Reklama
Najnowsze
Surowce: Globalna gorączka złota
Gołębie kontra jastrzębie
Surowce: Korekcyjny wzrost cen ropy
IAR: Sawicki o wspólnej polityce rolnej
EBC wesprze NBP pożyczką w wysokości do 10 miliardów euro
IAR: Kancelaria Premiera - telefony komórkowe
Zmiany w prawie geologicznym i górniczym
KNF: 12 listopada mogło dojść do manipulacji na Giełdzie
Najpopularniejsze
Kolejny dzień słabnie nasza waluta do dolara, euro i franka szwajcarskiego
Jak działają swapy kredytowe, które wywołały kryzys w USA
Tusk o elektrowniach atomowych
Kredyty hipoteczne: SNB obniżył stopy, ale wrócą złote i euro
Analiza wtórnego rynku nieruchomości - październik 2008
Banki podnoszą oprocentowanie wszystkich kredytów, także gotówkowych
Do 10 proc. można zarobić na lokacie, 8 proc. na koncie oszczędnościowym
Rata w złotych nie ulegnie zmianie
Szukaj
Artykuł
"Rachunkowa metoda na podatkowe różnice kursowe"
07.10.2008 15:03 wtorekPrzy rozliczaniu różnic kursowych dla wyniku podatkowego należy rozpoznawać jedynie te różnice kursowe, które powstają na gruncie przepisów o rachunkowości - potwierdza minister finansów w najnowszych interpretacjach. To przełom, który uprości rozliczenia podatkowe.
Marcin Opiłowski , doradca podatkowy, menedżerem w Ernst & Young
ROZMOWA
• Przepisy dotyczące tzw. rachunkowej metody ustalania różnic kursowych (art. 9b ust. 1 pkt 2 ustawy o CIT) obowiązują już blisko dwa lata i w dalszym ciągu są powszechnie krytykowane. Dlaczego?
- Problem z metodą rachunkową wynika z braku precyzji przepisów, a co za tym idzie związany jest z trudnościami interpretacyjnymi przy ich stosowaniu. Przepisy nakazują rozpoznawać dla celów podatkowych ujęte w księgach rachunkowych różnice kursowe z tytułu transakcji walutowych i wynikające z dokonanej wyceny składników aktywów i pasywów wyrażonych w walucie obcej, a także wyceny pozabilansowych pozycji w walutach obcych.
Każde z pojęć zastosowanych w tym uregulowaniu jest nieprecyzyjne, co oznacza, że wykładnia całości przepisu stwarza wiele możliwych interpretacji.
• Które z tych podejść jest słuszne?
- Wszystko zależy od traktowania rachunkowego. Jeżeli bowiem dana wycena prowadzi do rozpoznania różnic kursowych w rozumieniu przepisów o rachunkowości, to te właśnie różnice kursowe należy rozpoznać w wyniku podatkowym. Jeżeli zaś dana transakcja jest instrumentem ściśle walutowym, jak np. FX Forward, ale na gruncie przepisów rachunkowych jej wycena nie generuje różnic kursowych (bo np. księgowana jest na kapitale z aktualizacji wyceny), to na moment wyceny nie należy w ogóle rozpoznawać różnic kursowych. Jest to zbieżne z celem wprowadzenia art. 9b ust. 1 pkt 2 do ustawy o CIT, którym było uproszczenie rozliczeń różnic kursowych i ujednolicenie wyniku finansowego z podatkowym w tym zakresie.
• Rozwiązanie to wydaje się faktycznie bardzo proste, ale czy można je bezpiecznie stosować w praktyce?
- Podejście to zostało potwierdzone w kilku interpretacjach indywidualnych ministra finansów wydanych pod koniec września tego roku. Podatnicy, którym pomagaliśmy przygotować wnioski, powołali się w swoich zapytaniach na wykładnię celowościową przepisów oraz na stanowisko eksperta z zakresu rachunkowości, który określił prawidłowe traktowanie transakcji na gruncie przepisów o rachunkowości. Minister nie kwestionował podejścia przedstawionego przez eksperta i zgodził się, że dla wyniku podatkowego należy rozpoznawać jedynie te różnice kursowe, które powstają na gruncie przepisów o rachunkowości. Dzięki temu wnioskodawca uzyskał pewność co do traktowania podatkowego wycen m.in. instrumentów pochodnych czy pozycji pozabilansowych.
• Czy najnowsze podejście ministra ma szanse na powszechność stosowania?
- Rozwiązanie przedstawione w najnowszych pismach, ze względu na prostotę i łatwość zastosowania, ma duże szanse przyjęcia w szerokim zakresie. Do rozstrzygnięcia pozostanie jedynie określenie prawidłowego traktowania transakcji na gruncie przepisów o rachunkowości, ale tu należy po prostu zasięgnąć opinii eksperta z tej dziedziny.
• Czy w związku z tym metoda rachunkowa, do tej pory unikana przez wielu podatników, może stać się atrakcyjnym i popularnym rozwiązaniem?
- Tak, ale pod jednym warunkiem - każdy podatnik przed podjęciem decyzji o zastosowaniu tej metody powinien zapewnić sobie odpowiedni poziom komfortu związany z uzyskaniem indywidualnej interpretacji ministra finansów, co zajmuje około trzy miesiące. Należy również pamiętać, że przepisy związane z tą metodą kryją inne pułapki. Czasu na to, by podjąć decyzję o rozpoczęciu stosowania tej metody od przyszłego roku, zostało już niewiele, gdyż dla większości podatników termin na zawiadomienie naczelnika urzędu skarbowego o przyjęciu metody rachunkowej upłynie 31 stycznia 2009 r. Warto przed podjęciem tej decyzji dokonać również kalkulacji jej spodziewanego wpływu na wynik podatkowy przez najbliższe trzy lata - bo tyle wynosi minimalny okres stosowania tej metody.
Rozmawiała Ewa Matyszewska
Źródło: Gazeta Prawna
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
Nieruchomości: Jak w 2009 roku będziemy korzystać z nowej ulgi mieszkaniowej2008-11-21 09:29:33Więcej towarów będzie można przywieźć bez akcyzy2008-11-19 21:04:27Nieruchomości: Jak rozliczyć sprzedaż mieszkań i domów kupionych od 2009 roku2008-11-19 14:38:16Podatki: Prezydent Cypru chce wykreślenia państwa z rosyjskiej listy rajów podatkowych2008-11-19 12:37:51Podatki: Jak rozliczyć sprzedaż mieszkania i domu kupionych w latach 2007-20082008-11-18 09:29:52 |
Gołębie kontra jastrzębie2008-11-21 17:44:41Komentarz przed posiedzeniem RPP2008-11-21 17:33:05Raport popołudniowy - waluty świata2008-11-21 15:32:00Komentarz popołudniowy do rynku Złotego2008-11-21 15:14:08EBC wesprze NBP pożyczką w wysokości do 10 miliardów euro2008-11-21 14:58:27 |



