Reklama
Najnowsze
IAR: Giełdy Europy Zachodniej i Polski -spadki
IAR: OPIS Utrudnienia w działaniu dla małych i średnich firm
Świat mierzony indeksami
IAR: popr. Pociągi pospieszne przejęte przez Intercity
IAR: 2 Stocznie - OPZZ
IAR: Medyka-protest trwa
IAR: Stocznie - OPZZ
IAR: UOKiK-sądy polubowne-kampania
Najpopularniejsze
Komu opłaci się w 2009 roku podatek liniowy, a komu skala PIT
Analiza wtórnego rynku nieruchomości - październik 2008
Jak działają swapy kredytowe, które wywołały kryzys w USA
Do 10 proc. można zarobić na lokacie, 8 proc. na koncie oszczędnościowym
Kredyty hipoteczne: SNB obniżył stopy, ale wrócą złote i euro
Tusk o elektrowniach atomowych
Kredyty walutowe: Pociecha dla kredytobiorców
Kredyty walutowe: Kiedy warto zmienić walutę
Szukaj
Artykuł
Czy warto czytać listy dyskusyjne na portalach finansowych
22.08.2008 09:21 piątekDobrym wskaźnikiem giełdowej koniunktury może być poziom optymizmu uczestników internetowych list dyskusyjnych
Na kształtowanie się kursów na giełdzie ma wpływ szereg czynników, o których napisano tysiące książek i analiz. Nawet początkujący inwestorzy próbują uwzględniać w swoich decyzjach sytuację globalną, dane makroekonomiczne, wyniki finansowe notowanych spółek, perspektywy poszczególnych branż itd. Na to nakładają się bardziej lub mniej wyrafinowane metody statystyczne, analiza techniczna czy analizy cykli giełdowych. Wiemy również wszyscy, że ogromny wpływ na koniunkturę ma psychika inwestorów i panujący nastrój na rynku. Bez tego czynnika nie mielibyśmy euforycznych wzrostów w końcowych fazach trendu wzrostowego, panicznych wyprzedaży ani jednodniowych zmian kursów o kilkadziesiąt procent. Od dawna inwestorzy śledzą różnego rodzaju wskaźniki nastroju. Ostatnio przyszło mi na myśl, że takim wskaźnikiem może być poziom optymizmu na listach dyskusyjnych.
Można się również zastanowić, kto pisze komentarze na listach i kto, oprócz rzecz jasna ich uczestników, je czyta? Wydaje się, że nietrudno określić profil uczestnika listy dyskusyjnej. Zapewne zazwyczaj są to ludzie młodzi, inwestorzy aktywni, dokonujący wielu transakcji giełdowych za pośrednictwem internetu, raczej o niezbyt długim stażu giełdowym, chociaż nie brakuje również tych bardziej doświadczonych. Wydaje się, że ta populacja jest na tyle duża i reprezentatywna, że możemy na bazie informacji przeczytanych na listach bez trudu określić nastroje panujące wśród inwestorów indywidualnych. Wystarczy prześledzić historyczne zapisy sprzed roku, by się przekonać, jaka panowała tam euforia, a jak jest dzisiaj czy tym bardziej kilka tygodni temu. Czy oprócz uczestników list dyskusyjnych są one śledzone przez innych uczestników rynku, inwestorów indywidualnych czy zarządzających funduszami? Wydaje się, że chyba w niewielkim stopniu, szczególnie w tej ostatniej grupie. Myślę jednak, że czasami warto tam zajrzeć, żeby poznać opinie uczestników rynku innych niż profesjonalni analitycy i zaobserwować panujące nastroje. Chociażby na zasadzie postępowania zgodnego z zasadą, że na giełdzie większość przeważnie nie ma racji. Jestem bowiem przekonany, że, podobnie jak w ostatnich miesiącach, powszechny optymizm na listach lub całkowite przygnębienie wystąpi blisko istotnych punktów zwrotnych na rynku.
Autor: Marek Mikuć
Źródło: Gazeta Prawna
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
UniCredit grozi kara do miliona złotych?2008-12-01 14:27:11Trudno znaleźć dobrą alternatywę dla inwestycji w akcje2008-12-01 13:21:34GPW: DM Polonia Net rozpoczął działalność operacyjną na GPW2008-12-01 13:15:19GPW: Spadkowy początek miesiąca na światowych giełdach2008-12-01 11:34:55Podsumowanie tygodnia na rynku akcji2008-12-01 08:44:38 |
Podsumowanie dnia na złotym2008-12-01 17:27:10Raport popołudniowy - waluty świata2008-12-01 17:25:01Listopad na globalnych rynkach finansowych – krajobraz po bitwie2008-12-01 17:07:36Świat mierzony indeksami2008-12-01 16:20:39Tydzień na Rynkach Finansowych- giełda, waluty, fundusze inwestycyjne2008-12-01 15:57:45 |



