Reklama
Najnowsze
W 2012 roku może upaść więcej firm
Subindeks banków testuje ważny opór
Oczekiwanie na raport amerykańskiego Departamentu Rolnictwa
BM BPH: Niezdecydowanie dominuje
Indeksy ugrzęzły. Bliski koniec greckiej farsy
Zatrzymanie pod oporami w oczekiwaniu na nowe impulsy
Czekanie na greckiego Godota
BM BPH: Korekta kursu coraz bardziej możliwa
Najpopularniejsze
Tydzień wzrostów - zmiana trendu czy korekta?
Plotki ukradły bykom sesję
Pakt na niedźwiedzią łapę
Włochy - chory człowiek Europy
Kolejny tydzień dla byka
Uwaga! Część banków podnosi marże
Prognozy 2012
Depozytowa hossa trwa
Szukaj
Artykuł
Ciekawy dzień, który może zakończyć się marazmem na GPW
02.07.2009 08:21 czwartekWarszawska giełda rozpoczęła nowy miesiąc, a jednocześnie nowy kwartał i półrocze, w dobrych nastrojach. W środę na wartości zyskały wszystkie indeksy. Najwięcej, bo 1,1 proc. wzrósł WIG20, kończąc dzień na poziomie 1883,16 pkt.
Środowa sesja na warszawskiej giełdzie miała typowo wakacyjny charakter. Po szybkim wzroście w pierwszej godzinie notowań, który był reakcją na podobny ruch na głównych europejskich parkietach, kolejne godziny upływały pod znakiem konsolidacji. Tej stabilizacji nie zdołały przerwać, licznie publikowane dane makroekonomiczne. Wakacyjne były też obroty. I do tego trzeba się przyzwyczaić, gdyż w najbliższych tygodniach prawdopodobnie niewiele się pod tym względem zmieni.
W czwartek na rynki trafi kolejna duża grupa danych makroekonomicznych z głównych gospodarek. Wśród nich tak istotne publikacje, jak miesięczny raport z amerykańskiego rynku pracy i dane o zamówieniach w przemyśle, które uzupełniać będzie posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego i konferencja prasowa prezesa ECB po tym posiedzeniu.
Zestaw potencjalnych impulsów sugeruje, że czwartkowy handel na GPW może charakteryzować się dużą zmiennością.
Wczorajsza sesja nie wpłynęła na zmianę układu sił na wykresie indeksu WIG20. Tak się stanie dopiero w momencie zdecydowanego powrotu powyżej strefy podażowej 1899-1900 pkt. Do tego czasu, kontynuacja rozpoczętej w połowie czerwca korekty czteromiesięcznych wzrostów, które wywindowały indeks z lutowego minimum na 1253,24 pkt. do czerwcowego maksimum na 2042,70 pkt., pozostaje scenariuszem bazowym.
Niezmiennie od ponad tygodnia pierwszym poziomem docelowym dla spadków jest 1800 pkt. To wsparcie tworzy dolne ograniczenie majowej konsolidacji oraz pokonana w pierwszych dniach czerwca linia bessy. Kolejnym celem jest szeroka strefa popytowa 1650-1740 pkt., jaką m.in. tworzy 38,2 proc. (1740 pkt.) i 50 proc. (1650 pkt.) zniesienie wzrostów luty-czerwiec br. oraz dołek z 20 kwietnia br. na wykresie dziennym (1657 pkt.). Większe spadki są mało prawdopodobne.
Marcin R. Kiepas
X-Trade Brokers DM S.A.
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
Subindeks banków testuje ważny opór2012-02-09 11:56:45BM BPH: Niezdecydowanie dominuje2012-02-09 10:06:46Indeksy ugrzęzły. Bliski koniec greckiej farsy2012-02-09 09:06:23Zatrzymanie pod oporami w oczekiwaniu na nowe impulsy2012-02-09 08:57:06Czekanie na greckiego Godota2012-02-09 08:52:40 |
Inwestorzy czekają na decyzję ponownego wsparcia dla Grecji2012-02-09 12:42:11W 2012 roku może upaść więcej firm2012-02-09 12:00:07Subindeks banków testuje ważny opór2012-02-09 11:56:45Oczekiwanie na raport amerykańskiego Departamentu Rolnictwa2012-02-09 11:06:33Brak kompleksowego porozumienia2012-02-09 11:02:25 |



