Reklama
Najnowsze
Oczekiwanie na raport amerykańskiego Departamentu Rolnictwa
BM BPH: Niezdecydowanie dominuje
Indeksy ugrzęzły. Bliski koniec greckiej farsy
Zatrzymanie pod oporami w oczekiwaniu na nowe impulsy
Czekanie na greckiego Godota
BM BPH: Korekta kursu coraz bardziej możliwa
DM BOŚ: Trend boczny potrzymany
Giełdy rosną bez entuzjazmu
Najpopularniejsze
Tydzień wzrostów - zmiana trendu czy korekta?
Plotki ukradły bykom sesję
Pakt na niedźwiedzią łapę
Włochy - chory człowiek Europy
Kolejny tydzień dla byka
Uwaga! Część banków podnosi marże
Prognozy 2012
Depozytowa hossa trwa
Szukaj
Artykuł
Koniec miesiąca, kwartału i półrocza sprzyja bykom
29.06.2009 17:45 poniedziałekDzisiejsze notowania rozpoczęły się spadkiem o 0,8 proc., ale dość szybko uaktywnił się popyt podnoszący ceny w obszary koloru zielonego. Pamiętać trzeba, że większość analityków wieści głęboką przecenę, więc parkiet do owych prognoz za bardzo dostosowywać się nie chce (jak to zresztą zwykle bywa). Z drugiej jednak strony ciężko jest sobie wyobrazić nowe szczyty skoro aktywność inwestorów jest śladowa. Widać lato zawitało w środowisku inwestorów.
Danych makro mogących wpłynąć na zachowanie dzisiaj w kalendarium nie było. Jedynie z rana indeksy nastrojów strefie euro na chwilę przykuły uwagę swoimi znacznymi wzrostami, ale prawdziwej reakcji w cenach trudno jest się doszukiwać. Później pojawił się goszczący po raz pierwszy w Polsce Mobius z Templeton Asset Management, który wieści wzrost WIGu20 o 30 proc. w tym roku. Nasz kraj według przekonań guru rynków wschodzących jest najlepszym rynkiem do kupowania akcji w Europie Środkowo-Wschodniej, a złoty ma największe szanse na umocnienie.
Pojawiła się również najnowsza pięcioletnia prognoza Międzynarodowej Agencji Energii, według której popyt na ropę wróci do poziomu z zeszłego roku dopiero za 3 lata. Co ciekawe w prognozie zakładano dość optymistyczną ścieżkę wzrostu globalnej gospodarki opublikowaną przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Gdyby założyć mniej optymistyczny scenariusz zeszłoroczne poziomy zakupów czarnego złota nie ujrzymy przed 2014 rokiem. Teraz warto spojrzeć na zachowanie ropy, która ochoczo przekroczyła poziom 70 dolarów za baryłkę. Czyżby inwestorzy nie słyszeli o prawie popytu i podaży?
Wracając jednak na naszą giełdę warto zauważyć, że dzisiaj słabsza była od parkietów zachodnioeuropejskich czy węgierskiego. Złoty zresztą również był słabszy od forinta. Cieszyć się ze wzrostów można więc przez łzy, szczególnie pamiętając słowa Mobiusa. Dopóki z impetem nie przebijemy poziomu 1900 – 1920 punktów bazowym scenariuszem na rynku winna być letnia stagnacja.
Komentarz przygotował
Łukasz Bugaj
Analityk
Xelion. Doradcy Finansowi
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
BM BPH: Niezdecydowanie dominuje2012-02-09 10:06:46Indeksy ugrzęzły. Bliski koniec greckiej farsy2012-02-09 09:06:23Zatrzymanie pod oporami w oczekiwaniu na nowe impulsy2012-02-09 08:57:06Czekanie na greckiego Godota2012-02-09 08:52:40BM BPH: Korekta kursu coraz bardziej możliwa2012-02-09 08:35:27 |
Oczekiwanie na raport amerykańskiego Departamentu Rolnictwa2012-02-09 11:06:33Brak kompleksowego porozumienia2012-02-09 11:02:25EUR/PLN i EUR/USD na nowych szczytach2012-02-09 10:45:37EURPLN – wolno nadchodząca korekta2012-02-09 10:36:44Nastroje wokół Grecji i EBC będą decydujące również dla złotego2012-02-09 10:14:45 |




