oferty biznesowe   giełda samochodowa   oferty pracy   english version

Czasy na świecie:

Nowy Jork (USA) 16:46:12 -6h
Tokio (Japonia) 06:46:12 +8h
Sydney (Australia) 07:46:12 +9h
Londyn (Anglia) 21:46:12 -1h
kursy walut | Waluty.com.pl

Artykuł

Menu artykułu

Treść artykułu

Tygodniowy Przegląd Rynku Finansowego

10.10.2008 20:26 piątek

NAJWAŻNIEJSZE WYDARZENIA Z RYNKÓW

· Banki centralne na całym świecie obniżają stopy procentowe - o 50 pkt. bazowych w dół poszły stopy w strefie euro, USA, Wielkiej Brytanii, Szwajcarii i kilku innych krajach.

· Akcje taniały w błyskawicznym tempie: japoński NIKKEI stracił 24 proc., a węgierski BUX 30 proc.

· W piątek w Waszyngtonie na nadzwyczajnym posiedzeniu w sprawie kryzysu finansowego zebrali się ministrowie finansów i przedstawiciele banków centralnych państw należących do grupy G7.

RYNEK WALUTOWY POLSKI RYNEK

To były dni gwałtownych zmian na rodzimym rynku walutowym. Tym razem nie wynikały one z gwałtownej zmienności notowań euro/dolara, ale stały za nimi czynniki lokalne, choć nie ograniczone tylko do Polski. Złotemu najbardziej zaszkodziły plotki o kłopotach największego węgierskiego banku OTP, które przełożyły się na spadek notowań forinta.

A ponieważ nasze waluty traktowane są często przez inwestorów zagranicznych jako niemal tożsame, to i złoty tracił z tego powodu. Ale oczywiście czynnikiem numer jeden jest wysoka awersja do ryzyka, na czym cierpią waluty krajów wschodzących. W skali tygodnia dolar podrożał o 7,7 proc. i na koniec tygodnia kosztował 2,64 PLN – najwięcej od października 2007. Euro podrożało o 5,5 proc. do 3,57 PLN i było najdroższe od marca 2009. Najmocniej, bo o 8,7 proc. podrożał frank, za którego płacono 2,35 PLN – najwięcej od sierpnia 2007 r.

ZAGRANICZNE RYNKI

W porównaniu do innych rynków przebieg notowań euro do dolara miał raczej spokojny przebieg. Euro potaniało o 1,8 proc. do 1,35 USD – najmniej od sierpnia ubiegłego roku. Skoordynowana akcja banków centralnych, które obniżyły stopy i w strefie euro i w USA (i w kilku innych miejscach) nie miała dla inwestorów na tym rynku większego znaczenia. Miała natomiast dla jena, który zyskał 6,8 proc. wobec euro i 5 proc. do dolara. Stopy procentowe na świecie zbliżyły się do japońskich (0,5 proc.), a każdy tego typu ruch wspomaga japońską walutę.

RYNEK OBLIGACJI

POLSKI RYNEK

Tydzień na rynku obligacji upływał sobie spokojnie aż do piątku, kiedy inwestorzy zaczęli zdecydowanie pozbywać się polskich papierów skarbowych. Wpływ na to miała zwiększona awersja do ryzyka w skali globalnej (a nie swoiste wotum nieufności inwestorów akurat do polskich papierów). Obroty w piątek były jednak niewielkie, a właśnie zmniejszona płynność mogła zadecydować o tak dużym wzroście rentowności. Na koniec tygodnia zysk z inwestycji w obligacje dwuletnie wynosił 6,57 proc. (przed tygodniem 6,15 proc.). Z kolei obligacje 10-letnie dawały 6,15 proc., a przed tygodniem było to 5,81 proc. Trzymiesięczna stopa WIBOR, która jest podstawą oprocentowania większości złotowych kredytów hipotecznych wzrosła w skali tygodnia o 12 pkt do 6,82 proc.

ZAGRANICZNE RYNKI

Na początku tygodnia rentowność obligacji amerykańskich spadała, ale w piątek trend się odwrócił. Dealerzy twierdzą, że to ze względu na plan ratunkowy dla banków – wiadomo, że trzeba go będzie sfinansować długiem, a więc emisją nowych obligacji. Stąd spadek ich cen. W rzeczywistości jednak problemem jest zmienność nastrojów i ruchy spekulacyjne. W piątek po południu rentowność obligacji dwuletnich wyniosła 1,66 proc. – o 4 pkt mniej niż tydzień temu, a 10-letnich 3,89 proc. (przed tygodniem 3,63 proc.) W Europie rentowności obligacji w skali tygodnia spadły, czemu nie należy się dziwić, skoro inwestorzy spodziewają się spadku stóp procentowych w strefie euro. W piątek po południu rentowność obligacji dwuletnich niemieckiego rządu wyniosła 3,06 proc. (wobec 3,22 proc. przed tygodniem), a 10-letnich 4,0 proc. (wobec 3,86 proc. przed tygodniem).

RYNKI AKCJI

POLSKI RYNEK

To był wyjątkowo ciężki tydzień, porównywalny tylko ze spadkami z 1998 r., kiedy Rosja ogłosiła niewypłacalność. WIG stracił 15,7 proc., WIG20 15,3 proc., mWIG 17,9 proc., a sWIG 15,1 proc. Bardziej przypomina to statystykę roczną niż tygodniową. Po głębokich spadkach warszawskie indeksy znalazły się na poziomach najniższych od trzech lat. Obroty wzrosły wyraźnie przekraczając 9 mld PLN – to wartość najwyższa od stycznia (także pamiętnych sesji spadkowych). Najmocniejsze spadki zanotowaliśmy w piątek (choć i wcześniejsze dni nie należały do łatwych), kiedy nowa fala paniki przetoczyła się przez rynki światowe.

ZAGRANICZNE RYNKI

EUROPA

Interwencja państwowych władz w sektorze bankowym nabrała w tym tygodniu nieprawdopodobnych rozmiarów. Rozpoczęło się od pojedynczych działań poszczególnych krajów, ale szybko jasne stało się, że to nie wystarcza. Wielka Brytania dokapitalizowała osiem największych banków kwotą 50 mld funtów, Islandia objęła kontrolę nad trzema największymi bankami, a belgijski Fortis został przejęty przez francuski BNP Paribas. Później banki centralne podjęły wspólną akcję - o 50 pkt. bazowych koszt pieniądza obniżyły ECB, FED, Bank Anglii, Bank Szwajcarii, a w ślad za nimi podobne kroki podjęły azjatyckie władze. Rynkowe stopy procentowe są jednak w dalszym ciągu kilkakrotnie wyższe, a zwykłe banki komercyjne korzystają wyłącznie ze środków własnych lub państwowych.

USA

W ubiegły piątek Izba Reprezentantów przyjęła zmodyfikowany plan pomocowy przewidujący odkupienie przez państwo "toksycznych" aktywów, które stoją za zaburzeniami płynności na rynku międzybankowym. Nie miało to jednak większego wpływu na decyzje inwestorów z rynku akcji i tydzień rozpoczął się od silnego tąpnięcia. Później było jeszcze gorzej - w piątek o godz. 16 czasu warszawskiego S&P 500 znajdował się o 19 proc. niżej niż przed tygodniem. Powoli kończy się amunicja amerykańskiego nadzoru - okazało się, że niewiele dało zablokowanie krótkiej sprzedaży dającej inwestorom możliwość zarabiania na spadkach, ponad dwukrotne zwiększenie wartości aukcji krótkoterminowych papierów rządowych i nadzwyczajna obniżka stóp procentowych. AIG, który kilka dni temu otrzymał 85 mld USD, zwrócił się z prośbą o kolejne środki niezbędne do kontynuacji bieżących operacji.

AZJA.

Banki centralne Chin, Korei Południowej, Hong Kongu i kilku innych krajów dołączyły do akcji obniżania kosztu pieniądza zainicjowanej przez regulatorów z USA i Europy. Wyjątkiem był Bank Japonii, który wyraził poparcie dla tego posunięcia, ale stóp procentowych nie obniżył, gdyż wówczas sięgnęłyby one 0 proc. Akcje dramatycznie taniały na wszystkich parkietach i wbrew pozorom to rynki wschodzące nie straciły najwięcej, lecz właśnie Japonia. Na rosyjskiej giełdzie w tym tygodniu kilkakrotnie zawieszano obrót akcjami, zarówno z powodu zbyt silnych spadków, jak i zbyt silnych wzrostów.

RYNEK SUROWCÓW

Pierwszy raz od ponad roku cena ropy spadła poniżej 80 USD za baryłkę, a miedź odnotowała w tym tygodniu najsilniejszą przecenę od 20 lat. Światowa gospodarka spowalnia i choć nikogo, kto stąpa twardo po ziemi, takie stwierdzenie już od kilku miesięcy nie powinno dziwić, to dopiero teraz swoje prognozy wzrostu gospodarczego weryfikują renomowane banki i departamenty ekonomiczne międzynarodowych agencji. W połowie listopada spotka się OPEC, który zapowiedział, że będzie obniżał produkcję jeśli cena ropy spadnie poniżej 80 USD, a tak właśnie się stało. Jedyną grupą surowców mających niezłe perspektywy na najbliższe miesiące są metale szlachetne uważane za bezpieczne schronienie dla kapitału na czas poważnych zawirowań. Miedź taniała tak dynamicznie, że giełda metalowa w Szanghaju trzykrotnie zawieszała jej notowania.

przygotowanie – Łukasz Wróbel, Emil Szweda, wyniki funduszy na podstawie danych Analizy Online.


Plik w formacie PDF Więcej w formacie PDF [ 142.08Kb ] Plik do pobrania








Inne artykuły z tego działu: Inne artykuły:

Reklama

Notowania

Chcesz otrzymywać nasz newsletter? Wystarczy, że podasz swój adres email



Zobacz newsletter waluty.com.pl

Sonda

Kurs złotówki jest:

Za wysoki
Optymalny
Za niski

Reklama