Komentarze
Analizy i prognozy walut i surowców
Euro waluta, EUR
Aspekty prawne forex
Notowania walut
Sygnały daytrading
Dział dla Traderów
Wiadomości finasowe i gospodarcze
Tygodnik Inwestora
Reklama
Najnowsze
Waluty świata- raport tygodniowy
Tydzień pod znakiem konsolidacji notowań EUR/PLN
EUR/USD coraz bliżej dołka
Grecja i Bank Indii umocniły dolara, złoty traci
Grecja w tym tygodniu na pierwszym planie
Dalsze umocnienie dolara na rynkach światowych
Dolar zyskuje na fali pogorszenia nastrojów na świecie
Euro naruszyło ważne wsparcie
Najpopularniejsze
Tydzień pod znakiem konsolidacji notowań EUR/PLN
Waluty świata- raport tygodniowy
Na rynkach nadal dominował optymizm
IAR: Londyn-British Airways-strajk
IAR: Belgia-franki i euro
IAR: Okęcie - strajk BA - nie ma utrudnień
IAR: Indie-motoryzacja-eksport
IAR: Wilno - rafineria Możejki
Szukaj
Artykuł
Waluty: Złoty może kontynuować spadki w kolejnych dniach
23.06.2009 10:53 wtorekWczorajsza silna korekta spadkowa na giełdach i rynku surowców nie pozostała bez wpływu na notowania złotego. Chociaż tak jak zwróciłem na to uwagę wczoraj po południu, waluty zachowywały się tak naprawdę „względnie stabilnie”. Dzisiaj wczesnym rankiem za euro płacono blisko 4,57 zł, a dolar był wart 3,30 zł.
Po otwarciu się krajowego rynku międzybankowego około godz. 9:00 i nieznacznym odbiciu w górę na giełdach, złoty odrobił część strat. O godz. 10:00 euro było warte 4,5450 zł, dolar 3,27 zł, a frank 3,0230 zł. Na rynku EUR/USD w godzinach nocnych byliśmy świadkami ponownej próby naruszenia testowanego w ciągu wczorajszej sesji wsparcia na 1,3825, co po raz kolejny się nie udało. W efekcie o godz. 10:00 za euro płacono 1,39 USD.
Wczorajsze tąpnięcie na giełdach i rynku surowców może być sygnałem do dłuższej korekty, a dzisiejsze poranne odbicie jest zwyczajną, krótkoterminową korektą, która występuje w takich sytuacjach.
To oznacza, że w ciągu kolejnych godzin powrócimy do słabszego złotego, a kurs EUR/USD znów powędruje w stronę 1,3830 i tym razem poziom ten zostanie skutecznie naruszony. Agencje za jedną z przyczyn wczorajszej korekty podają prognozę Banku Światowego, którego zdaniem światowa gospodarka odnotuje w tym roku 2,9 proc. spadek, wobec szacowanych wcześniej -1,7 proc. To był jednak tylko pretekst do zapoczątkowania długo wyczekiwanego wcześniej ruchu. Wielokrotnie pisałem, iż inwestorzy stają się zakładnikami własnego optymizmu, w efekcie czego, publikowane dane makroekonomiczne i wyniki spółek, nie sprostają ich wygórowanym oczekiwaniom. Korekta była nieunikniona – trudnością mogło być tylko wyznaczenie jej dokładnego terminu.
Dzisiaj rano napłynęły nieco lepsze dane z Niemiec o indeksie nastrojów konsumenckich Gfk w czerwcu, a także informacje z Francji o wskaźniku zaufania w biznesie. To mogło przyczynić się do nieznacznej poprawy notowań euro względem dolara. Słabsze okazały się jednak odczyty indeksów PMI ze strefy euro (wstępne szacunki za czerwiec). Zbiorczy PMI Composite wzrósł jedynie do 44,4 pkt. z 44,0 pkt. w maju, podczas kiedy spodziewano się wzrostu do 45,2 pkt. To kolejny argument za tym, iż mamy co najwyżej okres stabilizacji, a nie powody do szybkiego ożywienia. Z kolei o godz. 16:00 dowiemy się jaka była dynamika sprzedaży domów na rynku wtórnym w USA. Majowe oczekiwania są optymistyczne – mówią o 4,81 mln wobec 4,68 mln w kwietniu. Dzisiaj rozpoczyna się także dwudniowe forum OECD, gdzie najpewniej zaprezentowane zostaną nowe prognozy dla globalnej gospodarki – inwestorzy będą mogli je skonfrontować z opiniami Banku Światowego. Poza tym, zaczyna się także dwudniowe posiedzenie FED, które zakończy się jutro o godz. 20:15 kluczowym dla wielu inwestorów komunikatem. W środę Europejski Bank Centralny przeprowadzi także pierwszą od dawna operację refinansową z udziałem banków komercyjnych, która pomoże ocenić sytuację tego sektora.
W kraju nie poznamy istotnych danych – dopiero jutro swoje posiedzenie zakończy Rada Polityki Pieniężnej. Inwestorzy będą, zatem czekać na ewentualne przecieki z posiedzenia gabinetu premiera Tuska, gdzie jednym z kluczowych tematów będzie nowelizacja przyszłorocznego budżetu. Dzisiaj rano marszałek Sejmu, Bronisław Komorowski przyznał, iż zostanie on nieznacznie zwiększony. Niemniej, wszystkie szczegóły poznamy dopiero 7 lipca. Złoty będzie zatem pozostawał pod wpływem zmian na giełdach i rynku EUR/USD.
EUR/PLN: Kolejna próba naruszenia 4,57 (dzisiaj rano) nie była udana. Nadal pozostajemy więc w konsolidacji, chociaż wydaje się, że jest coraz bliżej jej naruszenia. Zwyżkę na powrót potwierdzają dzienne wskaźniki, przemawia za nią także układ średnich. Test okolic 4,60 do końca tygodnia (i być może powyżej) jest dość prawdopodobny.
USD/PLN: Dzienne wskaźniki i układ średnich coraz wyraźniej potwierdzają perspektywę dalszych wzrostów dolara. Tym samym obecne cofnięcie się rynku z okolic 3,30 niczego nie zmienia. Silnym wsparciem jest rejon 3,25. Wiele będzie teraz zależeć od EUR/USD, który ma większe szanse na dalsze spadki, co powinno wesprzeć USD/PLN.
EUR/USD: Obserwowane od rana odbicie EUR/USD z okolic 1,3825 nie jest sygnałem zakończenia obserwowanych wczoraj spadków, a zwykłą korektą. Przemawia za tym układ dziennych wskaźników, a także sygnały płynące z US Dollar Index. Tym samym ponowny spadek do 1,3825 i naruszenie tego poziomu w dół jeszcze do dzisiejszego wieczora, jest dość prawdopodobne. Silny opór tworzy bariera 1,3930, która była już dzisiaj testowana.
Marek Rogalski
Analityk DM BOŚ S.A.
as
Po otwarciu się krajowego rynku międzybankowego około godz. 9:00 i nieznacznym odbiciu w górę na giełdach, złoty odrobił część strat. O godz. 10:00 euro było warte 4,5450 zł, dolar 3,27 zł, a frank 3,0230 zł. Na rynku EUR/USD w godzinach nocnych byliśmy świadkami ponownej próby naruszenia testowanego w ciągu wczorajszej sesji wsparcia na 1,3825, co po raz kolejny się nie udało. W efekcie o godz. 10:00 za euro płacono 1,39 USD.
Wczorajsze tąpnięcie na giełdach i rynku surowców może być sygnałem do dłuższej korekty, a dzisiejsze poranne odbicie jest zwyczajną, krótkoterminową korektą, która występuje w takich sytuacjach.
Dzisiaj rano napłynęły nieco lepsze dane z Niemiec o indeksie nastrojów konsumenckich Gfk w czerwcu, a także informacje z Francji o wskaźniku zaufania w biznesie. To mogło przyczynić się do nieznacznej poprawy notowań euro względem dolara. Słabsze okazały się jednak odczyty indeksów PMI ze strefy euro (wstępne szacunki za czerwiec). Zbiorczy PMI Composite wzrósł jedynie do 44,4 pkt. z 44,0 pkt. w maju, podczas kiedy spodziewano się wzrostu do 45,2 pkt. To kolejny argument za tym, iż mamy co najwyżej okres stabilizacji, a nie powody do szybkiego ożywienia. Z kolei o godz. 16:00 dowiemy się jaka była dynamika sprzedaży domów na rynku wtórnym w USA. Majowe oczekiwania są optymistyczne – mówią o 4,81 mln wobec 4,68 mln w kwietniu. Dzisiaj rozpoczyna się także dwudniowe forum OECD, gdzie najpewniej zaprezentowane zostaną nowe prognozy dla globalnej gospodarki – inwestorzy będą mogli je skonfrontować z opiniami Banku Światowego. Poza tym, zaczyna się także dwudniowe posiedzenie FED, które zakończy się jutro o godz. 20:15 kluczowym dla wielu inwestorów komunikatem. W środę Europejski Bank Centralny przeprowadzi także pierwszą od dawna operację refinansową z udziałem banków komercyjnych, która pomoże ocenić sytuację tego sektora.
W kraju nie poznamy istotnych danych – dopiero jutro swoje posiedzenie zakończy Rada Polityki Pieniężnej. Inwestorzy będą, zatem czekać na ewentualne przecieki z posiedzenia gabinetu premiera Tuska, gdzie jednym z kluczowych tematów będzie nowelizacja przyszłorocznego budżetu. Dzisiaj rano marszałek Sejmu, Bronisław Komorowski przyznał, iż zostanie on nieznacznie zwiększony. Niemniej, wszystkie szczegóły poznamy dopiero 7 lipca. Złoty będzie zatem pozostawał pod wpływem zmian na giełdach i rynku EUR/USD.
EUR/PLN: Kolejna próba naruszenia 4,57 (dzisiaj rano) nie była udana. Nadal pozostajemy więc w konsolidacji, chociaż wydaje się, że jest coraz bliżej jej naruszenia. Zwyżkę na powrót potwierdzają dzienne wskaźniki, przemawia za nią także układ średnich. Test okolic 4,60 do końca tygodnia (i być może powyżej) jest dość prawdopodobny.
USD/PLN: Dzienne wskaźniki i układ średnich coraz wyraźniej potwierdzają perspektywę dalszych wzrostów dolara. Tym samym obecne cofnięcie się rynku z okolic 3,30 niczego nie zmienia. Silnym wsparciem jest rejon 3,25. Wiele będzie teraz zależeć od EUR/USD, który ma większe szanse na dalsze spadki, co powinno wesprzeć USD/PLN.
EUR/USD: Obserwowane od rana odbicie EUR/USD z okolic 1,3825 nie jest sygnałem zakończenia obserwowanych wczoraj spadków, a zwykłą korektą. Przemawia za tym układ dziennych wskaźników, a także sygnały płynące z US Dollar Index. Tym samym ponowny spadek do 1,3825 i naruszenie tego poziomu w dół jeszcze do dzisiejszego wieczora, jest dość prawdopodobne. Silny opór tworzy bariera 1,3930, która była już dzisiaj testowana.
Marek Rogalski
Analityk DM BOŚ S.A.
as
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
EUR/USD coraz bliżej dołka2010-03-19 19:44:46Grecja i Bank Indii umocniły dolara, złoty traci2010-03-19 19:34:08Dalsze umocnienie dolara na rynkach światowych2010-03-19 18:14:05Dolar zyskuje na fali pogorszenia nastrojów na świecie2010-03-19 18:08:01Euro naruszyło ważne wsparcie2010-03-19 13:15:22 |
Waluty: Sygnały Forex daytrading2010-03-19 09:53:02Waluty: Handel według strategii niedźwiedzia2010-03-19 08:18:07Waluty: Grecja na celowniku2010-03-18 12:05:24Waluty: Tarcia wokół Grecji szkodzą euro2010-03-18 11:29:35Waluty: Pozytywne nastroje na rynkach akcji utrzymują się2010-03-18 11:07:01 |





