Reklama
Najnowsze
DM BOŚ: Trend boczny potrzymany
Giełdy rosną bez entuzjazmu
WIG20 czeka na nowe impulsy
Benzyna w górę, diesel w dół
Jak zostać certyfikowanym doradcą – czyli wszystko o egzaminie
WIBOR już nie rośnie, stopy (na razie) też nie
RPP utrzymała stopy procentowe NBP na niezmienionym poziomie
Kredyty konsumpcyjne w USA rosną najszybciej od 2001 roku
Najpopularniejsze
Tydzień wzrostów - zmiana trendu czy korekta?
Plotki ukradły bykom sesję
Pakt na niedźwiedzią łapę
Włochy - chory człowiek Europy
Kolejny tydzień dla byka
Uwaga! Część banków podnosi marże
Prognozy 2012
Depozytowa hossa trwa
Szukaj
Artykuł
Wakacje kredytowe – hit czy kit?
05.06.2009 12:48 piątekMożliwość zawieszenia spłaty raty kredytu hipotecznego jest jednym z wabików mających przekonać klienta do wyboru oferty danego banku. Niestety, czasami wabik ten jest fałszywką. Kryzys, bankructwa, bezrobocie, osłabiający się złoty, upadające banki – każdego dnia z pierwszych stron gazet docierają do nas niepokojące dla portfela wiadomości.
Najwięcej obaw mają osoby, których budżet domowy dźwiga na swych barkach kredyt hipoteczny, szczególnie jeśli był zaciągnięty w obcej walucie. Jednym z najpowszechniej wymienianych sposobów na ułatwienie sobie życia są tak zwane wakacje kredytowe. Sprawdziliśmy, ile rzeczywiście warte jest to rozwiązanie i cóż, okazuje się, że – w niektórych przypadkach – niewiele. Na szczęście są jednak wyjątki.
Kredyt hipoteczny najczęściej zaciągany jest na wiele lat. Średnio 25-30, ale są i oferty dłuższe, rekordowo banki godzą się pożyczyć pieniądze na pół wieku.
Podstawowym problemem jest fakt, że część ofert obejmuje tylko zwolnienie z kapitałowej części raty. Co to oznacza dla kredytobiorcy? Otóż bardzo dużo. W początkowym okresie spłaty kredytu udział części kapitałowej w całości raty jest bardzo mały. Dla kredytu na 300 tys. zaciągniętego dziś na 30 lat przy średnich rynkowych warunkach jest to niecałe 11 procent. Zamiast płacić 2083 zł, taka osoba zapłaci 1857 złotych. Także po pięciu i dziesięciu latach ulga nie jest wielka, bo oznacza obniżenie raty odpowiednio do 1756 zł i 1609 zł (szczegóły w tabelce poniżej).
.gif)
Owszem, jeśli dla kogoś rata po prostu jest za wysoka, obniżenie jej o kilkaset złotych może uratować sytuację, lecz dla osoby, która wskutek kryzysu straciła pracę, będzie to marne pocieszenie. Raz na rok spłatę całej raty zawiesić można w Banku Millennium, w GE Money Banku, Lukas Banku, Nordea Banku i PKO BP. Większą elastyczność gwarantuje Bank Pocztowy, który mówi o możliwości zawieszenia spłaty nawet na 12 miesięcy.
Zwykle jest tak, że jeśli bank nie pozwala na zawieszenie spłaty całej raty, wtedy wakacje trwać mogą dłużej. Tak jest m.in. w Alior Banku i Banku BPH, gdzie część kapitałową można zawiesić na pół roku. W każdym banku wygląda to inaczej, bo np. w Banku BPH zawiesić można spłatę części kapitałowej co cztery lata na sześć miesięcy, ale nie więcej niż trzy razy w czasie spłaty kredytu. A już Fortis Bank zgodzi się na takie rozwiązanie pięć razy w trakcie trwania umowy, lecz jednorazowo trwać może to maksymalnie trzy miesiące i nie może następować częściej niż raz w roku kalendarzowym.
Wakacji kredytowych w swojej ofercie nie mają w ogóle: Bank BGŻ, Deutsche Bank PBC, Bank DnB Nord, ING Bank Śląski oraz mBank i MultiBank. W razie problemów ze spłatą kredytu w jednym z tych banków klient nie jest jednak bezbronny. Warto jak najszybciej zwrócić się do placówki z tym problemem. Być może, w drodze wyjątku, taką możliwość otrzymamy.
Oczywiście wakacje kredytowe nie zwalniają klienta z obowiązku spłaty, a jedynie odsuwają ten obowiązek w czasie. W zależności od banku następuje albo przedłużenie okresu spłaty o tyle, ile trwała przerwa, albo niezapłacona część dopisywana jest do kredytu bez zmiany czasu trwania umowy, co oznacza podwyższenie miesięcznej raty.
Wakacje kredytowe są „podstawowym wyposażeniem” kredytu i – pod warunkiem, że w danym banku w ogóle występują – nie trzeba za nie płacić. Warto jednak, podejmując ostateczną decyzję o wyborze kredytu, spojrzeć i na szczegółowe zasady wakacji. Dziś problemy ze spłatą raty mogą wydawać się nie realne, ale za 10-15-20 lat? Kto wie.
Zobacz ofertę banków: wakacje kredytowe
Marcin Krasoń, analityk Open Finance
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
KNF grozi palcem bankom pożyczającym bez wkładu własnego2012-02-06 16:09:41Umacniający się złoty pomaga kredytobiorcom2012-02-02 14:11:09 |
Giełdy rosną bez entuzjazmu2012-02-08 17:50:24Jastrzębi wydźwięk komunikatu po posiedzeniu RPP2012-02-08 17:22:03RPP gra na umocnienie złotego2012-02-08 17:13:50Pozostaje nam tylko czekać na… Grecję2012-02-08 17:02:51Dywagacje wokół franka2012-02-08 16:27:25 |




