Reklama
Najnowsze
Oczekiwanie na raport amerykańskiego Departamentu Rolnictwa
BM BPH: Niezdecydowanie dominuje
Indeksy ugrzęzły. Bliski koniec greckiej farsy
Zatrzymanie pod oporami w oczekiwaniu na nowe impulsy
Czekanie na greckiego Godota
BM BPH: Korekta kursu coraz bardziej możliwa
DM BOŚ: Trend boczny potrzymany
Giełdy rosną bez entuzjazmu
Najpopularniejsze
Tydzień wzrostów - zmiana trendu czy korekta?
Plotki ukradły bykom sesję
Pakt na niedźwiedzią łapę
Włochy - chory człowiek Europy
Kolejny tydzień dla byka
Uwaga! Część banków podnosi marże
Prognozy 2012
Depozytowa hossa trwa
Szukaj
Artykuł
Amerykańscy konsumenci zepsuli koniec półrocza
01.07.2009 09:35 środaW USA ostatni dzień półrocza zapowiadał się całkiem dobrze, ale nastroje popsuły raporty makroekonomiczne. Indeks Case-Shiller (opisuje zachowanie cen domów w USA) spadł co prawda o 18,1 procent, ale po pierwsze oczekiwano większego spadku, a po drugie był to najmniejszy spadek od sześciu miesięcy.
Można by nawet powiedzieć, że był to raport prawie pozytywny. Jednak dowiedzieliśmy się też (z innego raportu), że w pierwszym kwartale gwałtownie wzrosła ilość opóźnionych o więcej niż 60 dni spłat rat kredytów o najlepszej jakości (2,9 procent z 1,1 procent wszystkich kredytów hipotecznych). Jak widać do stabilizacji na tym rynku jest jeszcze daleka droga.
Lepszy od oczekiwań był odczyt indeksu Chicago PMI (pokazuje stan gospodarki w regionie) – wzrósł z 34,9 do 39,9 procent (to nadal pokazuje jednak, że gospodarka się kurczy). Zaszokował jednak rynek indeks zaufania konsumentów publikowany przez Conference Board.
Indeksy giełdowe rozpoczęły sesję od wzrostu, ale publikacja indeksu nastroju wylała wiadro zimnej wody na głowy inwestorów. Potem zaczęły gwałtownie tanieć surowce i było już po sesji. Indeksy spadały i nawet chęć dobrego zakończenia niezłego drugiego kwartału (i do połowy miesiąca niezłego czerwca) nie była wystarczającą przeciwwagą. Zakładam jednak, że zmniejszyła napór niedźwiedzi. Widać to było w ostatniej godzinie sesji, kiedy spadki zostały całkiem wyraźnie zredukowane. Można powiedzieć, że sesja nie wniosła nic nowego do obrazu rynku.
GPW rozpoczęła wtorkową sesję od solidnego wzrostu, ale bardzo szybko bezbarwne zachowanie innych rynków europejskich ochłodziło i u nas nastroje. Nie na tyle jednak, żeby WIG20 miał spadać. Rynek po prostu wszedł w trend boczny na poziomie o jeden procent wyższym od poniedziałkowego zamknięcia. Najmocniejsze były akcje PKO BP (skarb państwa spuścił z tonu, jeśli chodzi o wielkość dywidendy i zmniejszył zalecenia odnośnie nowej emisji akcji) oraz spółki surowcowe pod wodzą KGHM.
W samo południe indeks wybił się z tego trendu bocznego i ruszył na północ. Wtedy to pałeczkę od PKO BP przejęła TPSA. Nadal spółki surowcowe były liderami zwyżki. Po tym ruchu rynek znowu wszedł w marazm połączony z powolnym osuwaniem się indeksu. W tej fazie coraz słabiej zachowywał się PKO BP. Być może gracze policzyli, że nowa emisja akcji oznacza mniejszy o ponad 1/4 zysk na akcję, z czego wniosek jest prosty: akcje są za drogie. Dobiły rynek ostatnie minuty sesji. Fatalny odczyt indeksu nastroju w USA w kilka minut doprowadził do przeceny (między innymi PKO BP) z szybkim wzrostem obrotu. Nie udało się wrócić nad 1.900 pkt., a spadek WIG20 nadal umacnia „niedźwiedzi” obraz rynku.
Piotr Kuczyński
główny analityk
Xelion. Doradcy Finansowi
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
BM BPH: Niezdecydowanie dominuje2012-02-09 10:06:46Indeksy ugrzęzły. Bliski koniec greckiej farsy2012-02-09 09:06:23Zatrzymanie pod oporami w oczekiwaniu na nowe impulsy2012-02-09 08:57:06Czekanie na greckiego Godota2012-02-09 08:52:40BM BPH: Korekta kursu coraz bardziej możliwa2012-02-09 08:35:27 |
Oczekiwanie na raport amerykańskiego Departamentu Rolnictwa2012-02-09 11:06:33Brak kompleksowego porozumienia2012-02-09 11:02:25EUR/PLN i EUR/USD na nowych szczytach2012-02-09 10:45:37EURPLN – wolno nadchodząca korekta2012-02-09 10:36:44Nastroje wokół Grecji i EBC będą decydujące również dla złotego2012-02-09 10:14:45 |




