Reklama
Najnowsze
MFW pomoże walczyć z kryzysem
Gotówka jest królową
Zarabiać można też na spadkach
Zmiany w podatkach od 2009 roku
Publicyści o kryzysie finansowym
Doskonałym zdrowiem cieszą się giełdy trufli we Włoszech
Londyńska prasa o kryzysie islandzkich banków
IAR: Sejm-debata o rolnictwie-Jurgiel
Najpopularniejsze
Kto zyska, a kto straci na budżecie 2009
Dwucyfrowa cena ropy naftowej, w Polsce sytuacja bardziej skomplikowana
Raport z rynku nieruchomości- wrzesień 2008
Początek kryzysu w PZU?
Różnice kursów walutowych przy zaciąganiu i spłacie kredytu sięgają 10 proc.
Rozszerza się kryzys finansowy w Stanach Zjednoczonych
Kolejna odsłona dramatu
TFI stoją nad przepaścią
Szukaj
Artykuł
Kupowanie obcej waluty przed wyjazdem się nie opłaca
06.06.2008 12:50 piątekPowszechność kart bankowych skłania do korzystania z nich za granicą. Jest to rozwiązanie wygodniejsze i bezpieczniejsze niż kupowanie walut przed wyjazdem w kantorze.
Przy dobrym zaplanowaniu wydatków wakacyjnych korzystanie z kart bankowych może okazać się bardziej opłacalne także dla naszego portfela. Oferty banków nadal różnią się pod względem opłat i prowizji za operacje za granicą.
Jeżeli wypoczywamy w Polsce, to sprawa jest dosyć jasna. Wystarczy sprawdzić, czy bank - wydawca naszej karty - umożliwia bezprowizyjną wypłatę tylko ze swoich bankomatów, czy bez dodatkowych opłat można korzystać z niezależnych sieci, które dość szybko się rozrastają (Euronet, Cash4You, eCard). Wypłacając pieniądze z maszyn należących do innych banków, trzeba liczyć się z prowizją - wyrażoną w procentach lub kwotowo. Ważne jest jednak to, że większość banków stosujących procentową prowizję od wypłaty (zwykle 2-4 proc.) określa jednocześnie minimalną kwotę w złotych.
Przy wyjeździe za granicę jest więcej możliwości, bo gotówkę możemy kupić w kantorze, a za granicą możemy wybierać pieniądze z bankomatu lub płacić kartami płatniczymi. Kupowanie walut w Polsce ma niestety wady niekoniecznie wyrażone rachunkiem ekonomicznym. Podróżując z dużą ilością gotówki, trzeba liczyć się z tym, że może ona paść łupem złodziei.
- Więcej zalet ma jednak korzystanie z kart bankowych - mówi Paweł Majtkowski, analityk Expandera.
- Przede wszystkim to bezpieczeństwo, ale przy obecnym trendzie na wzmocnienie złotego wcześniejsze kupowanie walut przed wyjazdem może okazać się nieopłacalne - dodaje.
Kantory sprzedają waluty z odpowiednim tzw. spreadem, czyli różnicą na niekorzyść kupującego względem kursu w NBP. Ale korzystanie z bankomatów też ma wady, w postaci dużo wyższych kosztów niż w kraju. Przede wszystkim prowizje są często wyższe, kwotowo sięgają nawet10 zł. Poza tym banki zarabiają także na spreadzie i są to też niemałe kwoty. Np. 5 czerwca średni kurs sprzedaży w NBP za euro wynosił 3,37 zł, natomiast w bankach wynosił prawie 8 groszy więcej. W przypadku gdy jesteśmy w kraju, gdzie nie ma euro (które jest podstawową walutą rozliczeniową dla kart bankowych), a nasz bank nie prowadzi sprzedaży tych walut (np. w popularnych wśród Polaków Turcji, Tunezji), kwota zostanie przeliczona najpierw na euro przy użyciu stawek ustalonych przez Visę lub MasterCard, a potem z euro na złote już po stawkach wymiany walut określonych przez nasz bank. W przypadku operacji bezgotówkowych też należy liczyć się z tym, że kwota takiej operacji wyrażona w euro będzie przeliczona według kursu sprzedaży na dany dzień.
Karty bankowe za granicą są i tak lepszym rozwiązaniem niż kupowanie walut przed wyjazdem. Oczywiście, o ile jedziemy w miejsce, gdzie będzie infrastruktura bankowa choćby w stanie umożliwiającym korzystanie z kart (bankomaty, terminale POS). Uwzględniając koszty spreadu przy transakcjach bezgotówkowych nieraz bardziej będzie opłacało się wziąć większą kwotę w bankomacie (szczególnie jeżeli nie zapłacimy prowizji, a tylko poniesiemy koszty spreadu) niż płacić kilkakrotnie kartą w sklepach czy punktach usługowych. Pozornie atrakcyjna oferta może kryć pewne pułapki. Teoretycznie oferta mBanku wydaje się nie do przebicia (wypłaty za granicą bez prowizji we wszystkich bankomatach), ale bank pobiera 2 proc. wartości transakcji od przewalutowania, gdy transakcja była przeprowadzona w innej niż euro walucie.
Autor: Mirek Kuk
Źródło: Gazeta Prawna
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
Gotówka jest królową2008-10-11 21:15:52Doskonałym zdrowiem cieszą się giełdy trufli we Włoszech2008-10-11 12:04:11Inwestor rewizję powodów strat powinien zawsze zaczynać od siebie2008-10-10 16:57:16"Czarny piątek" dla inwestorów na warszawskiej giełdzie2008-10-10 16:54:09Jeden z największych w historii spadków notowań2008-10-10 16:40:29 |
MFW pomoże walczyć z kryzysem2008-10-11 23:33:23Gotówka jest królową2008-10-11 21:15:52Zarabiać można też na spadkach2008-10-11 21:12:27Zmiany w podatkach od 2009 roku2008-10-11 21:02:19Publicyści o kryzysie finansowym2008-10-11 12:17:51 |



