie przekonają się, że ich kondycja finansowa rzeczywiście się poprawia.
Wszystkie „misie” na minusie
W grupie funduszy akcji małych i średnich spółek żaden podmiot nie zakończył października na plusie. Najlepszy stracił 0,1%, najsłabszy – 3,6%. Co ciekawe, autsajderem okazał się fundusz, który w ostatnich miesiącach radził sobie znakomicie. Aviva Investors Małych Spółek przez ostatnie 6 miesięcy zyskał 42,8%. W gronie uniwersalnych funduszy akcji mimo pozytywnego wyniku całej grupy aż 1/3 podmiotów zakończyła miesiąc pod kreską. O ile trójka najlepszych funduszy zarobiła średnio 4,5%, to trzy najsłabsze przyniosły przeciętnie 2,3% straty.
Odwrotne proporcje między ilością funduszy przynoszących zyski i straty mieliśmy w grupie akcji zagranicznych. Tu 2/3 podmiotów było na minusie. Trójka najlepszych poszła w górę średnio o 4,3%, a trzy najgorsze straciły średnio 4,9%. Widać tu było rozdźwięk nie tylko między funduszami inwestującymi na rynkach rozwiniętych i wschodzących. Duże różnice w stopach zwrotu występowały nawet w funduszach dedykowanych emerging markets – skupiające się na europejskich rynkach rozwijających się przynosiły zyski, słabo wypadały te, które koncentrowały się na azjatyckich, czy latynoamerykańskich rynkach wschodzących.
Październik był korzystnym miesiącem dla funduszy papierów dłużnych krajowych, które przeciętnie licząc zaprezentowały się lepiej niż bardziej ryzykowne fundusze stabilnego wzrostu i mieszane. Koniunkturze na rynku naszych obligacji sprzyjały globalne przepływy kapitału, gdzie duże środki trafiały do funduszy papierów skarbowych z rynków wschodzących.
Możliwe trwalsze przesilenie
Ostatnie dni października i pierwsze tego miesiąca przynoszą jednak odwrócenie pozytywnych tendencji na rynkach finansowych. Giełdy przestały reagować na dobre wiadomości, związane głównie z wynikami amerykańskich spółek w III kwartale. To zazwyczaj oznacza wstęp do trwalszego przesilenia. Inwestorzy zaczęli obawiać się, że ze względu na słabość popytu konsumpcyjnego ożywienie gospodarcze nie będzie tak silne, jak w okresach, kiedy gospodarki wychodziły z recesji w poprzednich cyklach koniunkturalnych. Przy wygórowanych wycenach spółek umacnianie się takiego przekonania jest bardzo niebezpieczne. Tym bardziej, że od wiosny tego roku na giełdach nie doszło do silniejszej korekty (na naszym parkiecie największe fale spadkowe miały po ok. 8,6%), a dobrą kondycję rynków giełdowych we wcześniejszych tygodniach zawdzięczaliśmy potężnym napływom kapitału do globalnych funduszy akcji, głównie lokujących na emerging markets. Odwrócenie się kierunku przepływów najczęściej prowadzi do gwałtownych ruchów w dół cen.
Krzysztof Stępień,
Główny Ekonomista
Expander – Niezależny Doradca Finansowy
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
Waluty świata- raport tygodniowy2010-03-21 18:08:23Na rynkach nadal dominował optymizm2010-03-20 11:30:27Tydzień pod znakiem konsolidacji notowań EUR/PLN2010-03-20 11:16:32Największe obroty w historii GPW2010-03-19 19:57:58EUR/USD coraz bliżej dołka2010-03-19 19:44:46 |





