Reklama
Najnowsze
Podsumowanie dnia na złotym
Raport popołudniowy - waluty świata
Waluty: EURUSD pod presją słabych danych makro
Listopad na globalnych rynkach finansowych – krajobraz po bitwie
Waluty: Złoty znacznie stracił na wartości
Waluty: Inwestorzy ponownie w złych nastrojach
Waluty: Słabe dane z USA bez wpływu na EUR/USD
Waluty: Polski złoty czeka na decyzję ECB
Najpopularniejsze
Rynek walutowy wciąż pod wpływem sytuacji na światowych parkietach
Waluty: Czarny grudzień?
Poranny raport walutowy
Podsumowanie dnia na złotym
Waluty: Pogorszenie sentymentu
PKB za III kwartał wciąż jest dobrze? Nie do końca
Waluty: Analiza tygodniowa
GPW: Czy wszystko co złe jest zdyskontowane?
Szukaj
Artykuł
FMCM: Eurodolar znowu wyżej (raport miesięczny – maj)
03.06.2008 09:52 wtorekPoczątek minionego miesiąca upłynął pod znakiem kontynuacji umacniania się waluty amerykańskiej w stosunku do euro. Opublikowane zostały lepsze od oczekiwań dane o wskaźniku ISM dla sektora produkcyjnego, który za kwiecień wyniósł 48,6 pkt. Inwestorzy spodziewali się spadku do poziomu 48 pkt., zatem była to pozytywna informacja. Jednak nie należy zapominać, iż wartość poniżej 50 pkt. sugeruje regresję w biznesie. Ponadto na rynek napłynęła informacja o wyższym od oczekiwań, ale co ważniejsze przekraczającym wartość 50 pkt., wskaźniku ISM dla sektora usług, który wyniósł 52 pkt w porównaniu do poprzedniej wartości 49,6 pkt. Widać zatem, że sektor produkcji radzi sobie gorzej od usługowego, który ponownie się rozwija.
Dodatkowymi impulsami do zakupu dolara były pozytywne informacje z amerykańskiego rynku pracy (w sektorze pozarolniczym ubyło jedynie 20 tyś. miejsc pracy, podczas gdy rynek oczekiwał ich spadku o 80 tyś.), a także z rynku nieruchomości, na którym od dłuższego czasu panuje kryzys (liczba nowo rozpoczętych budów wzrosła do 1,03 miliona, a liczba wydanych pozwoleń na budowę wzrosła do 980 tyś.).
Majowe dane o sprzedaży detalicznej okazały się niejednoznaczne. Jej wartość bazowa w ujęciu miesięcznym wzrosła, podczas gdy wskaźnik szerszy pozostał na niezmienionym poziomie. Jednocześnie narastały obawy związane z poziomem cen w Stanach Zjednoczonych. Cykl znacznych obniżek stóp procentowych sprowadził stopy do poziomu 2,00% i analitycy zaczęli się martwić nie tylko o wzrost gospodarczy, ale również o inflację.
W połowie maja obawy te zostały rozwiane, gdyż opublikowany wskaźnik CPI okazał się mniejszy od oczekiwań i wyniósł 0,2%. Niższa od oczekiwań okazała się również inflacja producentów PPI. Wyniosła ona zaledwie 0,2% w porównaniu do 1,1% w poprzednim miesiącu. Pozostaje zatem otwartą kwestia przyszłego poziomu stóp procentowych.
Indeks klimatu gospodarczego w Stanie Nowy Jork okazał się dużo gorszy od oczekiwań. Spadł do poziomu -3,2 pkt, podczas gdy prognozy wynosiły 0,1 pkt. Oznacza to, że przedsiębiorcy nadal nie są przekonani, że kryzys w USA już minął i dlatego nadal niekorzystnie oceniają warunki prowadzenia biznesu. Potwierdza to spadek produkcji przemysłowej, która zmalała w maju o 0,7%.
Europa
W minionym miesiącu największe pozytywne niespodzianki pojawiły się w postaci lepszych od prognoz danych z Niemiec. Pierwszą publikacją, która poprawiła nastroje europejskich inwestorów były dane wstępne o tempie wzrostu PKB w Niemczech, który miał wynieść 1,5% (rynek spodziewał się dynamiki na poziomie 0,5%). Również dane z Francji okazały się nieznacznie lepsze, gdyż tempo wzrostu PKB w tym kraju miało wynieść 0,7%. Inną korzystną publikacją były zaskakujące dane o wartości indeksu klimatu biznesu IFO. Jego wartość wzrosła do poziomu 103,5 pkt, mimo że oczekiwania wskazywały na wartość 102,1 pkt. Była to bardzo pozytywne wiadomości, ponieważ wskazują na fakt, iż gospodarki Strefy Euro, mimo kryzysu w Stanach Zjednoczonych, mają się całkiem dobrze.
Jednak w drugiej połowie miesiąca zaczęły napływać gorsze dane. Sprzedaż detaliczna spadła o 0,4%, jednocześnie okazało się, że zamówienia przemysłowe w Niemczech spadły o 0,6%.
W Europie również zaczęto obawiać się o inflację, gdy opublikowano dane o PPI w Niemczech, która wyniosła 1,1% przy spodziewanej wartości 0,5%. Z kolei inflacja CPI w Niemczech wyniosła 0,6%. Wskaźnik PPI dla całej Strefy Euro w skali m/m wzrósł do 0,7%, a wartość z poprzedniego miesiąca została zrewidowana w górę również do poziomu 0,7%.
Do tego odnotowaliśmy dużo gorszy od oczekiwań indeks zaufania inwestorów ZEW, który spadł w maju do poziomu -41,4 pkt.
Zatem jak widać dane z największej gospodarki europejskiej są mieszane. Z jednej strony mamy silny wzrost gospodarczy i rosnący indeks klimatu gospodarczego, z drugiej zaś obawy inflacyjne i spadek zaufania inwestorów. Ciężko jest więc określić, czy amerykański kryzys przeniósł się już na dobre do Europy, czy jednak Strefie Euro uda się przed nim obronić.
Kurs EUR/USD spadł do poziomu 1,5280, gdzie znalazł mocne wsparcie. Następnie w ciągu kilkunastu dni obserwowaliśmy wahania w zakresie 1,54 – 1,5560, skąd ostatecznie nastąpiło wybicie w okolice 1,58, a następnie powrót do 1,55.
Polska
Dla polskiej gospodarki maj był miesiącem publikacji pozytywnych publikacji makroekonomicznych. Przede wszystkim tempo PKB w pierwszym kwartale wyniosło 6,1%. Analitycy spodziewali się, że będzie to 5,8%. Było to miłe zaskoczenie, gdyż ostatnie podwyżki stóp procentowych mogły negatywnie wpłynąć na dynamikę produktu krajowego.
Podwyżki stóp miały na celu zapobieżenie nadmiernemu wzrostowi inflacji. W połowie maja opublikowano wielkość inflacji CPI, która wyniosła 4%, a nie jak się spodziewano 4,1%. Z kolei inflacja PPI wyniosła 2,5%. Zatem jak dotąd Rada Polityki Pieniężnej spełnia swoją rolę i kontroluje poziom cen. Na ostatnim posiedzeniu RPP ponownie pozostawiła stopy na niezmienionym poziomie. Jednak przesłanki do kolejnej podwyżki nadal pozostają mocne: wielkość przeciętnego wynagrodzenia wzrosła o 12,6%, czyli jeszcze szybciej niż oczekiwano, a dynamika produkcji przemysłowej wyniosła 14,9% w porównaniu do 0,9% w miesiącu poprzednim. Czyli mamy do czynienia z powrotem do wysokiego tempa wzrostu, a nie trwałą zmianą trendu. Z kolei pod koniec maja podano, że sprzedaż detaliczna wzrosła o 17,6% (oczekiwano wzrostu o 19,1%). Analitycy są przekonani, że podczas czerwcowego posiedzenia RPP podniesie stopy do poziomu 6%, a inwestorzy dyskontują ten fakt w cenie złotówki.
W połowie maja na kursie EUR/PLN mieliśmy do czynienia z przełamaniem poziomu 3,40 i osiąganiem nowych minimów w okolicach 3,3750. Później obserwowaliśmy powrót ponad 3,40 i test oporu na poziomie 3,42. Stąd kurs powrócił niżej i obecnie znajduje się w okolicach nowego minimum, czyli 3,3650. Kurs USD/PLN utrzymał się poniżej 2,20. Inwestorzy ponownie wyprzedawali dolara, którego cena w pewnym momencie spadła do poziomu 2,14 złotego. Pod koniec miesiąca kurs zawrócił i obecnie znajdujemy się w okolicach 2,1750.
Dariusz Pilich
www.fmcm.pl
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
Listopad na globalnych rynkach finansowych – krajobraz po bitwie2008-12-01 17:07:36Waluty: Listopad pod znakiem osłabienia złotego2008-12-01 15:53:07 |
|



