Komentarze walutowe
Analizy i prognozy rynku walutowego
Euro waluta, EUR
Aspekty prawne forex
Notowania walut
Sygnały forex daytrading
Dział dla Traderów
Wiadomości finasowe i gospodarcze
Tygodnik Inwestora
Surowce
Reklama
Najnowsze
Jastrzębi wydźwięk komunikatu po posiedzeniu RPP
RPP gra na umocnienie złotego
Pozostaje nam tylko czekać na… Grecję
Dywagacje wokół franka
Rada nie zmienia stóp, uwaga skupiona na komentarzu
Grecy znów przesuwają termin spotkania, Niemcom znów coś się nie podoba, a Włosi..
Złoty nie zareagował na decyzję o pozostawieniu stóp proc. na dotychczasowym poziomie
Waluty świata: Raport popołudniowy
Najpopularniejsze
Waluty świata: wyczekiwanie na finał "greckiej tragedii"
Złoty zyskał do dolara, stabilny do euro
Grecja wciąż bez porozumienia
Grecja przed ostatnią szansą
Jastrzębi wydźwięk komunikatu po posiedzeniu RPP
Rynek złotego: komentarz popołudniowy
Poprawa nastrojów, lecz czy słuszna…
Pierwsze zaskoczenie
Szukaj
Artykuł
GPW: Wsparcie z 10 października ledwo się broni
18.11.2008 08:59 wtorekNa giełdach amerykańskich poniedziałek był bardzo ważnym dniem. Zastanowiono się, czy w piątek byliśmy świadkami ostatniego spazmu podaży przed 15.11, który to dzień był dla inwestorów w wielu funduszach hedżingowych ostatnim w tym roku momentem do zgłoszenia chęci wycofania kapitału. Technicy wiedzieli, że spadek indeksu S&P 500 poniżej dna z 10 października (okolice 840 pkt.) otwiera drogę w przepaść, a mocne odbicie daje szansę bykom na poprowadzenie indeksu do ataku na 1000 pkt.
Dane makroekonomiczne posiadaczom akcji nie pomagały - były niejednoznaczne. Indeks NY Empire State nieznacznie spadł (do – 25,43 pkt.) pokazując, że gospodarka regionu jest w recesji. Tyle tylko, że prognozy były bardzo zbliżone do realnego odczytu, więc nikt się nim nie przejął. Nieoczekiwanie wzrosła dynamika produkcji przemysłowej (o 1,3 procent) i nieznacznie wzrosło wykorzystanie mocy produkcyjnych (76,4 proc.). Wzrost produkcji to była jednak jednorazowa aberracja, a nie zanegowanie recesji.
Rynek akcji nadal atakowany był niedobrymi dla obozu byków informacjami. Sieci sprzedaży detalicznej nie przestają negatywnie zaskakiwać. W piątek JC Penney ostrzegał o czekającej firmę ciężkim okresie i obniżał prognozy, a w poniedziałek zrobił to samo Lowe’s i Target, który poza tym zaprzestał skupować własne akcje. Nieciekawie wyglądał też sektor finansowy, gdzie zaskoczyły graczy informacje z Citigroup, który ma zamiar zwolnić 15 procent załogi. Kupowano akcje General Motors licząc na wyasygnowanie przez Kongres pomocy dla producentów samochodów.
Indeksy od początku sesji spadały i już po godzinie tracąc około 3 procent testowały znowu okolice 840 pkt. Tam popyt musiał uderzyć, ale podaż była uparta, co doprowadziło do kolejnego testu wsparcia. Pod 2,5 godzinach udało się utworzyć sesyjne podwójne dno zachęcające do kupna akcji, co dosyć szybko wyprowadziło indeksy w obszar wartości dodatnich. To oczywiście nie był koniec walki, bo wszyscy mieli świadomość, że ostatnia godzina, a nawet ostatni kwadrans sesji może wszystko zmienić. W ostatnich 30 minutach podaż zdecydowanie przeważyła. Jedynym pozytywem było to, że wsparcia nie udało się przełamać. Indeks S&P 500 nadal przebywa w trendzie bocznym 840 do 1010 pkt., ale stoi już nad przepaścią. Jeszcze jeden spadek i technicy zaczną bardzo mocno sprzedawać szukając dna poniżej 780 pkt.
GPW wiernie naśladowała w poniedziałek zachowanie innych giełd europejskich. Początkowy, dwuprocentowy spadek szybko zamienił się w niewielki wzrost, ale potem również u nas niedźwiedzie zaczęły kontrolować przebieg wypadków znowu doprowadzając do spadku WIG20 o blisko dwa procent. Najgorzej zachowywał się Bioton (reakcja na wyniki kwartalne) i sektor bankowy. Nastrojów nie poprawiał kiepski debiut Grupy Enea – kupujący w ofercie publicznej tracili na tej inwestycji. Po południu, kiedy indeksy w Europie coraz mocniej spadały na GPW duże spółki traciły już po trzy procent. Podobnie spadał również WIG20. Dopiero opublikowanie danych mówiących o wzroście produkcji przemysłowej w USA zmieniło na chwilę kierunek indeksów, ale dwuprocentowego wzrostu nie udało się uniknąć. Sesja nie miała jednak najmniejszego znaczenia prognostycznego, bo mini-obrót sygnalizował, że duże kapitały stoją z boku i czekają na wyjaśnienie sytuacji. Nic w tym dziwnego, skoro indeksy w USA znowu zwisły nad bardzo ważnym wparciem.
Komentarz przygotował
Piotr Kuczyński
Główny Analityk
Xelion. Doradcy Finansowi
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
Jastrzębi wydźwięk komunikatu po posiedzeniu RPP2012-02-08 17:22:03RPP gra na umocnienie złotego2012-02-08 17:13:50Pozostaje nam tylko czekać na… Grecję2012-02-08 17:02:51Dywagacje wokół franka2012-02-08 16:27:25Rada nie zmienia stóp, uwaga skupiona na komentarzu2012-02-08 16:24:10 |
|




